Rowery miejskie CITY

IP: *.emea.csc.com 06.01.06, 10:57
Co sądzicie o rowerach miejskich (City)? Do tej pory jeździłam MTB, ale chcę
go zamienić na typowy miejski z błotnikami, osłoniętym łańcuchem i siodełkiem
niżej niż kierownica. Czy 3 biegi to nie za mało na Wrocław? Czy takie rowery
sa wygodne i trwałe? A może znacie dobre sklepy rowerowe gdzie można takie
kupić?
    • Gość: Mikołaj Re: Rowery miejskie CITY IP: 85.219.243.* 06.01.06, 13:24
      Od roku jeżdżę na takim :-) Na miasto NIE MA NIC LEPSZEGO.

      > Czy 3 biegi to nie za mało na Wrocław?

      3 biegi to za dużo na Wrocław. Ja mam właśnie trzybiegową piastę i prawdę mówiąc
      korzystam tylko z pierwszego biego, choć być może powodem są moje szosowe nawyki
      (wysoka kadencja).

      > Czy takie rowery
      > sa wygodne i trwałe?

      Są wygodne: wyprostowana pozycja, miękkie siodełko etc... Co do trwałości: rower
      jest tak trwały jak o niego dbasz. Ale fakt, większość ram takich "holendrów"
      jest wykonana z części pochodzacych z odpadów z fabryk kolejowych i budów
      mostów, ew. ze złomowancyh dźwigów portowych - także mają wytrzymałość
      porównywalną z czołgami.

      > A może znacie dobre sklepy rowerowe gdzie można takie
      > kupić?

      Nie znam. Takie rowery są jednak ciągle mało popularne (bo nie są takie sportowe
      i profesjonalne), choć sytuacja ta powolutku się zmienia. Rowery miejsckie
      dostepne w sklepach przewaznie są bardzo drogie i pełne niepotrzebnych w tym
      typie roweru technologii (amortyzatory, 256-biegowe przekładnie etc.).

      We Wrocławiu mozesz kupić takiego holendra na targu przy ulicy Niskie Łąki
      (przywożone głownie z Niemieckich i Francuskich śmietników). Musisz jednak przed
      zakupem dokładnie go obejrzeć i poprosić o możliwość przejechania się
      (sprzedawcy bez problemu się zgadzają). No i jakiego byś tam nie kupila, to
      jednak trochę pracy w niego będzie trzeba włożyć - na pewno będzie ogumienie do
      wymiany, gruntowne czyszczenie i smarowanie i regulacja wszystkiego co się rusza.

      P.S. Powiem Wam cichaczem, że gdzieś tam w głębi mojej głowy tli się takie
      marzenie, zeby mieć tylko jeden rower, właśnie taki miejski, porządny a nie 20
      letni grat z krzywym widelcem na którym teraz jeżdżę. I pozbyć się śmiesznych
      obcisłych ciuchów, głupiego kasku, pseudonaukowej ideologii - tylko jeździć
      jesienią po mieście z rozwianym szalikiem i mieć wszystko w nosie!
      • Gość: Iwkala Re: Rowery miejskie CITY IP: *.emea.csc.com 06.01.06, 13:31
        Wielkie dzięki za odpowiedź!!! Jakoś nie mam zaufania do Niskich Łąk a ponieważ
        wolałabym nowy rower, znalazłam taki jeden w Unibike'u. Poniżej link (rower
        Spectro Retro) - co o tym myslisz?? DZIĘKI!
        www.unibike.pl/?1&
        • Gość: Mikołaj Re: Rowery miejskie CITY IP: *.wroclaw.mm.pl 06.01.06, 15:16
          Nic o tym rowerze nie sądzę, bo na nim nie jeździłem :-)

          Ale tak na oko, to podoba mi się, choć rozmiar ramy to dla mnie zbyt mały trochę
          (ale ja kawał chłopa jestem).

          Dlaczego polecalem stary rower z targu? Ano dlatego, że swojego podrdzewiałego,
          obtłuczoengo i lakierowanego emalią do garnków holendra mogę bez obaw zostawić
          przypiętego w mieście. Nikogo raczej taki rower nie skusi, czego nie można
          powiedzieć o nowym błyszczącym prosto ze sklepu Unibike'u.

          Koszyk, lampki na dynamo bagażnik - fajnie, że ma takie rzeczy już w komplecie.
          Nie wiem tylko jak ten tylny bagaznik sie sprawuje - wygląda na wiotki, choć
          oceniam tylko na podstawie zdjęcia, więc do końca nie wiadomo (lepiej go pomacaj
          porzadnie w sklepie).

          No ale widzę, że już Ci się ten rower podoba, to i tak nie da się Ciebie odwlec
          od decyzji... więc kupuj! Tylko kup mu jeszcze jakiegoś U-Locka - linki nie
          stanowią żadnego zabezpieczenia, a szkoda by była jakby jakiś dres sobie taki
          nowiutki rower "pożyczył".

          I zobaczysz, że na takim rowerze jest dużo wygodniej niż na jakichś góralach!
          • Gość: Iwkala Re: Rowery miejskie CITY IP: *.emea.csc.com 06.01.06, 15:22
            No dzieki za dobre rady:) Może wybiorę się na Niskie Łąki zobaczę co tam jest,
            chociaż ten rower naprawdę mi się podoba, ale dałeś mi do myslenia z tym U-
            lockiem. To naprawdę chroni przed kradzieżą? I już czekam na wiosne żeby sobie
            nim pojeździć! Bo w zimie to nikt mnie nie namówi na jazdę bo śniegu, błocie i
            kałużach...
            • Gość: artek Re: Rowery miejskie CITY IP: *.wro.vectranet.pl / 213.199.196.* 06.01.06, 15:34
              > ale dałeś mi do myslenia z tym U-
              > lockiem. To naprawdę chroni przed kradzieżą?

              trudniej ukraść i tyle. są różne ulocki, tańsze i droższe. mówi się że porządny
              to taki za >=150 zł. za najlepszy uwazany jest kryptonite new york, ale duzo
              wazy i jeszcze wiecej kosztuje.
              linkę da się przeciąć w kilka minut, nad ulockiem trzeba trochę bardziej
              (dłużej) popracować. oczywiście zakładająć ze rower jest porządnie przypięty do
              porządnego uchwytu, nie do słupka z którego się rower górą zdejmie ;P
              z reguły przygodny złodziej widząc ulocka od razu rezygnuje.
            • Gość: Mikołaj Re: Rowery miejskie CITY IP: *.wroclaw.mm.pl 06.01.06, 16:54
              > ale dałeś mi do myslenia z tym U-
              > lockiem. To naprawdę chroni przed kradzieżą?

              Nic nie chroni do końca przed kradzieżą. U-lock jest o tyle lepszy od linki, że
              linkę da się przeciąć dowolnym prymitywnym sekatorem, a U-locka nie: U-locka
              trzeba przepiłować a na to nie ma po pierwsze czasu a po drugie warunków, bo jak
              piłować u-locka, który sobie w miarę luźno wisi?

              Ja mialem pecha i w moim u-locku nieodwracalnie popsuł się zamek - dlatego
              mogłem sobie pozwolić na eksperymenty w domu: ulock złapany w imadło, piła od
              metalu w łapę i po dziesięciu minutach szarpania nie ma nawet zadrapań
              widocznych (u-lock kryptonite za 60zł). Ktoś ma jakieś pomysły na testowanie
              u-locka? Mogę pożyczyć :-)

              > I już czekam na wiosne żeby sobie
              > nim pojeździć! Bo w zimie to nikt mnie nie namówi na jazdę bo śniegu, błocie i
              > kałużach...

              Jak mrozu nie ma to się da jeździć w miarę bezproblemowo - człek się szybko
              przyzwyczaja. Faktycznie większą przeszkodę stanowi woda i ciapa z
              pół-roztopionego śniegu, na to nie ma mocnych, jakichbyś błotników nie miała i
              tak wracasz cała ochlapana. Różnica taka, że bez błotników człowiek staje się
              bardzo brudny, a z błotnikami tylko brudny (bez bardzo).
              • Gość: Iwkala Re: Rowery miejskie CITY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.06, 20:44
                Hmm... szczerze mówiąc,nie myślałam nawet nigdy o innym zapięciu niż linka. Ale
                w takim razie zaopatrzę się w U-locka. A co do jazdy w zimie, to naprawde
                podziwiam tych jeżdżących jak pada i jest mokro. Mam do pracy 13 km i nie
                jestem w stanie przyjechać tam sucha i w miarę czysta :))
                • Gość: tepe Re: Rowery miejskie CITY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.06, 18:13
                  1. Z linką ukradli mi 4 rowery w 8 lat. Z U-lockiem
Pełna wersja