Gość: beatice
IP: 80.48.114.*
23.09.02, 17:09
Boże, co za fatalny dzień. Nic mi po prostu nie wychodzi.
Właśnie przepisywałam bardzo ważną pracę i mój "kochany"
komputer zaczął szaleć i szlag trafił cały mój kilkugodzinny trud.
Pech to pech.
Nie cierpię przegrywać z maszynami!