pluto10
17.12.05, 15:04
Dzisiaj (17.12. - sobota) z racji wolnego dnia wybrałem się rano na
wrocławskie lotnisko Strachowice,z racji tego że w tym dniu była inauguracja
lotów na trasie Wrocław - Mediolan linii Centralwings. Przyjechałem na
lotnisko o godz. 8:00, udałem się na taras widokowy gdzie ujrzałem już
samolot linii Centralwings. Pierwszy nieprzyjemny widok to to że
samolot był malowania LOT-u a tylko na górze było napisane Centralwings.
Byłem tym niemiło zaskoczony. Spodziewałem się samolotu z malowaniem
firmowym. Drugą niemiłą niespodzianką była wielkość samolotu. Przy Ryanairze
to ten samolot to zabawka;) Niby tylko 20 miejsc różnicy (Ryanair - 189,
Centralwings - 169) to wielkością samoloty różniły się bardzo. O godz. 8:30
(odlot o 8:50) na płycie lotniska pojawili się pasażerowie, wcześniej bo o
8:15 do samolotu udała się 7-osobowa załoga, pasażerów naliczyłem 70 co daje
ok.40-45% frekwencję, trochę mało ale to pierwszy lot no i kierunek nie
bardzo popularny. Na niebie w międzyczasie pojawił się samolot z Warszawy
opóźniony o 10 minut z powodu złej pogody. Do Wrocławia przyleciało nim ok.45
osób. O godz. 8:50 kiedy samolot linii Centralwings miał już odlecieć do
Mediolanu było wiadomo że będzie opóźnienie. Mimo iż pasażerowie siedzieli
już w środku to na płytę wjechała cysterna ze Strażą Pożarną i zaczęli
tankować samolot (jakby nie można było wcześniej), mimo że była już godzina 9
(10 minut spóźnienia) do akcji wkroczył pojazd ze specjalną pianą
który "umył" (polegało to na usunięciu z samolotu śniegu i lodu) samolot
(tego też wcześniej nie dało rady zrobić?). W końcu o 9:15 samolot
Centralwings odleciał a za nim za około 3 minuty samolot do Warszawy (którego
też "umyli") na pokładzie z 60-65 pasażerami. To tyle mojej dzisiejszej
relacji. Byłem trochę rozgoryczony niepunktualnością i malowaniem samolotu. O
ile to pierwsze rozumiem to tego drugiego już nie.