Gość: Jazzek
IP: *.it.volvo.se / 172.20.6.*
16.10.02, 14:24
Wprawdzie powinien wątek założyć Jureek, ale zostałem wywołany przez czynnik
społeczny (pseudo 'zielka'), i akurat mam ładny fragmencik pod ręką.
Teraz jednak mieszkam w mieście, gdzie już od z górą dwóch lat rozpoczęto
walkę z gołąbkami, gołąbków jest coraz mniej i mniej, znikają... tu i ówdzie
stąpa jeden albo stadko, dziobią, co tam im kto rzuci... lecz uwaga: według
gazet i czasopism, to jest już wzbronione, bo gołąbek zagraża ludzkiemu
zdrowiu, jest niebezpieczny... i karmienie gołębi jest niepożądane, niemal
karalne... Widziałem już nawet, że ludzie odrzucają kopniakami nazbyt ufne
gołąbki, kopią je, i są ludzie, którzy krzyczą i grożą złożeniem skargi,
kiedy widzą, jak ktoś karmi ten nasz gołębi charakter, te piękne i niewinne
gołąbeczki...