kklement
06.11.05, 19:21
Z niedowierzaniem patrzę na to, co się dzieje we Francji. Z niedowierzaniem,
choć taka naprawdę cały czas można się było tego spodziewać.
Z niedowierzaniem, ale i z dziką radością !
Oto wali się z hukiem gmaszysko Starej Europy, zbudowane na fundamentach
zboczonej lewackiej ideologii. Ideologii, która każe otwierać granice państw
przed zalewem niekończących się hord uciekających przed biedą i degrengoladą
dzikusów. Uściślijmy, że biedą i degrengoladą, które ojcowie owych dzikusów
zafundowali swym potomkom obalając radośnie system kolonialny - jedyny epizod
postępu i dobrobytu na przeklętym przez Boga i ludzi Czarnym Lądzie.
Lewacka ideologia trawiąca umysły zachodnich Europejczyków kazała im nie
tylko przyjmować miliony imigrantów. Ona kazała im także traktować z
szacunkiem ich kulturę, nawet jeśli ta kultura była "kulturą" prymitywnej
dziczy, "kulturą", którą w Europie odrzucono gdzieś tak we wczesnym neolicie.
Co więcej, szacunek i równouprawnienie przysługuje w Europie wyznawcom
wrogiego chrześcijaństwu ( korzenie Europy ) i jendocześnie laicyzmowi (
obecne oblicze Europy ) islamu. Skretyniali Europejczycy zachowali się jak
barany zapraszające w gości wilki z całymi rodzinami.
Nie koniec na tym. Lewicowi szamani od lat zamulają mózgi swoich rodaków
ideologią rozdawnictwa, przeżerania dobrobytu przez tzw. państwo opiekuńcze.
Zamiast zmusić głodem imigrancką - i rodzimą ! - hołotę to pracy, lewicowe
rządy całymi latami hodowały "mniejszość ekonomiczną" - agresywny,
roszczeniowy lumpenproletariat, jak gangrena opanowujący tamtejsze
społeczeństwa. Co więcej, ostatnio okazało się, że dla Starej Europy gorszym
gościem jest jeden przysłowiowy polski hydraulik niż przybywająca w tym
czasie setka brudasów ze slumsów Trzeciego Świata. Choć Polak to ta sama co u
Francuza europejska kultura, mentalność, w połączeniu z pracowitością,
niezłym z reguły wykształceniem i niespotykaną u innych gotowością do
asymilacji.
I dziś, gdy hordy zwierząt przypadkowo podobnych do ludzi palą przedmieścia
francuskich - NA RAZIE ! - miast, odmóżdżeni latami lewackiej propagandy
Starzy Europejczycy potafią tylko na to patrzeć. Ich policja biernie
obserwuje, jak dzicz pali setki samochodów, autobusów, magazynów, rabuje
sklepy, jak oblewa benzyną i podpala kaleką staruszkę. A gdy minister spraw
wewnętrznych ostrzega, że policja będzie bezwgzlędna ( słowa, tylko słowa ),
lewica rzuca na niego gromy, że uraża uczucia "demonstrantów" prowokując ich
do większej agresji - jak się można domyśleć, w ten sposób w pełni
uzasadnionej.
I wśród społeczeństwa, któremu od lat wmawia się, że ksenofobia jest
najcięższą zbrodnią, że przemoc jest domeną jedynie amerykańskich
imperialistów, że państwo ma prawo tylko głaskać, a nigdy karać, że receptą
na każde zło jest wyłożyć państwowe pieniądze, nikt nie krzyknie: NIECH
POLICJA WRESZCIE ZACZNIE K... STRZELAĆ !
Ciekawe, jak długo to jeszcze będzie trwać ? Jakie straty musi dzicz jeszcze
spowodować, zanim francuskie społeczeństwo dojdzie do wniosku, że dzicz tę
policja powinna po prostu wystrzelać jak wściekłe psy, a ich pobratymców
zapakować na statki i wywieźć do ich niepodległych rajów ? Razem z lewackimi
szarlatanami, odpowiedzialnymi za tę narodową tragedię.
Tak się rzecz jasna nie stanie. Ale wydarzenia francuskie zmienią wreszcie,
mam nadzieję, myślenie Europy.
I na koniec malutka refleksja dla nas: może hasło "Polska dla Polaków" nie do
konca jest takie złe ? ........