Raporty "Gazety": student żadnej pracy się nie ...

IP: *.ds1-ynoe.adsl.cybercity.dk 28.10.05, 14:09
wszystko to piekne.......... . tylko gdzie czas na milosc?! wiem o czym
pisze! przez 4 lata studiowalem na PWr, w tym czasie zajmowalem sie hanldem
elektornika. teraz wyjechalem na stypendium. pogodzinach tyram w restauracji.
wszystko to powoduje ze nawet nie mam kiedy rozmawiac ze swoja dziewczyna
przez glupie gg! tylko czekac jak ode mnie odejdzie........
    • Gość: juska Re: Raporty "Gazety": student żadnej pracy się ni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.05, 10:44
      nie jet tak źle jestem na drugim roku geografii dziennie; w zeszłym roku ucyłąm
      w szkole językowej teraz uczę prywatnie, czasu mało ale jak człowiek chce to da
      radę, miłośćią ciężko, choć jak obie strony rozumieją to wszystko da się
      zrobić. Mnie wkurza co innego. Każdy zakłada że jak student z wrocławia to już
      nc nie potrzebuje i przecież jest od razu w lepszej sytuacji, a to bzdura.
      trudniej dostać stypendium - socjalne i trzeba zarobić. A praca faktycznie jest
      tylko trzeba się ruszyć. Czasami warto robić coś za grosze tylkopo to żeby
      zdobyć doświadczenie :) pracujący studenci też amją czas na życie,a na pewno
      kiedyś będzie im łatwiej :)
    • Gość: PWr Wr Re: Raporty "Gazety": student żadnej pracy się ni IP: *.range86-129.btcentralplus.com 04.11.05, 17:06
      my jezdzimy do londynu na czas wakacji od czerfwca do konca wrzesnia lub nawet
      dluzej, 3 miesiące ostrego spięcia pośladków *przeważnie praca na budowie, lub
      kuchnia* a potem na rok studiów wystarczy polecam, bo nie ma jak studia dzienne
      i naprawde duzoooo wolnego czasu na miłość rozrywkę i no i nauke oczywiście :D
    • Gość: JSAhjh Re: Raporty "Gazety": student żadnej pracy się ni IP: 195.144.130.* 24.11.05, 16:43
      Studenci przyjechac do anglia, tu potrzebowac zapie..czy
      • Gość: kaja jak się chce to i czas na miłość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.05, 15:23
        znajdzie się. studiuję na zarządzaniu drugi rok, pracuję od maja od 14 do
        20,zajęcia z reguły mam od 8 do 12,13, poza tym na zaliczenia i inne umawiam się
        indywidualnie z koleżanką w podobnej sytuacji - ona zajmuje się dzieciem swoim,
        w sobotę udzielam korepetycji z angola, wieczorem babskie klachy albo odwiedzają
        mnie rodzice, i niedziela dla faceta!!! Uczę się w każdej wolnej chwili, poza
        tym w czwartki o 20 mam kurs włoskiego. wakacje dwa miesiące praca w Anglii, i
        wrzesień w Zakopanem, prawie od urodzenia. jest ciężko, ale mam nadzięję, że
        trudy się opłacają.
Pełna wersja