Gazeto Wyborcza opamiętaj się!

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.05, 10:05
Cytaty z Wieży Ciśnień, dodatku do GW:
"Le parkour, ekstremalny sport rodem z Francji, podbija Wrocław. W tym
sporcie nie ma miejsca na wątpliwości. Wiara w to, że sie uda to podstawa.
Nieważne, czy skaczesz między dachami, czy tylko szybujesz z murku na murek,
nie możesz się zawahać. Chwila zwatpienia może kosztować życie - mówią
parkourowcy.I śódtytuły: Najtrudniej pokonać strach, Uwierzyć, że sie uda,
Współcześni samurajowie, W pięknym stylu przez miasto.
Cały tekst jest gloryfikacją ekstremalnego sportu ulicznego, szalenie
niebezpiecznego, bez słowa komentarza od redakcji, po prostu propagowanie i
reklama czegoś, przy czym skejt park to kaszka z mleczkiem. Do tego ładne
zdjęcia. Pisze się o tym sport a cudzysłów sie gdzieś zagubił.Jakiś czas temu
zabił się we Wrocławiu chłopak skacząc z jednego dachu na drugi. Może warto
było o tym wspomnieć.
    • wielki_czarownik Ulica wąska 20.08.05, 10:30
      Mówisz zapewne o wypadku na ulicy Wąskiej. Dowiedz się kto i w jakim stanie skakał i co on miał wspólnego z parkourem a później się ośmieszaj.
      • Gość: Z lamusa Re: Ulica wąska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.05, 11:07
        Ja obawiam sie o tych młodych ludzi, którzy ten sport uprawiają i o innych,
        którzy po przeczytaniu tekstu w Wyborczej uznają, że takiego czegoś jeszcze nie
        próbowali a jest to prosta droga do zostania samurajem. Zwłaszcza małolaty albo
        osoby lubiące wypić i poszaleć. Myślę,że młodym ludziom warto wytłumaczyć, że
        bywaja w życiu sensowniejsze powody aby narażać zdrowie i życie. Chętnie
        przczytam mądry tekst, mówiacy o tym, co powoduje młodymi ludźmi, że
        takie "sporty" stają się popularne.
        • wielki_czarownik Czego się obawiasz? 20.08.05, 11:18
          To ich życie i sami decydują co z nim zrobić. Sport ten jest bezpieczny dla osób postronnych a uczestnicy wiedzą na co się decydują. Niech biegają i skaczą. Ich życie, ich sprawa a nam nic do tego.
          Niestety tutaj widzę usilną chęć ingerencji w ludzkie zachowania na zasadzie "Ja/państwo/partia (niepotrzebne skreślić) lepiej wiem co dla was dobre".
          Może przestańmy się wtrącać w cudze życie i na siłę przymuszać do naszych rozrywek? Nie każdego pasjonuje gra w szachy czy też rzucanie ringo.
          • Gość: Z lamusa Re: Czego się obawiasz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.05, 11:23
            Ja się nie wtrącam w cudze życie, tylko w teksty Wyborczej.
          • Gość: sts-933 Re: Czego się obawiasz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.05, 13:52
            Jeżeli byłoby rzeczywiście tak jak piszesz,że to sprawa tego kto skacze na
            główkę bez sprawdzenia czy nie złamie kręgosłupa, to ja się w pełni zgadzam.
            Ale jeżeli -jak jest dotychczas- ja i inni musimy ponosić koszty leczenia i
            utrzymania kaleki ( z własnego wyboru!)do końca życia,to ja protestuję, a i Ty
            jak mniemam też bez entuzjazmu przyjmiesz narzuconą rolę sponsora.
            Swięte oburzenie jest godne pochwały pod warunkiem, że się wie co się mówi,a
            nie wtedy gdy się mówi co się wie.
Pełna wersja