"w sierpniu 1948 roku..."

IP: *.acn.pl / 10.132.128.* 25.08.02, 13:45
dokładny cytat ze strony nr.487 "Mikrokosmosu" Normana Daviesa i Rogera
Moorhouse'a polskie wydanie Wydawnictwa Znak Kraków 2002
Drugi akapit z góry:
".W sierpniu 1948 roku Gomułka i jego sojusznicy zostali oskarżeni o
odchylenie prawicowo-nacjonalistyczne - dlatego on sam (Gomułka
-przyp.autora) nie mógł być obecny na Wystawie Ziem Odzyskanych"

Gomułka był osobiście na terenie WZO dnia 10 sierpnia 1948 roku - wszystkim z
poczty załączyłem zdjęcie
"noł koments"
pozdrawiam
bonczek
    • Gość: kirkol Re: Bonczek.... IP: *.magma-net.pl 25.08.02, 16:47
      daj im popisac , wszak z tego zyja , moze nawet nie byle jak ale zyja.Mamy nowe
      czasy wiec i czas na nowa historie , stara jak sie okazalo nie jednym nie byla
      do smaku wiec sobie zmieniaja by przypasowac inne szczegoly z dziejow
      pozdro
      • Gość: bonk ja wszystko rozumiem IP: *.acn.pl / 10.132.128.* 25.08.02, 17:02
        tylko czemu z taką fetą reklamuje sie ksiązkę tak kardynalnie niechlujną
        historycznie? Właśnie tego typu błędy a jest ich więcej kładą na łopatki całe
        to "dzieło".Można interpretować, nie znać nazw po polsku bądź pisać je z błędem
        (a tego jest dużo) ale na miły Bóg nie wolno pisac nieprawdy.
        Pozdrawiam i raz jeszcze polecam Historię Wrocławia w III tomach oraz Wrocław
        Dziedzictwo Wieków.Co prawda ksiązki po wielokroć lepsze od Mikrokosmosu ale
        niestety napisane przez "naszych", którzy nie zostali honorowymi obywatelami...
        bonczek
        • Gość: Yani Re: ja wszystko rozumiem IP: *.proxy.aol.com 25.08.02, 17:39
          Gość portalu: bonk napisał(a):

          > tylko czemu z taką fetą reklamuje sie ksiązkę tak kardynalnie niechlujną
          > historycznie?

          Ciekawi mnie jaki sukces odniosla jego ksiazka o Wroclawiu w niepolsko
          jezycznych wydaniach. O ile zwiekszyla sie ilosc zagranicznych turystow dzieki
          tej ksiazce. Warto by tez wiedziec, gdzie ten honorowy obywatel i wyjatkowy
          milosnik Wroclawia spedza urlopy z rodzina i swoimi przyjaciolmi. Moze ktos
          wie.
          • Gość: bonczek nie sam autor ale... IP: *.acn.pl / 10.132.128.* 25.08.02, 18:29
            >
            > Ciekawi mnie jaki sukces odniosla jego ksiazka o Wroclawiu w niepolsko
            > jezycznych wydaniach. O ile zwiekszyla sie ilosc zagranicznych turystow
            dzieki
            > tej ksiazce. Warto by tez wiedziec, gdzie ten honorowy obywatel i wyjatkowy
            > milosnik Wroclawia spedza urlopy z rodzina i swoimi przyjaciolmi. Moze ktos
            > wie.
            Nie chodzi mi o osobę autora do której odnosze się z najwyższym szacunkiem jako
            historyka i znawcę przedmiotu.Co więcej nie roszczę sobie wielkich pretensji do
            błedów zawartych w jego ksiązce bo co by o niej nie mówić jest jakąś nowośćią
            jeśli chodzi o podejście do tematu formę i styl przedstawienia historii
            Wrocławia.Przeraża mnie natomiast i to w dosłownym słowa znaczeniu ten cały
            rwetes wokół jego osoby i tej ksiązki.Spontaniczne wytryski wazeliny i
            włazidupstwo władz miejskich i mediów.Tego nie rozumiem.Co więcej na dzień
            dobry reklamujące plakaty ową ksiązkę były porażką na maxa bo nie wiedzieć
            czemu pokazywały Napoleona Bonnaparte, który z Wrocławiem/Breslau nie miał nic
            wspólnego.W 1807 roku Wrocław zdobył Hieronim Bonnaparte a nie sam wielki
            Napoleon...ale to już inna historia.
            Przypadek Daviesa nie jest odosobniony.najbardziej upokarzające ostatnio było
            chyba to ,że dla promocji Wrocławia w Paryżu - słynne śpiewanie na Rynku i
            promocja miasta dla Expo - organizowane było przez artystów z Warszawy tak
            jakby Wrocław swoich nie miał..dziwią mnie takie posunięcia władz miejskich...
            pozdrawiam
            bonczek
            • Gość: Yani Re: nie sam autor ale... IP: *.proxy.aol.com 25.08.02, 18:46
              Gość portalu: bonczek napisał(a):

              >Przeraża mnie natomiast i to w dosłownym słowa znaczeniu ten cały
              > rwetes wokół jego osoby i tej ksiązki.Spontaniczne wytryski wazeliny i
              > włazidupstwo władz miejskich i mediów.Tego nie rozumiem.

              Dokladnie to mialem na mysli.
              Pozdr.
              • Gość: lem ad vocem IP: *.um.wroc.pl 26.08.02, 09:49
                po pierwsze to całe halo [promocje, programy, wywiady] robione jest wokol
                ksiazki a nie wokol autora. czemu?
                ano z prostej przyczyny - duza sprzedaz tej ksiazki jest rownoznaczna z
                promocja miasta w kraju i zagranicy.

                po drugie, zgadzajac sie z tym co piszecie o bledach w ksiazce i wcale ich nie
                usprawiedliwiajac, a takze doceniajac III tomowa historie wroclawia napisana
                przez wroclawskich naukowcow, chcial bym zwrocic wasza uwage na fakt ze gdyby
                autorem ksiazki zoatsal prof. m. czaplinski, albo prof. t kulak, to te nazwiska
                nikomu nic by nie powiedzialy... nazwisko DAVIES jest bardziej medialne, i
                latwiej identyfikowalne zarowno w kraju jak i zagranica

                po trzecie samo ukazanie sie ksiazki w trzech jezykach zmusza najwieksze
                zachodnie biblioteki do jej zakupu, a to plus nazwisko autora moze zapewnic
                miastu jakas popularnosc.

                • Gość: bonk Re: ad vocem IP: *.dhl.com / 10.85.101.* 26.08.02, 11:13
                  masz rację ale to tylko świadczy o naszej bezsilności i braku własnych mozliwości..więc kiedy po nie
                  sięgniemy , po nasze wzorce i autorytety?
                  • Gość: lem Re: ad vocem IP: *.um.wroc.pl 26.08.02, 12:34
                    Gość portalu: bonk napisał(a):

                    > masz rację ale to tylko świadczy o naszej bezsilności i braku własnych
                    mozliwości..

                    BZDURA!!! o jakiej bezsilności???!!! czy braku własnych możliwości!!!!
                    nikt nie krytykuje książki o wrocławiu autorstwa wrocławskich naukowców. ona
                    powstała i wszyscy sie z tego ciesza. jest to praca naukowa, poswiecona
                    historii miasta.
                    praca DAVIESA, nie jest praca naukowa tylko poularno naukowa rozprawa napisana
                    w celu promocji miasta i okolic!!! to taka swoista reklama miasta. i tylko tak
                    mozna ja traktowac. ja ma si elatwo i przyjemnie czytac w wolnym czasie. jej
                    jezyk ma byc dostepny i nie nuzacy zadnego z czytelnikow.
                    i tyle.
                    zadnej dodatkowej ideologii.
                    a czemu napisal ja davies a nie nasi rodzimi naukowcy? pisalem juz wyzej, ale
                    jeszcze raz powtorze:
                    dlatego ze ich nazwiska nie sa znane. identyfikuja ich tylko nieliczni.

                    ot cala tajemnioca promowania daviesa i jego ksiazki.

                    • Gość: bonk Re: ad vocem IP: *.dhl.com / 10.85.101.* 26.08.02, 13:34
                      Gość portalu: lem napisał(a):

                      > Gość portalu: bonk napisał(a):
                      >
                      > > masz rację ale to tylko świadczy o naszej bezsilności i braku własnych
                      > mozliwości..
                      >
                      > BZDURA!!! o jakiej bezsilności???!!! czy braku własnych możliwości!!!!
                      > no nie zaprzeczysz , że nie wykreowaliśmy takiej postaci we Wrocku, która mogłaby równie dobrze
                      zastąpić Daviesa w promowaniu miasta innymi słowy byłaby znana w "szerokim świecie" a pochodziła
                      bezpośrednio od nas z Wrocławia.Z tego co wiem w swej powojennej historii miasto miało wybitne i
                      znane za granicą postacie, ba są takie do dziś lecz z ich usług podobnie jak z ową "piosenka na rynku"
                      się nie korzysta.....dlaczego ?
                      bonk
                      • Gość: lem Re: ad vocem IP: *.um.wroc.pl 26.08.02, 13:43
                        jakieś nazwiska????




                        > Z tego co wiem w swej powojennej historii miast
                        > o miało wybitne i znane za granicą postacie, ba są takie do dziś lecz z ich
                        > usług podobnie jak z ową "piosenka na rynku"
                        > się nie korzysta.....dlaczego ?
                        > bonk
                        • Gość: bonk Re: ad vocem IP: *.dhl.com / 10.85.101.* 26.08.02, 14:53
                          Gość portalu: lem napisał(a):

                          > jakieś nazwiska????
                          nie zartuj,,...
                          klepnij w wyszukiwarce zagranicznej np. karola jońcę a wyniki maszzporównywalne z daviesem....
                          "spór " nasz tak naprawdę zakończy się w grudniu..po decyzji przyznającej expo i w tej mierze chyba oboje sie
                          zgadzamy co do naszych życzeń - Wrocław!
                          pozdrawiam

                          • Gość: Yani Re: ad vocem IP: *.proxy.aol.com 26.08.02, 15:47
                            Jeszcze raz chce ponowic moje pytanie. Jakie sa rezultaty promocji tej ksiazki
                            za granica? Moze w Polsce nazwisko Davis ma jakas magie ale watpie zeby zwykly
                            czytelnik-turysta w EU duzo o nim wiedzial tym bardziej, ze jest to ksiazka
                            popularna i skierowana do szerokiej masy czytelnikow. Dlatego dziwne jest, ze
                            zostal uznany za honorowego mieszkanca po napisaniu tej ksiazki i to
                            niechlujnie, jak zauwazyl baczek, troche to prowincjonalne. Setki europejskich
                            miast jest opisywana w ksiazkach i nikt nie honoruje ich autorow w ten sposob.
                            • Gość: bonk nieukrywam IP: *.dhl.com / 10.85.101.* 26.08.02, 16:09
                              być może jestem w błędzie ale nieukrywam, że posiadam parę osób z najbliższej rodziny tak w Niemczech jak i w
                              innych częsciach odległej np Australii.Zabrzmi to sarkastycznie ale po za jednym kuzynem w GB nikt się Daviesem nie
                              podnieca natomiast wiekszość z nich ma Dzienniki Peikerta - spisane przez Jońce ( w kilku językach) a ukazujące
                              historię upadku Breslau.Nie neguję reklamy miasta i jestem jak najbardziej za , popieram również książkę Daviesa mimo
                              iż jest nafaszerowana "niescisłościami" ( kolejny to żródło i data powstania słynnej mapy Veyhnera i Vberusa), nie
                              widzę jednak powodu by tak akurat tym się upajać i nie próbowac promocji czegoś sticte Wrocławskiego.
                              pozdrawiam
                              bonk
                              • Gość: lem to juz ostatni raz. obiecuje :) IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 26.08.02, 21:28
                                no to ja znowu bede obstawal przy swoim jak jakis osiol uparty :)

                                polecam wyjazd do zachodniej jednostki naukowej o randze uniwersytetu, i
                                polecam tam zadac pytanie jakiemus profesorowi, albo innemu pracownikowi owej
                                instytucji czy wie kto zas jonca albo inny czaplinski czy chociazby
                                baszkiewicz. efekt murowany: jesli uda mu sie powtorzyc nazwisko to bedzie
                                dobrze :)
                                ironizuje, jasne, ale wieksze szanse byly na to ze ksiazka firmowana przez
                                daviesa sie sprzeda za granica niz jakiegokolwiek polskiego [wroclawskiego]
                                naukowca.
                                i nie mozna porownywac tego do pamietnika peinkerta [ktory podejzewam ze znany
                                jest dzieki swojemu przedmiotowi i charakterowi a nie osobie opracowujacej go]

                                ja nie dam sobie glowy obciac ze taki typ promocji zadziala i wroclaw stanie
                                sie nagle konkurencja dla pragi czy krakowa. jest to malo realne. ale nie
                                zmienia to faktu ze jestesmy jednym z niewielu miast posiadajacych TAKA
                                monografie.

                                a co do pozostalych spraw zwiazanych z zaszczytami spadajacymi na daviesa, to
                                wypowiadac sie nie bede.

                                • Gość: bonczek mam nadzieję IP: *.pl 26.08.02, 21:36
                                  Gość portalu: lem napisał(a):



                                  > ja nie dam sobie glowy obciac ze taki typ promocji zadziala i wroclaw stanie
                                  > sie nagle konkurencja dla pragi czy krakowa. jest to malo realne. ale nie
                                  > zmienia to faktu ze jestesmy jednym z niewielu miast posiadajacych TAKA
                                  > monografie.
                                  > ależ ja wcale z tym faktem nie polemizuje ..twierdze jedynie że wrocek nie był w stanie wypromować po wojnie
                                  takich sław jak przed wojną i to nie z ich braku ale dziwnej polityki o której wczesniej wspomniałem /casus piosenki z
                                  rynku/
                                  > a co do pozostalych spraw zwiazanych z zaszczytami spadajacymi na daviesa, to
                                  > wypowiadac sie nie bede.
                                  >
                                  a szkoda bo interesuje mnie twoje zdanie w tym temacie a dokładnie zachowań przedstawicieli władz mieujskich co o
                                  tym sądzisz.
                                  ps. w sobotę o 18 pod iglica jest spotkanie niektórych wspólnych znajomych jeśli masz ochotę zapraszam serdecznie
                                  , wszystko jest na żywioł więc co i jak nie wiem
                                  bonczek
Pełna wersja