Polska najmniej konkurencyjna w Unii

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.09.05, 20:14
Polska najmniej konkurencyjna w Unii




Tomasz Surdel, Genewa 29-09-2005 , ostatnia aktualizacja 29-09-2005 18:20

Polska zajęła 51. miejsce w rankingu najbardziej konkurencyjnych światowych
gospodarek. Mamy powód do dumy: Awans o dziewięć pozycji jest jednym z
największych w rankingu. I powód do zmartwień: wciąż jesteśmy najgorsi w
Unii. Świat biznesu krytykuje nas za podatki, biurokrację i korupcję

World Economic Forum opublikował już po raz 26. doroczny ranking
konkurencyjności światowych gospodarek. Raport jest kompilacją danych
statystycznych oraz sondażu przeprowadzonego wśród ponad 10 tys. liderów
światowego biznesu. Jak wyjaśnia Augusto Lopez-Carlos, główny ekonomista WEF,
te subiektywne odczucia szefów największych firm pozwalają uwzględnić
czynniki, których nie oddają żadne liczby, a których wagi nie sposób przy
robieniu interesów nie docenić - jak chociażby poziom biurokracji i korupcji,
niezależność sądów, stabilność prawa. Według WEF pozycja w rankingu jest
odzwierciedleniem gospodarczych perspektyw poszczególnych państw -
przewidywalnego rozwoju i poziomu dobrobytu jaki kraje te mogą osiągnąć.

Zdaniem autorów raportu Polska ma powody do radości i zaniepokojenia. Cieszyć
się możemy tym, że nasza gospodarka oceniana jest o wiele lepiej niż w
ubiegłym roku - nasz kraj przesunął się w rankingu z 60. na 51. pozycję i
jest to jeden z największych awansów wśród 117. sklasyfikowanych państw. Nie
zmienia to jednak faktu, że jesteśmy najmniej atrakcyjnym państwem spośród
25. członków Unii Europejskiej.

Wśród najbardziej negatywnie wpływających na konkurencyjność polskiej
gospodarki czynników WEF wymienia m.in. wielkość budżetowego deficytu,
uznaniowość w decyzjach rządowych urzędników, potężne trudności w
zatrudnianiu zagranicznych pracowników, zorganizowaną przestępczość,
skomplikowany system podatkowy i kiepską infrastrukturę telekomunikacyjną.

Największe baty otrzymaliśmy jednak przy ocenie wagi, jaką przykładają władze
naszego kraju do promocji nowych technologii. W tym podrankingu Polska
znalazła się na wyjątkowo odległej 99. pozycji, czyli m.in. za większością
państw Azji, Afryki i Ameryki Łacińskiej.

W sondażu przeprowadzonym wśród liderów światowego biznesu najwięcej skarg
Polska zebrała w dziedzinie polityki podatkowej, nieefektywnej biurokracji,
korupcji i niestabilności w rządowych priorytetach.

Polscy decydenci zdaniem WEF wzorców nie muszą szukać zbyt daleko. Już
tradycyjnie bowiem czołówkę rankingu okupują państwa północy Europy i - tak
jak w ubiegłym roku - za najbardziej konkurencyjną gospodarkę świata uznana
została Finlandia. Tamtejsze stabilne otoczenie makroekonomiczne,
przejrzyście funkcjonujące instytucje państwowe, wysoka jakość edukacji,
niska przestępczość, troska o środowisko, determinacja władz w promocji
nowych technologii i zaufanie, jakim cieszą się politycy, kompensują z
nawiązką tradycyjnie wysokie podatki.

Kraje nordyckie pilnych uczniów znalazły już wśród byłych państw
komunistycznych. Estonia, której rząd już od kilku lat z determinacją promuje
m.in. nowe technologie staje się coraz bardziej "tygrysem wschodniej Europy"
i - zdaniem WEF - jest obecnie 20. najbardziej atrakcyjną gospodarką świata.
    • preslaw Re: Polska najmniej konkurencyjna w Unii 29.09.05, 23:39
      To dobrze, że wygrał PiS. Wszystko się zmieni i za rok, najdalej za dwa lata pobijemy wszystkich. Z Marcinkiewiczem i Kaczyńskim.
      • Gość: Łoś_bimbacz Re: Polska najmniej konkurencyjna w Unii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.05, 00:18
        >Wśród najbardziej negatywnie wpływających na konkurencyjność polskiej
        >gospodarki czynników WEF wymienia m.in. wielkość budżetowego deficytu,
        >uznaniowość w decyzjach rządowych urzędników, potężne trudności w
        >zatrudnianiu zagranicznych pracowników, zorganizowaną przestępczość,
        >skomplikowany system podatkowy i kiepską infrastrukturę telekomunikacyjną.
        >Największe baty otrzymaliśmy jednak przy ocenie wagi, jaką przykładają władze
        >naszego kraju do promocji nowych technologii. W tym podrankingu Polska
        >znalazła się na wyjątkowo odległej 99. pozycji, czyli m.in. za większością
        >państw Azji, Afryki i Ameryki Łacińskiej.

        promocja nowych technologii przez władze?, co to za kryterium, ktoś z
        forumowiczów wytęży wyobraźnie lub przywoła doświadczenie i wyeksplikuje jak
        wygląda ta promocja np. w przodującej Łotwie?, tańszy internet?. Ranking
        pachnie biesiadą kabaretową. Promocja nowych technologii w Afryce: tam-
        tamowe stacje przekaźnikowe mobilnej telefonii???
        • Gość: ! Re: Polska najmniej konkurencyjna w Unii IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.09.05, 00:21
          Widzisz Łosiu, tyle razy na tym forum piszę, żeby nie brać tych wszystkich
          rankingów na poważnie...bo wiele zalezy od tego, kto je np sporządza :)
          • Gość: Łoś_bimbacz Re: Polska najmniej konkurencyjna w Unii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.05, 00:41
            Jeśli w rankinku jest metodologia badania, kryteria,wagi przypisane kryteriom,
            to można wierzyć lub samodzielnie modyfikować wyniki. Ten ranking to jakaś
            forma szantażu: pracujcie jeszcze więcej niż koreańczycy, wyzerujcie
            podatki itp. w nagrodę za rok 10 oczek wyżej, w my we francji (np.)
            wywalczymy wolny piątek przed wolną sobotą sfinansowany za licencje do
            używania naszego logo, rozpoznawalnego we wszystkich galaktykach.
            • Gość: Toto Rankingi maja to do siebie IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 30.09.05, 00:50
              ze zalezy kto je zleca takie daje wyniki:)
              Nie mozna wszystkiego brac doslownie.Finlandia? W danym blysku flesza , jutro
              Norwegia potem estonia itd
              • Gość: ! Re: Rankingi maja to do siebie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.09.05, 00:54
                No niekoniecznie, znam takich, którzy wyniki niemal każdego rankingu potrafią
                zinterpretować na własną korzyść :) /patrz: Poznań i pan vicep Kayser :)))
                • Gość: ! Za to jesteśmy.......... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.09.05, 01:11
                  Polska ósmym najbardziej atrakcyjnym krajem do prowadzenia biznesu
                  www.paiz.gov.pl/nowosci/?id_news=627&lang_id=2
                  • Gość: Toto Najlepszym rankingiem jest taki IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 30.09.05, 03:08
                    w ktorym mozna sprawdzic gdzie ludzie chca mieszkac.Ludzie glosuja nogami,wiec
                    pytanie: z jakim krajem chcesz wiazac swoje zycie? Gdybys mial mozliwosc
                    osiedlenia sie tam?
                    • Gość: sum Re: Najlepszym rankingiem jest taki IP: *.kom / *.kom-net.pl 30.09.05, 14:58
                      Tutaj Polska nie wypadłaby tak źle, myślę że uplasowałaby się gdzieś na początku
                      drugiej setki.
                      • preslaw Re: Napływ większy niż do Chin i Indii 04.10.05, 08:51
                        Niby jesteśmy najmniej konkurencyjni ale do do Polski (do Krakowa, Wrocławia i
                        Poznania - a do Warszawy?) przypływają najchętniej inwestorzy tacy jak
                        wymienieni w poniższym tekście.

                        Szansa na 200 tys. miejsc pracy
                        (Gazeta Prawna/04.10.2005, godz. 05:00)

                        Europa Środkowa przyciąga coraz więcej inwestycji o charakterze usługowym. W
                        Polsce takie projekty realizują tacy potentaci jak IBM, Hewlett-Packard,
                        Motorola, Volvo, Lufthansa, Shell. Będą kolejni, a więc mamy szanse stać się
                        liderem w Europie.

                        Naszym ważnym atutem jest jakość kadr. W Polsce i na Węgrzech połowa inżynierów
                        spełnia wymogi zagranicznych firm i mogłaby w nich podjąć pracę. W Chinach ten
                        odsetek wynosi tylko 10 proc., a w Indiach 25 proc. - ocenia firma doradcza
                        McKinsey.

                        Atuty inżynierów

                        Z badań firmy Ernst&Young wynika, że do Polski chce przenieść produkcję 6 proc.
                        niemieckich firm, znacznie mniej niż do Chin. Chociaż koszty pracy są tam
                        znacznie niższe niż w Polsce, to odległość rynku oraz dobre przygotowanie
                        fachowców przemawiają za naszym krajem. Tak postąpił np. ostatnio koncern IBM,
                        lokując w Krakowie laboratorium oprogramowania dla całego koncernu.

                        - Fakt, że to Polska została wybrana jako miejsce nowej inwestycji IBM, jest
                        potwierdzeniem dużego znaczenia naszego kraju dla korporacji. Kluczową rolę
                        odegrał potencjał naszych inżynierów, dający szanse na realizację wysoce
                        wyspecjalizowanych projektów technologicznych. IBM zdecydował się ulokować nowe
                        laboratorium w Polsce także z uwagi na stabilność gospodarki i korzystne
                        rozwiązania finansowe, zachęcające do inwestowania w nowe technologie - uważa
                        Dariusz Fabiszewski, dyrektor generalny IBM Polska.

                        Tak jak w Ameryce

                        W jego ślady chce pójść Shell i zatrudnić w Krakowie 500 osób. Wkrótce umowę
                        podpisze firma Capgemini, która za 32 mln zł chce otworzyć ośrodek usług
                        księgowych i informatycznych i w ciągu 5 lat zatrudnić 900 osób. Od lipca w
                        Krakowie działa 100-osobowe centrum księgowe Lufthansy, które obsługuje Europę
                        i Afrykę.

                        - W obecnej sytuacji, gdy firmy typu ComArch mogą zaoferować identyczny poziom
                        usług informatycznych jak firmy amerykańskie, szanse na przenoszenie tego typu
                        działalności do Polski znacznie wzrastają. Nie bez znaczenia jest również
                        różnica w kosztach - korzystanie z usług polskich firm jest zdecydowanie
                        bardziej opłacalne pod względem ekonomicznym. Natomiast pod względem bliskości
                        kulturowej jesteśmy znacznie bardziej atrakcyjni aniżeli firmy indyjskie. To
                        sprawia, że rola naszego kraju jako potencjalnego centrum outsourcingowego
                        stale rośnie - mówi prof. Janusz Filipak, właściciel ComArch.

                        Liczy się nie tylko Kraków. We Wrocławiu powstaje centrum księgowo-komputerowe
                        Hewlett-Packard, którego 1000-osobowy zespół będzie obsługiwać wszystkie
                        europejskie oddziały koncernu. Z kolei Volvo zainwestuje 26 mln zł w centrum
                        usługowe, które będzie świadczyło usługi księgowe i informatyczne dla spółek
                        grupy w Europie. Do utworzenia ośrodka badawczego szykuje się Siemens.

                        - To, że inwestorzy zachodni wybierają Wrocław jest w dużym stopniu zasługą
                        władz miasta, które aktywnie kreują korzystną koniunkturę inwestycyjną,
                        stosując stabilne reguły prowadzenia inwestorów. Na 22 projekty centralne aż 8
                        realizuje się na Dolnym Śląsku. Liczy się tutejszy potencjał naukowy oraz to,
                        że z inwestycji korzystają lokalne firmy - podkreśla dr Zbigniew Sebastian,
                        prezes Dolnośląskiej Izby Gospodarczej.

                        Z kolei w Poznaniu koncern farmaceutyczny GlaxoSmithKline (GSK) do końca 2005
                        r. uruchomi Europejskie Centrum Wsparcia Informatycznego. Zatrudni 30
                        wyspecjalizowanych informatyków, którzy dostarczą zagranicznym oddziałom
                        rozwiązania z zakresu infrastruktury informatycznej. Prezes GSK w Polsce
                        Cameron Marshall wskazuje, że na lokalizację wpłynęły "doskonała ocena już
                        istniejącego zaplecza technicznego w fabryce GSK w Poznaniu, wysoka kompetencja
                        zespołu IT oraz potencjał naukowo-techniczny polskich ośrodków akademickich".

                        Spełniamy wymagania

                        - W perspektywie 5 lat w tym segmencie rynku może powstać nawet 200 tys. miejsc
                        pracy. Polska ma szanse stać się liderem w napływie inwestycji zagranicznych do
                        sektora nowoczesnych usług, spełnia bowiem wszystkie wymagania: niskie koszty
                        pracy, dostępność wykwalifikowanej siły roboczej, znajomość języków obcych,
                        rozwiniętą infrastrukturę telekomunikacyjną i wzrost gospodarczy. Myślimy o
                        wykorzystaniu w tym celu SSE - mówi Sebastian Mikosz, wiceprezes PAIiIZ.
                        Potwierdza to Jacob de Tusch-Lec, strateg inwestycyjny banku Merrill Lynch: -
                        Polska gospodarka bardzo skorzystała na dostosowaniu do potrzeb Unii. Firmy z
                        Europy Zachodniej będą w coraz większym stopniu korzystały z polskich
                        pracowników w celach outsourcingowych na potrzeby sektora usług.

                        Zbigniew Żukowski
                        • Gość: ! ...i jeszcze mapka IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.10.05, 10:03
                          I jeszcze mapka (kolejna mapka, która traktuje inwestycje wybiórczo):
                          www.gazetaprawna.pl/numery/1558/10.gif
Pełna wersja