Gość: kombos
IP: *.format-c.one.pl
11.09.02, 17:00
coś dla wielbicieli permanentnego doła o podłożu romansowo-alkoholowym...
"Zamknąwszy znowu oczy stał trzymając szklankę w ręku i przez chwilę myślał z
lodowatym, obojętnym, niemal rozbawionym spokojem o strasznej nocy czekającej
go nieuchronnie, niezależnie od tego, czy wypije dużo więcej, czy nie - pokój
rozedrgany demoniczną muzyką, urywki snu zgiełkiliwego, pełnego lęków,
przerywanego głosami, które naprawdę sa szczekaniem psów, albo jego własne
imię wykrzykiwane bezustannie przez urojone postaci, ohydne wrzaski, brzęki,
huki, łomotanie, bójki z zuchwałymi szatanami, lawina wdzierająca się przez
drzwi, dźganie spod łóżka, a za oknem bezustanne krzyki, zawodzenia,
straszliwa musyka snująca przędzę ciemności; wrócił do baru."
powodzenia ;)))
pozdr.