Dodaj do ulubionych

unikajcie Baru Instytut!

IP: *.media4.pl 09.11.05, 15:50
Wczoraj odwiedziłem ten lokal po raz chyba tysieczny. Siedzialem z dwoma
kolegami, ktorzy pili piwo. Ja piwa nie pilem, nic nie zamowilem. Chwilowo
nie odczuwalem pragnienia, nie chcialem wiec zamawiac ,,na sile". Pare razy
musialem wyjsc na zewnatrz, gdyz chcialem spokojnie porozmawiac przez tel. Po
co o tym pisze?
Otoz, kiedy wrocilem do srodka po waznej rozmowie telefonicznej (mialem ich
chyba trzy w ciagu pol h), wlasciciel knajpy powiedzial mi i moim znajomym,
ze mamy opuscic lokal. Pytamy sie: ,,dlaczego?". A wszechwladny pan
odpowiedzial, iz zachowujemy sie niestosownie. Nie chcial nam przy tym
wyjasnic dokladnie o co mu chodzi. Zdenerwowani wyszlismy.
Po kilkunastu minutach - wsciekly, gdyz nic takiego mnie jeszcze nie
spotkalo - wrocilem do Instytutu i grzecznie poprosilem o wyjasnienia, gdyz
uwazalem ze mi sie naleza. Wlasciciel odparl, ze NIE ZAMOWILEM PIWA (jakos
fakt, ze moi koledzy zamowili nie byl dla niego istotny) i CIAGLE WYCHODZILEM
NA DWOR PIC PIWO Z PUSZKI!
Skandal. Zwyczajnie zdebialem. Przychodzilismy tam tak czesto i WYDAWALISMY
tyle pieniedzy, ze chyba wlasciciel-arogant mogl a raczej powinien zachowac
sie inaczej.
Lubilem Instytut, polecalem znajomym. Teraz juz nigdy tam nie pojde, bo
sytuacja byla dla mnie i moich kolegow zenujaca. ,,Prosze wyjsc i nigdy nie
wracac!"
Zalosne... A z tego co wiem, to nie jedyny wybryk tego czlowieka...
Szkoda ze jego sympatyczna zona ma takiego prostackiego meza...
Obserwuj wątek
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka