Jak robiłem zakupy w Auchan

18.12.05, 01:01
Dzisiaj postanowiłem kupić w sklepie Auchan owoc o nazwie pomelo. Jest to
duży owoc cytrusowy czasem sprzedawany w supermarketach na sztuki. Zachęciła
mnie cena, 5,99 za wyjątkowo wyrośnięte pomelo nie jest kwotą wygórowaną. W
kasie okazało się, że nie ma tego owocu w wykazie jakim dysponuje kasjer.
Zaczęło się czekanie na kogoś kto pomógłby ustalić kod. Panienka która po
blisko 10 minutach pojawiła się przy kasie stwierdziła, że jest to owoc na
wagę. Zaskoczony tym faktem wracam do działu owocowo-warzywnego, gdzie
panstwierdza, że jest to jednak owoc sprzedawany na sztuki. Proszę go, aby
wyjaśnił to z obsługą kas. Dzwoni więc gdzieś i oznajmia, że trzeba go liczyć
na sztuki. Wracam do kasy. Pan w kasie z racji braku owocu w wykazie znowu
wzywa pomoc. Czekanie. Pojawia się następna pani, która znowu gdzieś dzwoni,
po 5 minutach wiszenia na słuchawce mówi do mnie, że szukają kodu, a po
dalszych 5 minutach mówi, że idzie wyjaśnić sprawę. Znika, idąc w kieunku
działu warzyw i owoców i juz się więcej nie pojawia. Nadal czekam. Pan z kasy
pyta czy na pewno chcę ten owoc. Jak już tyle czekałem, mówię, to poczekam
jeszcze. Znowu kasjer usiłuje wezwać pomoc. Po kilku minutach pojawia się tym
razem chłopak. Bierze owoc i znika. Czekam. Już myślałem, że nie wróci.
Zaskoczenie. Chłopak wraca z owocem i z kodem ! Sensacja. Po 50 minutach mogę
kupić wybrany towar. Sensacja ! A jednak się udało !
Ciśnie sie tylko pytanie, po co wystawiać do sprzedaży towar któryego nie
chce się sprzedać. To już tajemnica kierownictwa Auchan Wrocław.
    • Gość: ania Re: Jak robiłem zakupy w Auchan IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 18.12.05, 09:58
      Podobne zajście miałam w Tesco kupujac zabawki dzieciom na Mikołaja. Przy kasie
      okazalo sie że cena jest inna wystawiona niz na półce. A towar który chciałam
      kupic wogóle był nie zaksięgowany.W rezultacie i tak miałes sporo szczęscia, ja
      natomiast musiam szukać czegos innego, bo tego towaru nie chciano mi sprzedać
      • Gość: :) Jaki z tego morał? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.06, 23:14
        Nie kupować owoców w hipermarketach. Tam w ogóle nie kupuje się świeżego towaru
        (pieczywa, wędlin, nabiału i właśnie warzyw i owoców), niemal pewne, że był
        odświeżany.
    • Gość: k Re: Jak robiłem zakupy w Auchan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.05, 13:56
      Powiem Ci tak. Poszukaj grejfrutów SWEETIE. smakują tak samo jak pomelo, są
      trochę mniejsze, ale 5-6 zł to płacisz za kilogram (na który wchodza 3,4 owoce)
      i ja nigdy nie miałam problemu z ich kupnem ;p
      • Gość: as82 Re: Jak robiłem zakupy w Auchan IP: *.t15.ds.pwr.wroc.pl 18.12.05, 14:08
        A jak ktos lubi szukac problemow to zawsze je sobie znajdzie i bedzie mial
        okazje do ponarzekania:)) Bo tacy juz jestesmy - POLACY
        • Gość: ja Re: Jak robiłem zakupy w Auchan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.05, 16:29
          dlaczego chęć zjedzenia czegoś zdrowego (czym niewątpliwie są owoce) uwazasz za
          szukanie problemu?
          Skoro sa one tam wystawione to znaczy ze sa na sprzedaz...
          • Gość: Nika Re: Jak robiłem zakupy w Auchan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.05, 20:23
            A ja dzisiaj chciałam kupic komplet kieliszków. Po dwukrotnum pociagnieciu
            czytnikiem i dwukrotnym wbiciu palcem kodu widniejacego na opakowaniu okazalo
            sie ze takiego towaru nie ma. Najbardziej rozbawilo mnie pytanie
            kasjerki : "Czy na pewno chce Pani kupic te kieliszki?" hmmm:
            - po pierwsze wzielam je z polki i włożylam do koszyka
            - po drugie kupilam tez inne kieliszki z tej samej firmy ale do szampana
            - po trzecie wyłożylam je na tasme przy kasie
            - po czwarte chcialam zapłacić za nie 50,00 zł wiec....
            tak chce je kupic.
            Ale Pani Kasjerka nadal mnie przekonuje ze moze jednak nie, bo trzeba bedzie
            czekac, bo duzo ludzi i nie wiadomo kiedy przyjdzie obsługa. Ja wiem ze to byl
            dla niej problem w ciezkiej pracy, ale ja NAPRAWDE chcialam kupic te kieliszki -
            prezent dla teściów. Pani z obsługi pojawiła po 5 minutach, kod podała po
            kolejnych 5 (wiec bardzo sprawnie az bylam zszkokowana). Niestety postanowiłam
            w miedzy czasie obejrzeć sobie wystawy i pani Kasjerka już chciala zdac towar
            bo myslala ze JEDNAK sie rozmysliłam. Ale na szczęście szybciutkio do niej
            podbiegłam i udało mi kupić te kieliszki. Zostawiłam dzisiaj w kasie ponad
            500,00zł i mysle ze niepredko znów się tam pojawię....
      • wari Re: Jak robiłem zakupy w Auchan 18.12.05, 23:46
        Gość portalu: k napisał(a):

        > Powiem Ci tak. Poszukaj grejfrutów SWEETIE. smakują tak samo jak pomelo, są
        > trochę mniejsze, ale 5-6 zł to płacisz za kilogram (na który wchodza 3,4
        owoce)
        > i ja nigdy nie miałam problemu z ich kupnem ;p

        No, jakby to powiedzieć. To jest tak jak z kawa czy herbatą. Jednym wystarczy
        Sweetie a inni chcą mieć pomelo, a najlepiej jeszcze kilka innych gatunków
        owoców. Ja właśnie należę do tej drugiej grupy. Niestety wybór owoców w Polsce
        jest marny. Najbardziej boleję, że można kupić tu praktycznie jeden gatunek
        bananów :(.
    • Gość: Pietrrek Re: Jak robiłem zakupy w Auchan IP: *.kom / *.os1.kn.pl 18.12.05, 21:03
      W SKLEPIKU OSIEDLOWM TEN OWOC KOSZTUJE 4,50 ZA KG
      • Gość: ziutek Re: Jak robiłem zakupy w Auchan IP: *.os.kn.pl 19.12.05, 08:12
        A bo jacyś tacy niecierpliwi jesteście i wiecznie niezadowoleni. Kto powiedział
        że towar sprzedawany ma być szybko? Ludziki kochane zwolnijcie tempo, nie ma
        się po co spieszyć. Mnie się tam podoba w krajach arabskich. Tam ludzie mają
        czas i się nie spieszą jak wariaty. Czy to nie jest miło postać przy kasie i
        pogadać sobie z ludźmi.
    • map4 Re: Jak robiłem zakupy w Auchan 19.12.05, 08:42
      wari napisał:

      > Ciśnie sie tylko pytanie, po co wystawiać do sprzedaży towar któryego nie
      > chce się sprzedać. To już tajemnica kierownictwa Auchan Wrocław.

      Och, to akurat jest proste jak zeuropeizowany banan.
      Komuś z kierownictwa zamarzyły się takie owoce na stole wigilijnym. Kupił, kazał
      wyłożyć na ladę, ale tak zachachmęcił, żeby nikt mu tego przed świętami ze
      stoiska nie zwinął.

      Dzień przed wigilią obsługa stwierdzi, że "niestety nie poszło", a kierownik z
      ciężkim sercem weźmie na siebie obowiązek zutylizowania niesprzedanej dostawy.

      I po problemie.
      • Gość: Auchan Re: Jak robiłem zakupy w Auchan IP: *.pl.auchan.com, / 62.148.92.* 14.01.06, 11:44
        map4 co ty wypisujesz za bzudury... nie wiesz jak to działa ale madrzysz sie
        jak specjalista....:-)
        pozdrawiam
        • Gość: erni Re: Jak robiłem zakupy w Auchan IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.06, 23:20
          Ludzie przestańcie takie śmieszne rzeczy pisać. Myślicie ż ełątwo jest
          zaksięgować i wpisać do systemy kilkadziesiąt tysięcy produktów? Tak duzy
          asortyment sprawia ż edochodiz do takich sytuacji ż eniektóre produkty sa
          pomijane przy wprowadzaniu.
          • Gość: Nika Re: Jak robiłem zakupy w Auchan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.06, 10:57
            ale te wszystkie rzeczy nie wytworzyly sie same - przeciez sklep tez musial je
            kupic. Widocznie nie wszystko co jest na fakturach zakupowych (czyli cos co
            stalo sie kosztem) nie zostalo wprowadzonych do systemu i nie jest sprzedawane
            (przychod) A tak poza ty kazdy hipermarket jest podzielony na dzialy i tak z
            kilkudziesiecy sztuk asortymentu - robi sie kilka tysiecy - tyle co ma na
            polkach wiekszy sklep spozywczy...
    • Gość: Zła Re: Jak robiłem zakupy w Auchan IP: *.crowley.pl 21.01.06, 16:06
      Wari, gratuluję Ci poczucia humoru!
Pełna wersja