Gość: Bartek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.06, 12:54 Kurcze, wracałbym rowerem z knajpki (piję nie więcej niż dwa piwa), ale niestety jak się zdaje, dużo bezpieczniej jest używać wtedy samochodu - mniejsza szansa złapania... Szkoda. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: Mikołaj Re: Jazda po piwku i akcje policyjne IP: 85.219.243.* 22.01.06, 16:07 > dużo bezpieczniej jest używać wtedy samochodu - > mniejsza szansa złapania... Szkoda. Dużo bezpieczniej to jest nie pić alkoholu przed prowadzeniem czegokolwiek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AntoniuS Re: Jazda po piwku i akcje policyjne IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.01.06, 18:06 >dużo bezpieczniej jest używać wtedy samochodu - >mniejsza szansa złapania bezpieczniej dla twojego tylka (-> portfela), a juz mniej dla uczestnikow ruchu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Patrzę z boku Re: Jazda po piwku i akcje policyjne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.06, 00:50 ale skoro policja to wymusza...? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mikołaj Re: Jazda po piwku i akcje policyjne IP: 85.219.243.* 23.01.06, 00:59 > ale skoro policja to wymusza...? Policja wymusza? Co wymusza? Prowadzenie pojazdu po alkoholu? Pieprzysz od rzeczy! Odpowiedz Link Zgłoś
tomek854 Re: Jazda po piwku i akcje policyjne 23.01.06, 10:45 Bo ta policja to taka niedobra - kraść i mordować pewnie też każe :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pampam Re: Jazda po piwku i akcje policyjne IP: *.chello.pl 05.02.06, 23:45 Cóż... ja do knajpy jadę na rowerze, a zpowrotem prowadzę swoją kochaną maszynę tryimfialnie po chodniku. Jest wtedy dla mnie nieocenioną podporą :P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: skazany Re: Jazda po piwku i akcje policyjne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.06, 03:07 i jak cie zlapie policja to powiedza ze jechales - stary numer Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Torpedo Re: Jazda po piwku i akcje policyjne IP: *.crowley.pl 06.02.06, 09:39 Jak ja lubię takie stare numery, o których wszyscy słyszeli, ale które zawsze się przytrafiły, jak ciocię kocham, koledze wujka szwagra. Odpowiedz Link Zgłoś
sledzik4 Re: Jazda po piwku i akcje policyjne 06.02.06, 14:51 Gość portalu: pampam napisał(a): > ... a zpowrotem prowadzę swoją kochaną maszynę... Jest wtedy dla mnie nieocenioną podporą :P img313.imageshack.us/img313/3740/heyah3dn.jpg To widać. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: artek Re: Jazda po piwku i akcje policyjne IP: *.wro.vectranet.pl / 213.199.196.* 06.02.06, 17:38 a to zrobiłem ze swojego balkonu: www.wro.vectranet.pl/~artek/browerzysta.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
capo_di_tutti_capi Re: Jazda po piwku i akcje policyjne 06.02.06, 15:11 Gość portalu: pampam napisał(a): > Cóż... ja do knajpy jadę na rowerze, a zpowrotem prowadzę swoją kochaną maszynę > tryimfialnie po chodniku. Jest wtedy dla mnie nieocenioną podporą :P Jasne, tylko kto kogo prowadzi?:D Odpowiedz Link Zgłoś
andzialipka Re: Jazda po piwku i akcje policyjne 21.01.07, 22:38 No nie wiesz?przecież to własnie rowerzysta stwarza największe zagrożenie...Pijany rowerzysta psa może rozjechać... a pijany kierowca tylko paru ludzi... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cichalipka Re: Jazda po piwku i akcje policyjne IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.01.07, 11:48 Tak, tak. Nie rozdrabniajmy się na złodziei i łapmy ich dopiero jak wyłapiemy wszystkich morderców. Co za głupie rozumowanie prezentujesz... Co gorsza - typowe dla rowerzystów. Ciekawe, może to właśnie ty się dzisiaj rano władowałaś na czerwonym świetle i pasach rowerem pod ruszające samochody na Podwalu? Odpowiedz Link Zgłoś
andzialipka Re: Jazda po piwku i akcje policyjne 22.01.07, 21:53 Do mnie to było?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cichalipka Re: Jazda po piwku i akcje policyjne IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.01.07, 10:03 Oczywiście. Odpowiedz Link Zgłoś
andzialipka Re: Jazda po piwku i akcje policyjne 23.01.07, 16:23 A jaki jest powód tego że mnie obraziłaś? Nie złapałaś żartu i zrobiło Ci się głupio? Znajdz sobie faceta i to jemu zasyfiaj życie a nie ludzi obrażasz na forum! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cichalipka Re: Jazda po piwku i akcje policyjne IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.01.07, 11:35 Powód jest taki, że poddałaś w wątpliwość zasadność egzekwowania przestrzegania prawa przez rowerzystów. Pozwoliłem sobie więc zastosować metodę "reductio ad absurdum" aby wykazać głupotę tego, co napisałaś. To, że napisałaś to w stylu, Twoim zdaniem, ironicznym, nie zmienia treści tej wypowiedzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lichacipka Re: Jazda po piwku i akcje policyjne IP: *.korbank.pl 24.01.07, 21:36 > "reductio ad absurdum" Raczej "reductio per trollum: ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cichalipka Re: Jazda po piwku i akcje policyjne IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.01.07, 11:02 Tak, to też typowe. Siedzi sobie na forum gromadka ziomali i opowiada, jak wyjmowali radia z samochodów, a jak ktoś powie, że kraść nieładnie, to mu mówią, że trolluje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lichacipka Re: Jazda po piwku i akcje policyjne IP: *.korbank.pl 25.01.07, 21:42 To chyba trauma z dzieciństwa - nie nauczyła(e)ś się jeździć na rowerze ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fakir Re: Jazda po piwku i akcje policyjne IP: 195.117.40.* 25.01.07, 16:14 nie jesteś wojewodą warszawskim? - to masz pecha.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tato Re: Jazda po piwku i akcje policyjne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.07, 17:24 A ja jeżdżę rowerem po piwku (jednym; najwyżej dwóch) i jeszcze mnie szczęśliwie nie złapali... są powody do dumy? Nie :-) Różnica pomiędzy jazdą "po piwku" samochodem, a rowerem zasadza się na dwukrotnej różnicy szybkości poruszania się i masie pojazdu silnikowego- niepewność kierowcy, to dość poważne zagrożenie, ale dla drogówki premia taka sama jak za "browerzystę". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Roman Re: Jazda po piwku i akcje policyjne IP: *.korbank.pl 16.02.07, 12:56 > A ja jeżdżę rowerem po piwku (jednym; najwyżej dwóch) i jeszcze mnie szczęśliwi > e > nie złapali... są powody do dumy? Nie :-) Lepiej się nie chwal. Ja natomiast się zastanawiam nad tym, że w wielu krajach gdzie znacznie mniej się pije wysokoprocentowych trunków normy nie są tak wyśrubowane. Np. w Niemczech czy Francji śmiało można sobie pozwolić na piwko lub dwa tudzież winko i bez stresu korzystać z pojazdu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: | Re: Jazda po piwku i akcje policyjne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.07, 17:52 > Ja natomiast się zastanawiam nad tym, że w wielu krajach gdzie znacznie mniej > się pije wysokoprocentowych trunków normy nie są tak wyśrubowane. Np. w > Niemczech czy Francji śmiało można sobie pozwolić na piwko lub dwa tudzież > winko i bez stresu korzystać z pojazdu. bo w polsce dominuje myslenie zyczeniowe Odpowiedz Link Zgłoś
qrczakoff Re: Jazda po piwku i akcje policyjne 27.02.07, 17:53 > bo w polsce dominuje myslenie zyczeniowe Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: | Re: Jazda po piwku i akcje policyjne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.07, 00:08 > Znajomy Czech swego czasu wyjaśniał, czemu u nich jest dozwolone 0,0%o (czy > coś blisko tego): "bo jakby pozwolili na 0,3, to zaraz wszyscy by mieli 3,0". > U nas podobnie chyba jest. sratata. ludzie wsiadaja za kierownice na gazie, bo mysla, ze nikt ich nie zlapie. naprawde myslisz, ze istnieje taka osoba, ktora przy limicie 0,2 jezdzilaby calkiem nabzdryngolona, a przy limicie 0,0 by z tego zrezygnowala, albo chociaz ograniczyla swoje nabzdrygolenie? "bo naprawde nie wolno"? "nie ma spolecznego przyzwolenia"? och, prooosze... jak ktos chce prowadzic po pijaku, to w dupie ma litere prawa, 0,2 i 0,0 to jest zadna roznica, bo po jakimkolwiek piciu i tak sie ja przekracza. ja mysle, ze, jesli juz, to sensowniejsze byloby dzialanie przeciwnie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Roman Re: Jazda po piwku i akcje policyjne IP: *.korbank.pl 02.03.07, 08:58 > teraz ewentualna > kara za przekroczenie o 1 promil i o 0,1 promila jest taka sama, wiec hulaj > dusza, boga nie ma. "i tak mine nie zlapia". Trochę się mijasz z prawdą: od 0,2 do 0,5 promila to wykroczenie, powyżej 0,5 już przestępstwo. Za pierwsze grozi Ci grzywna, za drugie możesz również pojść siedzieć. Oprócz utraty uprawnień, rzecz jasna. Z większością pozostałych wywodów mogę się zgodzić. Pewnym można być natomiast, że nic się w prawie tym nie zmieni, no może wzrosnąć jedynie represja zgodnie z serwowaną ludowi receptą na wszystko zło - zaostrzenia kar. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ala Re: Jazda po piwku i akcje policyjne IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.02.07, 13:42 juz sie tak nie chwialcie, bo jeszcze troche a wszyscy rowerzysci wieczorowa pora beda obowiazkowo dmuchac w balonik Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piwko bez piwka? IP: 212.127.66.* 28.02.07, 13:54 bez piwka nie wsiadam na rower - hehehe Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zschroekhrr Re: bez piwka? IP: *.core.lanet.net.pl 03.03.07, 22:05 Zasadniczo po piwie sie nie jezdzi... ale sytuacja z zycia (nie we wroclawiu). Wracamy grupa z imprezy u kumpla na dzialce (oklo 4km). Poniewaz stan byl mocno wskazujacy i jazda nie byla dobrym pomyslem prowadzimy rowery. Idziemy osiedlowa droga (jeden z nas jedzie rowerem obok z predkoscia 5km/h). Nieszczsliwie podjezdza policja i zawija chlopaka. I co? Czy to ma sens? Przeciez trudno nazwac to jazda, ale panowie policjanci z tekstami ze popelil pan przestepstwo itd... Niby ma racje, ale chyba widzi ze jestesmy grupa i prowadzimy rowery. Sytuacja bardzo wkurzajaca, czlowiek chce dobrze, ale policja przeszkadza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rowerzysta Re: bez piwka? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.03.07, 21:24 A ja często jeżdżę na rowerze po paru piwkach.Nie widzę w tym żadnego problemu.Wręcz przeciwnie.Lżej mi się jeździ:).I nie uważam abym stanowił zagrożenie na drodze, co najwyżej dla samego siebie.Poza tym w razie W. rowerem jest łatwiej uciec w jakąś wąską ścieżkę i po sprawie. Pozdrawiam wszystkich piwoszy rowerowych Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :-/ Re: bez piwka? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.03.07, 11:23 Błe, co za debil. Odpowiedz Link Zgłoś
defenestrator Re: bez piwka? 26.03.07, 23:02 Irytujące jest że w ramach poobiedniej przejażdżki nad Odrę nie mogę sobie wypić piwka na świeżym powietrzu (jednego, maks dwóch, a nie całego browaru). Potem psiarnia się szczyci że łapią tysiące złapanych kierowców, tylko nie omieszkają dodać że 90% to niegroźni rowerzyści-wycieczkowicze :] Kretyński kraj. A na marginesie: czy po jeździe na rowerze po piwie, mogę stracić prawo jazdy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mikołaj Re: bez piwka? IP: *.wro.vectranet.pl 27.03.07, 06:42 > Irytujące jest że w ramach poobiedniej przejażdżki nad Odrę nie mogę sobie wypi > ć > piwka na świeżym powietrzu (jednego, maks dwóch, a nie całego browaru) Głupoty gadasz. Poza tym, co rozumiesz przez browar? Browar to "fabryka" piwa, tego nie da się wypić (całego bądź nie całego). Potem > psiarnia się szczyci że łapią tysiące złapanych kierowców, tylko nie omieszkają > dodać że 90% to niegroźni rowerzyści-wycieczkowicze :] Skąd masz tę informację, że 90% złapanych to niegroźni rowerzyści? > Kretyński kraj. Sam jesteś kretyński. > A na marginesie: czy po jeździe na rowerze po piwie, mogę stracić prawo jazdy? Tak. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wujas Re: bez piwka? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.03.07, 10:28 Dobrze mówisz. Ja też bym sobie chętnie strzelił piwko albo dwa gdzieś na trawce, a potem w samochodzik myk-myk i spokojnie, powolutku do domciu. Ale gliny się coś czepiają. Zupełnie nie wiadomo czego, przecież ja spoko po piwku kontroluję sytuację. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paulo Re: bez piwka? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.03.07, 17:03 > A na marginesie: czy po jeździe na rowerze po piwie, mogę stracić prawo jazdy? Tak. Zastanawiające, na jakiej podstawie można odebrać rowerzyście prawo jazdy? Przecież ten dokument upoważnia do kierowania, w zależności od kategorii, pojazdami samochodowymi różnego rodzaju. Jedynie kategoria A dotyczy motocykli i zdaje się motorowerów. Ale nie ma wcale mowy o rowerach w tym dokumencie. Więc równie dobrze można by zabrać rowerzyście kartę pływacką albo licencję pilota. Czy to zabieranie praw jazdy ma jakąś podstawę? Czy tez jest bezpodstawne i należałoby to zaskarżyć do jakiegoś trybunału? Ktoś coś wie na ten temat? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mikołaj Re: bez piwka? IP: *.wro.vectranet.pl 27.03.07, 18:29 > > A na marginesie: czy po jeździe na rowerze po piwie, mogę stracić prawo j > azdy? > > Tak. > > Zastanawiające, na jakiej podstawie można odebrać rowerzyście prawo jazdy? Za wykroczenia na drodze dostaje się takie karne punkty - szczegółów nie znam, bo nie jestem zmotoryzowany, ale po przekroczeniu jakiejśtam ilości tychże punktów traci się prawo jazdy (czy na stałe, czy na jakiś czas - nie wiem, odsyłam do przpisów). Jazda "po pijaku" na rowerze jest wykroczeniem, za które policjat może te karne punkty wlepić, a więc może to się skończyć utratą prawa jazdy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Roman Re: bez piwka? IP: *.korbank.pl 27.03.07, 18:42 > Za wykroczenia na drodze dostaje się takie karne punkty - szczegółów nie znam, > bo nie jestem zmotoryzowany, ale po przekroczeniu jakiejśtam ilości tychże > punktów traci się prawo jazdy (czy na stałe, czy na jakiś czas - nie wiem, > odsyłam do przpisów). Jazda "po pijaku" na rowerze jest wykroczeniem, za które > policjat może te karne punkty wlepić, a więc może to się skończyć utratą prawa > jazdy. Motywacja jest z pewnością zupełnie inna - jeśli prowadzisz rower "po spożyciu", to istnieje (podobno) ryzyko, że to samo zrobisz z samochodem. Więc profilaktycznie traci się uprawnienia. Wg mnie to kretyństwo, ale słyszałem o większych: utrata uprawnień za picie w samochodzie (istniej ryzyko, że odpalisz i pojedziesz) czy za prowadzenie (dosłowne - idziesz i prowadzisz rower lub on Ciebie ;-)) roweru "w stanie wskazującym". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mikołaj Re: bez piwka? IP: *.wro.vectranet.pl 27.03.07, 21:41 Wg mnie to kretyństwo, ale słyszałem o > większych: utrata uprawnień za picie w samochodzie (istniej ryzyko, że odpalisz > > i pojedziesz) Nie słyszałem o przepisie, który zakazuje spożywania alkoholu w samochodzie. Jeśli znasz przypadek np. wlepienia mandatu za picie piwa w samochodzie to policjant go wlepiający przekroczył swoje uprawnienia (przy założeniu, że "nie słyszałem o przepisie" == "faktycznie nie istnieje taki przepis", bo tego nie jestem w 100% pewien). To samo się tyczy prowadzenia roweru w stanie wskazującym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Roman Re: bez piwka? IP: *.korbank.pl 27.03.07, 23:10 > Nie słyszałem o przepisie, który zakazuje spożywania alkoholu w samochodzie. > Jeśli znasz przypadek np. wlepienia mandatu za picie piwa w samochodzie to > policjant go wlepiający przekroczył swoje uprawnienia (przy założeniu, że "nie > słyszałem o przepisie" == "faktycznie nie istnieje taki przepis", bo tego nie > jestem w 100% pewien). Chodzi o coś gorszego - potraktowanie picia w zaparkowanym samochodzie jako jazdę w stanie nietrzeźwym. A jesli chodzi o mandat, to podstawa może się znaleźć - spożywanie alkoholu w miejscu publicznym (tu mozna się sprzeczać czy siedząc w swoim samochodzie przebywa się w miejscu publicznym). > To samo się tyczy prowadzenia roweru w stanie wskazującym Nawet na forum była kiedyś o tym mowa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x Re: bez piwka? IP: *.as.kn.pl 27.03.07, 23:38 A co mi zrobią jak nie mam prawa jazdy i mam załóżmy 0,6 promila?Na rowerze oczywiście.Grzywna,czy od razu do pierdla? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ARTEK Re: bez piwka? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.03.07, 09:20 grzywna i być może więzienie z zawieszeniem. i zakaz prowadzenia pojazdów nawet dożywotni (to znaczy, że choćbyś kiedyś chciał - nigdy prawa jazdy nie wydadzą). jednakże dużo gorsze jest to, że możesz mieć przesrane w papierach - za takie byle co wpis o skazaniu prawomocnym wyrokiem za _przestępstwo_. to poważna sprawa, zwłaszcza przy ubieganiu się o pracę, czy przy innych podobnych okazjach - przy ubieganiu się o jakieś uprawnienia państwowe. w wielu znanych sytuacjach taka osoba jest po prostu z miejsca dyskwalifikowana, bez wnikania w szczegóły. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x Re: bez piwka? IP: *.as.kn.pl 28.03.07, 11:06 Chyba,ze taka osoba jest z odpowiedniej partii,to nawet wojewoda zostac mozna.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Roman Re: bez piwka? IP: *.korbank.pl 30.03.07, 19:07 > Chyba,ze taka osoba jest z odpowiedniej partii,to nawet wojewoda zostac > mozna.... Nie mówiąc o pośle czy prezydencie RP. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mikołaj Re: bez piwka? IP: 193.0.242.* 28.03.07, 07:39 > (tu mozna się sprzeczać czy > siedząc w swoim samochodzie przebywa się w miejscu publicznym). Moim zdaniem prywatny samochód to nie jest miejsce publiczne, gdyż nie każdy może do niego wejść. Nawet jeśli byłoby to miejsce publiczne, to za picie piwa w miejscu publicznym raczej prawa jazdy nie można zabrać. A najlepiej to mieć tak jak ja: nie lubię piwa ani innych alkoholi, więc nie mam tego typu dylematów :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: artek Re: bez piwka? IP: 88.156.80.* 27.03.07, 19:00 > Jazda "po pijaku" na rowerze jest wykroczeniem, niezupełnie tak - każda jazda użyciu po alkoholu czyli 0,2 do 0.5 promila jest wykroczeniem, powyżej 0,5 przestępstwem. oczywiście przy przestępstwie skutki są o wiele poważniejsze. a jeśli chodzi o zabieranie prawa jazdy - karą dodatkową może być utrata prawa prowadzenia pojazdów, wszelkich pojazdów, nie tylko roweru. a wiąże się to właśnie z utratą prawa jazdy, niezależnie od kategorii. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Roman Re: bez piwka? IP: *.korbank.pl 27.03.07, 23:06 > a jeśli chodzi o zabieranie prawa jazdy - karą dodatkową może być utrata prawa > prowadzenia pojazdów, wszelkich pojazdów, nie tylko roweru. a wiąże się to > właśnie z utratą prawa jazdy, niezależnie od kategorii. Kara dodatkowa jest regułą. Nie słyszałem by ktoś za jazdę "po pijaku" dostał tylko grzywnę. Ostatnio (z okazji inauguracji sądów 24-godz) była opisywana sprawa przyłapanego rowerzysty, dla którego prokurator wnioskował jako karę ileś tam godzin pracy społecznej i zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów. Obrońca argumentował, że jeśli nie będzie mógł jeździć rowerem, to nie będzie miał jak dojechać do miejsca odpracowywania kary (kilkanaście km). Sąd się z tym zgodził i zabronił prowadzenia samochodu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paulo Re: bez piwka? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.07, 13:27 Czyli podstawy prawnej do odebrania prawa jazdy za kierowanie rowerem po spożyciu nie ma? Przynajmniej nikt tu takiej nie przywołał. Mi się wydaje, że to odbieranie jest sprzeczne z konstytucyjną zasadą równości wszystkich wobec prawa - rowerzysta z prawem jazdy jest traktowany surowiej od rowerzysty bez prawa jazdy. Ten drugi dostanie jedynie grzywnę, a ten pierwszy grzywnę i utratę dokumentu. Pomimo tego, że ten dokument nie jest wymagany podczas kierowania rowerem! > Kara dodatkowa jest regułą. Nie słyszałem by ktoś za jazdę "po pijaku" dostał > tylko grzywnę. Ale co z tymi, którzy nie posiadają?! Nie słyszałem żeby dodatkowo coś im zabierano. To pachnie takim samym bezprawiem, jak np ostatnio głośna sprawa akcyzy za sprowadzane auta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: artek Re: bez piwka? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.07, 15:11 > Czyli podstawy prawnej do odebrania prawa jazdy za kierowanie rowerem po > spożyciu nie ma? nie jestem prawnikiem i odpowiedniego paragrafu z rękawa nie wytrzepię. niemniej jednak sądy mają prawo orzekać zakaz prowadzenia pojazdów, i to czynią - widać podstawa jest. jeśli bardzo ci zależy - mogę się znajomego sędziego zapytać. > Mi się wydaje, że > to odbieranie jest sprzeczne z konstytucyjną zasadą równości konstytucyjna równość nie ma nic do rzeczy - rowerzysta jadący pod wpływem alkoholu jest traktowany identycznie jak prowadzący każdy inny pojazd. jeśli sąd coś odbiera, to nie _dokument_ "prawo jazdy", a bezcielesne uprawnienia do prowadzenia jakiejś tam kategorii pojazdów - czego dokument "prawo jazdy" jest tylko potwierdzeniem. prawo prowadzenia roweru ma z mocy ustawy pord każdy obywatel >=18 lat, bez konieczności uzyskiwania dodatkowych uprawnień i bez dodatkowego dokumentu. sąd może to prawo ograniczyć, oczywiście wyrazem tego będzie tylko wpis w rejestrze skazanych. może też ograniczyć prawo prowadzenia innych kategorii pojazdów. i taki wpis o zakazie prowadzenia pojazdów skutkuje m.in. w tym, że w przyszłości nie będzie można uzyskać prawa jazdy, nawet po zdanym egzaminie. > Pomimo tego, że ten dokument nie jest wymagany podczas > kierowania rowerem! jak pisałem, traci się nie tyle dokument, ile uprawnienia jakie prawo jazdy dokumentuje. dla osoby nie posiadającej prawa jazdy nie będzie to zbyt dokuczliwe (chyba, że osoba taka zostanie złapana na jeździe bez stosownych uprawnień, wtedy orzeka się z kolejnego paragrafu). ale dla osoby posiadającej prawo jazdy kara będzie tym bardziej dokuczliwa, szczególnie jeśli jest np. zawodowym kierowcą, albo używa samochodu osobowego w celach zawodowych. zasada jest jedna i ta sama dla wszsytkich - piłeś - nie jedź! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paulo Re: bez piwka? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.03.07, 10:07 Arku, brak tu odpowiedzi na moje jedno, małe, jasno sformułowane pytanie, a jest morze Twoich głębokich przemyśleń, z których wiele budzi jedynie szczery, ciepły uśmiech politowania na mojej twarzy. A że związek tych przemyśleń z rzeczywistością i światem realnym jest mocno odległy, pozostaje jedynie chwila refleksji nad tym, co tak naprawdę zamierzałeś przekazać, np poprzez takie spostrzeżenia: > jeśli sąd coś odbiera, to nie _dokument_ "prawo jazdy", a bezcielesne > uprawnienia do prowadzenia jakiejś tam kategorii pojazdów - czego dokument > "prawo jazdy" jest tylko potwierdzeniem. prawo jazdy potwierdzeniem "bezcielesnych uprawnień"??? A "bezcielesne uprawnienia" można też odebrać? Toż to matrix. W takim razie, ja, w imieniu sądu, skazuję Cię na dożywotni zakaz prowadzenia kontenerowców typu ro-ro, na wszystkich akwenach!! a tu, co miałeś na myśli: > prawo prowadzenia roweru ma z mocy ustawy pord każdy obywatel >=18 lat, bez > konieczności uzyskiwania dodatkowych uprawnień i bez dodatkowego dokumentu. Czy obywatele młodsi, zwani dziećmi lub młodzieżą, są już ścigani i karani za bezprawną jazdę na rowerach? O kartach rowerowych nie wspominajmy, bo dzisuaj to już prawie nikt o tym nie pamięta. Powracając do mojego pierwotnego zapytania - jeśli można wykorzystać dogłębną wiedzę znajomego sędziego (mam nadzieję, że nie jest to sędzia piłkarski), to poproszę o przywołanie stosownego przepisu. I może chętnie o opinię, jak się ma w kontekscie prawa karanie za takie samo wykroczenie rowerowe jednego (kierowcę) surowiej, drugiego (nie-kierowcę) łagodniej. No i ew. jak się sprawa przedstawia w przypadku pilotów (chodzi mi o pilotów złapanych na rowerze "po kufelku"). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: | Re: bez piwka? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.07, 11:25 > > jeśli sąd coś odbiera, to nie _dokument_ "prawo jazdy", a bezcielesne > > uprawnienia do prowadzenia jakiejś tam kategorii pojazdów - czego > > dokument "prawo jazdy" jest tylko potwierdzeniem. > > prawo jazdy potwierdzeniem "bezcielesnych uprawnień"??? A "bezcielesne > uprawnienia" można też odebrać? Toż to matrix. ktorej czesci nie czaisz? uprawnienia to uprawnienia, papier to papier. jak zgubisz papier to nie tracisz uprawnien, tylko musisz sobie zrobic nowy dowod, ze je masz. papier jest nosnikiem informacji, a nie prawem. prawo jest w glowach ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Roman Re: bez piwka? IP: *.korbank.pl 30.03.07, 15:21 > Czy obywatele młodsi, zwani dziećmi lub młodzieżą, są już ścigani i karani za > bezprawną jazdę na rowerach? O kartach rowerowych nie wspominajmy, bo dzisuaj > to już prawie nikt o tym nie pamięta. Karty rowerowe jak najbardziej istnieją i są dokumentem uprawniającym młodzież/dzieci między 12 (tu mogę się mylic, a nie chce mi sie szukac) a 18 rokiem życia. Młodsze dzieci mogą poruszać się tylko pod opieką dorosłych. A sami dorosli nie potrzebują żadnych uprawnień. W sumie jest to zdrowsza sytuacja od tej sprzed kilkunastu lat, kiedy każdy musiał mieć kartę rowerową lub prawo jazdy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: artek Re: bez piwka? IP: 88.156.80.* 30.03.07, 21:35 > Arku, brak tu odpowiedzi na moje jedno, małe, jasno sformułowane pytanie dobrze, gnębi cię podstawa prawna, dostaniesz ją. > jest morze Twoich głębokich przemyśleń, nie, to dość ogólny opis stanu prawnego > z których wiele budzi jedynie szczery, > ciepły uśmiech politowania na mojej twarzy. szczęśliwy widać z ciebie człowiek > A że związek tych przemyśleń z > rzeczywistością i światem realnym jest mocno odległy, pozostaje jedynie chwila > refleksji nad tym, co tak naprawdę zamierzałeś przekazać, np poprzez takie > spostrzeżenia: zdaje ci się > a tu, co miałeś na myśli: > > prawo prowadzenia roweru ma z mocy ustawy pord każdy obywatel >=18 la > t, bez konieczności uzyskiwania dodatkowych uprawnień i bez dodatkowego > dokumentu. dokładnie to co napisałem - precyzuje to ustawa pord - patrz art. 87 punkt 3: <cytat> DZIAŁ IV Kierujący Rozdział 1 Uprawnienia do kierowania Art. 87. 1. Kierującym może być osoba, która osiągnęła wymagany wiek i jest sprawna pod względem fizycznym i psychicznym oraz spełnia jeden z warunków określonych w pkt 1-3: 1) posiada wymagane umiejętności do kierowania w sposób niezagrażający bezpieczeństwu ruchu drogowego i nienarażający kogokolwiek na szkodę oraz wymagany dokument stwierdzający uprawnienie do kierowania pojazdem; 2) odbywa, w ramach szkolenia, naukę jazdy odpowiednio przystosowanym pojazdem pod nadzorem instruktora; 3) zdaje egzamin państwowy odpowiednio przystosowanym pojazdem pod nadzorem egzaminatora. 2. Osoba niepełnosprawna pod względem fizycznym może być kierującym, jeżeli w wyniku badania lekarskiego nie stwierdzono przeciwwskazań zdrowotnych do kierowania pojazdem. 3. Nie wymaga się uprawnienia do: 1) kierowania rowerem, motorowerem lub pojazdem zaprzęgowym od osoby, która ukończyła 18 lat; 2) prowadzenia kolumny pieszych, jazdy wierzchem lub pędzenia zwierząt. <koniec cytatu> i jeszcze przestudiuj uważnie pkt 1: Kierującym może być osoba, która (...) posiada (...) wymagany dokument stwierdzający uprawnienie do kierowania pojazdem. jasno stąd wynika, to co pisałem wcześniej - prawo jazdy jest tylko dokumentem stwierdzającym uprawnienia do kierowania pojazdem. idąc dalej w stronę twoich wątpliwości: <cytat> Art. 96. 1. Dokumentem stwierdzającym uprawnienie do kierowania przez osobę, która nie ukończyła 18 lat: 1) rowerem - jest karta rowerowa, motorowerowa lub prawo jazdy; <koniec cytatu> tu chyba jasna sprawa dalej idąc: <cytat> Rozdział 3 Zatrzymywanie praw jazdy i pozwoleń oraz cofanie i przywracanie uprawnień do kierowania pojazdami Art. 135. 1. Policjant: 1) zatrzyma prawo jazdy za pokwitowaniem w razie: a) stwierdzenia, że kierujący pojazdem znajduje się w stanie nietrzeźwości lub w stanie po użyciu alkoholu albo środka działającego podobnie do alkoholu, (..) Art. 136. 1. Zatrzymane prawo jazdy, z wyjątkiem przypadku określonego w art. 135 ust. 1 pkt 1 lit. c, Policja przekazuje niezwłocznie, nie później niż w ciągu 7 dni, według właściwości, sądowi uprawnionemu do rozpoznania sprawy o wykroczenie, prokuratorowi lub staroście. 2. W razie przeprowadzenia badania krwi lub moczu dla oceny trzeźwości lub zawartości środka działającego podobnie do alkoholu, prawo jazdy przekazuje się wraz z wynikiem tego badania. (..) <koniec cytatu> i na koniec kodeks wykroczeń: <cytat> Rozdział XI Wykroczenia przeciwko bezpieczeństwu i porządkowi w komunikacji. Art. 86. § 1. Kto, nie zachowując należytej ostrożności, powoduje zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym, podlega karze grzywny. § 2. Kto dopuszcza się wykroczenia określonego w § 1, znajdując się w stanie po użyciu alkoholu lub podobnie działającego środka, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny. § 3. W razie popełnienia wykroczenia określonego w § 1 przez osobę prowadzącą pojazd można orzec zakaz prowadzenia pojazdów. Art. 87. § 1. Kto, znajdując się w stanie po użyciu alkoholu lub podobnie działającego środka, prowadzi pojazd mechaniczny w ruchu lądowym, wodnym lub powietrznym, podlega karze aresztu albo grzywny nie niższej niż 50 złotych. § 2. Kto, znajdując się w stanie po użyciu alkoholu lub podobnie działającego środka, prowadzi na drodze publicznej lub w strefie zamieszkania inny pojazd niż określony w § 1, podlega karze aresztu do 14 dni albo grzywny. § 3. W razie popełnienia wykroczenia określonego w § 1 lub 2 orzeka się zakaz prowadzenia pojazdów. <koniec cytatu> zwracam uwagę, że Art. 86. § 1 i 2 nie mówią w ogóle o prowadzeniu pojazdu. zatem prawo do prowadzenia pojazdów może stracić nawet pijany pieszy. zaś Art. 86. § 3 określa, że utrata uprawnień jest obligatoryjna. i jak widać słowa nie ma o kategorii uprawnień czy o rodzaju pojazdu. wystarczy, czy może masz zamiar dalej uśmiechać się z politowaniem? back to real life, neo. a znajomość prawa nie zwalnia od odpowiedzialności. btw, przydatne linki: www.abc.com.pl/serwis/du/2003/0515.htm www.salamandra.org.pl/prawo/u_kodeks_wykroczen.html www.abc.com.pl/serwis/du/1997/0553.htm Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Roman Re: bez piwka? IP: *.korbank.pl 30.03.07, 21:59 Porównajmy: > Art. 86. § 3. W razie popełnienia wykroczenia określonego w § 1 przez osobę prowadzącą > pojazd można orzec zakaz prowadzenia pojazdów. i Twoje stwierdzenie: > zaś Art. 86. § 3 określa, że utrata uprawnień jest obligatoryjna MOŻNA - czyli nie obligatoryjna, ale praktyka jest taka jak piszesz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: artek Re: bez piwka? IP: 88.156.80.* 30.03.07, 22:29 > > zaś Art. 86. § 3 określa, że utrata uprawnień jest obligatoryjna > MOŻNA - czyli nie obligatoryjna, ale praktyka jest taka jak piszesz. tak jest, ale to błąd w pisaniu, późno już ;) jako obligatoryjna kara jest utrata uprawnień wymieniona w następnym artykule 87 § 3. W razie popełnienia wykroczenia określonego w § 1 lub 2 orzeka się zakaz prowadzenia pojazdów. co gorsza, można prawo jazdy utracić choćby za pływanie kajakiem czy motorówką pod wpływem alkoholu. i z tego co pamiętam w prasie opisywano takie przypadki. ale jak się sędzia uprze to można nawet stracić uprawnienia pilota! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paulo Re: bez piwka? IP: *.magma-net.pl 30.03.07, 23:55 Artek- przywołałeś więcej przepisów, niż mogłem marzyć, szacunek. Z literą prawa nie będę polemizował. Wtrącając swój głos w tym wątku, bardziej interesował mnie stan faktyczny i wasza opinia, niż licytowanie sie znajomością kodeksów. Ja w każdym razie przyznaję, że podczas wycieczek rowerowych zdarza mi się korzystać z dobrodziejstw ofert napotkanych karczm. Widok innych rowerzystów korzystających z tych miejsc, upewnia mnie, że wielu z nas tak postępuje. Czy wy również do nich należycie? Czy też stanowicie chlubny wyjatek, zdeklarowanych rowerowych abstynentów, bezwzględnie respektujących twarde paragrafy wypisane na koszulkach? Będzie szczera odpowiedź? Odpowiedz Link Zgłoś
woo-cash Re: bez piwka? 05.04.07, 20:17 Gość portalu: Paulo napisał(a): > Będzie szczera odpowiedź? OK, ja odpowiem szczerze. W przeciwieństwie do Mikołaja - nie jestem abstynentem. Piwka lubię się napić, nie gardzę dobrym winem, lubię whisky, a w dobrym towarzystwie to i flaszeczkę obrócę. ;) Ale zawsze towarzyszy mi zasada, którą mam zaszczepioną głęboko pod czaszką: "piłeś - nie jedź". Nawet na rowerze! Ryzykowałbym względnie mało, bo nawet nie mam prawa jazdy. Nie mam licencji pilota, ani patentów żeglarskich. Nie ma mi czego zabrać. (Najstraszniejsze byłoby orzeczenie zakazu prowadzenie wszelkich pojazdów! ;>) Ale podobnych zasad staram się przestrzegać także w innych okolicznościach. Na rokrocznych spływach kajakowych, kiedy jestem na wodzie. Trochę sobie folguję w górach, ale też nie pozwalam sobie na więcej niż jedno piwo na szlaku. Staram się być odpowiedzialny nie tylko za siebie, ale też potencjalnie za osoby, które będą musiały mnie ratować, jeśli coś się stanie przez moją bezmyślność. I przyczyną jest po prostu zdrowy rozsądek - widziałem ludzi ginących na drogach przez swoją głupotę, ginących w wodzie i w górach. A alkohol nie sprzyja rozsądkowi. Argument, że jazda na rowerze po piwie na rowerze po wałach nadodrzańskich nie stanowi zagrożenia do mnie nie przemawia. Na tych właśnie wałach miałem całkiem po trzeźwemu dość poważną kolizję z pieszym - zabrakło mi wyobraźni. Na szczęście dorosłym. Alkohol sprzyja fantazji, ale nie wyobraźni. Tam chodzi sporo ludzi, dzieci, właścicieli psów, których ulubioną zabawą jest "ciekawe-co-zrobi-mój-pies?", bo sami nie wiedzą, jak się zachowa ich czworonóg. Nie jest też prawdziwą teza, iż rowerzysta na drodze po alkoholu stanowi zagrożenie tylko dla siebie. Ostatnio obserwowałem z perspektywy pasażera samochodu takiego delikwenta na drodze ze Strzegomia. Ryzyko wyprzedzania takiego chwiejnego rowerzysty jest nieporównywalnie większe, niż kogoś, kto jedzie w sposób przewidywalny. Przepisy każą zachować metr przy jego wyprzedzaniu, ale to za mało, gdy jego "wężyk" ma rozpiętość 1,5m. W ruchu miejskim jest jeszcze gorzej - każde nieprzewidywalne zachowanie na drodze może pociągać za sobą serię nieoczekiwanych zachowań innych uczestników ruchu. Warto pamiętać, że na drodze nie jesteśmy sami i mamy nie tylko prawa, ale i pewne obowiązki (np. bycia trzeźwym). Za to wszelkie te zasady nie przeszkadzają mi podczas rowerowej wyprawy myśleć przez pół dnia o piwie, które już w domu chłodzi się w lodówce i wypiję je ze smakiem wieczorem. Nie przeszkadzają mi myśleć na spływie kajakowym, o tym chłodnym piwie, które wypiję wieczorem przy ognisku do pieczonej kiełbasy. ;) Żadne inne piwo nie smakuje w ten sposób! ;)) A wycieczki wolę pamiętać na trzeźwo. Tak też jest fajnie. I znacznie bezpieczniej - łatwiej ocenić swoje siły i możliwości, łatwiej przewidzieć zachowania innych. Łatwiej pomóc innym, gdy okaże się to konieczne. Pozdrawiam (trzeźwo pedałujący), Łukasz 'woo' Dąbrowski. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olle Re: bez piwka? IP: *.amuz.wroc.pl 02.05.07, 16:06 zgadzam się z rozsądnymi wypowiedziami forumowiczów, którzy też mają za złe, że nie wolno jechać po piwku...piszecie o rowerzystach jadących zygzakami itp......ale przecież po ! piwie niekt mi nie powie, że jestem nieodpowiedzialny! i nie porównujcie mnie do przykładowego rowerzysty pijaka, którego prowadził rower i pewnie miał z 1,5 promila.... A ja właśnie CHCE mieć prawo wypicia piwa na wycieczce rowerowej...ZROZUMCIE TO !!! tak samo jak chcę mieć prawo żeby napić się piwa kiedy spaceruję z rodziną po parku....tu też napiszecie że jestem nieodpowiedzialny?..bo co? bo nie siądę w knajpie na piwie za 7 zł tylko bedę miał w ręku puszkę ? i już straż Wiejska czy Milicja (spec nie Policja) już się mogą wykazać, że złapali groźnego przestępcę? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: artek Re: bez piwka? IP: *.wro.vectranet.pl 02.05.07, 17:53 > A ja właśnie CHCE mieć prawo wypicia piwa na wycieczce rowerowej...ZROZUMCIE > TO !!! ależ masz to prawo! naprawdę nikt tego nie zabrania! bylebyś tylko nie siadał na siodełko z zwartością alkoholu we krwi większą niż 0.2 promila. czyli nie wcześniej niż po 1.5 - 2 godzinach od wypicia. > i nie porównujcie mnie do przykładowego rowerzysty pijaka, > którego prowadził rower i pewnie miał z 1,5 promila.... a dlaczego nie ;P bez obaw, póki nie masz więcej niż 0.5 promila, za pijaka cię nie wezmą. co najwyżej za osobę "pod wpływem" - a różnica to zasadnicza! > ....tu też napiszecie że jestem nieodpowiedzialny?..bo co? bo nie siądę w > knajpie na piwie za 7 zł tylko bedę miał w ręku puszkę ? i już straż Wiejska > czy Milicja (spec nie Policja) już się mogą wykazać, że złapali groźnego > przestępcę? a czy złodziejaszek który ukradnie batonik w sklepie, mniej jest złodziejem niż ten który ukradnie na ulicy komórkę? albo księgowa defraudująca kasę w firmie? wszystko to tylko kwestia skali. osobiście po piwie nie wsiadam na rower. i uważam, że w naszym zapijaczonym społeczeństwie nie powinno być pobłażania dla pijaków za kierownicą. niezależnie czy to kierownica od samochodu, traktora czy roweru. nie przy tej skali zjawiska. nie przy tej ilości wypadków i zabójstw pod wpływem alkoholu. zmniejszać normy np. dla rowerzystów można dopiero wtedy, gdy ogólna trzeźwość na drodze stanie się standardem. a przy okazji policji - to się pojawiło wczoraj na preclu: groups.google.pl/group/pl.rec.rowery/msg/1a6727c7e9611959?hl=pl& Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Roman Re: bez piwka? IP: *.korbank.pl 02.05.07, 22:33 > groups.google.pl/group/pl.rec.rowery/msg/1a6727c7e9611959?hl=pl& Ja bym czegos takiego nie reklamował - poziom rynsztoka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: artek Re: bez piwka? IP: *.wro.vectranet.pl 03.05.07, 06:54 > > groups.google.pl/group/pl.rec.rowery/msg/1a6727c7e9611959?hl=pl& > Ja bym czegos takiego nie reklamował - poziom rynsztoka. to prawda, cały ten wątek, grr ... ale chodziło mi o tylko informację, że we wrocławiu policjanci kontrolują również rowerzystów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rowers Re: bez piwka? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.07, 23:10 Jak kontrolują to dobrze. Może dzięki temu będzie troche bezpieczniej. Ja jak pije to nie jade. Mam taką zasade i nie mam zamairu jej zmieniać. Za dóżo wypadków spowodowanych przez pijanych kierowców widziałem. PIŁEŚ - NIE JEDŹ!! Pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hyhy Re: bez piwka? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.07, 23:29 Po.. was! Czy wy wszyscy nie jesteście bardziej boscy niż poprzedni Papież??? Co do k. nędzy szkodzi browerzysta po jednym??? W cywilizowanych krajach, to samochód można prowadzić z zawartością 0.5 (w niektórych 0,8) i jest OK. Jacyś inni ludzie tam mieszkają? Albo co? A ty? Jak pijesz to nie jedziesz, a chodzisz? Zgodnie z waszym faszystowskim zacietrzewieniem, powinniście także piętnować i wsadzać do pierdla/izby wytrzeźwień/ pieszych poruszających sie chodnikiem po spożyciu. A co! Wg waszej argumentacji, też stanowi zagrożenie, nespa? Pie..ni hipokryci, ot co! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rowers Re: bez piwka? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.07, 01:03 Szczeże mówiąc wisi mi twoje zdanie jak dla mnie możesz nawet sie schlać i jechać ale jak sie zabijesz to miej pretensje tylko do siebie tylko szkoda że wtedy najprawdopodobniej potrącisz jeszcze pare osób. Ja mam taką zasade jak pisałem wcześniej i jej nie zmienie. Każdy kto troche mysli też ją stosuje. Większość wypadków jest spowodowana przez kierowców "po jednym piwie" a we krwi 2 promile. To jakieś dóże są te piwa dla niektórych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: artek Re: bez piwka? IP: 88.156.80.* 06.05.07, 07:34 > W cywilizowanych krajach, to samochód można prowadzić z zawartością 0.5 (w > niektórych 0,8) i jest OK. Jacyś inni ludzie tam mieszkają? Albo co? w tamtych cywilizowanych krajach ludzie zachowują się jak ludzie, a nie jak zachlani w trupa polacy! wystarczy spojrzeć na statystyki wypadków powodowanych przez pijanych kierowców. jeśli ktoś nie zna umiaru w piciu i jeżdżenie - oczywiście należy mu tego zakazać. statystyki tylko z ostatniego tygodnia: wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,4108670.html <cytat> Podczas ostatnich ośmiu dni w 842 wypadkach drogowych zginęło 90 osób, 1 160 zostało rannych, zatrzymano też 3 202 nietrzeźwych kierowców - poinformowała w sobotę policja. Najwięcej wypadków było w miniony piątek. </cytat> w kraju pijaków i potencjalnych drogowych morderców absolutnie nie powinno być pobłażania dla jeżdżących pod wpływem alkoholu. trzeba najpierw nauczyć się korzystać z używek zaburzających świadomość i reakcję. bez elementarnej kultury drogowej (i osobistej) nie ma mowy o luzowaniu. > A ty? Jak pijesz to nie jedziesz, a chodzisz? > Zgodnie z waszym faszystowskim zacietrzewieniem, założę się, że nie masz zielonego pojęcia co znaczy słowo "faszystowskie". > powinniście także piętnować i > wsadzać do pierdla/izby wytrzeźwień/ pieszych poruszających sie chodnikiem po > spożyciu. A co! Wg waszej argumentacji, też stanowi zagrożenie, nespa? chodzenie po pijaku nie jest zakazane. niemniej jednak zgodnie z kodeksem karnym po spowodowaniu wypadku w ruchu drogowym pieszy w stanie nietrzeźwości, zostanie ukarany tak samo surowo jak i pijany kierowca. > Pie..ni hipokryci, ot co! taaa ... tylko ciekawe co byś pisał gdyby na ciebie wjechał taki lekko podchmielony obywatel, nieważne - na rowerze czy samochodem. szczególnie wieczorową porą, bez ustawowego oświetlenia, zataczając się lekko od na drodze - od krawędzi do krawędzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: małpa Re: bez piwka? artek co ty bredzisz? IP: *.idig.net 07.05.07, 16:47 artus, nie popisales sie - gdzie w tych statystykach jest napisane, ze te wypadki spowodowali kierowcy pod wplywem alkoholu?? zdecydowana wiekszosc wypadkow powodowana jest przez zupelnie trzezwych, i jesli nawet ty ulegasz mitom, to znaczy, ze public relations policji i spolek zwiazanych z przerabianiem kasy z grzywien jest po prostu znakomity. z tych grzywien zyje sporo emerytowanych policjantow, a z lapowek sporo obecnych policjantow, zatem glownie policji zalezy na tym, by kary byly jak najwyzsze, nieporporcjonalne do rzeczywistych statystyk... artek, obudz sie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: artek Re: bez piwka? artek co ty bredzisz? IP: *.wro.vectranet.pl 07.05.07, 17:51 > artus, nie popisales sie - gdzie w tych statystykach jest napisane, ze te > wypadki spowodowali kierowcy pod wplywem alkoholu?? nigdzie > zdecydowana wiekszosc wypadkow powodowana jest przez zupelnie trzezwych, to prawda. statystyki policyjne podają, że nietrzeźwi uczestniczą średnio w 15% wypadków. jednakoż zwrócić uwagę należy na coś co się zwykle zgrabnie pomija - ogromną nadreprezentację nietrzeźwych uczestniczących w wypadkach w stosunku do ogólnej liczby kierujących. bo nie powiesz mi chyba, że aż 15% ogółu kierowców jeździ w stanie nietrzeźwym? ergo - spokojnie można postawić tezę, że stosunkowo niewielki procent kierujących (nietrzeźwych) powoduje tak dużo wypadków. co ściśle pokrywa się z teoretycznymi dywagacjami na temat skutków stanu nietrzeźwości w ruchu drogowym (upośledzenie spostrzegania, opóźnienie reakcji, zmniejszony krytycyzm i takie tam). a to już winno dawać do myślenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: artek, mysl Re: bez piwka? artek co ty bredzisz? IP: *.ki.iif.hu 09.05.07, 01:25 jesli w/g ciebie 15% to nadreprezentacja, to jak wyglada niedoreprezentacja?? skoro 85% wypadkow (zalozmy roboczo, ze te statystyki sa prawdziwe, nie widzialem ich, ale wydaja mi sie przesadzone) powoduja kierowcy trzezwi, to zgodnie z twoja logika, trzeba natychmiast i zdecydowanie podwyzszyc kary dla kierowcow trzezwych! co nie? myle sie? artek, dalej sie chcesz upierac, pomimo statystyk, ktore sam przywywolales, ze to wlasnie alkohol a nie brawura i bezmyslnosc jest przyczyna wypadkow? pomysl, chlopie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: artek Re: bez piwka? artek co ty bredzisz? IP: *.wro.vectranet.pl 09.05.07, 07:01 > jesli w/g ciebie 15% to nadreprezentacja, to jak wyglada niedoreprezentacja?? > skoro 85% wypadkow (zalozmy roboczo, ze te statystyki sa prawdziwe, nie nie zrozumiałeś tego co napisałem. faktem jest, że kilkanaście procent wypadków powodują kierowcy nietrzeźwi. ale, czy to oznacza, że w ogóle kierowców jeżdżących po drogach nietrzeźwych jest również (i aż) kilkanaście procent? czyli czy naprawdę 12 na 100 kierowców jeżdżących np. po wrocławiu jest nietrzeźwych? innymi słowy czy naprawdę więcej co 10-ty kierowca jest nietrzeźwy? śmiem wątpić. może kilka procent, niestety, tego typu statystyk nie ma i nigdy nie będzie. co najwyżej podawane będą liczby wykrytych nietrzeźwych kierowców - duże liczby, ale i tak znikome w odniesieniu do liczby kierowców ogółem. niemniej jednak ci nieliczni powodują więcej niż co 10-ty wypadek. i to miałem na myśli pisząc o nadreprezentacji. > co nie? myle sie? mylisz się > artek, dalej sie chcesz upierac, pomimo statystyk, ktore sam > przywywolales, tak > ze to wlasnie alkohol a nie brawura i bezmyslnosc jest przyczyna wypadkow? przyczyna wypadkow jest jedno i drugie. i z jednym i drugim tak samo trzeba walczyć. a warto ... gdyby wypadki z udziałem nietrzeźwych stanowiły margines ogółu, może nie byloby o co walczyć. ale kilkanaście procent - eliminując powiedzmy połowę jeżdżących w stanie nietrzeźwym można by ograniczyć tą liczbę o połowę - np. do 5%. a to gra warta świeczki - znacząco mniejsza liczba ofiar (w tym i śmiertelnych). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tudom Artek dobrze mówi IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.05.07, 10:39 Człowieku, niezrozumienie statystyki to nie jest wstyd, ale tylko dopóki się go nie demonstruje tak otwarcie. Oczywiście że nietrzeźwych sprawców jest nadreprezentacja. Niech nietrzeźwych kierowców będzie nawet 5%. 5% kierowców powodujących 15% wypadków to JEST nadreprezentacja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nie no nie Artek dobrze mówi? IP: *.201-4-64736c11.cust.bredbandsbolaget.se 09.05.07, 20:52 Ok, chlopaki, jestescie nie do przekonania. Artek jak mysle celowo ominal watek "kto zarabiana grzywnach oraz lapowkach", bo to niewygodny dla niego temat. Wciaz nie rozumiem, czemu nie wolacie o zaostrzenie przepisow dla 85% kierowcow, skoro to niby takie skuteczne, czemu nie zabierac im samochodow, prawa jazdy na cale zycie, nie publikowac fotek w prasie - w koncu powoduja oni ponad cztery wypadki na piec. Zaostrzymy przepisy i magicznie liczba wypadkow spadnie. Jakie to proste, co nie? Do roboty, chlopaki, nie zajmujcie sie tylko pijakami, zrobcie dobrze spoleczenstwu i skonczcie z tymi wypadkami na drogach. Chyba ze sami nie jezdzicie przepisowo?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tudom Re: Artek dobrze mówi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.07, 21:59 Facet, dowodem twojej tępoty jest to jedno, co napisałeś: "85% kierowców". To bzdura. Mylisz 85% wypadków z 85% kierowców. Spadaj do szkoły. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gadka z kretynem Re: Artek dobrze mówi? IP: *.cc.duth.gr 09.05.07, 22:38 te, statystyk, podaj mi zrodlo swej wiedzy na temat tego, ile procent kierowcow jezdzi pijanych, potem bedziesz mogl pojsc do szkoly Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tudom Re: Artek dobrze mówi? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.05.07, 10:21 Podaj źródło swojej, skoro oszacowania Artka i moje ci nie pasują. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zschroekhrr Re: bez piwka? IP: *.core.lanet.net.pl 06.05.07, 10:41 Zasadniczow w Polsce sposobem na poprawienie sytuacji jest zaostrzanie przepisów (np ograniczenie do 50 (w każdej wsi) na drogach krajowych). Nie oceniam czy dobrze czy źle, ale tak jest. Idąc tym tropem nie ma najmniejszej szansy na zwiększenie dopuszczalnego stężenia do np 0.5. Raczej spodziewałbym się obniżenia do 0.0. Wiem, że w jakimś europejskim kraju jest własnie 0.0. Również nie oceniam czy to dobrze. Pozdro. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: artek Re: bez piwka? IP: 88.156.80.* 06.05.07, 12:05 > Zasadniczow w Polsce sposobem na poprawienie sytuacji jest zaostrzanie > przepisów (np ograniczenie do 50 (w każdej wsi) na drogach krajowych). dziwisz się? przy naszych "ułanach" ;) nawiasem mówiąc tylko od gddkia zależy czy w przypadkach o których piszesz będzie stosowane ograniczenie ustawowe, czy może limit zostanie podwyższony. wystarczy postawić parę znaków ... > Wiem, że w jakimś europejskim kraju jest własnie 0.0. Również > nie oceniam czy to dobrze. rumunia, węgry, słowacja, czechy. w innych waha się od 0,2 do 0,8, wyjątkiem jest rosja, gdzie karany jest stan "upojenia" ;)))) europa.eu/rapid/pressReleasesAction.do?reference=IP/07/584&format=HTML&aged=0&language=PL&guiLanguage=en przy tym ciekawe jest zmniejszanie limitu w niektórych państwach dla kierowców młodych. coś w tym jest, bo zdaje się na alkoholowe ograniczenia najbardziej narzekają właśnie małolaty ... wprowadzane są też limity 0.0 dla kierowców zawodowych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Roman Re: bez piwka? IP: *.korbank.pl 06.05.07, 13:19 > > Zasadniczow w Polsce sposobem na poprawienie sytuacji jest zaostrzanie > > przepisów (np ograniczenie do 50 (w każdej wsi) na drogach krajowych). > > dziwisz się? przy naszych "ułanach" ;) Temat jest szerszy - populistyczna recepta na wszystkie bolączki: ostro karać, zamykać i kontrolować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paulo Re: bez piwka? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.05.07, 16:46 Wielu z dyskutantów ma chyba poważny problem z alkoholem, skoro rozpatrują skutki jazdy na rowerze wyłącznie w stanie nietrzeźwości czy upojenia (te wizje rowerzystów jeżdżących zygzakiem). Widocznie dla nich konsumpcja alkoholu zawsze kończy się takim stanem, inaczej nie potrafią. Ja uważam, że można wypić jedno piwo i na tym poprzestać. Ja zresztą i tak unikam jeżdżenia drogami dla samochodów, więc i ew kontrola odpada. Woo napisał autopromocyjny tekst jakim jest świadomym, wspaniałym i pomocnym kompanem na wycieczkach, a jednocześnie przyznał, że na wycieczce przez pół dnia cały czas myśli o tym, jak to wieczorkiem wreszci dorwie się do zimnego kufla. Ja tam wolę wychylić kufelek na wycieczce i myśleć pół dnia o czymś przyjemnym i oglądać ptaszki. Koledzy, można po prostu wypić jedno piwko, w przyjemnym miejscu, i tyle, a nie od razu trzeba się narąbać do nieprzytomności. Polecam dla odmiany. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: artek Re: bez piwka? IP: *.wro.vectranet.pl 11.05.07, 17:15 > Koledzy, można po prostu wypić jedno piwko, w przyjemnym miejscu, i tyle, > a nie od razu trzeba się narąbać do nieprzytomności. oczywiście, masz rację. byle tylko nie siadać od razu za kierownicę, a odczekać powiedzmy godzinę, czy dwie. > Polecam dla odmiany. a ja właśnie siadam do obiadu, ze szklaneczką zimnego piwa - całkiem przyjemne odczucie po 40 dzisiaj przejechanych kilometrach, z wiatrem i pod wiatr :) de gustibus oczywiście, ale zdecydowanie preferuję _po_ jeździe niż w trakcie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dyskutant Re: bez piwka? IP: *.ein.unterdrueckter.codesklave.de 12.05.07, 18:33 faktem jest, ze ludzie roznie zachowuja sie pod wplywem alkoholu, ale jest to znacznie mniejszy problem, gdyz stanowi 15% wypadkow. wazniejsze jest, by zdac sobie sprawe z tego, ze oprocz alkoholu wystepuje jeszcze szereg innych okolicznosci, dominujacych w wypadkach. zamiast koncentrowac sie na walka z tymi 15%, czlowiek rozsadny i swiadomy, przynajmniej zastanowilby sie nad tym, czy jakas mafia nie odraca jego uwagi o sedna problemu, a wiec niskiej kultury jazdy, braku drog, lapownictwa w policji i prokuraturze, beznadziejnej organizacji ruchu, fatalnej komunikacji miejskiej, czyli wszystkich prawdziwych przyczyn wypadkow. skoro tak chetnie i rzesko walczycie z jednym, mniej istotnym problemem, czemu nie wolacie i nie domagacie sie rozwiazania pozostalych? podwyzszyc kary za niska ilosc zawartosci alkoholu we krwi, i objac nimi rowerzystow, to temat zastepczy, znaleziono jakies latwe pole do pompowania waszych umyslow, i to w celach zarobkowych i politycznych glownie. nie dajcie sie nabrac, i nie pijcie za duzo, bez roweru rowniez. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: row Re: Jazda po piwku i akcje policyjne IP: *.magma-net.pl 06.05.07, 09:37 miasta.gazeta.pl/poznan/1,36001,4107332.html Odpowiedz Link Zgłoś