Gość: ziutek
IP: *.kom / *.kom-net.pl
17.09.05, 19:26
Czy ktoś może wytłumaczyć, dlaczego profesor prawa nie włada żadnym językiem
obcym. Jak to jest możliwe? Przecież musiał studiować, czytać fachowe pisma,
korzystać z wielu źródeł międzynarodowych. Czy licealista w Polsce ma szanse
uczyć się dalej bez znajomości języka obcego? Nie ma żadnych. A może to
dlatego, że pan profesor zdobywał wykształcenie w znienawidzonym przez niego
PRL-u? Może tak pozbyłby się dyplomu i tytułu. Jak to bedzie, kiedy jako
prezydent państwa pojedzie z wizytą i usłyszy "spieprzaj dziadu" od jakiejś
Merkel lub innego Schreodera.