cziriklo 03.01.06, 21:07 MOPS z Psiego Pola nie wywachal? Zatrudnic labradora.... Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: tg Re: Zag?odzone dziecko - wracamy do sprawy IP: *.lauderhill-fl.gov 03.01.06, 22:26 Czy ktos pamieta smierc dziecka w wyniku zaglodzenia, kiedy u wladzy stal znienawidzony PZPR? Przejrzalem archiwa i podobnego przypadku nie znalazlem. W mysl tradycji powinienem na tym forum obrzucic wyzwiskami wszystkich odpowiedzialnych za tragedie, rzadzacych, KK, swietych i najswietszych... Ale po co. Sami sobie zgotowalismy taka przyszlosc. A wiec, mamy to co chcielismy. A propos, czy to prawda, ze Auschitz wznowi dzialanosc? Slyszalem, ze nie ma miejsc na cmentarzach i trzeba intensywniej palic zwloki. Nie jeden z tych w purpurze nawoluje do zaprzestania aborcji, pytam sie po co, skoro nawet zywych nie potrafia uchronic od smierci glodowej. Kto nastepny? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: milka Re: Zagłodzone dziecko - wracamy do sprawy IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 03.01.06, 22:43 wiecej zaangazowania w prace pani z MOPS i skupienia sie na istocie takich odwiedzin a nie na tym aby odfajkowac wizytę i nie byłoby tragedii , mops powinien wyszukiwac takich podopiecznych i jesli nie ma warunków w domu taki pracownik winien znaleźć miejsce dla podopiecznego ale panie wolą prosto i bez zadzierania z rodzina , wina lezy w tym ze ta instytucja jest na wpół przezarta korupcją ,juz parę spraw wychodzi na jaw -jak ta, publiczne pieniadze panie kierowniczki potrafią rozchodować (niby na celowe zasiłki ) . Niech ktoś zajmie sie praca tej instytucji gdzie pensja co miesiac jest pwena a i od podopiecznych coś się zawsze wyciągnie(moja ciocia korzystała z pomocy takiej pani, aby przychodziła musiała dopłacać ze swojej emerytury bo opiekunka twierdziła ze zarabia mało i nie chciała wielu spraw załatwiać a staruszka stroniła od konfliktów) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: iza Re: Zagłodzone dziecko - wracamy do sprawy IP: *.t19.ds.pwr.wroc.pl 04.01.06, 15:53 co ma polityka do okrucienstwa rodzicow tego biednego dziecka i glopoty pracownicy spolecznej??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kika Re: Zagłodzone dziecko - wracamy do sprawy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.06, 01:02 milka nie masz pojecia na czym nasza praca palega,jak smiesz mówic o korupcji to jest pomówienie i gdyby nie twoja anonomowośc podałbym scie do sadu. Pacownik socjalny nie jest duchem swietym a gdziebył lekrz POZ a gdzie byli lekarze gdy mały był w szpitalu i jego wypis zagrażał jego zdrowiu i zyciu.Najlepiej oskarzyc tego na dole kórego nikt nie bedzie bronił.Pracownik bywał u rodziny sporadycznie gdyby może miał 40 rodzin a nie ponbad 100 to wygladało by inaczej to system jest chory a pomoc spoleczna to worek do kórego wrzuca sie wszystkie smieci a ostatnim takim śmieciem jest ściganie przez pracownika socjalnego dłuzników alimentacyjnych. I co jeszcze nam dadza z czego bedą rozliczać. kazdy podwinie ogon i nałatwiej obrzucic błotem pracownika. A ciocia płaciła nie opikunce tylko Gminie za usługi opiekuńcze i prawidłowo bo płaciła tylko cześc kosztów a reszte ponosi gmina. jak sie nie ma pjecia o temacie to lepiej sie nie wypowiadac.śmierci chłopca jest winna przede wszystkim służba zdrowia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ZDiK Re: Zag?odzone dziecko - wracamy do sprawy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.06, 08:10 Skonsuktować cię z dobrym specjalistą? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: menda Re: Zag?odzone dziecko - wracamy do sprawy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.06, 08:24 Gość portalu: tg napisał(a): > Czy ktos pamieta smierc dziecka w wyniku zaglodzenia, kiedy u wladzy stal > znienawidzony PZPR? Przejrzalem archiwa i podobnego przypadku nie znalazlem. Najpierw znajdź tych co te archiwa cenzurowali. dawno temu, w latach 80-tych, w kioskach pojawiło się - jak zwykle - wydanie Wieczoru Wrocławia. Dziennik - a w zasadzie wtedy to popołudniówka była - jak każdy, niczym sie nie wyróżniał. Ale ten numer był wyjatkowy - redakcja postanowiła wydać numer z uwzględnieniem ingerencji cenzorów. W efekcie gazeta maiła - tak na oko - 30% powierzchni zadrukowanej, reszta to był czysty, niezadrukowany papier. Nie dziwi, że nie znalazłeś. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 666 Re: Zagłodzone dziecko - wracamy do sprawy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.06, 19:44 opiekuna zwolnić, matce zacerować picz a tatusiowi obciąć pisiora, coby więcej dziecków nie robili i krzywdy nie czynili. posrany kraj, posrani ludzie to i metody posrane trza stosować, no bo jak tu inaczej? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jekdok Zbędne uogólnienia - dewianci są wszędzie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.06, 20:38 W marcu ub. roku niemiecke media ekscytowały się niemalże identyczną chociaż w szczegółach jeszcze bardziej tragiczną hhistorią. Zagłodzona przez własnych rodziców siedmioletnia Jessica ważyła 9,5 kg w chwili śmierci. Wiele lat cierpiała straszliwe katusze żyjąc w ciemnościach (szyby mieszkania w normalnym bloku zaklejone były czarną folią a kontakt od światła zdemontowany - sterczały gołe druty ze ściany). Dziecko zadławiło sie własnymi wymiotami a w jej żołądku znaleziono włosy, które zjadała z głodu. Ci degeneraci równocześnie mieli normalnie odżywionego kota i prowadzili "normalne" życie. I tutaj również odpowiedzialnością obarczono władze szkolne odpowiedzialne za realizację obowiązku szkolnego, a sprawa wywołała szeroką dyskusję o zasadach funkcjonowania m.in. systemu szkolnictwa. W listopadzie zapadł wyrok (nieprawomocny) dożywotniego więzienia dla tych... www.stern.de/politik/panorama/537274.html?nv=ct_mt www.stern.de/politik/panorama/550353.html?nv=ct_mt Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matka Re: Zagłodzone dziecko - wracamy do sprawy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.06, 21:17 Jak można coś takiego zrobić ,to nie matka. Ja mam córkę od ponad trzy lat w śpiączce i walczę o nią żeby miała wszystko mimo że mam tylko na córkę 144zł.A co do MOPSu to nie mam słów oni nigdy nie mają pieniędzy na pomoc, ale dla siebie na premie to mają i to jeszcze jakie premie w tyś.,a mnie dają ochłapy.I to jest pomoc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: socjalna Re: Zagłodzone dziecko - wracamy do sprawy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.06, 01:05 po 30 latach pracy zarabiam 1300 zł na reke powiedz gdzie daja tysiące to sie tam przeniose Odpowiedz Link Zgłoś