Jazda po piwku i akcje policyjne

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.06, 12:54
Kurcze, wracałbym rowerem z knajpki (piję nie więcej niż dwa piwa), ale
niestety jak się zdaje, dużo bezpieczniej jest używać wtedy samochodu -
mniejsza szansa złapania... Szkoda.
    • Gość: Mikołaj Re: Jazda po piwku i akcje policyjne IP: 85.219.243.* 22.01.06, 16:07
      > dużo bezpieczniej jest używać wtedy samochodu -
      > mniejsza szansa złapania... Szkoda.

      Dużo bezpieczniej to jest nie pić alkoholu przed prowadzeniem czegokolwiek.
    • Gość: AntoniuS Re: Jazda po piwku i akcje policyjne IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.01.06, 18:06
      >dużo bezpieczniej jest używać wtedy samochodu -
      >mniejsza szansa złapania

      bezpieczniej dla twojego tylka (-> portfela), a juz mniej dla uczestnikow ruchu
      • Gość: Patrzę z boku Re: Jazda po piwku i akcje policyjne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.06, 00:50
        ale skoro policja to wymusza...?
        • Gość: Mikołaj Re: Jazda po piwku i akcje policyjne IP: 85.219.243.* 23.01.06, 00:59
          > ale skoro policja to wymusza...?

          Policja wymusza? Co wymusza? Prowadzenie pojazdu po alkoholu? Pieprzysz od rzeczy!
          • tomek854 Re: Jazda po piwku i akcje policyjne 23.01.06, 10:45
            Bo ta policja to taka niedobra - kraść i mordować pewnie też każe :)
            • Gość: pampam Re: Jazda po piwku i akcje policyjne IP: *.chello.pl 05.02.06, 23:45
              Cóż... ja do knajpy jadę na rowerze, a zpowrotem prowadzę swoją kochaną maszynę
              tryimfialnie po chodniku. Jest wtedy dla mnie nieocenioną podporą :P
              • Gość: skazany Re: Jazda po piwku i akcje policyjne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.06, 03:07
                i jak cie zlapie policja to powiedza ze jechales - stary numer
                • Gość: Torpedo Re: Jazda po piwku i akcje policyjne IP: *.crowley.pl 06.02.06, 09:39
                  Jak ja lubię takie stare numery, o których wszyscy słyszeli, ale które zawsze
                  się przytrafiły, jak ciocię kocham, koledze wujka szwagra.
              • sledzik4 Re: Jazda po piwku i akcje policyjne 06.02.06, 14:51
                Gość portalu: pampam napisał(a):
                > ... a zpowrotem prowadzę swoją kochaną maszynę... Jest wtedy dla mnie
                nieocenioną podporą :P

                img313.imageshack.us/img313/3740/heyah3dn.jpg
                To widać. ;-)
                • Gość: artek Re: Jazda po piwku i akcje policyjne IP: *.wro.vectranet.pl / 213.199.196.* 06.02.06, 17:38
                  a to zrobiłem ze swojego balkonu:
                  www.wro.vectranet.pl/~artek/browerzysta.jpg
              • capo_di_tutti_capi Re: Jazda po piwku i akcje policyjne 06.02.06, 15:11
                Gość portalu: pampam napisał(a):

                > Cóż... ja do knajpy jadę na rowerze, a zpowrotem prowadzę swoją kochaną
                maszynę
                > tryimfialnie po chodniku. Jest wtedy dla mnie nieocenioną podporą :P

                Jasne, tylko kto kogo prowadzi?:D
    • andzialipka Re: Jazda po piwku i akcje policyjne 21.01.07, 22:38
      No nie wiesz?przecież to własnie rowerzysta stwarza największe zagrożenie...Pijany rowerzysta psa może rozjechać... a pijany kierowca tylko paru ludzi...
      • Gość: cichalipka Re: Jazda po piwku i akcje policyjne IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.01.07, 11:48
        Tak, tak. Nie rozdrabniajmy się na złodziei i łapmy ich dopiero jak wyłapiemy
        wszystkich morderców. Co za głupie rozumowanie prezentujesz... Co gorsza -
        typowe dla rowerzystów. Ciekawe, może to właśnie ty się dzisiaj rano władowałaś
        na czerwonym świetle i pasach rowerem pod ruszające samochody na Podwalu?
        • andzialipka Re: Jazda po piwku i akcje policyjne 22.01.07, 21:53
          Do mnie to było??
          • Gość: cichalipka Re: Jazda po piwku i akcje policyjne IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.01.07, 10:03
            Oczywiście.
            • andzialipka Re: Jazda po piwku i akcje policyjne 23.01.07, 16:23
              A jaki jest powód tego że mnie obraziłaś? Nie złapałaś żartu i zrobiło Ci się głupio? Znajdz sobie faceta i to jemu zasyfiaj życie a nie ludzi obrażasz na forum!
              • Gość: cichalipka Re: Jazda po piwku i akcje policyjne IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.01.07, 11:35
                Powód jest taki, że poddałaś w wątpliwość zasadność egzekwowania przestrzegania
                prawa przez rowerzystów. Pozwoliłem sobie więc zastosować metodę "reductio ad
                absurdum" aby wykazać głupotę tego, co napisałaś. To, że napisałaś to w stylu,
                Twoim zdaniem, ironicznym, nie zmienia treści tej wypowiedzi.
                • Gość: lichacipka Re: Jazda po piwku i akcje policyjne IP: *.korbank.pl 24.01.07, 21:36
                  > "reductio ad absurdum"
                  Raczej "reductio per trollum: ;-)
                  • Gość: cichalipka Re: Jazda po piwku i akcje policyjne IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.01.07, 11:02
                    Tak, to też typowe. Siedzi sobie na forum gromadka ziomali i opowiada, jak
                    wyjmowali radia z samochodów, a jak ktoś powie, że kraść nieładnie, to mu mówią,
                    że trolluje.
                    • Gość: lichacipka Re: Jazda po piwku i akcje policyjne IP: *.korbank.pl 25.01.07, 21:42
                      To chyba trauma z dzieciństwa - nie nauczyła(e)ś się jeździć na rowerze ;-)
    • Gość: fakir Re: Jazda po piwku i akcje policyjne IP: 195.117.40.* 25.01.07, 16:14
      nie jesteś wojewodą warszawskim? - to masz pecha....
      • Gość: Tato Re: Jazda po piwku i akcje policyjne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.07, 17:24
        A ja jeżdżę rowerem po piwku (jednym; najwyżej dwóch) i jeszcze mnie szczęśliwie
        nie złapali... są powody do dumy? Nie :-)
        Różnica pomiędzy jazdą "po piwku" samochodem, a rowerem zasadza się na
        dwukrotnej różnicy szybkości poruszania się i masie pojazdu silnikowego-
        niepewność kierowcy, to dość poważne zagrożenie, ale dla drogówki premia taka
        sama jak za "browerzystę".

        • Gość: Roman Re: Jazda po piwku i akcje policyjne IP: *.korbank.pl 16.02.07, 12:56
          > A ja jeżdżę rowerem po piwku (jednym; najwyżej dwóch) i jeszcze mnie
          szczęśliwi
          > e
          > nie złapali... są powody do dumy? Nie :-)
          Lepiej się nie chwal.
          Ja natomiast się zastanawiam nad tym, że w wielu krajach gdzie znacznie mniej
          się pije wysokoprocentowych trunków normy nie są tak wyśrubowane. Np. w
          Niemczech czy Francji śmiało można sobie pozwolić na piwko lub dwa tudzież
          winko i bez stresu korzystać z pojazdu.
          • Gość: | Re: Jazda po piwku i akcje policyjne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.07, 17:52
            > Ja natomiast się zastanawiam nad tym, że w wielu krajach gdzie znacznie mniej
            > się pije wysokoprocentowych trunków normy nie są tak wyśrubowane. Np. w
            > Niemczech czy Francji śmiało można sobie pozwolić na piwko lub dwa tudzież
            > winko i bez stresu korzystać z pojazdu.

            bo w polsce dominuje myslenie zyczeniowe
            • qrczakoff Re: Jazda po piwku i akcje policyjne 27.02.07, 17:53
              > bo w polsce dominuje myslenie zyczeniowe
              • Gość: | Re: Jazda po piwku i akcje policyjne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.07, 00:08
                > Znajomy Czech swego czasu wyjaśniał, czemu u nich jest dozwolone 0,0%o (czy
                > coś blisko tego): "bo jakby pozwolili na 0,3, to zaraz wszyscy by mieli 3,0".
                > U nas podobnie chyba jest.

                sratata. ludzie wsiadaja za kierownice na gazie, bo mysla, ze nikt ich nie
                zlapie. naprawde myslisz, ze istnieje taka osoba, ktora przy limicie 0,2
                jezdzilaby calkiem nabzdryngolona, a przy limicie 0,0 by z tego zrezygnowala,
                albo chociaz ograniczyla swoje nabzdrygolenie? "bo naprawde nie wolno"? "nie ma
                spolecznego przyzwolenia"? och, prooosze... jak ktos chce prowadzic po pijaku,
                to w dupie ma litere prawa, 0,2 i 0,0 to jest zadna roznica, bo po jakimkolwiek
                piciu i tak sie ja przekracza.

                ja mysle, ze, jesli juz, to sensowniejsze byloby dzialanie przeciwnie
                • Gość: Roman Re: Jazda po piwku i akcje policyjne IP: *.korbank.pl 02.03.07, 08:58
                  > teraz ewentualna
                  > kara za przekroczenie o 1 promil i o 0,1 promila jest taka sama, wiec hulaj
                  > dusza, boga nie ma. "i tak mine nie zlapia".
                  Trochę się mijasz z prawdą: od 0,2 do 0,5 promila to wykroczenie, powyżej 0,5
                  już przestępstwo. Za pierwsze grozi Ci grzywna, za drugie możesz również pojść
                  siedzieć. Oprócz utraty uprawnień, rzecz jasna.
                  Z większością pozostałych wywodów mogę się zgodzić. Pewnym można być natomiast,
                  że nic się w prawie tym nie zmieni, no może wzrosnąć jedynie represja zgodnie z
                  serwowaną ludowi receptą na wszystko zło - zaostrzenia kar.
    • Gość: ala Re: Jazda po piwku i akcje policyjne IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.02.07, 13:42
      juz sie tak nie chwialcie, bo jeszcze troche a wszyscy rowerzysci wieczorowa pora beda obowiazkowo dmuchac w balonik
      • Gość: piwko bez piwka? IP: 212.127.66.* 28.02.07, 13:54
        bez piwka nie wsiadam na rower - hehehe
        • Gość: zschroekhrr Re: bez piwka? IP: *.core.lanet.net.pl 03.03.07, 22:05
          Zasadniczo po piwie sie nie jezdzi... ale sytuacja z zycia (nie we wroclawiu).
          Wracamy grupa z imprezy u kumpla na dzialce (oklo 4km). Poniewaz stan byl mocno wskazujacy i jazda nie byla dobrym pomyslem prowadzimy rowery. Idziemy osiedlowa droga (jeden z nas jedzie rowerem obok z predkoscia 5km/h). Nieszczsliwie podjezdza policja i zawija chlopaka. I co? Czy to ma sens? Przeciez trudno nazwac to jazda, ale panowie policjanci z tekstami ze popelil pan przestepstwo itd... Niby ma racje, ale chyba widzi ze jestesmy grupa i prowadzimy rowery. Sytuacja bardzo wkurzajaca, czlowiek chce dobrze, ale policja przeszkadza.
          • Gość: Rowerzysta Re: bez piwka? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.03.07, 21:24
            A ja często jeżdżę na rowerze po paru piwkach.Nie widzę w tym żadnego
            problemu.Wręcz przeciwnie.Lżej mi się jeździ:).I nie uważam abym stanowił
            zagrożenie na drodze, co najwyżej dla samego siebie.Poza tym w razie W. rowerem
            jest łatwiej uciec w jakąś wąską ścieżkę i po sprawie.

            Pozdrawiam wszystkich piwoszy rowerowych
            • Gość: :-/ Re: bez piwka? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.03.07, 11:23
              Błe, co za debil.
            • defenestrator Re: bez piwka? 26.03.07, 23:02
              Irytujące jest że w ramach poobiedniej przejażdżki nad Odrę nie mogę sobie wypić
              piwka na świeżym powietrzu (jednego, maks dwóch, a nie całego browaru). Potem
              psiarnia się szczyci że łapią tysiące złapanych kierowców, tylko nie omieszkają
              dodać że 90% to niegroźni rowerzyści-wycieczkowicze :] Kretyński kraj.
              A na marginesie: czy po jeździe na rowerze po piwie, mogę stracić prawo jazdy?
              • Gość: Mikołaj Re: bez piwka? IP: *.wro.vectranet.pl 27.03.07, 06:42
                > Irytujące jest że w ramach poobiedniej przejażdżki nad Odrę nie mogę sobie wypi
                > ć
                > piwka na świeżym powietrzu (jednego, maks dwóch, a nie całego browaru)

                Głupoty gadasz. Poza tym, co rozumiesz przez browar? Browar to "fabryka" piwa,
                tego nie da się wypić (całego bądź nie całego).

                Potem
                > psiarnia się szczyci że łapią tysiące złapanych kierowców, tylko nie omieszkają
                > dodać że 90% to niegroźni rowerzyści-wycieczkowicze :]

                Skąd masz tę informację, że 90% złapanych to niegroźni rowerzyści?

                > Kretyński kraj.

                Sam jesteś kretyński.

                > A na marginesie: czy po jeździe na rowerze po piwie, mogę stracić prawo jazdy?

                Tak.
              • Gość: Wujas Re: bez piwka? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.03.07, 10:28
                Dobrze mówisz. Ja też bym sobie chętnie strzelił piwko albo dwa gdzieś na
                trawce, a potem w samochodzik myk-myk i spokojnie, powolutku do domciu. Ale
                gliny się coś czepiają. Zupełnie nie wiadomo czego, przecież ja spoko po piwku
                kontroluję sytuację.
                • Gość: Paulo Re: bez piwka? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.03.07, 17:03
                  > A na marginesie: czy po jeździe na rowerze po piwie, mogę stracić prawo jazdy?

                  Tak.

                  Zastanawiające, na jakiej podstawie można odebrać rowerzyście prawo jazdy?
                  Przecież ten dokument upoważnia do kierowania, w zależności od kategorii,
                  pojazdami samochodowymi różnego rodzaju. Jedynie kategoria A dotyczy motocykli
                  i zdaje się motorowerów. Ale nie ma wcale mowy o rowerach w tym dokumencie.
                  Więc równie dobrze można by zabrać rowerzyście kartę pływacką albo licencję
                  pilota. Czy to zabieranie praw jazdy ma jakąś podstawę? Czy tez jest
                  bezpodstawne i należałoby to zaskarżyć do jakiegoś trybunału? Ktoś coś wie na
                  ten temat?
                  • Gość: Mikołaj Re: bez piwka? IP: *.wro.vectranet.pl 27.03.07, 18:29
                    > > A na marginesie: czy po jeździe na rowerze po piwie, mogę stracić prawo j
                    > azdy?
                    >
                    > Tak.
                    >
                    > Zastanawiające, na jakiej podstawie można odebrać rowerzyście prawo jazdy?

                    Za wykroczenia na drodze dostaje się takie karne punkty - szczegółów nie znam,
                    bo nie jestem zmotoryzowany, ale po przekroczeniu jakiejśtam ilości tychże
                    punktów traci się prawo jazdy (czy na stałe, czy na jakiś czas - nie wiem,
                    odsyłam do przpisów). Jazda "po pijaku" na rowerze jest wykroczeniem, za które
                    policjat może te karne punkty wlepić, a więc może to się skończyć utratą prawa
                    jazdy.
                    • Gość: Roman Re: bez piwka? IP: *.korbank.pl 27.03.07, 18:42
                      > Za wykroczenia na drodze dostaje się takie karne punkty - szczegółów nie znam,
                      > bo nie jestem zmotoryzowany, ale po przekroczeniu jakiejśtam ilości tychże
                      > punktów traci się prawo jazdy (czy na stałe, czy na jakiś czas - nie wiem,
                      > odsyłam do przpisów). Jazda "po pijaku" na rowerze jest wykroczeniem, za które
                      > policjat może te karne punkty wlepić, a więc może to się skończyć utratą prawa
                      > jazdy.
                      Motywacja jest z pewnością zupełnie inna - jeśli prowadzisz rower "po
                      spożyciu", to istnieje (podobno) ryzyko, że to samo zrobisz z samochodem. Więc
                      profilaktycznie traci się uprawnienia. Wg mnie to kretyństwo, ale słyszałem o
                      większych: utrata uprawnień za picie w samochodzie (istniej ryzyko, że odpalisz
                      i pojedziesz) czy za prowadzenie (dosłowne - idziesz i prowadzisz rower lub on
                      Ciebie ;-)) roweru "w stanie wskazującym".
                      • Gość: Mikołaj Re: bez piwka? IP: *.wro.vectranet.pl 27.03.07, 21:41
                        Wg mnie to kretyństwo, ale słyszałem o
                        > większych: utrata uprawnień za picie w samochodzie (istniej ryzyko, że odpalisz
                        >
                        > i pojedziesz)

                        Nie słyszałem o przepisie, który zakazuje spożywania alkoholu w samochodzie.
                        Jeśli znasz przypadek np. wlepienia mandatu za picie piwa w samochodzie to
                        policjant go wlepiający przekroczył swoje uprawnienia (przy założeniu, że "nie
                        słyszałem o przepisie" == "faktycznie nie istnieje taki przepis", bo tego nie
                        jestem w 100% pewien). To samo się tyczy prowadzenia roweru w stanie wskazującym.
                        • Gość: Roman Re: bez piwka? IP: *.korbank.pl 27.03.07, 23:10
                          > Nie słyszałem o przepisie, który zakazuje spożywania alkoholu w samochodzie.
                          > Jeśli znasz przypadek np. wlepienia mandatu za picie piwa w samochodzie to
                          > policjant go wlepiający przekroczył swoje uprawnienia (przy założeniu, że "nie
                          > słyszałem o przepisie" == "faktycznie nie istnieje taki przepis", bo tego nie
                          > jestem w 100% pewien).
                          Chodzi o coś gorszego - potraktowanie picia w zaparkowanym samochodzie jako
                          jazdę w stanie nietrzeźwym. A jesli chodzi o mandat, to podstawa może się
                          znaleźć - spożywanie alkoholu w miejscu publicznym (tu mozna się sprzeczać czy
                          siedząc w swoim samochodzie przebywa się w miejscu publicznym).
                          > To samo się tyczy prowadzenia roweru w stanie wskazującym
                          Nawet na forum była kiedyś o tym mowa.
                          • Gość: x Re: bez piwka? IP: *.as.kn.pl 27.03.07, 23:38
                            A co mi zrobią jak nie mam prawa jazdy i mam załóżmy 0,6 promila?Na rowerze
                            oczywiście.Grzywna,czy od razu do pierdla?
                            • Gość: ARTEK Re: bez piwka? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.03.07, 09:20
                              grzywna i być może więzienie z zawieszeniem. i zakaz prowadzenia pojazdów nawet
                              dożywotni (to znaczy, że choćbyś kiedyś chciał - nigdy prawa jazdy nie wydadzą).
                              jednakże dużo gorsze jest to, że możesz mieć przesrane w papierach - za takie
                              byle co wpis o skazaniu prawomocnym wyrokiem za _przestępstwo_. to poważna
                              sprawa, zwłaszcza przy ubieganiu się o pracę, czy przy innych podobnych okazjach
                              - przy ubieganiu się o jakieś uprawnienia państwowe. w wielu znanych sytuacjach
                              taka osoba jest po prostu z miejsca dyskwalifikowana, bez wnikania w szczegóły.
                              • Gość: x Re: bez piwka? IP: *.as.kn.pl 28.03.07, 11:06
                                Chyba,ze taka osoba jest z odpowiedniej partii,to nawet wojewoda zostac
                                mozna....
                                • Gość: Roman Re: bez piwka? IP: *.korbank.pl 30.03.07, 19:07
                                  > Chyba,ze taka osoba jest z odpowiedniej partii,to nawet wojewoda zostac
                                  > mozna....
                                  Nie mówiąc o pośle czy prezydencie RP.
                          • Gość: Mikołaj Re: bez piwka? IP: 193.0.242.* 28.03.07, 07:39
                            > (tu mozna się sprzeczać czy
                            > siedząc w swoim samochodzie przebywa się w miejscu publicznym).

                            Moim zdaniem prywatny samochód to nie jest miejsce publiczne, gdyż nie każdy
                            może do niego wejść. Nawet jeśli byłoby to miejsce publiczne, to za picie piwa w
                            miejscu publicznym raczej prawa jazdy nie można zabrać.

                            A najlepiej to mieć tak jak ja: nie lubię piwa ani innych alkoholi, więc nie mam
                            tego typu dylematów :-)
                    • Gość: artek Re: bez piwka? IP: 88.156.80.* 27.03.07, 19:00
                      > Jazda "po pijaku" na rowerze jest wykroczeniem,

                      niezupełnie tak - każda jazda użyciu po alkoholu czyli 0,2 do 0.5 promila jest
                      wykroczeniem, powyżej 0,5 przestępstwem. oczywiście przy przestępstwie skutki są
                      o wiele poważniejsze.

                      a jeśli chodzi o zabieranie prawa jazdy - karą dodatkową może być utrata prawa
                      prowadzenia pojazdów, wszelkich pojazdów, nie tylko roweru. a wiąże się to
                      właśnie z utratą prawa jazdy, niezależnie od kategorii.
                      • Gość: Roman Re: bez piwka? IP: *.korbank.pl 27.03.07, 23:06
                        > a jeśli chodzi o zabieranie prawa jazdy - karą dodatkową może być utrata prawa
                        > prowadzenia pojazdów, wszelkich pojazdów, nie tylko roweru. a wiąże się to
                        > właśnie z utratą prawa jazdy, niezależnie od kategorii.
                        Kara dodatkowa jest regułą. Nie słyszałem by ktoś za jazdę "po pijaku" dostał
                        tylko grzywnę.
                        Ostatnio (z okazji inauguracji sądów 24-godz) była opisywana sprawa
                        przyłapanego rowerzysty, dla którego prokurator wnioskował jako karę ileś tam
                        godzin pracy społecznej i zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów. Obrońca
                        argumentował, że jeśli nie będzie mógł jeździć rowerem, to nie będzie miał jak
                        dojechać do miejsca odpracowywania kary (kilkanaście km). Sąd się z tym zgodził
                        i zabronił prowadzenia samochodu.
                        • Gość: Paulo Re: bez piwka? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.07, 13:27
                          Czyli podstawy prawnej do odebrania prawa jazdy za kierowanie rowerem po
                          spożyciu nie ma? Przynajmniej nikt tu takiej nie przywołał. Mi się wydaje, że
                          to odbieranie jest sprzeczne z konstytucyjną zasadą równości wszystkich wobec
                          prawa - rowerzysta z prawem jazdy jest traktowany surowiej od rowerzysty bez
                          prawa jazdy. Ten drugi dostanie jedynie grzywnę, a ten pierwszy grzywnę i
                          utratę dokumentu. Pomimo tego, że ten dokument nie jest wymagany podczas
                          kierowania rowerem!

                          > Kara dodatkowa jest regułą. Nie słyszałem by ktoś za jazdę "po pijaku" dostał
                          > tylko grzywnę.

                          Ale co z tymi, którzy nie posiadają?! Nie słyszałem żeby dodatkowo coś im
                          zabierano. To pachnie takim samym bezprawiem, jak np ostatnio głośna sprawa
                          akcyzy za sprowadzane auta.
                          • Gość: artek Re: bez piwka? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.07, 15:11
                            > Czyli podstawy prawnej do odebrania prawa jazdy za kierowanie rowerem po
                            > spożyciu nie ma?
                            nie jestem prawnikiem i odpowiedniego paragrafu z rękawa nie wytrzepię.
                            niemniej jednak sądy mają prawo orzekać zakaz prowadzenia pojazdów, i to czynią
                            - widać podstawa jest. jeśli bardzo ci zależy - mogę się znajomego sędziego zapytać.
                            > Mi się wydaje, że
                            > to odbieranie jest sprzeczne z konstytucyjną zasadą równości

                            konstytucyjna równość nie ma nic do rzeczy - rowerzysta jadący pod wpływem
                            alkoholu jest traktowany identycznie jak prowadzący każdy inny pojazd.
                            jeśli sąd coś odbiera, to nie _dokument_ "prawo jazdy", a bezcielesne
                            uprawnienia do prowadzenia jakiejś tam kategorii pojazdów - czego dokument
                            "prawo jazdy" jest tylko potwierdzeniem.

                            prawo prowadzenia roweru ma z mocy ustawy pord każdy obywatel >=18 lat, bez
                            konieczności uzyskiwania dodatkowych uprawnień i bez dodatkowego dokumentu.
                            sąd może to prawo ograniczyć, oczywiście wyrazem tego będzie tylko wpis w
                            rejestrze skazanych. może też ograniczyć prawo prowadzenia innych kategorii
                            pojazdów. i taki wpis o zakazie prowadzenia pojazdów skutkuje m.in. w tym, że w
                            przyszłości nie będzie można uzyskać prawa jazdy, nawet po zdanym egzaminie.

                            > Pomimo tego, że ten dokument nie jest wymagany podczas
                            > kierowania rowerem!

                            jak pisałem, traci się nie tyle dokument, ile uprawnienia jakie prawo jazdy
                            dokumentuje. dla osoby nie posiadającej prawa jazdy nie będzie to zbyt
                            dokuczliwe (chyba, że osoba taka zostanie złapana na jeździe bez stosownych
                            uprawnień, wtedy orzeka się z kolejnego paragrafu).
                            ale dla osoby posiadającej prawo jazdy kara będzie tym bardziej dokuczliwa,
                            szczególnie jeśli jest np. zawodowym kierowcą, albo używa samochodu osobowego w
                            celach zawodowych.
                            zasada jest jedna i ta sama dla wszsytkich - piłeś - nie jedź!
                            • Gość: Paulo Re: bez piwka? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.03.07, 10:07
                              Arku, brak tu odpowiedzi na moje jedno, małe, jasno sformułowane pytanie, a
                              jest morze Twoich głębokich przemyśleń, z których wiele budzi jedynie szczery,
                              ciepły uśmiech politowania na mojej twarzy. A że związek tych przemyśleń z
                              rzeczywistością i światem realnym jest mocno odległy, pozostaje jedynie chwila
                              refleksji nad tym, co tak naprawdę zamierzałeś przekazać, np poprzez takie
                              spostrzeżenia:

                              > jeśli sąd coś odbiera, to nie _dokument_ "prawo jazdy", a bezcielesne
                              > uprawnienia do prowadzenia jakiejś tam kategorii pojazdów - czego dokument
                              > "prawo jazdy" jest tylko potwierdzeniem.

                              prawo jazdy potwierdzeniem "bezcielesnych uprawnień"??? A "bezcielesne
                              uprawnienia" można też odebrać? Toż to matrix.
                              W takim razie, ja, w imieniu sądu, skazuję Cię na dożywotni zakaz prowadzenia
                              kontenerowców typu ro-ro, na wszystkich akwenach!!

                              a tu, co miałeś na myśli:

                              > prawo prowadzenia roweru ma z mocy ustawy pord każdy obywatel >=18 lat, bez
                              > konieczności uzyskiwania dodatkowych uprawnień i bez dodatkowego dokumentu.

                              Czy obywatele młodsi, zwani dziećmi lub młodzieżą, są już ścigani i karani za
                              bezprawną jazdę na rowerach? O kartach rowerowych nie wspominajmy, bo dzisuaj
                              to już prawie nikt o tym nie pamięta.

                              Powracając do mojego pierwotnego zapytania - jeśli można wykorzystać dogłębną
                              wiedzę znajomego sędziego (mam nadzieję, że nie jest to sędzia piłkarski), to
                              poproszę o przywołanie stosownego przepisu. I może chętnie o opinię, jak się ma
                              w kontekscie prawa karanie za takie samo wykroczenie rowerowe jednego
                              (kierowcę) surowiej, drugiego (nie-kierowcę) łagodniej. No i ew. jak się sprawa
                              przedstawia w przypadku pilotów (chodzi mi o pilotów złapanych na rowerze "po
                              kufelku").







                              • Gość: | Re: bez piwka? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.07, 11:25
                                > > jeśli sąd coś odbiera, to nie _dokument_ "prawo jazdy", a bezcielesne
                                > > uprawnienia do prowadzenia jakiejś tam kategorii pojazdów - czego
                                > > dokument "prawo jazdy" jest tylko potwierdzeniem.
                                >
                                > prawo jazdy potwierdzeniem "bezcielesnych uprawnień"??? A "bezcielesne
                                > uprawnienia" można też odebrać? Toż to matrix.

                                ktorej czesci nie czaisz? uprawnienia to uprawnienia, papier to papier.
                                jak zgubisz papier to nie tracisz uprawnien, tylko musisz sobie zrobic nowy
                                dowod, ze je masz. papier jest nosnikiem informacji, a nie prawem. prawo jest w
                                glowach ludzi.
                              • Gość: Roman Re: bez piwka? IP: *.korbank.pl 30.03.07, 15:21
                                > Czy obywatele młodsi, zwani dziećmi lub młodzieżą, są już ścigani i karani za
                                > bezprawną jazdę na rowerach? O kartach rowerowych nie wspominajmy, bo dzisuaj
                                > to już prawie nikt o tym nie pamięta.
                                Karty rowerowe jak najbardziej istnieją i są dokumentem uprawniającym
                                młodzież/dzieci między 12 (tu mogę się mylic, a nie chce mi sie szukac) a 18
                                rokiem życia. Młodsze dzieci mogą poruszać się tylko pod opieką dorosłych. A
                                sami dorosli nie potrzebują żadnych uprawnień. W sumie jest to zdrowsza
                                sytuacja od tej sprzed kilkunastu lat, kiedy każdy musiał mieć kartę rowerową
                                lub prawo jazdy.
                              • Gość: artek Re: bez piwka? IP: 88.156.80.* 30.03.07, 21:35
                                > Arku, brak tu odpowiedzi na moje jedno, małe, jasno sformułowane pytanie

                                dobrze, gnębi cię podstawa prawna, dostaniesz ją.

                                > jest morze Twoich głębokich przemyśleń,

                                nie, to dość ogólny opis stanu prawnego

                                > z których wiele budzi jedynie szczery,
                                > ciepły uśmiech politowania na mojej twarzy.

                                szczęśliwy widać z ciebie człowiek

                                > A że związek tych przemyśleń z
                                > rzeczywistością i światem realnym jest mocno odległy, pozostaje jedynie chwila
                                > refleksji nad tym, co tak naprawdę zamierzałeś przekazać, np poprzez takie
                                > spostrzeżenia:

                                zdaje ci się

                                > a tu, co miałeś na myśli:
                                > > prawo prowadzenia roweru ma z mocy ustawy pord każdy obywatel >=18 la
                                > t, bez konieczności uzyskiwania dodatkowych uprawnień i bez dodatkowego
                                > dokumentu.

                                dokładnie to co napisałem - precyzuje to ustawa pord - patrz art. 87 punkt 3:

                                <cytat>
                                DZIAŁ IV
                                Kierujący
                                Rozdział 1
                                Uprawnienia do kierowania
                                Art. 87. 1. Kierującym może być osoba, która osiągnęła wymagany wiek i jest
                                sprawna pod względem fizycznym i psychicznym oraz spełnia jeden z warunków
                                określonych w pkt 1-3:
                                1) posiada wymagane umiejętności do kierowania w sposób niezagrażający
                                bezpieczeństwu ruchu drogowego i nienarażający kogokolwiek na szkodę oraz
                                wymagany dokument stwierdzający uprawnienie do kierowania pojazdem;
                                2) odbywa, w ramach szkolenia, naukę jazdy odpowiednio przystosowanym
                                pojazdem pod nadzorem instruktora;
                                3) zdaje egzamin państwowy odpowiednio przystosowanym pojazdem pod nadzorem
                                egzaminatora.
                                2. Osoba niepełnosprawna pod względem fizycznym może być kierującym, jeżeli w
                                wyniku badania lekarskiego nie stwierdzono przeciwwskazań zdrowotnych do
                                kierowania pojazdem.
                                3. Nie wymaga się uprawnienia do:
                                1) kierowania rowerem, motorowerem lub pojazdem zaprzęgowym od osoby, która
                                ukończyła 18 lat;
                                2) prowadzenia kolumny pieszych, jazdy wierzchem lub pędzenia zwierząt.
                                <koniec cytatu>


                                i jeszcze przestudiuj uważnie pkt 1:

                                Kierującym może być osoba, która (...) posiada (...) wymagany dokument
                                stwierdzający uprawnienie do kierowania pojazdem.

                                jasno stąd wynika, to co pisałem wcześniej - prawo jazdy jest tylko dokumentem
                                stwierdzającym uprawnienia do kierowania pojazdem.

                                idąc dalej w stronę twoich wątpliwości:
                                <cytat>
                                Art. 96. 1. Dokumentem stwierdzającym uprawnienie do kierowania przez osobę,
                                która nie ukończyła 18 lat:
                                1) rowerem - jest karta rowerowa, motorowerowa lub prawo jazdy;
                                <koniec cytatu>

                                tu chyba jasna sprawa


                                dalej idąc:
                                <cytat>
                                Rozdział 3
                                Zatrzymywanie praw jazdy i pozwoleń oraz cofanie i przywracanie uprawnień do
                                kierowania pojazdami
                                Art. 135. 1. Policjant:
                                1) zatrzyma prawo jazdy za pokwitowaniem w razie:
                                a) stwierdzenia, że kierujący pojazdem znajduje się w stanie nietrzeźwości
                                lub w stanie po użyciu alkoholu albo środka działającego podobnie do alkoholu,
                                (..)
                                Art. 136. 1. Zatrzymane prawo jazdy, z wyjątkiem przypadku określonego w art.
                                135 ust. 1 pkt 1 lit. c, Policja przekazuje niezwłocznie, nie później niż w
                                ciągu 7 dni, według właściwości, sądowi uprawnionemu do rozpoznania sprawy o
                                wykroczenie, prokuratorowi lub staroście.
                                2. W razie przeprowadzenia badania krwi lub moczu dla oceny trzeźwości lub
                                zawartości środka działającego podobnie do alkoholu, prawo jazdy przekazuje się
                                wraz z wynikiem tego badania. (..)
                                <koniec cytatu>


                                i na koniec kodeks wykroczeń:

                                <cytat>
                                Rozdział XI
                                Wykroczenia przeciwko bezpieczeństwu i porządkowi w komunikacji.

                                Art. 86. § 1. Kto, nie zachowując należytej ostrożności, powoduje zagrożenie
                                bezpieczeństwa w ruchu drogowym, podlega karze grzywny.
                                § 2. Kto dopuszcza się wykroczenia określonego w § 1, znajdując się w stanie po
                                użyciu alkoholu lub podobnie działającego środka, podlega karze aresztu,
                                ograniczenia wolności albo grzywny.
                                § 3. W razie popełnienia wykroczenia określonego w § 1 przez osobę prowadzącą
                                pojazd można orzec zakaz prowadzenia pojazdów.

                                Art. 87. § 1. Kto, znajdując się w stanie po użyciu alkoholu lub podobnie
                                działającego środka, prowadzi pojazd mechaniczny w ruchu lądowym, wodnym lub
                                powietrznym, podlega karze aresztu albo grzywny nie niższej niż 50 złotych.
                                § 2. Kto, znajdując się w stanie po użyciu alkoholu lub podobnie działającego
                                środka, prowadzi na drodze publicznej lub w strefie zamieszkania inny pojazd niż
                                określony w § 1, podlega karze aresztu do 14 dni albo grzywny.
                                § 3. W razie popełnienia wykroczenia określonego w § 1 lub 2 orzeka się zakaz
                                prowadzenia pojazdów.
                                <koniec cytatu>

                                zwracam uwagę, że Art. 86. § 1 i 2 nie mówią w ogóle o prowadzeniu pojazdu.
                                zatem prawo do prowadzenia pojazdów może stracić nawet pijany pieszy.
                                zaś Art. 86. § 3 określa, że utrata uprawnień jest obligatoryjna. i jak widać
                                słowa nie ma o kategorii uprawnień czy o rodzaju pojazdu.

                                wystarczy, czy może masz zamiar dalej uśmiechać się z politowaniem?
                                back to real life, neo. a znajomość prawa nie zwalnia od odpowiedzialności.

                                btw, przydatne linki:

                                www.abc.com.pl/serwis/du/2003/0515.htm
                                www.salamandra.org.pl/prawo/u_kodeks_wykroczen.html
                                www.abc.com.pl/serwis/du/1997/0553.htm
                                • Gość: Roman Re: bez piwka? IP: *.korbank.pl 30.03.07, 21:59
                                  Porównajmy:
                                  > Art. 86. § 3. W razie popełnienia wykroczenia określonego w § 1 przez osobę
                                  prowadzącą
                                  > pojazd można orzec zakaz prowadzenia pojazdów.
                                  i Twoje stwierdzenie:
                                  > zaś Art. 86. § 3 określa, że utrata uprawnień jest obligatoryjna
                                  MOŻNA - czyli nie obligatoryjna, ale praktyka jest taka jak piszesz.
                                  • Gość: artek Re: bez piwka? IP: 88.156.80.* 30.03.07, 22:29
                                    > > zaś Art. 86. § 3 określa, że utrata uprawnień jest obligatoryjna
                                    > MOŻNA - czyli nie obligatoryjna, ale praktyka jest taka jak piszesz.

                                    tak jest, ale to błąd w pisaniu, późno już ;)
                                    jako obligatoryjna kara jest utrata uprawnień wymieniona w następnym artykule 87
                                    § 3. W razie popełnienia wykroczenia określonego w § 1 lub 2 orzeka się zakaz
                                    prowadzenia pojazdów.

                                    co gorsza, można prawo jazdy utracić choćby za pływanie kajakiem czy motorówką
                                    pod wpływem alkoholu. i z tego co pamiętam w prasie opisywano takie przypadki.
                                    ale jak się sędzia uprze to można nawet stracić uprawnienia pilota!
                                    • Gość: Paulo Re: bez piwka? IP: *.magma-net.pl 30.03.07, 23:55
                                      Artek- przywołałeś więcej przepisów, niż mogłem marzyć, szacunek. Z literą
                                      prawa nie będę polemizował. Wtrącając swój głos w tym wątku, bardziej
                                      interesował mnie stan faktyczny i wasza opinia, niż licytowanie sie znajomością
                                      kodeksów.
                                      Ja w każdym razie przyznaję, że podczas wycieczek rowerowych zdarza mi się
                                      korzystać z dobrodziejstw ofert napotkanych karczm. Widok innych rowerzystów
                                      korzystających z tych miejsc, upewnia mnie, że wielu z nas tak postępuje.
                                      Czy wy również do nich należycie? Czy też stanowicie chlubny wyjatek,
                                      zdeklarowanych rowerowych abstynentów, bezwzględnie respektujących twarde
                                      paragrafy wypisane na koszulkach?
                                      Będzie szczera odpowiedź?
                                      • woo-cash Re: bez piwka? 05.04.07, 20:17
                                        Gość portalu: Paulo napisał(a):

                                        > Będzie szczera odpowiedź?

                                        OK, ja odpowiem szczerze.

                                        W przeciwieństwie do Mikołaja - nie jestem abstynentem. Piwka lubię się napić,
                                        nie gardzę dobrym winem, lubię whisky, a w dobrym towarzystwie to i flaszeczkę
                                        obrócę. ;)

                                        Ale zawsze towarzyszy mi zasada, którą mam zaszczepioną głęboko pod czaszką:
                                        "piłeś - nie jedź". Nawet na rowerze!

                                        Ryzykowałbym względnie mało, bo nawet nie mam prawa jazdy. Nie mam licencji
                                        pilota, ani patentów żeglarskich. Nie ma mi czego zabrać. (Najstraszniejsze
                                        byłoby orzeczenie zakazu prowadzenie wszelkich pojazdów! ;>)

                                        Ale podobnych zasad staram się przestrzegać także w innych okolicznościach. Na
                                        rokrocznych spływach kajakowych, kiedy jestem na wodzie. Trochę sobie folguję w
                                        górach, ale też nie pozwalam sobie na więcej niż jedno piwo na szlaku. Staram
                                        się być odpowiedzialny nie tylko za siebie, ale też potencjalnie za osoby, które
                                        będą musiały mnie ratować, jeśli coś się stanie przez moją bezmyślność.

                                        I przyczyną jest po prostu zdrowy rozsądek - widziałem ludzi ginących na drogach
                                        przez swoją głupotę, ginących w wodzie i w górach.

                                        A alkohol nie sprzyja rozsądkowi. Argument, że jazda na rowerze po piwie na
                                        rowerze po wałach nadodrzańskich nie stanowi zagrożenia do mnie nie przemawia.
                                        Na tych właśnie wałach miałem całkiem po trzeźwemu dość poważną kolizję z
                                        pieszym - zabrakło mi wyobraźni. Na szczęście dorosłym. Alkohol sprzyja
                                        fantazji, ale nie wyobraźni. Tam chodzi sporo ludzi, dzieci, właścicieli psów,
                                        których ulubioną zabawą jest "ciekawe-co-zrobi-mój-pies?", bo sami nie wiedzą,
                                        jak się zachowa ich czworonóg.
                                        Nie jest też prawdziwą teza, iż rowerzysta na drodze po alkoholu stanowi
                                        zagrożenie tylko dla siebie. Ostatnio obserwowałem z perspektywy pasażera
                                        samochodu takiego delikwenta na drodze ze Strzegomia. Ryzyko wyprzedzania
                                        takiego chwiejnego rowerzysty jest nieporównywalnie większe, niż kogoś, kto
                                        jedzie w sposób przewidywalny. Przepisy każą zachować metr przy jego
                                        wyprzedzaniu, ale to za mało, gdy jego "wężyk" ma rozpiętość 1,5m. W ruchu
                                        miejskim jest jeszcze gorzej - każde nieprzewidywalne zachowanie na drodze może
                                        pociągać za sobą serię nieoczekiwanych zachowań innych uczestników ruchu. Warto
                                        pamiętać, że na drodze nie jesteśmy sami i mamy nie tylko prawa, ale i pewne
                                        obowiązki (np. bycia trzeźwym).

                                        Za to wszelkie te zasady nie przeszkadzają mi podczas rowerowej wyprawy myśleć
                                        przez pół dnia o piwie, które już w domu chłodzi się w lodówce i wypiję je ze
                                        smakiem wieczorem. Nie przeszkadzają mi myśleć na spływie kajakowym, o tym
                                        chłodnym piwie, które wypiję wieczorem przy ognisku do pieczonej kiełbasy. ;)
                                        Żadne inne piwo nie smakuje w ten sposób! ;))

                                        A wycieczki wolę pamiętać na trzeźwo. Tak też jest fajnie. I znacznie
                                        bezpieczniej - łatwiej ocenić swoje siły i możliwości, łatwiej przewidzieć
                                        zachowania innych. Łatwiej pomóc innym, gdy okaże się to konieczne.

                                        Pozdrawiam (trzeźwo pedałujący),
                                        Łukasz 'woo' Dąbrowski.
                                        • Gość: olle Re: bez piwka? IP: *.amuz.wroc.pl 02.05.07, 16:06
                                          zgadzam się z rozsądnymi wypowiedziami forumowiczów, którzy też mają za złe, że
                                          nie wolno jechać po piwku...piszecie o rowerzystach jadących zygzakami
                                          itp......ale przecież po ! piwie niekt mi nie powie, że jestem
                                          nieodpowiedzialny! i nie porównujcie mnie do przykładowego rowerzysty pijaka,
                                          którego prowadził rower i pewnie miał z 1,5 promila....
                                          A ja właśnie CHCE mieć prawo wypicia piwa na wycieczce rowerowej...ZROZUMCIE
                                          TO !!!
                                          tak samo jak chcę mieć prawo żeby napić się piwa kiedy spaceruję z rodziną po
                                          parku....tu też napiszecie że jestem nieodpowiedzialny?..bo co? bo nie siądę w
                                          knajpie na piwie za 7 zł tylko bedę miał w ręku puszkę ? i już straż Wiejska
                                          czy Milicja (spec nie Policja) już się mogą wykazać, że złapali groźnego
                                          przestępcę?
                                          • Gość: artek Re: bez piwka? IP: *.wro.vectranet.pl 02.05.07, 17:53
                                            > A ja właśnie CHCE mieć prawo wypicia piwa na wycieczce rowerowej...ZROZUMCIE
                                            > TO !!!

                                            ależ masz to prawo! naprawdę nikt tego nie zabrania!
                                            bylebyś tylko nie siadał na siodełko z zwartością alkoholu we krwi większą niż
                                            0.2 promila. czyli nie wcześniej niż po 1.5 - 2 godzinach od wypicia.

                                            > i nie porównujcie mnie do przykładowego rowerzysty pijaka,
                                            > którego prowadził rower i pewnie miał z 1,5 promila....

                                            a dlaczego nie ;P
                                            bez obaw, póki nie masz więcej niż 0.5 promila, za pijaka cię nie wezmą. co
                                            najwyżej za osobę "pod wpływem" - a różnica to zasadnicza!

                                            > ....tu też napiszecie że jestem nieodpowiedzialny?..bo co? bo nie siądę w
                                            > knajpie na piwie za 7 zł tylko bedę miał w ręku puszkę ? i już straż Wiejska
                                            > czy Milicja (spec nie Policja) już się mogą wykazać, że złapali groźnego
                                            > przestępcę?

                                            a czy złodziejaszek który ukradnie batonik w sklepie, mniej jest złodziejem niż
                                            ten który ukradnie na ulicy komórkę? albo księgowa defraudująca kasę w firmie?
                                            wszystko to tylko kwestia skali.

                                            osobiście po piwie nie wsiadam na rower. i uważam, że w naszym zapijaczonym
                                            społeczeństwie nie powinno być pobłażania dla pijaków za kierownicą. niezależnie
                                            czy to kierownica od samochodu, traktora czy roweru.
                                            nie przy tej skali zjawiska. nie przy tej ilości wypadków i zabójstw pod wpływem
                                            alkoholu.
                                            zmniejszać normy np. dla rowerzystów można dopiero wtedy, gdy ogólna trzeźwość
                                            na drodze stanie się standardem.

                                            a przy okazji policji - to się pojawiło wczoraj na preclu:
                                            groups.google.pl/group/pl.rec.rowery/msg/1a6727c7e9611959?hl=pl&
                                            • Gość: Roman Re: bez piwka? IP: *.korbank.pl 02.05.07, 22:33
                                              > groups.google.pl/group/pl.rec.rowery/msg/1a6727c7e9611959?hl=pl&
                                              Ja bym czegos takiego nie reklamował - poziom rynsztoka.
                                              • Gość: artek Re: bez piwka? IP: *.wro.vectranet.pl 03.05.07, 06:54
                                                > > groups.google.pl/group/pl.rec.rowery/msg/1a6727c7e9611959?hl=pl&
                                                > Ja bym czegos takiego nie reklamował - poziom rynsztoka.

                                                to prawda, cały ten wątek, grr ...
                                                ale chodziło mi o tylko informację, że we wrocławiu policjanci kontrolują
                                                również rowerzystów.
                                                • Gość: Rowers Re: bez piwka? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.07, 23:10
                                                  Jak kontrolują to dobrze. Może dzięki temu będzie troche bezpieczniej. Ja jak pije to nie jade. Mam taką zasade i nie mam zamairu jej zmieniać. Za dóżo wypadków spowodowanych przez pijanych kierowców widziałem.
                                                  PIŁEŚ - NIE JEDŹ!!
                                                  Pozdro
                                                  • Gość: hyhy Re: bez piwka? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.07, 23:29
                                                    Po.. was!

                                                    Czy wy wszyscy nie jesteście bardziej boscy niż poprzedni Papież???

                                                    Co do k. nędzy szkodzi browerzysta po jednym???

                                                    W cywilizowanych krajach, to samochód można prowadzić z zawartością 0.5 (w
                                                    niektórych 0,8) i jest OK. Jacyś inni ludzie tam mieszkają? Albo co?

                                                    A ty? Jak pijesz to nie jedziesz, a chodzisz?

                                                    Zgodnie z waszym faszystowskim zacietrzewieniem, powinniście także piętnować i
                                                    wsadzać do pierdla/izby wytrzeźwień/ pieszych poruszających sie chodnikiem po
                                                    spożyciu. A co! Wg waszej argumentacji, też stanowi zagrożenie, nespa?

                                                    Pie..ni hipokryci, ot co!

                                                  • Gość: Rowers Re: bez piwka? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.07, 01:03
                                                    Szczeże mówiąc wisi mi twoje zdanie jak dla mnie możesz nawet sie schlać i jechać ale jak sie zabijesz to miej pretensje tylko do siebie tylko szkoda że wtedy najprawdopodobniej potrącisz jeszcze pare osób. Ja mam taką zasade jak pisałem wcześniej i jej nie zmienie. Każdy kto troche mysli też ją stosuje. Większość wypadków jest spowodowana przez kierowców "po jednym piwie" a we krwi 2 promile. To jakieś dóże są te piwa dla niektórych.
                                                  • Gość: artek Re: bez piwka? IP: 88.156.80.* 06.05.07, 07:34
                                                    > W cywilizowanych krajach, to samochód można prowadzić z zawartością 0.5 (w
                                                    > niektórych 0,8) i jest OK. Jacyś inni ludzie tam mieszkają? Albo co?

                                                    w tamtych cywilizowanych krajach ludzie zachowują się jak ludzie, a nie jak
                                                    zachlani w trupa polacy! wystarczy spojrzeć na statystyki wypadków powodowanych
                                                    przez pijanych kierowców. jeśli ktoś nie zna umiaru w piciu i jeżdżenie -
                                                    oczywiście należy mu tego zakazać.

                                                    statystyki tylko z ostatniego tygodnia:

                                                    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,4108670.html
                                                    <cytat>
                                                    Podczas ostatnich ośmiu dni w 842 wypadkach drogowych zginęło 90 osób, 1 160
                                                    zostało rannych, zatrzymano też 3 202 nietrzeźwych kierowców - poinformowała w
                                                    sobotę policja. Najwięcej wypadków było w miniony piątek.
                                                    </cytat>

                                                    w kraju pijaków i potencjalnych drogowych morderców absolutnie nie powinno być
                                                    pobłażania dla jeżdżących pod wpływem alkoholu. trzeba najpierw nauczyć się
                                                    korzystać z używek zaburzających świadomość i reakcję.
                                                    bez elementarnej kultury drogowej (i osobistej) nie ma mowy o luzowaniu.

                                                    > A ty? Jak pijesz to nie jedziesz, a chodzisz?
                                                    > Zgodnie z waszym faszystowskim zacietrzewieniem,

                                                    założę się, że nie masz zielonego pojęcia co znaczy słowo "faszystowskie".

                                                    > powinniście także piętnować i
                                                    > wsadzać do pierdla/izby wytrzeźwień/ pieszych poruszających sie chodnikiem po
                                                    > spożyciu. A co! Wg waszej argumentacji, też stanowi zagrożenie, nespa?

                                                    chodzenie po pijaku nie jest zakazane. niemniej jednak zgodnie z kodeksem karnym
                                                    po spowodowaniu wypadku w ruchu drogowym pieszy w stanie nietrzeźwości, zostanie
                                                    ukarany tak samo surowo jak i pijany kierowca.

                                                    > Pie..ni hipokryci, ot co!

                                                    taaa ...
                                                    tylko ciekawe co byś pisał gdyby na ciebie wjechał taki lekko podchmielony
                                                    obywatel, nieważne - na rowerze czy samochodem.
                                                    szczególnie wieczorową porą, bez ustawowego oświetlenia, zataczając się lekko od
                                                    na drodze - od krawędzi do krawędzi.
                                                  • Gość: małpa Re: bez piwka? artek co ty bredzisz? IP: *.idig.net 07.05.07, 16:47
                                                    artus, nie popisales sie - gdzie w tych statystykach jest napisane, ze te
                                                    wypadki spowodowali kierowcy pod wplywem alkoholu??

                                                    zdecydowana wiekszosc wypadkow powodowana jest przez zupelnie trzezwych, i jesli
                                                    nawet ty ulegasz mitom, to znaczy, ze public relations policji i spolek
                                                    zwiazanych z przerabianiem kasy z grzywien jest po prostu znakomity.

                                                    z tych grzywien zyje sporo emerytowanych policjantow, a z lapowek sporo obecnych
                                                    policjantow, zatem glownie policji zalezy na tym, by kary byly jak najwyzsze,
                                                    nieporporcjonalne do rzeczywistych statystyk...

                                                    artek, obudz sie
                                                  • Gość: artek Re: bez piwka? artek co ty bredzisz? IP: *.wro.vectranet.pl 07.05.07, 17:51
                                                    > artus, nie popisales sie - gdzie w tych statystykach jest napisane, ze te
                                                    > wypadki spowodowali kierowcy pod wplywem alkoholu??

                                                    nigdzie

                                                    > zdecydowana wiekszosc wypadkow powodowana jest przez zupelnie trzezwych,

                                                    to prawda. statystyki policyjne podają, że nietrzeźwi uczestniczą średnio w 15%
                                                    wypadków.
                                                    jednakoż zwrócić uwagę należy na coś co się zwykle zgrabnie pomija - ogromną
                                                    nadreprezentację nietrzeźwych uczestniczących w wypadkach w stosunku do ogólnej
                                                    liczby kierujących. bo nie powiesz mi chyba, że aż 15% ogółu kierowców jeździ w
                                                    stanie nietrzeźwym?
                                                    ergo - spokojnie można postawić tezę, że stosunkowo niewielki procent
                                                    kierujących (nietrzeźwych) powoduje tak dużo wypadków. co ściśle pokrywa się z
                                                    teoretycznymi dywagacjami na temat skutków stanu nietrzeźwości w ruchu drogowym
                                                    (upośledzenie spostrzegania, opóźnienie reakcji, zmniejszony krytycyzm i takie tam).
                                                    a to już winno dawać do myślenia.
                                                  • Gość: artek, mysl Re: bez piwka? artek co ty bredzisz? IP: *.ki.iif.hu 09.05.07, 01:25
                                                    jesli w/g ciebie 15% to nadreprezentacja, to jak wyglada niedoreprezentacja??

                                                    skoro 85% wypadkow (zalozmy roboczo, ze te statystyki sa prawdziwe, nie
                                                    widzialem ich, ale wydaja mi sie przesadzone) powoduja kierowcy trzezwi, to
                                                    zgodnie z twoja logika, trzeba natychmiast i zdecydowanie podwyzszyc kary dla
                                                    kierowcow trzezwych!

                                                    co nie? myle sie? artek, dalej sie chcesz upierac, pomimo statystyk, ktore sam
                                                    przywywolales, ze to wlasnie alkohol a nie brawura i bezmyslnosc jest przyczyna
                                                    wypadkow?

                                                    pomysl, chlopie.
                                                  • Gość: artek Re: bez piwka? artek co ty bredzisz? IP: *.wro.vectranet.pl 09.05.07, 07:01
                                                    > jesli w/g ciebie 15% to nadreprezentacja, to jak wyglada niedoreprezentacja??
                                                    > skoro 85% wypadkow (zalozmy roboczo, ze te statystyki sa prawdziwe, nie

                                                    nie zrozumiałeś tego co napisałem. faktem jest, że kilkanaście procent wypadków
                                                    powodują kierowcy nietrzeźwi. ale, czy to oznacza, że w ogóle kierowców
                                                    jeżdżących po drogach nietrzeźwych jest również (i aż) kilkanaście procent?
                                                    czyli czy naprawdę 12 na 100 kierowców jeżdżących np. po wrocławiu jest
                                                    nietrzeźwych? innymi słowy czy naprawdę więcej co 10-ty kierowca jest nietrzeźwy?

                                                    śmiem wątpić. może kilka procent, niestety, tego typu statystyk nie ma i nigdy
                                                    nie będzie. co najwyżej podawane będą liczby wykrytych nietrzeźwych kierowców -
                                                    duże liczby, ale i tak znikome w odniesieniu do liczby kierowców ogółem.

                                                    niemniej jednak ci nieliczni powodują więcej niż co 10-ty wypadek. i to miałem
                                                    na myśli pisząc o nadreprezentacji.

                                                    > co nie? myle sie?

                                                    mylisz się

                                                    > artek, dalej sie chcesz upierac, pomimo statystyk, ktore sam
                                                    > przywywolales,

                                                    tak

                                                    > ze to wlasnie alkohol a nie brawura i bezmyslnosc jest przyczyna wypadkow?

                                                    przyczyna wypadkow jest jedno i drugie. i z jednym i drugim tak samo trzeba
                                                    walczyć. a warto ...
                                                    gdyby wypadki z udziałem nietrzeźwych stanowiły margines ogółu, może nie byloby
                                                    o co walczyć. ale kilkanaście procent - eliminując powiedzmy połowę jeżdżących w
                                                    stanie nietrzeźwym można by ograniczyć tą liczbę o połowę - np. do 5%. a to gra
                                                    warta świeczki - znacząco mniejsza liczba ofiar (w tym i śmiertelnych).
                                                  • Gość: tudom Artek dobrze mówi IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.05.07, 10:39
                                                    Człowieku, niezrozumienie statystyki to nie jest wstyd, ale tylko dopóki się go
                                                    nie demonstruje tak otwarcie. Oczywiście że nietrzeźwych sprawców jest
                                                    nadreprezentacja. Niech nietrzeźwych kierowców będzie nawet 5%. 5% kierowców
                                                    powodujących 15% wypadków to JEST nadreprezentacja.
                                                  • Gość: Nie no nie Artek dobrze mówi? IP: *.201-4-64736c11.cust.bredbandsbolaget.se 09.05.07, 20:52
                                                    Ok, chlopaki, jestescie nie do przekonania. Artek jak mysle celowo ominal watek
                                                    "kto zarabiana grzywnach oraz lapowkach", bo to niewygodny dla niego temat.

                                                    Wciaz nie rozumiem, czemu nie wolacie o zaostrzenie przepisow dla 85% kierowcow,
                                                    skoro to niby takie skuteczne, czemu nie zabierac im samochodow, prawa jazdy na
                                                    cale zycie, nie publikowac fotek w prasie - w koncu powoduja oni ponad cztery
                                                    wypadki na piec. Zaostrzymy przepisy i magicznie liczba wypadkow spadnie. Jakie
                                                    to proste, co nie? Do roboty, chlopaki, nie zajmujcie sie tylko pijakami,
                                                    zrobcie dobrze spoleczenstwu i skonczcie z tymi wypadkami na drogach.

                                                    Chyba ze sami nie jezdzicie przepisowo??

                                                  • Gość: tudom Re: Artek dobrze mówi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.07, 21:59
                                                    Facet, dowodem twojej tępoty jest to jedno, co napisałeś: "85% kierowców". To
                                                    bzdura. Mylisz 85% wypadków z 85% kierowców. Spadaj do szkoły.
                                                  • Gość: gadka z kretynem Re: Artek dobrze mówi? IP: *.cc.duth.gr 09.05.07, 22:38
                                                    te, statystyk, podaj mi zrodlo swej wiedzy na temat tego, ile procent kierowcow
                                                    jezdzi pijanych, potem bedziesz mogl pojsc do szkoly
                                                  • Gość: tudom Re: Artek dobrze mówi? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.05.07, 10:21
                                                    Podaj źródło swojej, skoro oszacowania Artka i moje ci nie pasują.
                                                  • Gość: zschroekhrr Re: bez piwka? IP: *.core.lanet.net.pl 06.05.07, 10:41
                                                    Zasadniczow w Polsce sposobem na poprawienie sytuacji jest zaostrzanie przepisów
                                                    (np ograniczenie do 50 (w każdej wsi) na drogach krajowych). Nie oceniam czy
                                                    dobrze czy źle, ale tak jest. Idąc tym tropem nie ma najmniejszej szansy na
                                                    zwiększenie dopuszczalnego stężenia do np 0.5. Raczej spodziewałbym się
                                                    obniżenia do 0.0. Wiem, że w jakimś europejskim kraju jest własnie 0.0. Również
                                                    nie oceniam czy to dobrze.
                                                    Pozdro.
                                                  • Gość: artek Re: bez piwka? IP: 88.156.80.* 06.05.07, 12:05
                                                    > Zasadniczow w Polsce sposobem na poprawienie sytuacji jest zaostrzanie
                                                    > przepisów (np ograniczenie do 50 (w każdej wsi) na drogach krajowych).

                                                    dziwisz się? przy naszych "ułanach" ;)
                                                    nawiasem mówiąc tylko od gddkia zależy czy w przypadkach o których piszesz
                                                    będzie stosowane ograniczenie ustawowe, czy może limit zostanie podwyższony.
                                                    wystarczy postawić parę znaków ...

                                                    > Wiem, że w jakimś europejskim kraju jest własnie 0.0. Również
                                                    > nie oceniam czy to dobrze.

                                                    rumunia, węgry, słowacja, czechy. w innych waha się od 0,2 do 0,8, wyjątkiem
                                                    jest rosja, gdzie karany jest stan "upojenia" ;))))

                                                    europa.eu/rapid/pressReleasesAction.do?reference=IP/07/584&format=HTML&aged=0&language=PL&guiLanguage=en
                                                    przy tym ciekawe jest zmniejszanie limitu w niektórych państwach dla kierowców
                                                    młodych. coś w tym jest, bo zdaje się na alkoholowe ograniczenia najbardziej
                                                    narzekają właśnie małolaty ...
                                                    wprowadzane są też limity 0.0 dla kierowców zawodowych.
                                                  • Gość: Roman Re: bez piwka? IP: *.korbank.pl 06.05.07, 13:19
                                                    > > Zasadniczow w Polsce sposobem na poprawienie sytuacji jest zaostrzanie
                                                    > > przepisów (np ograniczenie do 50 (w każdej wsi) na drogach krajowych).
                                                    >
                                                    > dziwisz się? przy naszych "ułanach" ;)
                                                    Temat jest szerszy - populistyczna recepta na wszystkie bolączki: ostro karać,
                                                    zamykać i kontrolować.
                                                  • Gość: Paulo Re: bez piwka? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.05.07, 16:46
                                                    Wielu z dyskutantów ma chyba poważny problem z alkoholem, skoro rozpatrują
                                                    skutki jazdy na rowerze wyłącznie w stanie nietrzeźwości czy upojenia (te wizje
                                                    rowerzystów jeżdżących zygzakiem). Widocznie dla nich konsumpcja alkoholu
                                                    zawsze kończy się takim stanem, inaczej nie potrafią.

                                                    Ja uważam, że można wypić jedno piwo i na tym poprzestać. Ja zresztą i tak
                                                    unikam jeżdżenia drogami dla samochodów, więc i ew kontrola odpada.

                                                    Woo napisał autopromocyjny tekst jakim jest świadomym, wspaniałym i pomocnym
                                                    kompanem na wycieczkach, a jednocześnie przyznał, że na wycieczce przez pół
                                                    dnia cały czas myśli o tym, jak to wieczorkiem wreszci dorwie się do zimnego
                                                    kufla. Ja tam wolę wychylić kufelek na wycieczce i myśleć pół dnia o czymś
                                                    przyjemnym i oglądać ptaszki.

                                                    Koledzy, można po prostu wypić jedno piwko, w przyjemnym miejscu, i tyle, a nie
                                                    od razu trzeba się narąbać do nieprzytomności. Polecam dla odmiany.
                                                  • Gość: artek Re: bez piwka? IP: *.wro.vectranet.pl 11.05.07, 17:15
                                                    > Koledzy, można po prostu wypić jedno piwko, w przyjemnym miejscu, i tyle,
                                                    > a nie od razu trzeba się narąbać do nieprzytomności.

                                                    oczywiście, masz rację. byle tylko nie siadać od razu za kierownicę, a odczekać
                                                    powiedzmy godzinę, czy dwie.

                                                    > Polecam dla odmiany.

                                                    a ja właśnie siadam do obiadu, ze szklaneczką zimnego piwa - całkiem przyjemne
                                                    odczucie po 40 dzisiaj przejechanych kilometrach, z wiatrem i pod wiatr :)

                                                    de gustibus oczywiście, ale zdecydowanie preferuję _po_ jeździe niż w trakcie.
                                                  • Gość: dyskutant Re: bez piwka? IP: *.ein.unterdrueckter.codesklave.de 12.05.07, 18:33
                                                    faktem jest, ze ludzie roznie zachowuja sie pod wplywem alkoholu, ale jest to
                                                    znacznie mniejszy problem, gdyz stanowi 15% wypadkow. wazniejsze jest, by zdac
                                                    sobie sprawe z tego, ze oprocz alkoholu wystepuje jeszcze szereg innych
                                                    okolicznosci, dominujacych w wypadkach. zamiast koncentrowac sie na walka z tymi
                                                    15%, czlowiek rozsadny i swiadomy, przynajmniej zastanowilby sie nad tym, czy
                                                    jakas mafia nie odraca jego uwagi o sedna problemu, a wiec niskiej kultury
                                                    jazdy, braku drog, lapownictwa w policji i prokuraturze, beznadziejnej
                                                    organizacji ruchu, fatalnej komunikacji miejskiej, czyli wszystkich prawdziwych
                                                    przyczyn wypadkow.

                                                    skoro tak chetnie i rzesko walczycie z jednym, mniej istotnym problemem, czemu
                                                    nie wolacie i nie domagacie sie rozwiazania pozostalych? podwyzszyc kary za
                                                    niska ilosc zawartosci alkoholu we krwi, i objac nimi rowerzystow, to temat
                                                    zastepczy, znaleziono jakies latwe pole do pompowania waszych umyslow, i to w
                                                    celach zarobkowych i politycznych glownie.

                                                    nie dajcie sie nabrac, i nie pijcie za duzo, bez roweru rowniez.
    • Gość: row Re: Jazda po piwku i akcje policyjne IP: *.magma-net.pl 06.05.07, 09:37
      miasta.gazeta.pl/poznan/1,36001,4107332.html
Pełna wersja