Kwaśniewski - DZIĘKUJEMY :((((((((((((((((((((((((

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.08.05, 10:02
Działki zostały rozdane

Czwartek, 25 sierpnia 2005r.


Odchodzący Sejm i prezydent zostawili nam prezent: dodatkowe cztery lata w
korkach

W najlepszym wypadku ulice powstaną później, a ich budowa będzie droższa. W
najgorszym
– nie pojedziemy nimi nigdy. Takie skutki przewidują samorządowcy po wejściu
w życie ustawy o ogródkach działkowych

Ustawę, którą w lipcu przegłosowali posłowie, podpisał już prezydent. Zacznie
ona obowiązywać pod koniec września. I zatruje życie wszystkim samorządom. –
Mówiąc ogólnie, ustawa w takim kształcie preferuje interesy wąskiej grupy
ludzi kosztem całego społeczeństwa. Może dojść do całkowitego zablokowania
budowy dalszego ciągu obwodnicy śródmiejskiej – przestrzega Dawid Jackiewicz,
wiceprezydent Wrocławia.

Związek rządzi, związek radzi
Wszystko przez zapisy, które umacniają i tak już silną pozycję Polskiego
Związku Działkowców. Dzięki ustawie to właśnie PZD bezpłatnie został
użytkownikiem wszystkich ogródków w Polsce. Teraz, żeby zlikwidować jeden z
nich lub choćby jego część, trzeba najpierw uzyskać zgodę związku, wybudować
nowy i jeszcze zapłacić. Oczywiście do kasy PZD, a nie działkowcom.

Strach o dziesięć projektów
– To jest katastrofa. Będzie się powtarzał zły schemat z działkami z ulicy
Klecińskiej, gdzie przez lata trwały negocjacje. Najbardziej boli to, że
ustawa uwłaszcza zarząd w Warszawie, który żąda kosmicznych pieniędzy, a sami
działkowcy dostaną po kilkaset złotych za uprawianą ziemię. Do tego ustawa
praktycznie stawia kierownictwo związku ponad prawem. Bo ogródków działkowych
nie da się wywłaszczyć, a wszystkich innych można. Dolnośląscy
parlamentarzyści powinni skierować tę ustawę do Trybunału Konstytucyjnego –
uważa Tomasz Kołodziej, pełnomocnik ds. nabywania nieruchomości w
Dolnośląskim Urzędzie Marszałkowskim. – Powinno się uwłaszczyć samych
działkowców albo przekazać te tereny gminom – dodaje.
Samorządowcy boją się, że nowe przepisy praktycznie uniemożliwią budowę
nowych dróg w miastach. Tylko we Wrocławiu mówi się o co najmniej dziesięciu
projektach, które albo się opóźnią i będą droższe, albo wcale nie zostaną
zrealizowane. Obwodnica śródmiejska od mostu Milenijnego do ul. Obornickiej i
od Żmigrodzkiej do Jana III Sobieskiego, przebudowa wylotowych dróg z miasta,
takich jak Borowska czy Strzegomska – to tylko niektóre z prac, jakie są
zagrożone. Bo na ich drodze są ogródki.
– We Wrocławiu jest bardzo dużo terenów, które w planach są przewidywane pod
budowę dróg, a teraz są tam działki. Dotychczasowe doświadczenia w rozmowach
z tą swego rodzaju czapą, jaką jest zarząd związku, mamy jak najgorsze.
Wystarczy wspomnieć, że rozmowy przy przejmowaniu kilkunastu działek przy ul.
Borowskiej trwały cztery lata. I o tyle może się przeciągnąć budowa
północnego odcinka obwodnicy – uważa Zbigniew Komar, dyrektor departamentu
infrastruktury we wrocławskim magistracie.

Działacze się cieszą
Z nowych przepisów cieszą się tylko działacze Polskiego Związku Działkowców.
– Znam wrocławskie problemy z negocjacjami, ale zrobimy wszystko, żeby się
już nie powtórzyły. Ustawa była potrzebna i jest dobra, bo zachowuje
dotychczasowe zdobycze związku. PZD dostał grunty i teraz może je rozdzielić
między działkowców – cieszy się Marek Pytka, kierownik wydziału prezydialnego
Krajowej Rady Polskiego Związku Działkowców.
– To my powinniśmy zostać uwłaszczeni, a nie związek. Od trzydziestu lat mam
działkę, płacę składki albo je odpracowuję. Przez cały ten czas związek nie
zrobił dla nas praktycznie nic. A teraz jeszcze dostaje większą władzę – żali
się Adam Sołtys, wrocławski działkowiec.
Jedyna nadzieja w tym, że po wyborach nowa władza zmieni niekorzystne
przepisy. •

To już się zdarzyło
Budowa wrocławskiej obwodnicy śródmiejskiej już dwa razy była opóźniana przez
działkowców. Negocjacje w sprawie ogródków przy ul. Armii Krajowej ciągnęły
się od maja 1996 r. Zakończyły się dopiero w grudniu 1999 r. korzystnym dla
miasta wyrokiem Sądu Apelacyjnego. W efekcie przebudowa północnej jezdni
ruszyła 3 lata później niż południowej.
Natomiast w przypadku ul. Klecińskiej drogowcy mieli rozpocząć roboty już w
1998 roku. Tu też się nie udało. Przeszkodzili oczywiście działkowcy, a
właściwie szefowie ich związku. Negocjacje trwały długo. Dopiero w grudniu
2001 r. podpisali umowę na przekazaniu terenów pod tę inwestycję. W wyniku
opóźnień trzeba było jeszcze raz zdobywać pozwolenia, a roboty nie ruszyły do
tej pory. (Krzem)

Bartłomiej Knapik - Słowo Polskie Gazeta Wrocławska
    • smakosz_buraka Ale jaja! Działkowcy rządzą krajem VIVAT BURAKI :) 25.08.05, 10:05
      Ale jaja! Działkowcy rządzą krajem.
      VIVAT WSZYSKIE RZĄDOWE I SEJMOWE BURAKI :)
      • Gość: Polo Panu Kwaśniewskiemu i SLD już dziekujemy! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.05, 10:20
        Ostatnie bastiony komuny to zarzady ogródków i wiekszości wielkich spółdzielni
        mieszkaniowych. Trzeba było ludzi na tych działkach uwłaszczyć a nie zwiazek.
    • kklement Kwas pokazał znowu swój ryj czerwonej świni :( 25.08.05, 11:16
      PZD było członkiem SLD, gdy nie była to jeszcze partia, tylko koalicja oparta o
      SdRP.

      Kwaśniewski spłaca teraz polityczne długi - kosztem całego społeczeństwa.

      Pieprzony szmaciarz...
Pełna wersja