Gość: Mikołaj
IP: 213.199.196.*
16.10.05, 21:40
Dzisiaj na wycieczce, jakoś na płn-wsch od miasta spotkałem jadącego z
naprzeciwka... rowerzystę na XIX wiecznym bicyklu z wielkim kołem!
Zaraz zawróciłem, zrównałem się z nim i po standardowej wymianie uprzejmości
rozpocząłem wywiad.
I tak, Pan Cyklista trochę części dostał, trochę dorobił i złożył rower taki
na jakich ludzie jeździli 150 lat temu. Mówił że używa go na codzień, i że
środek ciężkości jest wysoko, więc trzeba uważać. Jakoś z wrażenia zapomniałem
poprosić o zdjęcie, a mieliśmy dwa aparaty ze sobą (jechałem z kolegą).