Wiesz z czego to? (odsłona nr 7)

07.10.02, 19:31
Oto fragment:
" - Ja jestem las, widzialny brat czasu- usłyszał nagle w sobie wyraźny głos.
-Nic się nie zmieniam, a ty zmieniłeś się tak bardzo. Rosnę z nieskończoności
w nieskończoność. Moja ciemność, moja wilgoć, moje ciche słoneczne
przestrzenie trwają obok świata. Nikt mnie do końca nie pozna, nic mnie nie
dotyczy. Przeżywam poranki chłodne jak muśnięcie ust, pomarańczowe
popołudnia, srebrne, sierpniowe noce.

...Nieważne ile masz lat, gdy wchodzisz między drzewa, gdy czujesz pod butami
suchy zapadający się mech, gdy idąc roztrącasz zaległe jedne na drugich,
wytopione przez rozpalone powietrze pokłady zapachów lata. Ułóż się w
zielonym świetle i patrz, bo jestem pryzmatem marzeń, przyłożonym do oka, by
widzieć wszystko naraz.."

Proszę o tytuł i autora.
Powodzenia:)
    • Gość: Yetta Re: Wiesz z czego to? (odsłona nr 7) IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.10.02, 09:02
      Widzę, że wskazana podpowiedż :)
      Nominacja do nagrody Nike.

      Y.
      • Gość: qwerty Re: Wiesz z czego to? (odsłona nr 7) IP: *.tlsa.pl 08.10.02, 10:01
        pachnie mi to pania tokarczuk...
        • Gość: Yetta Re: Wiesz z czego to? (odsłona nr 7) IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.10.02, 10:31
          Gość portalu: qwerty napisał(a):

          > pachnie mi to pania tokarczuk...

          Klimat podobny, ale co powiesz na ten cytacik uzupełniający ?

          ...W ogóle nigdy chyba nie było tak pięknych kobiet, jak w latach
          siedemdziesiątych. Miękkich, urokliwie zamkniętych w sobie, otoczonych mgiełką
          niedopowiedzeń. Ich stroje podkreślały, a nie deformowały, makijaż odkrywał
          nieznane, a nie nakładał maski. Kiedy dziesięc, dwadziescia lat potem musiałem
          patrzec na ordynarne, potatuowane babska, łyse szantrapy, kanciaste w ruchach i
          rzucające mięchem jak wozak od węgla, miałem wrażenie raju utraconego...

          • Gość: Yetta Re: Wiesz z czego to? (odsłona nr 7) IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.10.02, 12:35
            Żeby nie przedłuzac w - nastepna podpowiedz: autor był dwukrotnie nominowany
            do nagrody Nike.
            A poza tym dodam, że jego ksiązki - to dla mnie odkrycie. Obie "trafiły" do
            mnie...
            Pozdr. Y.
            • Gość: qwerty Re: Wiesz z czego to? (odsłona nr 7) IP: *.tlsa.pl 08.10.02, 12:44
              dichter?
    • Gość: Yetta Re: Wiesz z czego to? (odsłona nr 7) IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.10.02, 13:39
      Jesteś blisko, ale to nie Dichter.
      Nike 1998 i 2001.
      • Gość: qwerty Re: Wiesz z czego to? (odsłona nr 7) IP: *.tlsa.pl 08.10.02, 13:42
        w takim razie... grynberg?
        • brezly Re: Wiesz z czego to? (odsłona nr 7) 08.10.02, 13:44
          Gość portalu: qwerty napisał(a):

          > w takim razie... grynberg?

          Bo alternatywnie Pilch (98 i 2001). Ale nie wyobrazam sobie Pilcha, ktory by
          napisal cos co mi nasunelo wpierw skojarzenie z ksiazka Ursuli leGuin "Slow las
          znaczy swiat".
          • Gość: Yetta Re: Wiesz z czego to? (odsłona nr 7) IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.10.02, 13:49
            To nie był finalista, ale nominowany...
            Dodam jeszcze: czas akcji:2047 r. Polska.
            Wspomnienia bohatera rocznik 1956 z peerelu - świetne :)
            • Gość: qwerty Re: Wiesz z czego to? (odsłona nr 7) IP: *.tlsa.pl 08.10.02, 14:58
              "powrot do breitenheide" kowalewskiego? bo chyba nie stasiuk ;)
              • Gość: Yetta Re: Wiesz z czego to? (odsłona nr 7) IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.10.02, 15:02
                Autor:tak!
                Tytuł:nie.
                Strzelaj dalej :) tylko szybko, bo muszę wyjśc na pocztę.

                • Gość: qwerty Re: Wiesz z czego to? (odsłona nr 7) IP: *.tlsa.pl 08.10.02, 15:05
                  "bog zaplacz"?
                  • Gość: Yetta Re: Wiesz z czego to? (odsłona nr 7) IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.10.02, 15:11
                    Gość portalu: qwerty napisał(a):

                    > "bog zaplacz"?
                    Zgadłeś :))
                    Jesli natkniesz się na tę książkę, to polecam!

                    Twoja kolej na cytat.
                    Pzdr.
                    • Gość: qwerty Re: Wiesz z czego to? (odsłona nr 7) IP: *.tlsa.pl 08.10.02, 15:20
                      wlasnie: "zgadlem", bo niestety nie czytalem :(
                      ale postaram sie nadrobic (mam juz paru faworytow, sposrod cytowanych tu
                      ksiazek).
                      nastepna zagadka za ok. 2h.
    • Gość: qwerty Re: Wiesz z czego to? (odsłona nr 7) IP: *.netasi.wroc.zigzag.pl 08.10.02, 17:33
      oto koniec pewnej powiesci:

      - Jeśli twoja żona by zachorowała... – rzekł nagle do taksówki.
      - Nie mam żony, proszę pana – powiedziała taksówka. – Autonomiczne mechanizmy
      nie pobierają się nigdy. Wszyscy to wiedzą.
      - W porządku – zgodził się Eric. – Gdybyś była mną, a twój partner byłby chory,
      chory rozpaczliwie, bez nadziei na wyzdrowienie, czy opuściłabyś go? Lub czy
      pozostałabyś przy nim, nawet gdybyś pojechała dziesięć lat w przyszłość i
      wiedziała z absolutną pewnością, że uszkodzeń jego mózgu nigdy nie da się
      uleczyć? „Pozostanie przy nim” będziemy rozumieć jako...
      - Rozumiem, co ma pan na myśli – przerwała mu taksówka. – Ma pan na myśli to,
      że w życiu nie będzie niczego prócz pielęgnowania go.
      - Właśnie – rzekł Eric.
      - Pozostałabym przy nim – zdecydowała taksówka.
      - Dlaczego?
      - Ponieważ – odparła taksówka – życie składa się z takich właśnie kawałków
      rzeczywistości. Porzucenie go oznaczałoby oświadczenie : "Nie mogę znieść
      rzeczywistości jako takiej. Muszę mieć wyjątkowe, lepsze, specjalne warunki."
      - Chyba się z tym zgadzam – stwierdził Eric po chwili namysłu. – Myślę, że z
      nią zostanę.
      - Niech pana Bóg błogosławi, proszę pana – rzekła taksówka. – Widzę, że jest
      pan dobrym człowiekiem.
      - Dziękuję – odrzekł Eric.
      Taksówka wznosiła się ku Tijuańskiej Korporacji Futer i Farb.

      prosze podac autora i tytul ;)
      • Gość: Yetta Re: Wiesz z czego to? (odsłona nr 7) IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.10.02, 19:28
        Podoba mi się ten fragment. Mam ochotę przeczytać całość.
        Proszę podać autora i tytuł :))
        • Gość: Tirsa Re: Wiesz z czego to? (odsłona nr 7) IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.10.02, 21:06
          ten co prowadził rzeźnię pod piątką?
          • Gość: qwerty Re: Wiesz z czego to? (odsłona nr 7) IP: *.netasi.wroc.zigzag.pl 08.10.02, 21:54
            nie, ale z tego samego kraju (autor)
            • Gość: tyrysek Re: Wiesz z czego to? (odsłona nr 7) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.10.02, 22:08
              dick
              • Gość: tyrysek Re: Wiesz z czego to? (odsłona nr 7) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.10.02, 22:13
                "A teraz zaczekaj na zeszły rok"
                • Gość: qwerty Re: Wiesz z czego to? (odsłona nr 7) IP: *.netasi.wroc.zigzag.pl 08.10.02, 22:15
                  coz, twoja kolej!
    • Gość: tyrysek Re: Wiesz z czego to? (odsłona nr 7) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.10.02, 00:20
      "Gdy czytał "Martina Edena", przyszło mu na myśl, żeby zapisywać tytuły innych
      książek, z którymi powinien się zapoznać, tak jak to robił Martin. U Londona
      było ich wiele. O większości w ogóle nie słyszał. O kilku z nich wspomniał
      Malloy. Zapisał wszystkie tytuły, wraz z nazwiskami autorów, w małym notesie,
      który na jego prośbę kupiła mu Alma. Spoglądał na rosnącą listę z taką dumą,
      jak gdyby to był dyplom honorowy. Jeszcze zdąży przeczytać je wszystkie. Jak
      się za następnym razem spotka z Jackiem Malloyem, będzie mógł też zabierać
      głos, a nie tylko słuchać."
      • Gość: qwerty Re: Wiesz z czego to? (odsłona nr 7) IP: *.tlsa.pl 09.10.02, 10:48
        czas na podpowiedz?
        • Gość: tyrysek Re: Wiesz z czego to? (odsłona nr 7) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.10.02, 14:33
          - Czasami się zastanawiam, czy kiedykolwiek zrozumiem któregoś z was -
          powiedział porucznik Ross. - Albo wojsko.
          - Niech pan się nie spieszy - odparł Warden. - Zanadto panu pilno. Ma pan
          jeszcze masę czasu. (...)
          - Ale zdawało mi się, że Prewitt nie miał żadnej rodziny? - zapytał Ross.
          - Nie miał. I właśnie dlatego będzie o wiele łatwiej. I poza tym - podkreślił -
          nie będzie pan miał w aktach wzmianki o zabitym dezerterze.
          - Rozumiem - powiedział porucznik Ross. - Może
          pan na mnie liczyć. - Znowu potarł twarz dłonią. - To rzeczywiście będzie
          morowy raport dla pułkownika Delberta ten dzisiejszy dzień. Ale myślę, że chyba
          lepiej, żeśmy się nareszcie pozbyli tego Prewitta.
          - Chyba lepiej - powiedział Warden.
          - Pewnie pan uważa, że to gruboskórność z mojej strony - powiedział szybko
          porucznik Ross.
          - Nie. - Przede wszystkim jestem odpowiedzialny za kompanię jako całość. Nie za
          poszczególne jednostki. I jeżeli jakaś jednostka zagraża bezpieczeństwu
          całości, to zagraża i tej mojej odpowiedzialności. Nadal powtarzam, że, moim
          zdaniem, dobrze się stało, żeśmy się nareszcie pozbyli tego człowieka.
          - Pan porucznik nie musi usprawiedliwiać się przede mną - powiedział Warden.
          - Nie, ale muszę usprawiedliwiać się przed samym sobą - odparł Ross.
          • brezly Re: Wiesz z czego to? (odsłona nr 7) 09.10.02, 14:37
            Stad do wiecznosci? James Joyce?
            • Gość: tyrysek Re: Wiesz z czego to? (odsłona nr 7) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.10.02, 14:49
              moj trud nie poszedl na marne
              zgadza sie
              • brezly Re: Wiesz z czego to? (odsłona nr 7) 09.10.02, 14:57
                Dostaniecie ode mnie zagadke jutro 7.50 rano. Jestem ugotowany do konca dnia, o
                odcieciu od ksiazek nie wspomne. bawcie sie poki co beze mnie. OK?
            • Gość: qwerty Re: Wiesz z czego to? (odsłona nr 7) IP: *.netasi.wroc.zigzag.pl 09.10.02, 17:34
              brezly napisał:

              > Stad do wiecznosci? James Joyce?
              james jones, chyba?
              • brezly Re: Wiesz z czego to? (odsłona nr 7) 09.10.02, 17:46
                Gość portalu: qwerty napisał(a):

                > brezly napisał:
                >
                > > Stad do wiecznosci? James Joyce?
                > james jones, chyba?

                No pewnie!! To, co moge jutro o 7.50, albo nawet wczesniej?
                Jeszcze jedna rzecz, qwerty**, fragment ktory nadam zawiera imie bohatera,
                ktore ,moze byc kluczowe, tj. z imieniem zagadka moze byc za latwa. Moge wpisac
                X.?

                PS. Jak tam Kishon, qwerty?

                ** Jako samozwanczemu kierownikowi watku wybranemu przez aklamacje :=)


                • Gość: qwerty Re: Wiesz z czego to? (odsłona nr 7) IP: *.netasi.wroc.zigzag.pl 09.10.02, 17:55
                  brezly napisał:

                  > Jeszcze jedna rzecz, qwerty, fragment ktory nadam zawiera imie bohatera,
                  > ktore ,moze byc kluczowe, tj. z imieniem zagadka moze byc za latwa. Moge
                  > wpisac X.?
                  nie widze przciwskazan ;)
                • Gość: tyrysek Re: Wiesz z czego to? (odsłona nr 7) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.10.02, 23:20
                  imie sie przyda na podpowiedz
                  oficjalnie przepraszam pana Jones`a za niedopatrzenie
      • brezly Nastepna zagadka 10.10.02, 07:35
        Tytul i kto napisal.

        ----
        QXYZ kroczył naprzód, oddalając się od łodzi, ale nie idąc w żadnym kierunku.
        Tu nie było kierunków, nie było północy, południa, wschodu czy zachodu –tylko
        zbliżanie się i oddalanie.
        Zapatrzonemu V. światło, które niósł QXYZ wydawało się podobne do wielkiej,
        powolnej gwiazdy sunącej przez ciemność. A ciemność wokół niej gęstniała,
        czerniała, ściągała się. Widział to także QXYZ, patrzący wciąż przed siebie
        poprzez krąg światła. A po chwili na ledwie widocznym, najodleglejszym skraju
        tego kręgu dostrzegł cień, który zbliżał się ku niemu po piasku.
        (...)
        W blasku tym wszelki ludzki kształt spełzł z potwora, który skradał się ku
        QXYZ. Stwór ściągnął się, skurczył i sczerniał, pełznąc dalej po piasku
        czterema krótkimi szponiastymi łapami. Ale posuwał się wciąż naprzód, podnosząc
        ku QXYZ ślepy, niekształtny pysk bez warg, uszu i oczu. Gdy ostatecznie
        zbliżyli się do siebie, stwór stał się zupełnie czarny w białym magicznym
        promieniowaniu płonącym wokół niego i dźwignąwszy się, stanął wyprostowany.
        Człowiek i cień spotkali się w milczeniu twarzą w twarz i zatrzymali się.
        Głośno i wyraźnie, naruszając odwieczną ciszę, QXYZ wymówił imię cienia
        i w tej samej chwili cień przemówił bez warg i bez języka, wypowiadając to samo
        słowo: - QXYZ. – I dwa głosy były jednym głosem.
        QXYZ wyciągnął przed siebie ręce, upuszczając laskę, i objął swój cień, swoje
        czarne ja, które jednocześnie sięgnęło ku niemu. Światło i ciemność zetknęły
        się i połączyły, stając się jednością.
        Ale V., który ze zgroza przyglądał się z daleka przez ciemniejący ponad
        piaskiem mrok, zdawało się że QXYZ został pokonany: widział bowiem, jak jasny
        blask niknie i gaśnie. Ogarnęła go wściekłość i rozpacz: wyskoczył na piasek,
        aby wspomóc przyjaciela albo wraz z nim umrzeć i popędził w stronę tego
        maleńkiego promyka, który gasł w pustym mroku suchego obszaru.
        Lecz gdy biegł, piasek zapadł się pod jego stopami i V. zaczął się szamotać z
        nim jak w bagnie, wyrywać zeń jak z zalewającej go fali: aż wreszcie w
        ogłuszającym szumie, w olśniewającym blasku dnia, w przenikliwym chłodzie zimy
        i w gorzkim smaku soli świat został mu przywrócony i V. pogrążył się w nagłym,
        prawdziwym, żywym morzu.
        (..)
        Rzucił się do wioseł i z całej siły powiosłował ku przyjacielowi; chwytając
        QXYZ za ramiona podtrzymał go i wciągnął przez burtę do łodzi.
        • Gość: qwerty Re: Nastepna zagadka IP: *.tlsa.pl 10.10.02, 11:11
          co prawda w tej dziedzinie jestem lajkonikiem, ale na pierwszy rzut oka
          przypomina mi to sapkowskiego ;)
          • brezly Re: Nastepna zagadka 10.10.02, 11:41
            Skojarzenie wlasciwe ale LEPIEJ!
            Tez pierwsza czesc cyklu, tetralogii dokladnie. Przelozone tez przez nie byle
            kogo.
            • dlugopis Re: Nastepna zagadka 10.10.02, 13:07
              Mnie to S.Lema przypomina, ale glowy sobie nie dam uciac.
              • brezly Acho zgadl, a qwerty zgadl autorke 10.10.02, 14:53
                A ksiazke polecam ;-0
            • Gość: yetta Re: Nastepna zagadka IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 10.10.02, 13:22
              Trylogia Tolkiena ?
            • Gość: qwerty Re: Nastepna zagadka IP: *.tlsa.pl 10.10.02, 13:33
              ursula le guin?
        • Gość: acho Re: Nastepna zagadka IP: *.wroc.gazeta.pl 10.10.02, 13:39
          Ursula LeGuin
          Czarnoksiężnik z Archipelagu
          Pierwsza część TETRALOGII
          A tłumaczenie jest Barańczaka

          acho
    • acho Re: Wiesz z czego to? (odsłona nr 7) 10.10.02, 14:00
      Zdaje się, że zgadłem, a muszę uciekać z forum
      ”w celu wykonania czynności służbowych” :-)
      Dlatego zostawiam Wam taki przyjemny, pachnący
      optymizmem cytacik.
      Wracam ok. 16.30.

      Tytuł i autor:

      Warchoły to Wy! Wy, co liżecie obcych wrogów podłoże, czołgacie się u obcych
      rządów i całujecie najeźdźcom łapy, uznając w nich prawowitych wam krolów. W
      hołota, którzy nie czuliście dumy nigdy, chyba wobec biedy i nędzy, której
      nieszczeście potrącaliście sytym brzuchem bezczelników i pięscią sługi. Wy
      lokaje i fagasy cudzego pyszalstwa, którzy wyciągacie dłoń chciwą po pieniądze
      [...]
      Wy sługi! Drżyjcie, bo wy będziecie nasze sługi i w będziecie psy zaprzegnięte
      do naszego rydwanu i zginiecie! I pokryje waszą podłosc NIEPAMIĘĆ!

      acho
      • Gość: acho Re: Wiesz z czego to? (odsłona nr 7) IP: *.wroc.gazeta.pl 10.10.02, 17:25
        Autora - Polaka - nie ma już wśród nas od dość dawna.
        Do zobaczenia jutro.
        a.
        • Gość: qwerty Re: Wiesz z czego to? (odsłona nr 7) IP: *.netasi.wroc.zigzag.pl 10.10.02, 19:31
          piotr skarga?
          • acho Re: Wiesz z czego to? (odsłona nr 7) 10.10.02, 20:49
            Pudło...
            Nie to stulecie (nasz bohater nieco później)
            Podpowiedź: na podstawie jednego z jego utworów powstał Teatr Telewizji, który
            przeszedł do historii.
            • yetta Re: Wiesz z czego to? (odsłona nr 7) 10.10.02, 22:05
              "Noc Listopadowa" Wyspiańskiego ?
              • Gość: qwerty Re: Wiesz z czego to? (odsłona nr 7) IP: *.tlsa.pl 11.10.02, 13:36
                yetta napisała:

                > "Noc Listopadowa" Wyspiańskiego ?
                >
                • Gość: acho Re: Wiesz z czego to? (odsłona nr 7) IP: *.wroc.gazeta.pl 11.10.02, 14:49
                  autor: ok
                  utwor: nie ten
                  • Gość: Tirsa Re: Wiesz z czego to? (odsłona nr 7) IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.10.02, 15:03
                    no to jeszcze może być Wesele np :-)
    • Gość: yetta Re: Wiesz z czego to? (odsłona nr 7) IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 11.10.02, 15:29
      "Wyzwolenie".
    • Gość: Yetta Re: Wiesz z czego to? (odsłona nr 7) IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.10.02, 12:35
      acho, czekamy na potwierdzenie ...ewentualne :)
      • Gość: acho Re: Wiesz z czego to? (odsłona nr 7) IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.10.02, 22:48
        Oczywiście Wyzwolenie.
        Strrrrasznie przepraszam za brak odzewu, ale znajdowałem się w dramatycznym
        stanie odcięcia od Internetu przez dwa dni - ale obiecuję, że to się więcej
        nie powtórzy :-)))

        Twoja kolej
        acho
        • yetta Re: Wiesz z czego to? (odsłona nr 7) 13.10.02, 09:29
          acho,wyrazy wspólczucia :)) dwa dni bez dostępu do sieci, to straszne ! :)

          A to następny fragment:

          "-Możesz mi pomóc tylko w jeden sposób-powiedziała tępo-zabierając mnie stąd w
          jakieś miejsce, gdzie będziemy mogli zacząć wszystko od nowa i być szczęśliwi.
          Nic nas tutaj nie trzyma.
          -Nic- powiedział spokojnie -nic...z wyjątkiem honoru.
          Popatrzyła na niego ze zdumieniem, z tęsknotą, i jak gdyby po raz pierwszy
          zauważyła, że półksiężyce jego rzęs mają kolor dojrzałego zboża, że głowa jego
          jest dziwnie osadzona na szyi i że szczupłe, wyprostowane ciało tchnie
          godnością i wykwintem, choć przyodziane jest w śmieszne łachmany. Spojrzenia
          ich spotkały się, w jej oczach malowała się prośba, jego oczy były dalekie jak
          górskie jeziora odbijające chmurne niebo.
          Wyczytała z nich potępienie szalonych marzeń i dzikich pragnień.Znowu
          ogarnęło ją zmęczenie i poczucie klęski, zakryła więc twarz dłońmi i zaczęła
          płakać..."

          Proszę o autora i tytuł. To wystarczy.
          Natomiast acho-w ramach zadośćuczynienia-oprócz tego musi podać nazwiska
          aktorek grających dwie główne role w filmie, który był adaptacją tej powieści;)
          Powodzenia.
          • balanescu Re: hm.. 13.10.02, 09:48
            czy bardzo się mylę mówiąc:

            Margaret Mitchell "Przeminęło z wiatrem"?

            A postacie to Scarlett i ..eee.. Aszli? albo Rhett Butler


            ciekawe..
            • yetta Re: hm.. 13.10.02, 10:05
              balanescu napisał:

              > czy bardzo się mylę mówiąc:
              >
              > Margaret Mitchell "Przeminęło z wiatrem"?
              >
              > A postacie to Scarlett i ..eee.. Aszli? albo Rhett Butler
              >
              >
              > ciekawe..
              >
              • balanescu zagadka 13.10.02, 10:29
                :) tekst nasunął mi pewne skojarzenia..



                a oto moja zagadka:

                "Byłem nieobecny. Zresztą (myślałem) prawie zawsze jest się nieobecnym, lub
                raczej nie w pełni obecnym, a to wskutek naszego ułamkowego, chaotycznego i
                prześlizgującego się, niecnego i podłego obcowania z otoczeniem; a już ludzie
                biorący udział w towarzyskiej zabawie, dajmy na to w wycieczce (kombinowałem)
                bodaj i w dziesięciu procentach nie są obecni."

                proszę o autora i tytuł.

                powodzenia!
                • Gość: yetta Re: zagadka IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.10.02, 12:52
                  czas na podpowiedź :)
                  kiedy powstał ten tekst?
                  Stachura to raczej nie jest.(?)
                  • Gość: kombos Re: zagadka IP: *.format-c.one.pl 13.10.02, 13:05
                    na razie wiem że to gombrowicz, ale jeszcze nie wiem z czego to...
                    pozdr.
                    • Gość: beatice Re: w imieniu balanescu IP: 80.48.114.* 13.10.02, 14:19

                      Z upoważnienia balanescu mówię, iż trop gombrowiczowski jest właściwy.
                      • Gość: kombos Re: w imieniu balanescu IP: *.format-c.one.pl 13.10.02, 14:34
                        strzelam: pornografia?..

                        pozdr.
                        • Gość: beatice Re: w imieniu balanescu IP: 80.48.114.* 13.10.02, 14:53

                          Niestety, to nie "Pornografia".
                          Nie mogę powdpowiedzieć, bo sama nie wiem co to jest.
                          • Gość: kombos Re: w swoim imieniu... IP: *.format-c.one.pl 13.10.02, 15:14
                            w takim razie nie chce mi się strzelać dalej...

                            pozdr.
                            • Gość: beatice Re: w swoim imieniu... IP: 80.48.114.* 13.10.02, 15:35

                              Kombos, gdzie twoja wola walki?
                              • pszczolowski Re: calkowicie ... w swoim imieniu... 13.10.02, 18:40
                                transatlantyk (chiba ...)
                                • balanescu Re: calkowicie ... w swoim imieniu... 13.10.02, 18:53
                                  niestety - nie. Ale możliwości już coraz mniej ;)
                                  • Gość: Tirsa Re: calkowicie ... w swoim imieniu... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.10.02, 19:24
                                    u mnie na półce jest jeszcze Kosmos i Bakakaj ;-))

                                    no i nieśmiertelna F.
                                  • balanescu Re: calkowicie ... w swoim imieniu... 13.10.02, 19:24
                                    rozstrzygający cytat:

                                    "Ludwik? Ludwik. Wisiał. Przez jakiś czas przyzwyczajałem się... Wisiał.
                                    Jeszcze się przyzwyczajałem - wisiał. Jeżeli wisiał, no to jakoś to musiało się
                                    stać i zacząłem z wolna szukać, kalkulować, powieszony, kto go powiesił, czy
                                    sam siebie, kiedy, widziałem go przed samą kolacją, prosił o żyletkę, był
                                    spokojny, na spacerze zachowywał się jak zwykle... a jednak wisiał..."

                                    Przepraszam, że tak makabrycznie.. Akurat tu mi się otworzyło :-/

                                    pzdr
                                    • Gość: tyrysek Re: calkowicie ... w swoim imieniu... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.10.02, 21:00
                                      milutka ksiazka, polecam ;-))
                                      Tirsa, zgaduj!
                                      • Gość: Tirsa Re: calkowicie ... w swoim imieniu... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.10.02, 22:16
                                        na półce mam już tylko dzienniki i dramaty ;-))
                                        • balanescu Re: calkowicie ... w swoim imieniu... 13.10.02, 22:19
                                          Tirso - któraś z pozycji znajdujących się na Twojej półce jest właśnie tą
                                          właściwą. Pytanie - która? :)))
                                          • Gość: Tirsa Re: calkowicie ... w swoim imieniu... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.10.02, 22:28
                                            strzekam raz, bo więcej mi się nie chce ;-)
                                            Kosmos?
                                            • Gość: balanescu Re: calkowicie ... w swoim imieniu... IP: *.media4.pl 13.10.02, 22:35
                                              brawo, zgadza się.

                                              Twoja kolej
    • Gość: Tirsa Re: Wiesz z czego to? (odsłona nr 7) IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.10.02, 00:22
      Na dalekich peryferiach Galaktyki, w nieciekawym zakamarku na końcu jej
      zachodniego ramienia, świeci mizerne żółte słońce.
      Wokół niego, w odległości około stu pięćdziesięciu milionów kilometrów, krąży
      nieważna, mała niebieskozielona planeta, zamieszkana przez pochodzące od małpy
      bioformy - tak zadziwiająco prymitywne, że do dziś uważają zegarki
      elektroniczne za świetny wynalazek.
      Planeta ta ma, a raczej miała pewien problem - większość mieszkających na niej
      ludzi była ciągle nieszczęśliwa. Przedstawiano liczne propozycje, jak temu
      zaradzić, ale większość pomysłów dotyczyła gównie modyfikacji obiegu zielonych
      kawałków papieru, co było o tyle zdumiewające, że przecież to nie te zielone
      papierki były nieszczęśliwe.


      autora i tytuł ofkors ;-)
      • pszczolowski Re: Wiesz z czego to? (odsłona nr 7) 14.10.02, 00:36
        Douglas Adams, "Autostopem przez Galaktykę"
        bylo latwe, ty wiesz :-)))
        • Gość: Tirsa skąd mogłam wiedzieć IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.10.02, 00:42
          że i inni czytują Adamsa? ;-))
    • pszczolowski Re: Wiesz z czego to? (magiczna osemka) 14.10.02, 01:06
      "Mam od dawna szczegolny sentyment do fok. Nad lozkiem w moim pokoju, jeszcze w Kamiennym Potoku, wisial stary
      sztych wydarty z jakiejs chyba osiemnastowiecznej zoologii... Byla to foka jeszcze na pol mitologiczna, z brzuchem
      zakreslonym jak polkuka, z nogami sfinksa o ogonem z lisci akantu. Ale miala glowe foki z rozstawionymi szeroko
      zadziwionymi oczami dziecka. Byla to glowa bezbronnej istoty" .

      kto i co ...

      • Gość: qwerty Re: Wiesz z czego to? (magiczna osemka) IP: *.tlsa.pl 14.10.02, 12:09
        moze cos wiecej na ten temat?
        • pszczolowski Re: Wiesz z czego to? (magiczna osemka) 14.10.02, 21:53
          autor nie zyje od kilku lat ...
          • pszczolowski Re: Wiesz z czego to? (magiczna osemka) 14.10.02, 22:32
            zacmienie - autor zmarl w zeszlym roku ...
            byl znanym krytykiem teatralnym ...
            • pszczolowski Re: Wiesz z czego to? (podpowiedz kolejna) 15.10.02, 12:01
              byl jednym z najlepszych znawcow Szekspira ...
              • brezly Re: Wiesz z czego to? (podpowiedz kolejna) 15.10.02, 12:46
                pszczolowski napisał:

                > byl jednym z najlepszych znawcow Szekspira ...

                Kott, Kott, pani matko?
                • pszczolowski Re: Wiesz z czego to? (podpowiedz kolejna) 15.10.02, 12:52
                  oj tak, tak - a z czego ten fragmencik ?
                  • brezly Re: Wiesz z czego to? (podpowiedz kolejna) 15.10.02, 13:00
                    pszczolowski napisał:

                    > oj tak, tak - a z czego ten fragmencik ?

                    :-???((
                    • pszczolowski Re: Wiesz z czego to? (podpowiedz kolejna) 15.10.02, 14:48
                      no to jeszcze jedna podpowiedz ...

                      "Nie byłem dobrym ojcem. Dzieci mi przeszkadzały.."

                      pisze Kott dla swoich ...
                      • brezly Re: Wiesz z czego to? (podpowiedz kolejna) 15.10.02, 14:56
                        Powiastki dla wnuczek? (ten Internet jest nieoceniony :-(( )
                      • Gość: Jazzek Re: Wiesz z czego to? (podpowiedz kolejna) IP: *.it.volvo.se / 172.20.6.* 15.10.02, 14:59
                        Jak to nie "Powiastki dla wnuczek", to Twoje podpowiedzi sa do kitu ;)
                        • Gość: Jazzek Re: Wiesz z czego to? (podpowiedz kolejna) IP: *.it.volvo.se / 172.20.6.* 15.10.02, 15:01
                          do licha, a tak byłem blisko w internecie ;)
                        • pszczolowski Re: Wiesz z czego to? (podpowiedz kolejna) 15.10.02, 16:26
                          brawo,
                          twoja kolej :-)
                          • brezly Kolejna odslona 15.10.02, 16:44
                            Rozumiem ze ja.

                            OK. Z dokladnoscia do pamieci.

                            "Juz od pierwszej strony ogarnia nas niepowtarzalny klimat polskiego kryminału.
                            'Lekarz zobaczywszy trupa lezacego pod oknem, nie pozwolil mu chodzic ani
                            niczego dotykac, slusznie uwazajac ze jest to sprawa milicji'.
                            No i pewnie, co tu bedzie sie jakis trup paletal i przeszkadzal milicji w
                            czynnosciach sluzbowych".
                            • Gość: yetta Re: Kolejna odslona IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.10.02, 20:16
                              przypomina mi to J.Chmielewską.
                              • brezly Re: Kolejna odslona/podpowiedz 16.10.02, 09:21
                                Yetta, nie.
                                Zwroc uwage ze to nie jest kryminal, tylko pisanie o ksiazce kryminalnej. Osoba
                                piszaca to wystepowala pod pseudonimem Feliks Trzymałko & Szczęsny
                                Dzierżankiewicz.
                                Jeden z rozdziałów tej książki poswiecony jest kryminałowi, w ktorym głowny
                                szwarccharakter, obdarzony wyjatkowy paskudnym przymiotami duszy i ciała,
                                nazywa się Jakub X., gdzie X. jest nazwiskiem autora ksiazki , ktora jest
                                tematem tej zagadki. [Byl to rodzaj podwojnej zemsty autorow kryminałow PRL,
                                przesladowanych przez spolke Trzymałko&Dzierzankiewicz, oraz samej PRL i jej
                                SB, ktore nie cierpialy autora.

                                Dodatkowo: autor ksiazki jest wynalazca terminu i tworu "palindromader".
                                • Gość: Jazzek Re: Kolejna odslona/podpowiedz IP: *.it.volvo.se / 172.20.6.* 16.10.02, 11:05
                                  Palindromader to bankowo Barańczak...
                                  • Gość: Jureek Re: Kolejna odslona/podpowiedz IP: 62.8.156.* 16.10.02, 11:25
                                    Gość portalu: Jazzek napisał(a):

                                    > Palindromader to bankowo Barańczak...

                                    Tak, autorem jest na pewno Barańczak, jego recenzje kryminałów chyba Kłodzińskiej czytałem jako artykuły w Zapisie (nie wiedziałem, że wyszło to w formie książkowej). Felietony te nazywały się chyba "Książki najgorsze", ale nie jestem pewien.
                                    J.
                                    • brezly Re: Kolejna odslona/podpowiedz 16.10.02, 11:41
                                      Tak. Baranczak. Ksiazki najgorsze. Wyszlo dwa razy, rraz chyba w "Nowej", potem
                                      w 90' gdzies tam.

                                      Stamtad pamietne zdanie Machejka: Na naszych oczach runela w gruzy
                                      mitologizacja chlopa polskiego w wydaniu kieszonkowym
                                      • zielka Re: Kolejna odslona/podpowiedz 16.10.02, 12:05
                                        przepraszam ze sie wtracam, ale jazzek, moglbys nowy watek utworzyc, prosze
                                        bardzo, bo oszaleje z ladowaniem.
                                        klaniam sie
                                • Gość: Jazzek Re: Kolejna odslona/podpowiedz IP: *.it.volvo.se / 172.20.6.* 16.10.02, 11:41
                                  A jeśli mamy omówienie, to tylko książek najgorszych, stąd tytuł książki :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja