Gość: Piolo
IP: 81.219.236.*
15.09.05, 19:39
Bardzo mnie bawi, gdy słyszę, że pan Misiak "daje pracę". Guzik daje. Pracę
to dają firmy, które potrzebują pracowników tymczasowych. Gdyby nie było
Work Service, pracy byłoby tyle samo, tyle że zajęłyby się nią inne agencje.
Pan Misiak wygrywał przetargi zalewając rynek studenciakami pracującymi za
głodowe stawki na umowę zlecenie. Zniszczył rynek pracy tymczasowej, dlatego
teraz wiele firm kręci teraz nosem, gdy porządna agencja chce zatrudnić
personel tymczasowy na podstawie umowy o pracę (zgodnie z przepisami) i dac
wynagrodzenie wyższe niż 5zł/godz brutto. Do tego zasłaniają się
żenującymi "opiniami" swoich prawników, że praca kasjera w supermarkecie ma
charakter "tymczasowy, dorywczy, sezonowy".
Znam przypadek, kiedy to firma, która chciała zatrudnić przez agencję
operatorów wózków widłowych (z uprawnieniami i doświadczeniem), była
zszokowana, że agencja che zapłacić 6zł brutto za godzinę, bo przecież "Work
Service płacił 5zł!"
W sumie jednak to świetny kandydat do kontynuowania naszych politycznych
tradycji III RP - młody, ale z małą aferą na koncie, doskonale wślizgnął się
w ukłądy polityczne: ojciec w SLD, więc nie pogryzą go z lewej strony, a on
sam w PO, gdzie sprytnie wkradł sie w łaski, sponorując swego czasu drużynę
koszykarską, której szefuje wiadomo kto. Układ idealny.
A teraz pewnie posłał tych studenciaków żeby oklejali miasto jego podobizną,
naturalnie w miejscach, gdzie tego nie wolno robić (bo przeciez tak jest
TANIO), czyli na murach, słupach, latarniach itp., usyfił całe miasto i
jeszcze bezczelnie twierdzi, że dzięki tym 5zł za godzinę "wrocławianie mogą
spokojnie myśleć o przyszłości".
Tak, takiego SENATORA nam trzeba .
:)