Kolejny przykład niesamowitej głupoty rowerzystów.

IP: *.kom / *.kom-net.pl 22.08.05, 21:33
Wracając wczoraj wieczorem (przed 21) od strony południowej na 4-pasmówce przy
wjeździe do Wrocławia (konkretnie na wiadukcie nad autostradą) zaobserwowałem
taką oto scenkę: w rządku jedzie sobie na rowerach rodzinka - z przodu tatuś
dysponujący jakimś ledwie widocznym migającym światełkiem a za nim kilkoro
dzieci w wieku około 10-14 lat. Wszystkie rowerki dzieci (wyprawę zamykał
najmłodszy, na oko 10 latek) nie miały zamontowanych ŻADNYCH świateł. Na
drodze ruch był duży (wiadomo - powroty z weekendu), ciemno zrobiło się już w
zasadzie całkowicie, a rodzina-kamikaze beztrosko zdążała w stronę miasta
prawym pasem, omijana często o mały włos przez samochody, których kierowcy
zauważali ich w ostatniej chwili przez co wjeżdżali częściowo na lewy pas,
powodując niezłe zamieszanie i chaos. Co trzeba mieć zamiast mózgu żeby robić
coś takiego?
    • Gość: CatEYE Re: Kolejny przykład niesamowitej głupoty rowerzy IP: *.ip.nd.e-wro.net.pl 22.08.05, 21:44
      qwazar: Co trzeba mieć zamiast mózgu żeby robić
      coś takiego?
      Polacy mają ogronmą pasję do sportów ekstremalnych. Jezda na rowerze po zmroku
      bez świateł to jest nasza ekstremalna dyscyplina narodowa. Przytoczona przez
      pana wersja z dziećmi no to już ultra hardcore dla fetyszystów.
      • Gość: tata Re: Kolejny przykład niesamowitej głupoty rowerzy IP: *.wroclaw.mm.pl 22.08.05, 21:47
        A może chciał sie pozbyć swej progenitury cudzymi rekoma? Czasy teraz ciężkie,
        a wychowanie dzieci kosztuje.
    • kasia_rowerowa Przykład niesamowitej głupoty kierowców 22.08.05, 22:04
      Gość portalu: qwazar napisał(a):

      > Co trzeba mieć zamiast mózgu żeby robić
      > coś takiego?

      E, cóż to jest wobec kilkuset tysięcy samochodów złomów kupionych za cenę
      przyzwoitego roweru, które jeżdżą po polskich drogach? Co trzeba mieć zamiast
      mózgu, żeby jeździć czymś takim?
      Dziś wstrętnie czerwony golf model z lat 80. z przegniłymi bokami z trudem
      zahamował na Karkonoskiej, gdy ja jechałam na zielonym świetle...

      Więc możemy sobie takie historyjki opowiadać. Na kierowców i na rowerzystów. I
      nic z tego nie wynika.
      Oczywiście opisanych przez qwazara rowerzystów nie bronię.

      Pzdr
      kasia_rowerowa




      • Gość: Kokeeno Re: Przykład niesamowitej głupoty kierowców IP: *.crowley.pl 23.08.05, 08:31
        Głupotę trzeba piętnować w każdej postaci. Zarówno rowerzystów samobójców, jak
        i kierowców morderców (potencjalnych oczywiście)...

        Wczorajsze dwa przykłady.

        Jadę na lewym pasie, który jest przeznaczony do jazdy prosto i skrętu w prawo
        (skręcam w prawo, mam zielone światło, na wprost jest czerwone światło). Przede
        mną (za pasami) stoi autobus czekający na wolną drogę na wprost, ja stoję kilka
        metrów za autobusem czekając na jego przejazd. Autobus rusza, ja ruszam, nagle
        z prawej strony mojego pasa wyskakuje mi rowerzysta i JEDZIE PROSTO zajeżdżając
        mi drogę (w przypadku zderzenia nie miałby żadnych szans, ale od w sumie
        niegroźnej kolizji wszystkich, bez wyjątku, rowerzystów wolę jednak traktować
        jako potencjalnych samobójców)...

        Drugi przypadek - wyprzedzanie przez rowerzystę z prawej strony, na prawym
        pasie. Ludzie - przecież was nie widać - sami się narażacie przez własną
        głupotę na śmierć!!! KRD zakazuje takiego wyprzedzania (i słusznie)... Nie
        szkoda wam życia?

        Pozdrawiam (zarówno kierowców, jak i rowerzystów)
      • Gość: Paweł Z. Re: Przykład niesamowitej głupoty kierowców IP: *.kom / *.kom-net.pl 30.08.05, 18:58
        Droga Kasiu, od pewnego czasu obserwuje Twoje zmagania z tym forum. Hmmm, jak
        by to powiedzieć nie wygląda to dobrze. Twój sposób argumentacji z osobami
        krytykującymi głupio zachowujących się na jezdni rowerzystów polega na tym, że
        ni z gruszki, ni z pietruszki opisujesz nieprawidłowe zachowania kierowców. Co
        ma piernik do wiatraka?
        To tak, jakby ktoś krytykował Adolfa Hitlera za jego zbrodnie, a ktoś inny na
        taką krytykę odpowiadał mu, że to sianie nienawiści do Niemców, a przecież
        Stalin nie był Niemcem, a też był zbrodniarzem.
        Twoja obrona rowerzystów nieprawidłowo zachowujących się na jezdni jest tak
        głupia, że - wybacz - ktoś mógłby wyciągnąć być może niewłaściwe wnioski na
        temat Twojej inteligencji.
    • piast9 Re: Kolejny przykład niesamowitej głupoty rowerzy 22.08.05, 22:11
      Pewnie że to jest straszna głupota i nieodpowiedzialność z ich strony. Na ich
      miejscu, jadąc rowerem, nawet z mnóstwem super-świateł albo w środku dnia,
      jechałbym inną trasą.

      Tyle że moim zdaniem nie ma się co podniecać. Przykładów na głupotę i
      nieodpowiedzialność kierowców samochodów można codziennie podawać jeszcze więcej.
      • the_sound_of_silence Re: Kolejny przykład niesamowitej głupoty rowerzy 23.08.05, 02:04
        > Tyle że moim zdaniem nie ma się co podniecać. Przykładów na głupotę i
        > nieodpowiedzialność kierowców samochodów można codziennie podawać jeszcze więce
        > j.

        Nie, nie ;) jestem pewna, że bilans przewinień i nieużywania mózgu, a ...(hmmm,
        no właśnie, czego?!) wskazałby równowagę po obu stronach.
        Coraz częściej dochodzę do wniosku, że wynika to wszystko z niedoedukowania,
        podobnie jak wciąż wzrastająca ilość nieletnich matek.
        • holyfido Re: Kolejny przykład niesamowitej głupoty rowerzy 23.08.05, 08:58
          Pomiedzy rowerzystami a kierowcami samochodów jest podstawowa roznica.
          Ci drudzy musza przejsc obowiazkowe szkolenie teoretyczne i praktyczne.
          Rowerzystom wystarczy, ze maja skonczone 18 lat. Takie rozwiazanie musi
          skutkowac dziesiatkami nieumiejacych zachowac sie na drodze rowerzystow.

          holy.
          • kasia_rowerowa Re: Kolejny przykład niesamowitej głupoty rowerzy 23.08.05, 09:29
            Z tych przesłanek, które raczyłeś przytoczyć, wynika jedno: większość kierowców
            jest bardzo odporna na wiedzę, chyba że nie uczą na kursie, że nie można się
            zatrzymywać na przejazdach, w tym rowerowym, że nie można parkować na ścieżce
            dla rowerów, że nie można przejeżdżać linii ciągłej, że w pobliżu przejścia dla
            pieszych należy zachować szczególną ostrożność. I że zielona strzałką w czasie
            skrętu w prawo to nie to samo co zielone światło...
            I co z tego, że mają prawo jazdy :)

            Pzdr
            kasia_rowerowa
          • Gość: artek Re: Kolejny przykład niesamowitej głupoty rowerzy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.08.05, 09:56
            > Pomiedzy rowerzystami a kierowcami samochodów jest podstawowa roznica.
            > Ci drudzy musza przejsc obowiazkowe szkolenie teoretyczne i praktyczne.

            och, doprawdy, zaledwie raz w zyciu. a po paru/parunastu latach wiedza nabyta
            na kursie prawa jazdy skutecznie z głowy ulatuje.
            dodajmy do tego jeszcze bezustanne manipulacje ustawodawcy przy ustawie Prawo o
            Ruchu Drogowym - w efekcie mamy setki tysięcy kierowców jeżdżących na pamięć, z
            dawno nieaktualną wiedzą.
            nie dość tego - w wielu wypadkach kierowców którzy Prawo o Ruchu Drogowym znają
            wyłącznie ze słyszenia.
            a dodając do tego ogólnie mówiąc dość lekceważący stosunek obywateli do
            regulacji prawnych (w szczególności zakazów, bo o prawa to każdy się potrafi
            dopominać) - mamy na ulicach jeden wielki pieszo-rowerowo-motocyklowo-
            samochodowy koszmar.

            nie przypadkowo państwowe uprawnienia np. SEP mają ważność 5-letnią, potem
            wymagany jest kolejny kurs i egzamin.
      • Gość: Gosia zy Re: Kolejny przykład niesamowitej głupoty rowerzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.05, 12:19
        Wczoraj jechałam prawym pasem i z prawej strony wyprzedzał mnie rowerzysta,
        zobaczyłam go w ostatniej chwili. Widzieli to zdarzenie dwaj policjanci, którzy
        szli na mojej wysokości chodnikiem-bez reakcji.Kiedyś się zdziwiłam będąc w
        Czechach,jak taki sam numer zrobił jakiś facet na motorowerze.W lusterkach
        widziałam jak policjant wlepiał mu mandat.Chcę jedynie dodać, że ów policjant
        poruszał się piechotą.Widać to żaden problem z egzekucją prawa,jeśli się tylko
        tego chce.
        • Gość: artek Re: Kolejny przykład niesamowitej głupoty rowerzy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.08.05, 12:28
          > Wczoraj jechałam prawym pasem i z prawej strony wyprzedzał mnie rowerzysta,

          no to musiałaś bardzo szybko jechać ;P
          • Gość: przykładowiec przykład przyładu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.05, 12:51
            a polski rowerzysta w przeciwieństwie do czeskiego, to na wezwanie policji dałby
            ostrego kopa w pedały i wyprzedził kolejne samochody, oczywiście z prawej
            • Gość: artek Re: przykład przyładu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.08.05, 14:10
              > a polski rowerzysta w przeciwieństwie do czeskiego, to na wezwanie policji
              już widzę tą wzywającą policję ....
              ;P
    • Gość: Neo[EZN] Re: Kolejny przykład niesamowitej głupoty rowerzy IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 23.08.05, 14:05
      Rozumiem że zadzwoniłeś na drogówkę żeby zapobiec nieszczęśliwemu wydarzeniu?
      • Gość: qwazar Re: Kolejny przykład niesamowitej głupoty rowerzy IP: *.kom / *.kom-net.pl 23.08.05, 19:51
        Akurat drogówka stała 1,5 km. dalej zaraz za tablicą "Wrocław". I szczerze
        mówiąc śmiem wątpić czy w ogóle zareagowali. Co do telefonów zgłaszających takie
        zdarzenia to niestety z własnego doświadczenia wiem że nie ma to żadnego sensu -
        reakcja na 100% byłaby żadna. Dlatego działalności pozytywistycznej zaprzestałem
        już kilka lat temu w związku z jej całkowitą nieskutecznością.
        Co do osób które pomstują że kierowcy są nie lepsi - owszem często to prawda
        (sam też jeżdżę na rowerze więc co nieco o tym wiem, przy odrobinie zdrowego
        rozsądku można jednak unikać niebezpiecznych sytuacji), ale sami musicie
        przyznać że sytuacja którą opisałem to naprawdę skrajnie ekstremalny przykład
        głupoty, który mnie bardzo zbulwersował.
    • tomek854 Az mnie trzesie... 23.08.05, 16:55
      Ja tu w wakacje robie za kierowce w GB. Az mnie trzesie jak pomysle, co bedzie
      po powrocie do Polski - juz prawie zapomnialem co to znaczy chamstwo na drodze -
      tu _wszyscy_ sa kulturalni, puszczaja innych, ulatwiaja sobie zycie jak moga,
      a rowerzystow to traktuja jak zgnile jajka - sam jezdzilem na rowerku, to
      wiem... Komu sie zdarzylo zeby dresiarz z buczacym tlumikiem i ryczaca
      dyskoteka wysiadl z samochodu i pomogl wycofac furgonetke z bramy? Mi dzisiaj
      jeden wysiadl specjalnie zeby zobaczyc ile mam miejsca i pokazywal mi ile
      jeszcze moge cofac

      A drogi wcale nie lepsze maja niz u nas - a i gruchoty sie zdarzaja tez nie
      lepsze - tylko zamiast Zuk maja napisane np. LDV.

      Czyli moja teoria ze u nas takie chamstwo bo drogi sa gorsze upadla...

      To musi byc po prostu nasze polactwo :(
      • Gość: Kokeeno Re: Az mnie trzesie... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.08.05, 17:55
        Ech, nie jest aż tak źle ;o) Prawie wszyscy jeżdżą w dzień na światłach. Poza tym, mimo korków ogólnie kierowcy zrobili się bardziej uprzejmi i wpuszczają innych kierowców z dróg podporządkowanych (nawet tych "spryciarzy" omijających korki pasem do lewoskrętu)... Może czasami jest zbyt dużo stresu, który niektórzy chcą wyładować w niewłaściwy sposób. Zaobserwowałem, że wielu kierowców nawet zaczęło używać kierunkowskazów - i to zgodnie z przeznaczeniem ;o)
        • tomek854 Re: Az mnie trzesie... 30.08.05, 17:18
          E, nie wierze, przez 2 miesiace tyle sie zmienilo? :p
          • Gość: Kokeeno Re: Az mnie trzesie... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.08.05, 19:10
            Pisałem: "większość". Dodam jeszcze: "ta normalna". Niestety, wystarczy jeden buc na sto, by zburzyć wewnętrzny spokój (ale nie mój ;o)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja