dom na barce

IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 05.10.01, 16:35
wszystkim urzednikom oraz miłosnikom polecam : "Dom na Sekwanie" W. Whorton'a
oraz zdjęcia-pocztówki Wrocławia z Odrą na pierwszym planie.
Szczególnie jedna zapadła mi w pamięci. Widok z Wybrzeża Wyspiańskiego w
kierunku obecnego Urzędu Wojewódzkiego /dawniej, w tym miejscu była
gazownia ,do której barkami dostarczano węgiel/. Po obydwu stronach rzeki,
stoją w kilku rzędach, pocumowane barki, na których mieszkali ludzie... Tak. A
pośrodku, kanałem między barkami płynie holownik ciągnący barkę. Tak było. Czy
były wypadki? Na pewno. Czy barki stwarzały zagrożenie, dla mostów innych
budowli? Na pewno. Część z nich funkcjonowała jako bazy. Czy miały zgodę
jakiegoś ministerstwa? Nie sądzę.
Warto zwrócić uwagę na postawę urzędników: w zasadzie można, ale powodzie, brak
dojazdu dla "szambonurka" - słowem nie poradzi pani/pan sobie jako marynarz,
mieszkający na barce. Martwią się za nas - decydują za nas, uniemożliwiając
podjęcie ryzyka. Typowy "uszczęśliwiający" socjalizm.
I jeszcze jedno: czy ci wszyscy ludzie, którzy miszkają na barkach w całej
europie nie są kapitanami, którzy wiedzą wszystko najlepiej. Nie. Radzą sobie z
problemami, które maja, z którymi nam nie pozwolą sobie poradzić urzędnicy.
PS. Próbowałem kiedyś zacumować na postój, legalnie barkę-przystań, w
eksponowanym miejscu na wyspie Szczytniki /naprzeciw Politechniki/. Nie udało
się.
Ale znam kogoś komu się udało. Opiekun "Nadbora". Dużo ma do powiedzenia....
    • do_gory Re: dom na barce 28.04.02, 16:21
    • Gość: kasiaprim Re: dom na barce IP: *.pai.net.pl 28.04.02, 19:32
      ;-( w moim miescie nie ma rzeki...
      • nutka1 Re: dom na barce 28.04.02, 20:44
        w moim tez...
    • Gość: szejk1 Re: dom na barce IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.04.02, 21:56
      Gość portalu: g_maj napisał(a):

      > PS. Próbowałem kiedyś zacumować na postój, legalnie barkę-przystań, w
      > eksponowanym miejscu na wyspie Szczytniki /naprzeciw Politechniki/. Nie udało
      > się.
      a jak to to sie nazywalo? mozna prosic o wiecej szczegolow

      > Ale znam kogoś komu się udało. Opiekun "Nadbora". Dużo ma do powiedzenia....
      oj ma ma... facet ma naprawde swietne podejscie do zycia i urzedasow i nawet
      najbardziej nieprawdopodobne, w polskich warunkach, projekty potrafi zrealizowac.
      • Gość: Birbant Re: dom na barce IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.04.02, 00:59
        Gość portalu: szejk1 napisał(a):

        > Gość portalu: g_maj napisał(a):
        >
        > > PS. Próbowałem kiedyś zacumować na postój, legalnie barkę-przystań, w
        > > eksponowanym miejscu na wyspie Szczytniki /naprzeciw Politechniki/. Nie ud
        > ało
        > > się.
        > a jak to to sie nazywalo? mozna prosic o wiecej szczegolow
        >
        > > Ale znam kogoś komu się udało. Opiekun "Nadbora". Dużo ma do powiedzenia..
        > ..
        > oj ma ma... facet ma naprawde swietne podejscie do zycia i urzedasow i nawet
        > najbardziej nieprawdopodobne, w polskich warunkach, projekty potrafi zrealizowa
        > c.

        Napisz cos wiecej na ten temat . Bardzo mnie to interesuje.

        • Gość: szejk1 Re: dom na barce IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.04.02, 23:01
          Gość portalu: Birbant napisał(a):

          > > oj ma ma... facet ma naprawde swietne podejscie do zycia i urzedasow i naw
          > et
          > > najbardziej nieprawdopodobne, w polskich warunkach, projekty potrafi zreal
          > izowa
          > > c.
          >
          > Napisz cos wiecej na ten temat . Bardzo mnie to interesuje.

          Jego podejscie do pieniedzy jest nader interesujace. W momencie gdy wpadnie na
          jakis pomysl zaczyna go realizowac i dopiero w trakcie pracy nad danym projektem
          zaczyna martwic sie jego strona finansowa. Uwaza ze jakas kasa zawsze sie
          znajdzie. W ten tez sposob zostal juz praktycznie w calosci
          odrestaurowany "Nadbor". Sam mowi, ze gdyby wczesniej zastanowil sie nad tym ile
          ten remont kosztowalby to nigdy nie podjalby sie jego rozpoczecia a tak teraz
          Wroclaw ma jedyny zachowany parostatek rzeczny w Polsce i jeden z nielicznych w
          Europie. W tej chwili jest odbudowywany naped tego holownika i jest nadzieja, ze
          juz w przyszlym roku bedzie sobie pykal para. Byl nawet pomysl, zeby w tym roku
          poplynac nim do Rotterdamu, ale z racji naprawy napedu odlozono go w czasie. Gosc
          ma naprawde kupe fajnych pomyslow i jesli uda mu sie je zrealizowac to jest
          nadzieja, ze juz za pare lat bedziemy mieli mala flote zabytkowych statkow a
          wzdluz nabrzezy Odry beda zacumowane tak jak np. w Berlinie rozne ciekawe lajby.

    • Gość: Q Re: dom na barce IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.04.02, 13:07
      www.gazeta.pl/alfa/home.jsp?dzial=0511&forum=72&wid=276036&aid=276036
Pełna wersja