O etyce prawniczej na Wydziale Prawa

16.12.05, 07:21
na zdjęciu widać "tłumy" studentów zainteresowanych wykładem :)
prof. Kaźmirczak jak zwykle złotousty : korupcja "nie jest zjawiskiem
rozpoznanym i zapoznanym studentom" - co to w ogóle znaczy ? Że te aniołki
takie nieświadome ? Że dopiero po studiach jak zaczną pracować w urzędach źli
ludzie będą ich namawiać do brania ??? A oni (z racji "nierozpoznania i
niezapoznania" z tym zjawiskiem) będą wszystko brali, bo nie będą wiedzieli,
że to jest be ?
    • Gość: krzywuss Re: O etyce prawniczej na Wydziale Prawa IP: *.umwd.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 16.12.05, 09:52
      Nieznane budzi niechec, co? szczegolnie gdy ktos funkcjonuje na innym poziomie
      abstrakcji...Profa Kazmierczyka mozna lubic badz nie, ale nie mozna mu odmowic
      inteligencji i blyskotliwosci. Wiele Jego slow jest albo nie rozumianych przez
      studentow albo zle-opacznie rozumianych, ale to juz problem studentow a nie
      Profa!
      Studia prawnicze to nie zawodowka slusarska i jesli ktos chcialby by
      poslugiwano sie tu jezykiem, gdzie kluczowym slowem jest "zajebiste"
      czy "wymieka", to zdecydowanie pomylilo sie takiej osobie miejsce....Semantyka
      to piekna dziedzina i warto ja zglebiac. Chocby po to aby rozumiec tak proste
      zdanie, jak to , ktore wypowiedzial w kontekscie tego spotkania Prof
      Kazmierczyk.
      • Gość: killla Re: O etyce prawniczej na Wydziale Prawa IP: *.wroclaw.mm.pl 16.12.05, 10:36
        semantyka to jedno, a sens wypowiedzi to drugie. Bo wynika z niej (jak zresztą
        napisałem), że według Jego Eminencji biedni studencji prawa nie wiedzą czym
        jest korupcja. Skoro studenci prawa tego nie wiedzą, to chyba trudno się
        dziwić, że "biedny i głupi" urzędnik bez studiów prawniczych nie wie, że
        przyjmując korzyść majątkową od petenta w zamian np. za pozytywną decyzję
        opozwoleniu na budowę popełnia przestępstwo ?
        Nie wypowiadam się na temat "inteligencji i błyskotliwości" Szanownego Pana
        Profesora, ale szacunek do niego straciłem jeszcze podczas studiów, po tym jak
        byłem świadkiem gdy zaraz po wykładzie (gdzie powtarzał w kółko o kulturze
        osobistej), zbeształ studentkę pytającą go o przedtermin w sposób mający
        zdecydowanie mało wspólnego z kulturą (nawet osób po zawodówce ślusarskiej-
        jakby to był jakiś wstyd).
        Jakoś tak w tym kontekście przypomina mi się pewien chorąży, który gdy byłem na
        przeszkoleniu wojskowym zwykł powtarzać do stojących przed nim na baczność
        magistrów wszelkiej maści :
        "kultura, k...wa kulturę trzeba mieć pacany"
      • Gość: Absolwent Wydziału Re: O etyce prawniczej na Wydziale Prawa IP: *.akron.wroc.pl / *.akron.net.pl 16.12.05, 20:21
        "Wiele Jego slow jest albo nie rozumianych przez
        studentow albo zle-opacznie rozumianych, ale to juz problem studentow a nie
        Profa!" - ja uważam, że to oznacza brak zdolności dydaktycznych, a to
        powinien być problem profesora w normalnym kraju i w cywilizowanej uczelni.
        Jeśli ktoś nie potrafi wykładać tak żeby studenci go rozumieli to nie powinien
        pracować ze studentami. Ja również nie rozumiem co on chciał powiedzieć tymi
        pięknymi słowy (może to kwestia wyrwania wypowiedzi z kontekstu), choć mam
        wykształcenie wyższe prawnicze i znam dwa języki obce + rosyjski. :)
    • rocco-siffredi Re: O etyce prawniczej na Wydziale Prawa 16.12.05, 11:36
      tak tak , korupcja na wydziale prawa to zjawisko kompletnie nieznane
      • Gość: miki maus Re: O etyce prawniczej na Wydziale Prawa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.05, 17:45
        a zalozymy sie, ze w niedlugiej perspektywie czasowej bedzie tam "czysto" ?
    • Gość: studentka Re: O etyce prawniczej na Wydziale Prawa IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.12.05, 21:07
      > prof. Kaźmirczak jak zwykle złotousty : korupcja "nie jest zjawiskiem
      > rozpoznanym i zapoznanym studentom"

      Hehe, też się uśmiałam jak przeczytałam to w dzisiejszej gazecie.
Pełna wersja