Gość: artek
IP: *.wro.vectranet.pl / 213.199.196.*
17.12.05, 09:51
z samego rana, zaraz po porannej kawie wsiadłem na rower i przez godzinę
rozdziewiczałem biały puszysty śnieg na osobowickich wałach. ekstaza ;)))
a przy okazji rozdziewiczałem nową zimową oponę schwalbe snow stud 28x1.5
założoną na przód. tył to crossowy black jack 28x1.9.
wrażenia mam jak najbardziej pozytywne - jazda stabilna, zarówno na
zaśnieżonym asfalcie jak i w terenie, bez poślizgów, znakomicie kontrolowana.
mimo wszystko trzeba uważać, bo lekkie poślizgi przy hamowaniu na zalodzonym
osiedlowym bruku czy asfalcie, ale z poprzednią oponą dawno bym już leżał.
reasumując zima zapowiada się ciekawie.
swoją drogą jak daleko do czasów kiedy zimą jeździło się po śniegu i lodzie na
szosówce z oponami 27x1.0 z bieżnikiem wzdłużnym ...