drugi kotek - jak to "ugryźć"

IP: *.walbrzych.cvx.ppp.tpnet.pl 16.09.05, 20:59
witam
Mamy rocznego kocurka - kastratka. jest małym tchórzem ale ogólnie jest
przyjaźnie nastawiony do świata. Co jakiś czas jeździ na wieś gdzie ma
możliwość przebywania z innymi kotami. Bawi się tam z jednym - podobnym
wiekowo (tamten kot ma 1,5 roku) i ich zabawa nie przebiegałą konfliktowo.
i teraz nasze pytanie: chcielibyśmy mieć drugiego kotka, ale boimy się, że
jedno będzie chciało dominować w stadzie. czy w ogóle jest sens brać drugiegoo
kotka - słyszeliśmy o przypadkach - że kotki nie "lubi się" i że właściciele
musieli oddać jednego kotka. a jeśli już tak to czy lepiej kotkę czy kocurka.
w jakim wieku? czy mają mieć potem wspólną kuwetkę , wspólne miseczkji czy
lepiej osobno? prosimy o informacje
Iwona
    • Gość: trogir Re: drugi kotek - jak to "ugryźć" IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 16.09.05, 22:03
      Bierzcie. Dwa koty są o wiele szczęśliwsze. Spokojnie mogą mieć jedną kuwetę.
      Ja mam kocura - kastrata - i kotkę. Kotka jest znajdką, zamieszkała z nami jak
      kocur miał już 2 lata. Początkowo było ciężko, bo kicia była nerwowa, ale w
      końcu oba koty dostały środek uspokajający, obwąchały się i teraz żyją w
      wielkiej przyjaźni. Mają wspólną kuwetę, ale dwie miseczki.
    • nat.wroclaw Re: drugi kotek - jak to "ugryźć" 16.09.05, 22:15
      Hej Iwona, mam dwa koty, sporadycznie, w sezonie na większą ilość bezdomnych
      maluchów miewam ich więcej i muszę Ci powiedzieć, że dwa albo trzy albo wiecej -
      to ZAWSZE lepiej niż jeden kociak. Nie tylko dla samego kota, ale także dla
      włascicieli.

      Opowiedzi na Twoje pytania i wiele wiele innych, cennych informacji znajdziesz,
      gdy klikniesz na link poniżej.

      forum.miau.pl/viewtopic.php?t=27018
      Zejdź do drugiego wątku, POD spisem treści, rozdział 4, pt: KOT - JEDEN, DWA CZY
      WIĘCEJ? Klikaj i czytaj. Kopalnia wiedzy. Gdybyś miała jeszcze wiecej pytań -
      wejdź na forum z którego jest ten spis i pytaj u źródła :)

      Serdeczności
      Nat
    • Gość: malina Re: drugi kotek - jak to "ugryźć" IP: *.akron.wroc.pl / *.akron.wroc.pl 20.09.05, 21:27
      KONIECZNIE DWA! zupełnie inaczej się zachowują. My wzięliśmy drugiego po 3 latach i to była naprawdę różnica. Razem sie bawią i starszy ma mniejszgo stresa...pozdro
    • crazyrabbit Re: drugi kotek - jak to "ugryźć" 20.09.05, 21:39
      Dwa kotki śweitnie dają sobie radę , przede wszystkim nie nudzą się same w
      domu. Nasza kotka-przybłęda była już "zdziwaczałą starą panną" , kiedy
      przybłąkał się nasz drugi kotek. Troche sie boczyła na niego , ale szybciutko
      zaakceptowała malucha (który jest już dwa razy większy od niej :)). Jedna kueta
      wystarczy , ale konieczne są dwie miseczki , bo czasem są wyścigi do
      jedzenia :) Ponadto , nasza kotka mając towarzystwo , przestała załatwiać się
      po katach i niszczyć nasze rzeczy...
    • Gość: MonterCristo Re: drugi kotek - jak to "ugryźć" IP: *.wroclaw.mm.pl 20.09.05, 23:15
      Jeden kot to zdecydowanie za mała ilość kotów. Nasz czarny, duży, silny kocur B.
      o niezbyt mocnych nerwach (jako maleństwo znaleziony w krzakach blisko domu)
      gdy miał juz 1,5 roku oswoił się z kicią Ś. (adoptowaną za pośrednictwem tej
      gazety).
      Kicia Ś. jest bardzo zdecydowana i broni kocura przed wszelkim złem. Kuweta
      wspólna, od kocich uprzejmości podczas korzystania mozna pęc ze śmiechu. Miski
      raczej osobne, choć i tu duzo uprzejmości przy wspólnym jedzeniu (kocur
      ustępuje, nie wyjada do końca bez upewnienia się co do apetytu kici). Wspólne
      zabawy poprawiają fizyczną kondycję obojga. Zdecydowanie - min. dwa koty.
Pełna wersja