narty czy snowboard???

IP: *.dtvk.tpnet.pl 30.10.02, 17:40
W związku z zapowiadającym się Sylwestrem w Czechach nurtuje mnie pytanie na
czym jeżdzić. Z deską nie miałam nigdy styczności, z nartami dawno i była to
styczność minimalna. Co polecacie klasyczne narty czy modny snowboard i na
czym łatwiej nauczyć się jeżdzić w 5 dni:)? Istotny jest też aspekt
finansowy, choć z góry przewiduję że snowboard jest droższy. Na pierwszy raz
chcę wypożyczyc narty+buty (lub deskę), więc jeśli ktoś mógłby dać namiary na
wypożyczalnię we Wrocławiu to bede wdzięczna. Mile widziane bedą też wszelkie
rady dla początkujących. coda
    • Gość: duzY Wypożyczalni nie znam, ale IP: *.dtvk.tpnet.pl 30.10.02, 17:46
      na pewno na snowbordzie nauczysz się szybciej jeździć. Niemniej jednak polecam
      narty. Konserwatysta tu ze mnie.
      Powodzenia.
      • Gość: Dżeki Re: Wypożyczalni nie znam, ale IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 30.10.02, 21:57
        nart narty narty
        mówie to jako instruktor narciarstwa
        ale
        jeżeli chcesz sie nauczyc czegos w 5 dni! i poszaleć to jednak z wielkim bólem
        musze przyznać ze na snowboardzie szybciej zalapiesz co i jak...

        Dośmiertny narciarz!
        • Gość: zigzag Re: Wypożyczalni nie znam, ale IP: *.magma-net.pl 30.10.02, 23:00
          Gość portalu: Dżeki napisał(a):

          > nart narty narty
          > mówie to jako instruktor narciarstwa
          > ale
          > jeżeli chcesz sie nauczyc czegos w 5 dni! i poszaleć to
          jednak z wielkim bólem
          > musze przyznać ze na snowboardzie szybciej zalapiesz co
          i jak...
          >
          > Dośmiertny narciarz!

          Nic dodać, mało ująć.

          Jam instruktor narciarstwa. A snowboardziarz z
          zamiłowania :) .
          Bardziej lubię dechę /po polsku: Snowboard ;) /
          Na nartach zjadę wszędzie...

          Decyzja należy do Ciebie, Coda :)
          • Gość: Saneczkarz Re: Wypożyczalni nie znam, ale IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.10.02, 23:10
            Najłatwiej nauczyć się zjazdów i szusów na sankach. Dla wyczynowców wymagany
            jest jednak strój hokeisty.
    • Gość: terkas Re: narty czy snowboard??? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 31.10.02, 00:21
      Ja juz mam nieco skostniały kręgosłup, zatem jade na narty. Młodzi wolą dechę.
      Myślę, ze to i to jest fajne. Jeśli chodzi o wypozyczlnie, to taniej jest w
      Czechach (winikało z Twojego posta że tam jedziesz).
      miłej zabawy
    • Gość: jacek Re: narty czy snowboard??? IP: *.crowley.pl 31.10.02, 08:48
      Może snowboard jest szybciej przyswajalny, ale na pewno boleśniej niż narty. :))
      • Gość: coda Re: narty czy snowboard??? IP: *.dtvk.tpnet.pl 31.10.02, 11:29
        wielkie dzięki za wpisy, pewnie zdecyduję się na dechę, jeśli znajdę
        wypożyczalnię i cena nie przyprawi mnie o palpitacje. pozdr. coda
      • Gość: MaciekS Re: narty czy snowboard??? IP: *.mad.east.verizon.net 01.11.02, 02:32
        Gość portalu: jacek napisał(a):

        > Może snowboard jest szybciej przyswajalny, ale na pewno
        boleśniej niż narty. :)
        > )


        Do pewnego poziomu... do pewnego poziomu. Potem sa
        "schody" tak samo jak na nartach ;-)

        Wiekszosc z tych co widzisz na snowboardzie to tylko
        wydaje sie im ze umieja jezdzic. Owszem slizgac sie mozna
        na wszystkim ;-) jednak nawet najlepsi na tym swiecie
        snowboardzisci musza umiec jezdzic karwing na tej desce
        jesli chca byc dobrzy w trikach. Tylko cicho... zeby
        dzieciaki o tym nie uslyszaly, bo bedzie bunt :-)))
    • Gość: MMM Re: narty czy snowboard??? IP: *.icm.edu.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 01.11.02, 18:22
      A czemu by nie pobiegać? Ja raz spróbowałem i teraz jestem tak napalony na
      bieganie (a właściwie jeżdzenie na nartach biegowych), że mam właściwie tylko
      jeden prezent dla mnie i żony na gwiazdkę - nowe narty biegowe.
      Ale jak już narty czy snołbord - to zdecydowanie narty. I najlepiej jak
      najbardziej proste (nie carvingowe) ponieważ na tych z wcięciami łatwiej się
      skręca i łatwiej nauczyć się jeździć niepoprawnie (skręty siłowe, a nie
      techniczne). Chyba, że ktoś cię dobrze tego nauczy.
      Narciarze są ogólnie mówiąć bardziej przyjaźni dla siebie na stoku, a
      większość snołbordzistów to takie wersje skejtów na śniegu - skaczą,
      przewracają się i zajeżdzają drogę. Ale na szczęście nie wszyscy.

      Pozdrawiam narciarzy( zwykłych i biegowych), snołbordzistów i saneczkarzy.
      MMM

      PS. I nie zajeżdżajmy sobie dróg na stokach.
    • Gość: Mloda Re: narty czy snowboard??? IP: 24.102.217.* 02.11.02, 14:16
      Jesli jestes jeszcze nastolatka to nawet nie mysl o nartach, wszyscy mlodzi
      wybieraja snowboard. Na nartach zostali juz tylko starzy( 25+).
      • Gość: pafik Re: narty czy snowboard??? IP: *.biuro.kom / *.kom-net.pl 02.11.02, 15:25
        Gość portalu: Mloda napisał(a):

        > wszyscy mlodzi
        > wybieraja snowboard. Na nartach zostali juz tylko starzy( 25+).

        Bredzisz :>
    • Gość: Kociątko Re: narty czy snowboard??? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.11.02, 16:18
      jesli to ma być krótki wyjazd i jak najwięcej zabawy (i nie boisz się siniaków)
      to niestety snowboard. nie nalezy za bardzo machać rękoma, a poza tym zero
      stresu w nauce do pewnego poziomu. mozesz spokojnie wypożyczyć na miejscu i
      bedzie chyba taniej niż we wrocku. z tego co pamiętam to komplet sprzetu an
      narty an 1 dzień ok.300 koron, snowboard był tańszy.
    • Gość: Kociątko Re: narty czy snowboard??? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.11.02, 16:19
      jesli to ma być krótki wyjazd i jak najwięcej zabawy (i nie boisz się siniaków)
      to niestety snowboard. nie nalezy za bardzo machać rękoma, a poza tym zero
      stresu w nauce do pewnego poziomu. mozesz spokojnie wypożyczyć na miejscu i
      bedzie chyba taniej niż we wrocku. z tego co pamiętam to komplet sprzetu an
      narty an 1 dzień ok.300 koron, snowboard był tańszy.
      • Gość: coda Re: narty czy snowboard??? IP: *.dtvk.tpnet.pl 02.11.02, 17:20
        jeszce raz dziękuję
        w sumie to już zdecydowałam się na deskę i wiem gdzie ją niedrogo wypożyczyć.
        Teraz będę kompletować strój, chociaż obawiam się, że będę wygladała dosć
        oldskulowo;)może polecicie jakieś giełdy, gdzie można nabyć spodnie itd.i
        orientacyjne ceny porządnego stroju. Słyszałam, że koniecznie tzreba
        zainwestować w spodnie,że to podstawa. Czy można też stosować ochraniacze od
        rolek? pozdr. coda
        • Gość: Kociątko Re: narty czy snowboard??? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.11.02, 18:47
          Gość portalu: coda napisał(a):
          > jeszce raz dziękuję
          > w sumie to już zdecydowałam się na deskę i wiem gdzie ją niedrogo wypożyczyć.
          > Teraz będę kompletować strój, chociaż obawiam się, że będę wygladała dosć
          > oldskulowo;)może polecicie jakieś giełdy, gdzie można nabyć spodnie itd.i
          > orientacyjne ceny porządnego stroju. Słyszałam, że koniecznie tzreba
          > zainwestować w spodnie,że to podstawa. Czy można też stosować ochraniacze od
          > rolek? pozdr. coda

          nie przejmuj się tym jak wyglądasz tylko zastanów sie w cyzm bedzie ci sie
          wygodnie przewracać ;P bo tak wyglądają początki ;) ochraniacze an kolana -
          koniecznie, pewnie te od rolek mogą być. najlepsze byłyby ochraniacze an tyłek
          ew. dyskretna poduszka, wiem z dośwoiadczenia jakie upadki sa bolesne. bardzo
          ważne są rękawice, muszą być wzmacniane i długie. najlepiej podejdź na jakąś
          giełde narciarską (jak juz działa) i tam się dokłądnie doinformuj :)
        • ladyblue Re: narty czy snowboard??? 02.11.02, 18:48
          Gość portalu: coda napisał(a):
          > jeszce raz dziękuję
          > w sumie to już zdecydowałam się na deskę i wiem gdzie ją niedrogo wypożyczyć.
          > Teraz będę kompletować strój, chociaż obawiam się, że będę wygladała dosć
          > oldskulowo;)może polecicie jakieś giełdy, gdzie można nabyć spodnie itd.i
          > orientacyjne ceny porządnego stroju. Słyszałam, że koniecznie tzreba
          > zainwestować w spodnie,że to podstawa. Czy można też stosować ochraniacze od
          > rolek? pozdr. coda

          nie przejmuj się tym jak wyglądasz tylko zastanów sie w cyzm bedzie ci sie
          wygodnie przewracać ;P bo tak wyglądają początki ;) ochraniacze an kolana -
          koniecznie, pewnie te od rolek mogą być. najlepsze byłyby ochraniacze an tyłek
          ew. dyskretna poduszka, wiem z dośwoiadczenia jakie upadki sa bolesne. bardzo
          ważne są rękawice, muszą być wzmacniane i długie. najlepiej podejdź na jakąś
          giełde narciarską (jak juz działa) i tam się dokłądnie doinformuj :)
        • Gość: Kociątko Re: narty czy snowboard??? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.11.02, 18:50
          Gość portalu: coda napisał(a):
          > jeszce raz dziękuję
          > w sumie to już zdecydowałam się na deskę i wiem gdzie ją niedrogo wypożyczyć.
          > Teraz będę kompletować strój, chociaż obawiam się, że będę wygladała dosć
          > oldskulowo;)może polecicie jakieś giełdy, gdzie można nabyć spodnie itd.i
          > orientacyjne ceny porządnego stroju. Słyszałam, że koniecznie tzreba
          > zainwestować w spodnie,że to podstawa. Czy można też stosować ochraniacze od
          > rolek? pozdr. coda

          nie przejmuj się tym jak wyglądasz tylko zastanów sie w cyzm bedzie ci sie
          wygodnie przewracać ;P bo tak wyglądają początki ;) ochraniacze an kolana -
          koniecznie, pewnie te od rolek mogą być. najlepsze byłyby ochraniacze an tyłek
          ew. dyskretna poduszka, wiem z dośwoiadczenia jakie upadki sa bolesne. bardzo
          ważne są rękawice, muszą być wzmacniane i długie. najlepiej podejdź na jakąś
          giełde narciarską (jak juz działa) i tam się dokłądnie doinformuj :)
        • Gość: Ciupazka Re: narty czy snowboard??? IP: *.it 02.11.02, 19:06

          Lepiej zainwestuj w przygotowanie kondycji fizycznej, jeżeli chcesz wrócić z
          całymi kończynami. Osobiście początkującym polecam jazdę na nartach. Deskę
          możesz na miejscu wypożyczyć i próbować na niej ćwiczyć. Jestem pewna, że ją
          porzucisz na korzyść nart, które będziesz mieć" pod ręką".A skąd to wiem? Otóż
          Jagna Marczułajtis , znana snowboardzistka, długo jeździła na nartach, które
          opanowała do perfekcji i nastęnie sięgnęła po deskę, osiągając niemały sukces w
          Salt Lake City 2002. 5 dni to za mało na naukę jazdy na desce i za mało na
          naukę jazdy na nartach. Polecam jednak narty! , a próby na desce. Powodzenia i
          szerokich tras. Daj znać, jak ci szło!
          • Gość: milka.ka Re: narty czy snowboard??? IP: *.biskupin.wroc.pl 03.11.02, 13:17
            fajnie ze sie zdecydowalas na deche bo w 5 dni jestes w stanie spokojnie
            nauczyc sie na niej jezdzic (a wlasciwie zsuwac na tyle zeby Cie to zaczelo
            bawic )> mowie Ci to jako instruktor snowboardu, narty wymagaja wiecej czasu a
            jesli juz chcesz sie uczyc to TYLKO carving > mowie Ci to jako instruktor
            narciarstwa :). gieldy we Wroclawiu: w Palacyku na Kosciuszki,na Sikorskiego,
            obok placu 1 maja, na Szewskiej, na Kuzniczej, w budynku NOTu. i jeszcze wiele
            wiele innych. cale ubranko snowboardowe mozesz kupic np: w Palacyku. tam
            dowiesz sie czego rzeczywiscie potrzebujesz. rada ode mnie: rekawice z
            porzadnym usztywnieniem nadgarstkow: wybralas dyscypline sportu najbardziej
            kontuzjogenna dla nadgarstkow i kolan, przykro mi...;)
            • Gość: duzY A czemu niby tylko carving? IP: *.dtvk.tpnet.pl 04.11.02, 10:16
              Ja polecam wszystkim jazdę klasyczną na nartach, z wypychaniem pięt itd. To
              jest zabawa.
              Pozdr.
              PS. A dodaj jeszcze, że dla jazdy carvingowej trzeba mieć absolutnie zdrowe
              kolana.
              • Gość: eric Re: A czemu niby tylko carving? IP: 62.29.248.* 04.11.02, 10:51
                deska to prawdziwa zabawa. niestety pierwsze dwa dni mogą być bolesne ale
                później powinno ci pójść gładko. grunt to się nie poddawać po pierwszych
                drobnych niepowodzeniach. co do ubrania to jest ono na prawdę bardzo ważne,
                szczególnie dla początkującego.zapewne dużo czasu spędzisz leżąc lub siedząc na
                śniegu tak więc odpowiednie spodnie i kurtka to podstawa. rękawice też są ważne
                choć niekonieczxnie od razu takie ze wzmocnieniami nadgarstków (moim zdaniem),
                musisz się tylko nauczyć odpowiednio padać - nie podpierając rękoma. można o
                tym poczytać w necie. no i na początek polecam miękkie buty. koszt wypożyczenia
                deski z butami w czeskiej republice to około 350 koron za dzień. jak weźmiesz
                na dłużej to może dostaniesz zniżkę. miłego ślizgania!!!
                • Gość: coda re:n czy s IP: *.dtvk.tpnet.pl 04.11.02, 20:43
                  dzięki, dzięki, dzięki:)
                  w najbliższym czasie znajdę kompetentną osobę i przejdę sie po giełdach, już
                  nie mogę doczekać się wyjazdu, a do Sylwestra daleko... c.
                  • Gość: mat2807 Re: re:n czy s IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 13.11.02, 00:14
                    Jesli jeziesz do Czech i nie masz swojego sprzetu to... lepiej nie moglas
                    trafic:) W zeszlym roku w Spindlarovym Mlynie wypozyczenie deski + butow
                    (Rossignol) na 1 dzien kosztowalo 20KC (ok 22zl), wiec jest to 2 razy taniej
                    niz np. na Malcie w Poznaniu (50zl). Poderzewam, ze w innych miejscowosciach
                    ceny beda porownywalne.

                    Jesli zas myslisz o swoim sprzecie, to do nauki w zupelnosci wystarczy deska
                    uzywana. Na gieldzie, za mniej niz 500 zl na pewno dostaniesz snowboardy takich
                    firm, jak O'sin, Limited 4u, Elan, Oxygen. Nie naleza one do sprzetu z gornej
                    polki (Burton, Santa Cruz, Palmer, Flow, F2, Hammer itd), ale do nauki w
                    zupelnosci wystarcza. Zwroc tylko uwage na to, aby rdzen deski byl z drewna,
                    tzw "woodcore" (jesli to bedzie pianka silikonowa, deska moze Ci sprawic
                    psikusa lamiac sie na pol podczas jakiegos grozniejszego upadku:). Wazny jest
                    takze stan slizgu (najlepiej bez wiekszych wglebien) i krawedzi (wazne, aby nie
                    byly wyszczerbione ani pordzewiale). Nie oszczedzaj natomiast na butach,
                    spodniach i rekawiczkach - komfort jazdy jest w przypadku nauki wazniejszy od
                    akosci sprzetu.

                    Jak masz chwilke czasu, odwiedz sobie te strony:
                    www.snowboard.pl
                    republika.pl/snowboardpl/http://www.snowboard.maxi.pl/
                    www.snowboard.wyd.pl/http://www.flip.pl/
                    www.snowboard.wirma.pl/http://snowboard.onet.pl/
                    republika.pl/barneius/www.e-board.pl

                    oraz oczywiscie BIBLIE snowboardu
                    www.snowboard.com
                    (aby uzyskac dostep do pelnych zasobow nalezy sie zarejestrowac - WARTO!!!)

                    POZDRAWIAM
                    I ZYCZE ABYS STALA SIE JEDNA Z NAS!!!
                    mat2807@box43.pl

                    P.S. Gdzie sie bawisz w Sylwestra w Czechach??? - ja bede w Harrahovie.

    • Gość: Marek Tylko snowboard IP: *.atlanta.ga.us 03.12.02, 15:41
      Wlasnie wrocilem z 3-dniowego snowboardowania. Byl to w
      sumie moj 4,5 i 6-ty dzien jazdy na snowboardzie w zyciu
      oraz 1,2 i 3-ci na wlasnym sprzecie. Niech zyje
      snowboard! Lamerzy na nartach niech sie schowaja. Na
      nartach jezdza tylko dziadki i ludzie bez fantazji.
      Mlodziez w 100% jezdzi na snowboardach. Snowboard pozwala
      bawic sie jazda nawet na prostym stoku. W ten weekend
      znowu jade pocwiczyc!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja