Głucho wszędzie - "czerwono" wszędzie co to będzie, co to będzie ???

23.09.01, 22:38
    • Gość: lenin Re: Głucho wszędzie - IP: *.opole.dialup.inetia.pl 23.09.01, 22:42
      przecież nic inteligentnego nie wymyślą, już niedlugo wszyscy będą psioczyć na
      Millera, zapomną o Buzku, no chyba że wcześniej wybuchnie III wojna światowa
      • roberto65 Re: Głucho wszędzie - 23.09.01, 22:46
        ...ta 3 Wojna Światowa jest całkiem możliwa...
    • Gość: lili Re: Głucho wszędzie - IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 24.09.01, 00:45
      Głucho wszędzie - "czerwono" wszędzie co to będzie, co to będzie ???
      ... zamknijcie drzwi od kaplicy i stańcie dokoła truny...

      taak, ale to chyba nic nie da ;(


    • Gość: rwt Re: Głucho wszędzie - IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.09.01, 01:16
      Nic nie będzie. O kurcze! mam nadzieję, że jednak coś zostanie, bo do
      następnego parlamentu będą brać z łapanki :)
      • Gość: Jajaccek Re: Głucho wszędzie - IP: *.chicago-06-07rs.il.dial-access.att.net 24.09.01, 04:55
        lenin,przez male "l",litosci.Odpukaj ta wojne.Choc "niezbadane sa wyroki Pana".
        • Gość: lenin Re: Głucho wszędzie - IP: *.opole.dialup.inetia.pl 24.09.01, 07:21
          puk puk puk
          • Gość: Jajaccek Re: Głucho wszędzie - IP: *.chicago-01-02rs.il.dial-access.att.net 24.09.01, 21:35
            Gość portalu: lenin napisał(a):

            > puk puk puk

            Dzieki!Wojna zazegnana.Ale mi ulzylo.A juz blisko bylo.
            • Gość: terka Re: Głucho wszędzie - IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.09.01, 22:10
              Jajaccku, Ty się śmiej, ale na poważnie. Byłam sobie z rodzinką na zasłużonym
              odpoczynku (4 lata bez wspólnych wakacji, matura i egzaminy na studia -
              wystarczy?). Po raz pierwszy wybraliśmy się na zagramanicę. Była to wychwalana
              Chorwacja. Hotel. Deszcz. W nocy burza. Świt (czyli 7 rano), zbiórka i marsz do
              portu (15 min. drogi) i wycieczka po sąsiednich wyspach. Niebo jasne i piekne,
              bez chmur. Po wejściu na statek "rezydent" częstuje rakiją, potem winem białym
              i czerwonym. A śniadanie (chociażby?)!!! Szybko zjadamy suchy prowiant, no i
              zaczęło się. (no, no, no, nie było tak groźnie). Kapitan okazał się również
              świetnym facetem. Świetny tancerz, humorysta. Zabawiał nas niesamowicie i
              zrobił świetną imprezę integracyjną (czesi, węgrzy, rosjanie i w duzej mierze
              polacy). W doskonałych humorach wysiedliśmy późnym wieczorem ze statku. Ktoś
              coś mówi, ale czy tylko opowiada? No tak. Świetna historyjka. I nagle w hotelu
              szał. Każdy rzuca się do 1 (suma: jeden), inaczej JEDYNEGO telewizora w całym
              hotelu (pokoi ok. 520 - dwuosobowych). Każdy chce mieć informacje w swoim
              języku!! Juz tam doszło prawie do wojny. Dopiero po 2 dniach wszyscy doszli do
              porozumienia.
              Jestem dzieckiem urodzonym po II wojnie. Pamiętam przygnębiające filmy, które
              śnią mi się do dzisiaj. Powiem krótko. Tam się bałam (w Chorwacji). Jestem już
              u siebie (czyli w RP) i też się boję wojny. I poza wszystkim wkurza mnie
              sytuacja polityczna w RP. Każdy z tych dupków byłych i przyszłych (bo wywodzą
              się z byłych) ma nas głęboko w d...e. Patrzą na swoją kasę i jak nas okraść.
              Jak to było? "Nie oddamy ani jednego guzika?" A co mnie obchodzą guziki, albo
              kolejni złaknieni niby rządowcy? Dla mnie jest ważna moja rodzina, moi
              sąsiedzi, moi forumowicze i ich przyjaciele.
              Jajaccek. Nadal się boję.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja