Wrocławskie lotnisko nieczynne przez całą niedz...

22.01.06, 19:54
do wymiany cały zespół obsługi lotniska we Wrocku.Aby odholować blokujący pas
samolot, trzeba ściągać ekipę z W-wy.To jakaś paranoja. Za płotem jest
jednostka wojskowa, która kiedyś używała tego lotniska.I nie było ciągnika aby
ten nieszczęsny samolot przestawić? Chyba,że LOT za zablokowanie pasa swoim
samolotem zapłaci odszkodowanie.A to może byc bardziej opłacalne niż
zapewnienie pasażerom przelotu.? Wstyd i jeszcze raz wstyd.Gdyby taki zespół u
mnie pracował to jużby nie pracował!
    • Gość: Grzegorz A Końmi Panowie Końmi! IP: *.reja.osiedla.net 22.01.06, 20:37
      Proponuję postawić koło "europejskiego" lotniska Wrocław stajnie ,postawić tam
      parę koni pociągowych i będzie w razie czego jak znalazł mogą odholować nawet
      Jumbo Jeta.
      Zamiast świateł nawigacyjnych rozpalić ogniska a do strzyżenia trawy zatrudnić
      owce (zmieszczą się z końmi wstajni).
      Jest tylko problem co zrobić z dyrektorami lotniska ? przecież już są przy
      żłobie ? czyli stajnia przy lotnisku już jest.
      • Gość: wrocławianin Barski - najwyższy czas odejść ze stołka prezesa!! IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 22.01.06, 20:46
        Wrocław naprawdę dostał ostatnio "przyśpieszenia" (nowe inwestycje, imprezy
        kulturalne etc). Cały czas jednak kuleje wrocławskie lotnisko. Miasto chyba
        stać na europejskie lotnistko z profesjonalną obsługą? Najwyższy czas przegonić
        SLD-owskich nieudaczników ze stołków prezesów? Barski - chcesz utopić lotnisko
        tak jak SLD?
        • Gość: erni Re: NIe chodzi o holowanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.01.06, 20:58
          Chodzi o hamulce samolotu które sa zablokowane i żeby nie zniszczyć ich do
          końca ekipa mechaników z warszawy ma je odblokować
          • wielki_czarownik Hmm 22.01.06, 21:06
            A co jest ważniejsze? Hamulce w jakimś złomie czy wielogodzinna blokada lotniska? Odholować grata i tyle. Nie ma ciągnika? Wojsko użyczy WZT-3 i po sprawie.
            • Gość: erni Re: LOT - "Jesteśmy pod dobrymi skrzydłami" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.01.06, 21:10
              No najlepiej by było zepchnąć złoma na bok. Ale LOT jest na razie największym
              przewoźnikiem we Wrocławiu i każdy liczy się z nimi.
              • Gość: marco Re: LOT - "Jesteśmy pod dobrymi skrzydłami" IP: 194.146.219.* 23.01.06, 09:16
                I czas to zmienic. Nie wierze by na 6 czy 7 lotow DZIENNIE nie znalazl sie inny
                chetny przewoznik. Rozpisac przetarg i rozwalic SLDowskie towarzystwo wzajemnej
                adoracji.
          • Gość: gosc Re: NIe chodzi o holowanie IP: *.kom / *.os1.kn.pl 22.01.06, 21:13
            zgadza sie.. poza tym nieszczesne kapcie..

            przesuniecie samolotu ktory nie dosc ze ma rozwalone opony, plus zablokowane
            hamulce jest dosc trudne do wykonania

            to nie jest mala cesna..
            • wielki_czarownik Jeszcze raz powtarzam! WZT-3 :D 22.01.06, 21:19
              To bydlę dom przesunie a co dopiero takie g@wno z aluminium :D
              www.bumar.gliwice.pl/index.php?menu_num=menu3_&link=11&menu_lan=pl&ch=1
              Na Czajkowskiego w jednostce pewnie mają.
          • wromario "we Wrocławiu nie było odpowiedniego sprzętu" 22.01.06, 21:44
            Gość portalu: erni napisał(a):

            > Chodzi o hamulce samolotu które sa zablokowane i żeby nie zniszczyć ich do
            > końca ekipa mechaników z warszawy ma je odblokować

            Jak tłumaczy wiceprezes ds. marketingu i organizacji portu lotniczego - "we
            Wrocławiu nie było odpowiedniego sprzętu".

            I to jest powód zablokowania pasa - PL Wrocław nie dysponuje sprzętem, który
            pozwalałby na normalne funkcjonowanie portu.

            Tylko dlaczego dowiadujemy się o takich rzeczach, kiedy już coś złego się
            dzieje? Nikt wcześniej nie pomyślał, że wypadki mogą się zdarzyć?

            Czy PL Wrocław jest np. przygotowane na ewentualność pożaru? Czy Lotniskowa
            Straż Pożarna dysponuje odpowiednim sprzętem i jest w stanie dostarczyć
            odpowiednią ilość wody na miejsce ewentualnego wypadku?
            • Gość: erni Re: "we Wrocławiu nie było odpowiedniego sprzętu" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.01.06, 21:49
              Szoda że nie wspomniano o jaki sprzet chodzi, a chodzi o odblokowanie hamulców
              i ewentualną wymianę kół.
              Straż Lotniskowa Wrocław Strachowice:
              lukasco.ssk.pl/gallery/wr_lsp
              • wromario Re: "we Wrocławiu nie było odpowiedniego sprzętu" 22.01.06, 22:14
                Gość portalu: erni napisał(a):

                > Szoda że nie wspomniano o jaki sprzet chodzi, a chodzi o odblokowanie hamulców
                > i ewentualną wymianę kół.

                Szkoda rzeczywiście, że PL Wrocław nie dysponuje takim sprzętem - czy nie
                powinno się pomyśleć o tym, aby zapewnić na wrocławskim lotnisku wyposażenie
                takie, jak choćby w Warszawie, jeśli myśli się o rozwoju?

                > Straż Lotniskowa Wrocław Strachowice:
                lukasco.ssk.pl/gallery/wr_lsp
                Bardzo pięknie - śliczne czerwone autka - rozumiem, że to ma poprawić nastrój
                pasażerom :)

                Tu jest natomiast coś, co go pewnie nieco zepsuje:

                www.nik.gov.pl/wyniki_kontroli/dokumenty/2003153.doc
                Dokument NIK na temat bezpieczeństwa polskich lotnisk, w którym czytamy:

                "W PL Wrocław LSP nie była w stanie zapewnić dostaw wody na miejscu każdego
                zdarzenia lotniczego w ilości 4540 dcm3/minutę przez okres co najmniej 30 minut
                i to pomimo wybudowania zbiorników o łącznej pojemności 225 m³. Wymogi te
                zostaną spełnione dopiero po wybudowaniu w rejonie progu drogi startowej 2
                dodatkowych zbiorników wodnych o łącznej pojemności 260 m3, będących aktualnie w
                fazie projektowania."

                Dokument pochodzi z połowy 2003. Ciekaw jestem czy do tej pory zrobiono coś z
                tym fantem, czy też może PL był zbyt zajęty walką o możliwość wybudowania
                drugiego pasa w miejscu, gdzie od dawna nie było do tego warunków i możliwości.



            • Gość: Tug Re: "we Wrocławiu nie było odpowiedniego sprzętu" IP: *.crowley.pl 23.01.06, 11:26
              Zrzućcie się te parę grubych miliardów i kupcie lotnisku takie ciągniki, które
              zdjęłyby z pasa nawet Rusłana i byłyby w użyciu raz na dwadzieścia lat. A co, a
              może Rusłan też się kiedyś rozkraczy? Furda rachunek ekonomiczny, koszty
              konserwacji takiego sprzętu, wyszkolenia obsługi, garażowania i tak dalej, byle
              w tym nędznie znikomym procencie przypadków można się było przejechać. No i
              Potężne Forum Wyborczej nie popatrzy wtedy Krzywym Okiem na lotnisko, a to
              przecież jakże mądre i wpływowe gremium.
    • Gość: DZIEK@N Re: Wrocławskie lotnisko nieczynne przez całą nie IP: *.magma-net.pl 22.01.06, 21:11
      dlatego potrzebny bezwzglednie jest drugi pas...
      • Gość: erni Re: Wrocławskie lotnisko nieczynne przez całą nie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.01.06, 21:19
        Niestety nad podejściem do drugiego pasa Eko-bau uzbroiło już w media teren pod
        zabudowę domków.
        • Gość: gosc Re: Wrocławskie lotnisko nieczynne przez całą nie IP: *.kom / *.os1.kn.pl 22.01.06, 21:32
          taaa i tu sie kolo zamyka
          zaraz posypia sie komentarze ze lotnisko powinno zostac przeniesione najlepiej
          gdzies daleko za Wroclaw

          szkoda ze wladze ze soba nie wspolpracuja.. i szkoda ze nasz narod potrafi tylko
          krytykowac
          • Gość: erni Re: Wrocławskie lotnisko nieczynne przez całą nie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.01.06, 21:40
            To jest bardzo smutne. Z braku komunikacji zaprzepasczono teren pod rozbudowę
            lotniska. Kazdy mówi nie tutaj bo za głośno bo niebezpieczie. Szkoda że nikt
            nie opowiada się za przeniesieniem lini kolejowych, magistrali i Dworca
            Głownego we Wrocławiu bo one powoduja znacznie większy hałas.
            • Gość: Jarus Re: Wrocławskie lotnisko nieczynne przez całą nie IP: *.e-wro.net.pl 23.01.06, 08:25
              A moze sie trzeba cieszyc, ze to towarzystwo nie mieszka mieszka kolo dworca, bo
              i dworzec by zamkneli...
        • Gość: a nie mozna bylo sciagnac kilku buldozerow, spychacz IP: *.server.ntli.net 22.01.06, 21:34
          to ciezki spzret i pewnie dalby rade.
          skandal
          • Gość: erni Re: nie mozna bylo sciagnac kilku buldozerow, spy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.01.06, 21:46
            Konkurs architektoniczny na projekt nowego terminalu wrocławskiego lotniska




            Maciej Miskiewicz 05-01-2006 , ostatnia aktualizacja 05-01-2006 19:55

            Ma być gotowy za dwa lata i obsługiwać dwa miliony pasażerów rocznie


            Konkurs został ogłoszony tuż przed Nowym Rokiem. - Spodziewam się, że
            wystartują duże i bardzo poważne pracownie projektowe - mówi Piotr Fokczyński,
            dyrektor wydziału architektury i budownictwa urzędu miejskiego i członek sądu
            konkursowego.

            Terminal stanie w okolicy dzisiejszego dworca towarowego Cargo. Prace mają
            ruszyć w przyszłym roku i zakończyć się na początku 2008 r. Szacowany koszt
            inwestycji - łącznie z wydłużeniem o 400 metrów pasa startowego i powiększeniem
            płyty postojowej - to ok. 150-170 mln zł.

            Władze lotniska chcą, by terminal był przede wszystkim funkcjonalny i
            nowoczesny. - Architekci muszą zaprojektować go tak, by odprawa pasażerów była
            prowadzona szybko i sprawnie, żeby mogli oni łatwo dostać się na płytę
            lotniska, a wszystkie służby celne i graniczne miały potrzebną im przestrzeń -
            wymienia Leszek Karwowski, wiceprezes Portu Lotniczego im. Mikołaja Kopernika.

            Terminal pozwoli na obsługę 2 mln pasażerów rocznie. - Ale przewidujemy
            możliwość dalszej rozbudowy - zaznacza Karwowski.

            Do nowego terminalu będzie można dojechać z dwóch stron. Od poszerzonej do
            dwóch pasów ul. Granicznej i od strony Żernik tzw. trasą stabłowicką, która
            niemal w linii prostej połączy ul. Lotniczą z lotniskiem. - To ma być główna
            trasa dojazdowa, dlatego też front budynku będzie zwrócony na północ - mówi
            Piotr Fokczyński.

            Uczestnicy konkursu mają też zaprojektować otoczenie terminalu: parkingi i
            ewentualny terminal kolejowy.

            Kiedy poznamy zwycięzcę konkursu? Do 6 lutego chętni mogą składać wnioski o
            dopuszczenie do konkursu. 22 maja to termin złożenia prac. Później oceni je
            jury pod przewodnictwem Andrzeja Zwierzchowskiego, prezesa wrocławskiego
            oddziału Stowarzyszenia Architektów Polskich. Zwycięski projekt poznamy w
            czerwcu.
            • wromario Re: nie mozna bylo sciagnac kilku buldozerow, spy 22.01.06, 22:23
              Gość portalu: erni napisał(a):

              > Konkurs architektoniczny na projekt nowego terminalu wrocławskiego lotniska (...)

              No i pięknie - konkursy, plany, rozwój... tylko co to ma wspólnego z tematem?
              Probujesz pudrować z lekka nabrzmiały wrzód nieporadności obłsugi wrocławskiego
              lotniska?
              • Gość: erni Re: nie mozna bylo sciagnac kilku buldozerow, spy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.01.06, 23:14
                Dla poprawienia humoru.
              • Gość: PLLot www.airport.wroclaw.pl/news.php?n ews=2006-01-16 IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.01.06, 23:33
                Nastepnym razem zamiast komentowac przeczytaj info na stronie portu lotniczego.

                • wromario Re: www.airport.wroclaw.pl/news.php?n ews=2006-01 22.01.06, 23:59
                  Gość portalu: PLLot napisał(a):

                  > Nastepnym razem zamiast komentowac przeczytaj info na stronie portu lotniczego.

                  Oj, Ty chyba masz zapędy, aby pouczać wszystkich na około, prawda?

                  Zacytuj może fragment tego wyprodukowanego przez dział marketingu wyjaśnienia,
                  który dotyczy sprawy - bo chyba coś chciałeś przez to powiedzieć, prawda?

                  Jeden taki fragment w sumie sam wcześniej znalazłem, ale chyba nie o to Ci szło:

                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=72&w=35435006&a=35444759
                  ;)


        • wromario Re: Wrocławskie lotnisko nieczynne przez całą nie 22.01.06, 21:53
          Gość portalu: erni napisał(a):

          > Niestety nad podejściem do drugiego pasa Eko-bau uzbroiło już w media teren pod
          >
          > zabudowę domków.

          Że niby takie metro lotnicze chcieli robić?
    • Gość: nikodem Re: Wrocławskie lotnisko nieczynne przez całą nie IP: *.fonet.pl / 195.117.234.* 22.01.06, 21:47
      Akurat tam dzisiaj byłem... I miałem lecieć tym ATRem do Warszawy... Zaczęło
      się od opóźnienia. Później od usunięcia lotu. Przebookowałem się. Tych raptem
      50 osób obsługiwała 1 (słowem jedna) kasjerka. A co tam - godznia w tą czy w
      tą... Za to w informacji było 6 (słownie sześć) osób, których rola ograniczyła
      się do informowania, że nic nie wiedzą i odsyłania do kasy celem
      przebookowania.

      Ponieważ mój lot był "składany" więc zdecydowałem się poczekać na kolejny rejs
      do warszawy, gdzie mógłbym złapać kolejny lot... Siedząc sobie w restauracji
      lotniskowej w pewnym momencie usłyszałem, że owszem, ale dzisiaj to mogę sobie
      polecieć co najwyżej po kolejną kawę.

      Przed kasą zrobił się dziki tłum. A tam jakieś głupie kilkaset osób. W kasach
      zaś urzędowała początkowo jedna, później zaś dwie panie. Okazało się po pewnym
      czasie, że rzeczywiście muszą być dwie, bo gdy jedna rozmawia przez telefon to
      druga musi być na zapleczu. Z odsieczą przybył im "pan od Lufthansy". Nazwałem
      go tak gdyż on "załatwiał" jedynie tych pasażerów, którzy mieli bilety tego
      przewoźnika, co pozwoliło radosnym paniom z informacji co jakiś czas wprowadzać
      zamęt w stosunkowo karnej kolejce okrzykami "jak ktoś do monachium to
      proszę" (jak wiadomo wszyscy obcokrajowcy doskonale mówią po polsku co
      dodatkowo potęgowało zamęt)

      Oczywiście informacja w dalszym ciągu była kompletnie zdezorientowana i nie
      potrafiła udzielić odpowiedzi na żadne pytanie (poza podaniem numeru telefonu
      do biura LOTu).

      Już po 6 godzinach pobytu na lotnisku udało mi się zrezygnować z usług naszego
      kochanego przewoźnika. Rano mam pociąg do Pragi - tam im nie zabraknie pasów a
      jeśli nawet to z pewnością nie będą musieli ściągać ekipy z Warszawy do
      usunięcia samolotu.

      I jeszcze jedna rzecz mnie zastanawia. Gdy około 14 opuszczałem lotnisko (nieco
      wzburzony przyznaję) na tablicy odlotów wciąż migał zielonym "check-in" lot do
      Londynu realizowany przez RyanAir. Domyślam się, że pasażerowie tego lotu także
      nie wystartowali z lotniska, lecz domyślam się także, że ich przewoźnik zadbał
      o to aby dotarli na miejsce przeznaczenia nie ograniczając się jedynie do
      propozycji kilkugodzinnej podróży do Warszawy autobusem (dobrze, że nie był to
      lot do Kopenhagi, bo pewnie Lot by prom zaproponował).

      Ogólnie jestem dramatycznie zniesmaczony brakiem organizacji Wrocławskiego
      portu lotniczego i kompletnym "olewactwem" klienta. Gdy podobna sytuacja
      wydarzyła mi się we Frankfurcie (awaria samolotu - 4 godziny opóźnienia)
      wszyscy pasażerowie zostali zaproszeni na koszt przewoźnika na obiad - w ramach
      przeprosin.

      O ile "pan z Lufthansy" jeszcze pytał się o takie "detale" jak to skąd ktoś
      jest i czy nie potrzebuje noclegu/podwiezienia (za co odpowiada w takiej
      sytuacji przewoźnik!), o tyle "panie z LOTu" miały zasadniczo pasażerów w...
      wielkim poważaniu. I chyba tylko wrodzony takt nie pozwalał im na zadawanie tak
      niedyskretnych pytań.

      Tak więc locie - "sayonara". Może jak (po raz kolejny) zbankrutujesz to ktoś
      przejrzy na oczy i zrobi porządek (chociaż wątpię). Wychodzi na to, że inne
      linie (nawet te tańsze) lepiej dbają o swoich klientów.
      • Gość: gosc Re: Wrocławskie lotnisko nieczynne przez całą nie IP: *.kom / *.os1.kn.pl 22.01.06, 22:17
        Ok..
        W kasie zwykle na lotnisku jest jedna kasjerka, w razie problemow przyjezdza
        ktos z "odsiecza" - zanim dostanie sie na lotnisko troche to trwa.

        6 osob z informacji musialo niestety odeslac kazdego z pasazerow do kasy bo
        zmiana rezerwacji mogla nastapic tylko bezposrednio u przewoznika (jesli
        zamawiasz obiad w restauracji to nie czepiasz sie parkingowego ze nie chce
        wystawic rachunku za obiad)
        Przy tym nie zgadzam sie z opinia ze tylko "pan od lufthansy" zajal sie
        pasazerami.. Z kasy pasazerowie byli odsylani wlasnie do informacji a tam byl
        zalatwiany hotel badz transport dla pasazerow pll lot.
        To tyle
        Poza tym, szkoda ze jednak nie udalo mi sie dzisaj dostac do Warszawy.
      • wromario Re: Wrocławskie lotnisko nieczynne przez całą nie 22.01.06, 22:36
        Gość portalu: nikodem napisał(a):

        > (...) Ogólnie jestem dramatycznie zniesmaczony
        > brakiem organizacji Wrocławskiego portu lotniczego
        > i kompletnym "olewactwem" klienta. (...)

        No to musiałeś trafić na to:

        "(...) Jednocześnie podkreślamy, że nie pozostajemy obojętni na dyskomfort
        podróżnych, spowodowany opóźnieniami bądź odwołaniami rejsów i dokładamy starań,
        aby w podobnych sytuacjach usprawnić kontakt pomiędzy linią lotniczą a jej
        pasażerami(...)

        Dział Marketingu
        Port Lotniczy Wrocław S.A."


        www.airport.wroclaw.pl/news.php?news=2006-01-16
        Tekst, jest z przed 6 dni, więc to dopiero początek tych "starań". Jeszcze ich
        pewnie dołożą ;)
    • asperge3 Re: Wrocławskie lotnisko nieczynne przez całą nie 22.01.06, 21:58
      "odprawianie na Koperniku" to wyrażenie co najmniej awangardowe. Nikt we
      Wrocławiu tak nie mówi, bo wszyscy używają nazwy Strachowice, albo zwyczajnie
      lotnisko. W pierwszej chwili pomyślałam nawet, że chodzi o lotnisko poznańskie
      (takie skojarzenie z UMK). Jeszcze rozumiem sprytnie napisać "na lotnisku im.
      Kopernika", ale wyrażenia "na Koperniku" w języku Wrocławia póki co nie ma,
      więc nie ma co popadać w taką emfazę. Gazeta lubi tworzyć nowe i niepotrzebne
      byty na mapie Wrocławia, jak rzekoma Dzielnica Czterech Świątyń, o której nikt
      nie wie, gdzie jest. Taki film "Nie ma róży bez ognia" się przypomina - "Ależ
      panie dyrektorze, tu jest jezioro! Nie szkodzi, przeniesiemy je tutaj".
      • Gość: erni Re: Wrocławskie lotnisko nieczynne przez całą nie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.01.06, 22:36
        Kopernik nie jest jeszcze tak czesto używana nazwą z prostej przyczyny. Nosi te
        nazwę od zaledwie 2 miesięcy.
        • asperge3 Re: Wrocławskie lotnisko nieczynne przez całą nie 23.01.06, 10:54
          ...dlatego właśnie uważam takie wyrażenie w gazecie za niepoprawne. Co więcej,
          jestem przekonana, że się nie przyjmie. Warszawiacy jakoś nie mówią, że
          lądują "na Chopinie" tylko na Okęciu. W Krakowie też uparcie ląduje się w
          Balicach, a nie "na Papieżu" (i całe szczęście!). Gazeta chce wykreować nową
          świecką tradycję w języku, na wzór USA i np. lotniska JFK. Tylko że w Nowym
          Jorku są zdaje się cztery lotniska.
      • Gość: Adam Re: Wrocławskie lotnisko nieczynne przez całą nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.06, 14:48
        > "odprawianie na Koperniku" to wyrażenie co najmniej awangardowe. Nikt we
        > Wrocławiu tak nie mówi, bo wszyscy używają nazwy Strachowice, albo zwyczajnie
        > lotnisko. W pierwszej chwili pomyślałam nawet, że chodzi o lotnisko
        poznańskie
        > (takie skojarzenie z UMK).

        A co ma Kopernik i UMK do Poznania? W Poznaniu jest UAM, jakbyś nie wiedział...
      • Gość: Sthiopa Re: Wrocławskie lotnisko nieczynne przez całą nie IP: 62.233.177.* 30.01.06, 13:24
        Nie wiem, dlaczago Kopernik kojarzy Ci się z Poznaniem? Unniwersytet MK to
        Toruń, Poznań to Adam Mickiewicz. Pozdrawiam.
      • Gość: ooo Re: Wrocławskie lotnisko nieczynne przez całą nie IP: 87.194.16.* 04.02.06, 14:52
        No masz...Osiem lat temu jak konczylem w Poznaniu studia, to to jeszcze byl UAM
        (Uniwersytet im. Adama Mickiewicza...)
    • Gość: PLLot Re: Wrocławskie lotnisko IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.01.06, 22:15
      Widzisz, nie znasz sie na prawie przewozowym, a tymi komentarzami zdradzasz
      swoją głupote. Wrocław nie posiada swojego sprzętu do usuwania takich awarii, bo
      nie jest przewoźnikim. Każdy przewoźnik ma samoloty, wiec i ma sprzęt do ich
      obsługi. Nie można od tak sobie scholować czyjegoś samolotu, bo tak jest łatwiej
      i lepiej. Może ty spróbuj swoimi pomysłami, przy okazji uszkadzając chociaż
      jedną opone. Rodzice będą z ciebie bardzo dumni, jak im przejdzie sprzedać
      samochód aby ją odkupic :)
      • wromario Re: Wrocławskie lotnisko 22.01.06, 22:26
        Gość portalu: PLLot napisał(a):

        > Widzisz, nie znasz sie na prawie przewozowym, a tymi komentarzami zdradzasz
        > swoją głupote. Wrocław nie posiada swojego sprzętu do usuwania takich awarii,
        > bo nie jest przewoźnikim.

        No to teraz spróbuj, ale tak zachowując rozsądek, odpowiedzieć sobie czy to jest
        normalne i właściwe że PL Wrocław takim sprzętem nie dysponuje - tak w ramach
        ćwiczeń pomyśl, zanim zaczniesz ludzi obrażać.
      • Gość: laik Re: Wrocławskie lotnisko IP: *.e-wro.net.pl 22.01.06, 22:27
        czy to znaczy, że jak będzie podobna awaria maszyny np. ryanaira, to sprzęt
        będzie jechał z dublina? a jak wpadnie do głowy wylądować u nas np. maszynie
        aerofłotu?
        • wromario Re: Wrocławskie lotnisko 22.01.06, 22:30
          Gość portalu: laik napisał(a):

          > czy to znaczy, że jak będzie podobna awaria maszyny np. ryanaira, to sprzęt
          > będzie jechał z dublina? a jak wpadnie do głowy wylądować u nas np. maszynie
          > aerofłotu?

          A jeśli zdarzy się przewoznik, który również takim sprzętem nie będzie
          dysponował? Trudno - EPWR ze sterczącym na pasie wrakiem do zamknięcia!
          • Gość: erni Re: KOPERNIK IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.01.06, 22:34
            Nie martwcie się. Za 2 - 3 lata Kopernik będzie zupełnie innym nowym lotniskiem.
          • Gość: PLLot Re: Wrocławskie lotnisko IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.01.06, 23:24
            Widziałes zdjecia jakie Baracudy posiada straż pożarna ? W każdej chwili można
            podczepić i scholować samolot do changaru.
            PRZEWOŹNIK decyduje kto, jak i dlaczego może to robić, więc takie swoje
            komentarze wysyłaj do Warszawy a nie do naszego kochanego lotniska.
            • wielki_czarownik Wytłumacz mi 22.01.06, 23:38
              Czemu pozwala się na takie zablokowanie lotniska? Czy jeśli postawię auto na pasie to też tak się będą z tym cackać? Nie może być tak, że ileś osób cierpi bo port lotniczy jest bezradny w obliczu zepsutego samolotu.
            • wromario Re: Wrocławskie lotnisko 23.01.06, 00:22
              Gość portalu: PLLot napisał(a):

              > Widziałes zdjecia jakie Baracudy posiada straż pożarna ? W każdej chwili można
              > podczepić i scholować samolot do changaru.

              Barracudą?
              :D
              ROTFL - normalnie - "cholujesz do changaru" kolego ;)

              > PRZEWOŹNIK decyduje kto, jak i dlaczego może to robić, więc takie swoje
              > komentarze wysyłaj do Warszawy a nie do naszego kochanego lotniska.

              O czym Ty piszesz?
              Komentuje artykuł - nie wysyłam komentarzy do lotniska, tylko na serwer gazety -
              oprzytomniej.

              Odnośnie holowania, czy też wymiany podwozia - czy sprowadzaliby sprzęt z Wawy,
              gdyby był na miejscu?

              Ale nie odpowiadaj od razu - pomyśl wcześniej.

              Czy port dałby się zablokować, wypinając na lot i nie udostępniając sprzętu?
              Wierzysz w to? Serio?
              • Gość: PLLot Re: Wrocławskie lotnisko IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.01.06, 10:20
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=72&w=35435006&a=35456490
                cos dodac ??
                • wromario Re: Wrocławskie lotnisko 23.01.06, 15:07
                  Gość portalu: PLLot napisał(a):

                  > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=72&w=35435006&a=35456490
                  > cos dodac ??

                  sensu trochę
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=72&w=35435006&a=35477608
                  Cały czas mowa o tym, że nie ma sprzętu na lotnisku.
                  Nie dociera do Ciebie?
        • tomek854 Re: Wrocławskie lotnisko 23.01.06, 10:13
          Jak się popsuje samolot aerofłotu to poczekamy, aż ruscy traktorem do jego ściągnięcia z Władywostoku dojadą :-)
    • Gość: Fajna babka-czarna Re: Wrocławskie lotnisko nieczynne przez całą nie IP: *.streamcn.pl 23.01.06, 00:20
      facet ktory siedzi pod numerem tel.071 3581301 (punkt informacyjny)jest osobą
      kompletnie niekompetentną,nic nie potrafi powiedzieć w związku z zablokowaniem
      lotniska i przekierowaniem samolotów na inne lotniska,czekam na syna który ma
      przylecieć z Mediolanu,dowiedziałam się w porcie lotniczym w Poznaniu że Poznań
      przyjmie ten samolot
    • m0jo Re: Wrocławskie lotnisko nieczynne przez całą nie 23.01.06, 00:44
      za 3 tyg. przylatuje moja siostra ze swoim synkiem. i tak sie zastanawiam co
      bedzie jak lotnisko okaze sie niedostepne dla londujacych samolotow? nie
      jestesmy z wroclawia wiec i dojazd jest organizowany, a jak to wszystko
      (ladowanie)odwalaja z powodu jakiegos zepsutego badziewia, albo zasniezonego
      lotniska, to czy przewoznicy organizuja jakis transport do wroclawia z innego
      lotniska czy totalna olewka? nawet nie ma sie kogo zapytac, bo oni nic nie
      widza :/
      • Gość: Jarus Re: Wrocławskie lotnisko nieczynne przez całą nie IP: *.e-wro.net.pl 23.01.06, 08:31
        Jak juz samolot wystartuje, to cos powinni zorganizowac.
        Kiedys mialem taki przypadek wracajac z Frankfurtu i samolot polecial
        do Warszawy, a z Warszawy mieli nas dowiezc do Wroclawia autobusami.
        W miedzyczasie jednak mgly ustapily i samolot przylecial z Warszawy
        do Wroclawia, tylko kilka godzin pozniej.
    • Gość: rocha na Okęciu jest nie lepiej IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.01.06, 08:38
      w zeszłym tygodniu miałem okazję odbyć kombinowany lot WRO-WAW, WAW-GDA,
      GDA-WAW, WAW-WRO (powrót tego samego dnia, a niestety bezpośredniego połączenia
      z Gdańskiem z Wrocławia nie ma-co samo w sobie jest dosyć dziwne).
      We WRO trochę sypnęło śniegiem, ale z WRO odleciał o czasie, podobnie jak z WAWy
      do Gdańska. Ale z powrotem było już gorzej. Samolot z GDA odleciał z godzinnym
      opóźnieniem, bo samolot z Okęcia nie mógł dolecieć. Panie z obsługi
      pinformowały, że Okęcie jest zaśnieżone i co 20 minut odśnieżają pas. OK-
      bezpieczeństwo jest najważniejsze, choć jak wylatywałem z WAW do GDA nie padało.
      Kiedy wreszcie wylecieliśmy, to nie mogliśmy wylądować (godzinę krążyliśmy nad
      Warszawą). Oczywiście spóźniłem się na lot powrotny do Wrocławia, miła Pani w
      obsłudze przebookowała mi , choć od razu grzecznie poinformowała mnie, że
      istnieje możliwość, że ten samolot (ostatni danego dnia) może nie odlecieć.
      Najdziwniejsze, że w Warszawie wcale nie padał śnieg, a po prostu po porannym
      poślizgu nie nadążali z wyrównaniem opóźnień. Oczywiście rejsy międzynarodowe
      odlatywały non stop, za to krajowe były masowo odwoływane. Posłuchałem sobie za
      to jak w sali odpraw jak marłszałek Płażyński porzucał sobie pod nosem mięchem.
      W sali odpraw krajowych lotów czekali podróżni na odlot w sumie 4 samolotów,
      więc tłok niemiłosierny. Co 15 minut obsługa informowałą że lot do X jest
      opóźniony (jakbyśmy sami nie zauważyli) i że następny komunikat będzie za 15 minut.
      W końcu samolot do WRO znów z ponad godzinym opóźnieniem odleciał i wylądował na
      naszym lotnisku (o dziwo nasz pas startowy był niespecjalnie odśnieżony i jakoś
      dało się wylądować)
      Tak sobie pomyślałem, czy my jesteśmy jakimś krajem tropikalnym, gdzie każdy
      nieco większy opad śniegu W ZIMIE zaskakuje obsługę międzynarodowego lotniska i
      powoduje paraliż lotniska
    • map4 Zepsuły się hamulce ? No i co z tego ? 23.01.06, 08:41
      Co to znaczy "zepsuły się hamulce" ?
      Znaczy się - zapiekły się podczas hamowania, tak ?
      Usunięcie awarii wymaga następujących zasobów
      (na 110% występujących na stanie wrocławskiego lotniska):
      - mechanik Heniek, szt. 1,
      - traktor Ursus, szt. 1,
      - lina konopna 10m, szt. 1,
      - młotek 2 kg, szt. 1,
      - brecha 0.5 metra, szt. 1,

      Schemat usunięcia awarii:
      1. Heniek wsiada na ursusa i jedzie na pas startowy.
      2. Heniek brechą (ew. przy pomocy młotka) cofa tłoczki. Jeśli po dobroci się nie
      da, to Heniek przecina przewody i spuszcza płyn hamulcowy.
      3. Heniek bierze młotek i napier...la po klockach hamulcowych tak długo, aż
      odpuszczą,
      3. Heniek bierze linę konopną, wiąże samolot do traktora i odholowuje rzęcha
      EuroLotu z pasa dokądkolwiek, może być na trawę, byle dalej od pasa startowego.

      Nie jest to zbyt eleganckie rozwiązanie, ale jest to szybkie rozwiązanie
      odblokowywujące pas startowy. Ewentualne szkody wyrządzone przez Heńka w czułych
      mechanizmach samolotu odejmie się od rachunku wystawionego przez wrocławskie
      lotnisko Eurolotowi za zablokowanie całego lotniska.
      Reszta pieniędzy powinna zostać rozdzielona pomiędzy tych pasażerów, którzy nie
      odlecieli/przylecieli do Wrocławia w czasie blokady pasa startowego.

      W razie niepowodzenia tego schematu naprawy należy wziąć dwa dodatkowe traktory,
      dwóch dodatkowych mechaników i ściągnąć rzęcha na siłę. Najwyżej wymieni mu się
      starte po holowaniu "na siłę" opony.

      Przecież to w ogóle nie ma znaczenia, czy uszkodzone zostaną hamulce, czy opony.
      Wrak musi natychmiast zniknąć z pasa !

      Gdyby ktoś zablokował TIR'em z Iranu pl. Grunwaldzki, to nie czekałoby się
      przecież na ekipę techników z Teheranu, tylko od razu odholowałoby się złoma na
      bok. Ja rozumiem, że pomyśleć jest najtrudniej.

      Ależ mamy super managerów na tym pożal się Boże lotnisku ...
      • Gość: erni Re: Zepsuły się hamulce ? No i co z tego ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.01.06, 09:38
        Okazuje się że Eurolot nie życzy sobie żeby Heniek doblokowywał hamulce w ich
        samolocie za pomoca młotka.
        • map4 Re: Zepsuły się hamulce ? No i co z tego ? 23.01.06, 10:36
          Gość portalu: erni napisał(a):

          > Okazuje się że Eurolot nie życzy sobie żeby Heniek doblokowywał hamulce w ich
          > samolocie za pomoca młotka.

          Życzenia Eurolotu gó.. mnie obchodzą. Albo w ciągu godziny ściągają samolot
          własnymi siłami, albo obsługa lotniska im pomoże. Oczywiście na wrocławskim
          lotnisku nikt nie myśli o klientach, tylko kazdy trzęsie dupskiem przed
          operatorem tych rzęchów. I tu leży źródło problemu.

          Samoloty psują się wszędzie, lecz tylko we Wrocławiu managerzy lotniska boją się
          ruszyć tyłki. Im ciągle się jeszcze wydaje, że pensje biorą za odkształcanie
          służbowych foteli.

          Kierownictwo Strachowic dał dupy na całej linii. Ot, co.
          Zwolnić wszystkich.
          • Gość: Tug Re: Zepsuły się hamulce ? No i co z tego ? IP: *.crowley.pl 23.01.06, 11:19
            Aleś twardziel. Jakbyś, synaczku, wiedział, ile kosztuje przegląd samolotu
            wleczonego byle jak, co można zrobić pasowi startowemu, na który wjedzie taki
            ciągnik, jakiego się tu dyletanci domagają, no i co z pasem robi samolot drący
            go gołymi metalowymi kołami, to byś inaczej śpiewał.
            Na całym świecie się zdarza, że awaria samolotu zablokuje pas startowy i nikt z
            tego powodu nie urządza takich małpich wrzasków, jak wy.
            • tomek854 Re: Zepsuły się hamulce ? No i co z tego ? 23.01.06, 11:35
              Ciągnik ursus psuje pas startowy? A boeing nie psuje? :)

              Ciekawa teoria. Zaprawdę trzeba być fachowcem, bo lamer by tego nie zgadł nigdy :-)
              • Gość: Tug Re: Zepsuły się hamulce ? No i co z tego ? IP: *.crowley.pl 23.01.06, 13:56
                Ty z kolei chcesz zebrać Ursusy z całego Wrocławia, żeby nimi ten samolot
                pociągnąć?
                • tomek854 Re: Zepsuły się hamulce ? No i co z tego ? 23.01.06, 20:27
                  Hehe. :-) Pewnie nawet w taki sposób byłoby szybciej ;-)
            • map4 Re: Zepsuły się hamulce ? No i co z tego ? 23.01.06, 12:41
              Gość portalu: Tug napisał(a):

              > Aleś twardziel.

              Po prostu używam zdrowego rozsądku.

              > Jakbyś, synaczku, wiedział, ile kosztuje przegląd samolotu
              > wleczonego byle jak,

              mniej niż straty lotniska zamkniętego "do odwołania". To raz. Dwa: jeśli Eurolot
              skąpi na serwis samolotów, to niech płaci za ich ściąganie z pasów startowych i
              koszty akcji ratowniczych. Przecież jeśli zaparkujesz samochód w niedozwolonym
              miejscu, na przykład na czyjejś bramie, to ściągną Ci go lawetą na parking,
              nawet nie pytając się, czy padł Ci silnik, hamulce, czy też może kontrolka od
              migacza ...

              Niech sobie Eurolot oszczędności na serwisie robi, proszę bardzo, ale nie
              kosztem wrocławskiego lotniska. Ponieśli ryzyko, niech teraz bulą. Tak to jest,
              kiedy się oszczędza nie tam, gdzie się powinno.

              > co można zrobić pasowi startowemu, na który wjedzie taki
              > ciągnik,
              > jakiego się tu dyletanci domagają,

              Ja nie domagam się WZT-3. To raz. Dwa: gdyby nawet, to każdy pojazd gąsienicowy
              można wyposażyć w gumowe "kapcie", które umożliwiają mu poruszanie się nawet po
              autostradach.
              Widziałem raz coś takiego, kiedy na autostradzie w Niemczech wyprzedzałem
              wlokącego się prawym pasem Abramsa.

              Asfalt zaś odporny jest na tarcie zablokowanych opon. Gdyby nie był, to po
              każdym lądowaniu trzeba by go było naprawiać ...

              > no i co z pasem robi samolot drący
              > go gołymi metalowymi kołami, to byś inaczej śpiewał.

              Zablokowały się hamulce, słyszałem. O popękanych oponach nie było mowy.
              Jeśli popękały opony, to przecież można je nawet na pasie szybko wymienić.
              Do mojego pomysłu rodem z "małego majsterkowicza" wystarczy dodać jeden
              podnośnik hydrauliczny plus koło na wymianę. Nawet jeśli podczas holowania
              pracownicy lotniska zedrą trzy komplety kół - to i tak będzie taniej, niż kara
              za zablokowanie lotniska.

              Oczywiście nie wspominam o tak specjalistycznym sprzęcie, jakim jest wózek na
              rolkach podstawiany pod koło np. podczas wymiany opon. Czegoś takiego nikt we
              Wrocławiu nigdy jeszcze nie widział.
              Czemu ja się dziwię ? W końcu to tylko Wrocław.

              Do pieniędzy zaś wracając: kara dla przewoźnika + odszkodowanie dla pasażerów
              chyba dotkliwa będzie, szanowny zarządzie było nie było t.z.w. międzynarodowego
              portu lotniczego ?

              > Na całym świecie się zdarza, że awaria samolotu zablokuje pas startowy i nikt
              > z tego powodu nie urządza takich małpich wrzasków, jak wy.

              Ponieważ na całym świecie porty lotnicze natychmiast ściągają wraki z pasów,
              tylko nie we Wrocławiu.

              Ostatnio lecąc do Monachium widziałem ściąganego z pasa, dymiącego się jeszcze
              towarowego B747 z Korei. Ściągali go z południowego pasa startowego w asyście
              straży pożarnej lejącej na jeden z silników wodę. Czyli się da. Nie czekając na
              mechaników z Korei Płd. ani na ugaszenie pożaru (czy co tam się dymiło ...)

              Dziwne, no nie ?
              Ja powiedziałbym raczej, że normalne.
              Oczywiście nie we Wrocławiu.
              We Wrocławiu wszyscy rozkładają ręce i powtarzają w kółko "się nie da".
              I czekają na cud.

              Podobno (słyszałem w prognozie pogody) od wtorku ma być cieplej. Może wtedy
              hamulce puszczą ?
              Idąc tą pionierską drogą usuwania usterek - czy zarząd lotniska zarządził już
              centralne uroczystości modlitewne w terminalowej kaplicy pod wezwaniem Wiadomo
              Kogo w intencji odpuszczenia hamulców i poprawy pogody ?
              Ile ofiarnych kurczaków zakupiono celem przebłagania bóstwa od pogody ?
              Czy w razie niepowodzenia drobiowej wersji nabożenstwa wytypowano już dziewice,
              które poświęci się na ołtarzu ? Ile ich będzie ?

              Absolutnie nie ciągnę łacha z wrocławskiego lotniska. Podsuwam Wam jedynie
              alternatywę - jeśli nie potraficie rozwiązać problemu w sposób ludzi
              cywilizowanych, to spróbujcie zwrócić się o pomoc do sił nadprzyrodzonych.
              Jestem przekonany, że tak prawy i rozmodlony port lotniczy otrzyma ją bez problemu.

              Użyjcie ciągnika, użyjcie modłów, uzyjcie czego chcecie ale zróbcie coś wreszcie
              z tym złomem, do jasnej cholery !
              Nie czekajcie do wiosny.
              • Gość: Tug Re: Zepsuły się hamulce ? No i co z tego ? IP: *.crowley.pl 23.01.06, 13:55
                "Do odwołania"? Straszne odwołanie, poczekać na ciężarówkę z kołami i
                podnośnikiem do ich wymiany jadącą z Warszawy. A sciąganie samolotu jest toczka
                w toczkę tak samo łatwe, jak ściąganie Malucha. Jasne. I jeszcze lewarkiem od
                tego Malucha można go podnieść, żeby zmienić koło. A przegląd podwozia takiego
                samolotu to też tyle roboty, co Zenek w Maluchu młotkiem postuka, czy nie
                odpadnie. Coś mówiłeś o oszczędnościach na serwisie?
                Aha, a te trzy komplety kół to pewnie też powinno lotnisko mieć na miejscu, co?
                W wielkim hangarze z trzema kompletami kół do każdego możliwego samolotu, jakby
                go trzeba było holować. Tym "Będzie taniej, niż kara za zablokowanie lotniska"
                też nieźle pojechałeś. Port lotniczy płaci karę za zablokowanie siebie? Z taką
                kalkulacją to ja się nie dziwię, że żądacie rozwiązań a'la Bruce Willis.
                • map4 Re: Zepsuły się hamulce ? No i co z tego ? 23.01.06, 14:31
                  Gość portalu: Tug napisał(a):

                  > "Do odwołania"? Straszne odwołanie, poczekać na ciężarówkę z kołami i
                  > podnośnikiem do ich wymiany jadącą z Warszawy.

                  Jeśli masz czas, to czekaj. Chciałem jedynie zauważyć, że przeważnie z samolotów
                  korzystają ci, którzy czasu absolutnie nie mają.
                  Zupełnie przypadkiem są to ci sami ludzie, którzy decydują o tym, czy fabrykę
                  postawić pod Wrocławiem czy pod Dreznem. Oczywiście, że my mamy czas. Poczekamy.
                  No problem. Co najwyżej fabrykę postawią w Czechach. So what ?

                  > A sciąganie samolotu jest toczka
                  > w toczkę tak samo łatwe, jak ściąganie Malucha. Jasne.

                  Z dokładnością do użytych sił jest takie samo.

                  > I jeszcze lewarkiem od
                  > tego Malucha można go podnieść, żeby zmienić koło.

                  Nie napisałem, że to lewarek od malucha ma być. Wyobraź sobie, że istnieją
                  również lewarki do podnoszenia samolotów, czołgów, a nawet miechy pneumatyczne
                  podnoszące 200 ton.

                  > A przegląd podwozia takiego
                  > samolotu to też tyle roboty, co Zenek w Maluchu młotkiem postuka, czy nie
                  > odpadnie. Coś mówiłeś o oszczędnościach na serwisie?

                  Po tak poważnej awarii samolot musi być tak czy tak wysłany do przeglądu.
                  Używając analogii: po podobnej awarii w samochodzie właścicielowi zabrano by
                  dowór rejestracyjny i zażądano by powtórnego dopuszczenia go do ruchu przez
                  stację diagnostyczną.

                  Czy insynuujesz, że ten złom po wymianie ogumienia zacznie od razu ponownie
                  latać ? Nie wierzę.

                  > Aha, a te trzy komplety kół to pewnie też powinno lotnisko mieć na miejscu, co?

                  Wyobraź sobie, że jeśli o tak wysoko aspirujące lotnisko chodzi, to nie
                  zaszkodziłoby. Czy przypadkiem w ofercie lotniska nie ma "drobnych napraw" ?
                  Nikt nie każe przecież Strachowicom oferować usług na poziomie C-check.
                  Ale głupią oponę wymienić ? Przecież opona może strzelić przy każdym lądowaniu.

                  > W wielkim hangarze z trzema kompletami kół do każdego możliwego samolotu,
                  > jakby go trzeba było holować.

                  Nie do każdego, lecz do tych, które na Strachowicach w ruchu liniowym lądują.

                  > Tym "Będzie taniej, niż kara za zablokowanie lotniska"
                  > też nieźle pojechałeś. Port lotniczy płaci karę za zablokowanie siebie? Z taką
                  > kalkulacją to ja się nie dziwię, że żądacie rozwiązań a'la Bruce Willis.

                  Port lotniczy nalicza karę przewoźnikowi za zablokowanie lotniska przez jego
                  samolot. Co w powyższym zdaniu jest niezrozumiałego/ nielogicznego/
                  bezsensownego/ debilnego/ bezczelnego/ niepasującego ?
                  (niepotrzebne skreślić)

                  Jeśli nie za bardzo jarzysz, o czym mówię, to polecam Ci następujący cytat:

                  "Art. 361. § 1. Zobowiązany do odszkodowania ponosi odpowiedzialność tylko za
                  normalne następstwa działania lub zaniechania, z którego szkoda wynikła.

                  § 2. W powyższych granicach, w braku odmiennego przepisu ustawy lub
                  postanowienia umowy, naprawienie szkody obejmuje straty, które poszkodowany
                  poniósł, oraz korzyści, które mógłby osiągnąć, gdyby mu szkody nie wyrządzono."

                  Obowiązujący podobno w Polsce kodeks cywilny.
                  • Gość: Tug Re: Zepsuły się hamulce ? No i co z tego ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.06, 17:40
                    No pewnie. Dopiero po awarii wydarzającej się na tym lotnisku raz na
                    parędziesiąt lat inwestorzy złapią się za głowę i zastanowią, jakie to lotnisko
                    jest. Bo to są takie tumany, że bez światłej pomocy forum Wyborczej w ogóle by
                    nie pomyśleli o skalkulowaniu transportu.
                    A te miechy pneumatyczne to pewnie też ma lotnisko mieć na stanie, bo raz na
                    dwadzieścia lat się przydzadzą? Pojęcia "ekonomia" dalej nie łapiesz?
                    Jeżeli natomiast chodzi o "złom", to jesteś klasycznym przykładem forumowego
                    mądrali: samolot miał awarię - jest złomem, zardzewiałym, nie serwisowanym, a
                    przede wszystkim w Wielkim Świecie takie rzeczy jak bum cyk cyk się nie
                    zdarzają. Tak mówił wujek, co w Wielkim Świecie truskawki zbierał, więc to
                    prawda.
                    • map4 Re: Zepsuły się hamulce ? No i co z tego ? 24.01.06, 08:23
                      Gość portalu: Tug napisał(a):

                      > No pewnie. Dopiero po awarii wydarzającej się na tym lotnisku raz na
                      > parędziesiąt lat inwestorzy złapią się za głowę i zastanowią, jakie to
                      > lotnisko jest.

                      Dopiero przy okazji awarii wyszły na wierzch chowane do tej pory pod dywanem
                      mechanizmy działania lotniska, jego wyposażenie techniczne oraz zdolność
                      zarządzania w sytuacji kryzysowej t.z.w. managerów tego burdelu.

                      To jest bezcenna lekcja dla każdego, kto poważnie myśli o biznesie we Wrocławiu.

                      Obraz ten jest zgoła inny od produktu serwowanego nam przez dział propagandy
                      wrocławskiego podobno portu lotniczego. Obraz ten jest szokujący, lecz w
                      przeciwieństwie do reklam prawdziwy.

                      > A te miechy pneumatyczne to pewnie też ma lotnisko mieć na stanie, bo raz na
                      > dwadzieścia lat się przydzadzą? Pojęcia "ekonomia" dalej nie łapiesz?

                      Lotnisko chwali się, że ma warsztat. Bez podnośnika ?
                      Ciekawe zatem, co oni rozumieją pod pojęciem "drobne naprawy" wymianę diody LED
                      w kokpicie ?

                      > Jeżeli natomiast chodzi o "złom", to jesteś klasycznym przykładem forumowego
                      > mądrali: samolot miał awarię - jest złomem, zardzewiałym, nie serwisowanym, a
                      > przede wszystkim w Wielkim Świecie takie rzeczy jak bum cyk cyk się nie
                      > zdarzają.

                      Trzy opony na raz ?
                      Jedna to przypadek. Shit happens. Dwie to już awaria. Trzy walnięte opony na raz
                      to jeden z lepszych powodów, żeby klienci zmienili przewoźnika.
                      Nie mam zamiaru kiedykolwiek wsiadać do samolotu firmy "Eurolot". Nie po tym, co
                      się o niej w ten weekend dowiedziałem. Lataj z nimi, jak chcesz. Dla mnie moja
                      skóra jest zbyt cenna.

                      > Tak mówił wujek, co w Wielkim Świecie truskawki zbierał, więc to
                      > prawda.

                      Zbieracze truskawek (próbowałeś kiedyś zbierać truskawki ?) to są bardzo ciężko
                      i uczciwie pracujący ludzie, którzy z zasady nie latają samolotami.
                      Najpierw pomyśl, potem pomyśl jeszcze raz, na końcu się zastanów i przestań
                      zbieraczy truskawek obrażać.

                      Bezpiecznego dotarcia do celu podróży na pokładzie samolotów "Eurolotu" Ci zatem
                      życzę. Wygląda na to, że szczęście będzie Ci potrzebne.
                      Tylu lądowań, ilu startów !

                      Mam pomysł na nowy slogan reklamowy:
                      "Eurolot ? Without me !"
                    • wromario Re: Zepsuły się hamulce ? No i co z tego ? 24.01.06, 12:12
                      Gość portalu: Tug napisał(a):

                      > No pewnie. Dopiero po awarii wydarzającej się na tym lotnisku raz na
                      > parędziesiąt lat inwestorzy złapią się za głowę i zastanowią, jakie to
                      > lotnisko jest. Bo to są takie tumany,
                      > że bez światłej pomocy forum Wyborczej w ogóle by
                      > nie pomyśleli o skalkulowaniu transportu.

                      Po co wyposażono lotnisko w zbiorniki przeciwpożarowe, skoro raz na pięćdziesiąt
                      lat spali się tam jakiś helikopter?

                      > Pojęcia "ekonomia" dalej nie łapiesz?

                      Ktoś tu rzeczywiście mało co "łapie".
        • wromario Re: Zepsuły się hamulce ? No i co z tego ? 23.01.06, 15:03
          > Okazuje się że Eurolot nie życzy sobie żeby Heniek doblokowywał hamulce w ich
          > samolocie za pomoca młotka.

          Stąd wniosek, że najwyższa pora, aby na lotnisku było coś poza młotkami.
          • wromario Re: Zepsuły się hamulce ? No i co z tego ? 23.01.06, 16:17
            wromario napisał:

            > Stąd wniosek, że najwyższa pora, aby na lotnisku było coś poza młotkami.

            Choćby coś takiego:
            www.kunz-aircraft.com/products/recoveryequipment/prod_rec_ard.html
            No ale nie - oszczędzić kasę - a w razie Niemca zamknąć port i czekać, aż ktoś
            samolot sobie odholuje w międzyczasie układając kolejne wyjaśnienia rękami
            zaprawionego w PR (czarnym) działu marketingu:

            www.airport.wroclaw.pl/news.php?news=2006-01-23
            "Zgodnie z obowiązującymi procedurami w przypadku samolotów o maksymalnej masie
            startowej powyżej 5700 kg (takich jak ATR-72) operacja usunięcia
            unieruchomionego samolotu może być wykonana tylko przez przewoźnika lub w
            uzgodnieniu z nim."

            tu natomiast:

            www.ratownictwo.org.pl/details.php?image_id=6728&sessionid=3f53b12eb132148d4ec1cb38275cd872
            "Procedury awaryjnego usuwania samolotu ze sprawnym lub nie podwoziem ciaza na
            zarządzającym lotniskiem."

            Komu wierzyć? Po serii "udawanych artykułów" we wrocławskiej prasie (w
            rzeczywistości wykupione reklamy) dział marketingu PL Wrocław nie jest dla mnie
            choćby odrobinę wiarygodny.
            • map4 Re: Zepsuły się hamulce ? No i co z tego ? 23.01.06, 17:13
              wromario napisał:

              Cytat pierwszy:

              > "Zgodnie z obowiązującymi procedurami w przypadku samolotów o maksymalnej masie
              > startowej powyżej 5700 kg (takich jak ATR-72) operacja usunięcia
              > unieruchomionego samolotu może być wykonana tylko przez przewoźnika lub w
              > uzgodnieniu z nim."

              Cytat drugi:

              > "Procedury awaryjnego usuwania samolotu ze sprawnym lub nie podwoziem ciaza na
              > zarządzającym lotniskiem."
              >
              > Komu wierzyć?

              Ładnie ich (pracowników działu propagandy wrocławskiego lotniska) wkopałeś.
              Czysto i merytorycznie. Miodzio :-)
              Tak lubię.
      • Gość: Łoś_bimbacz Re: Zepsuły się hamulce ? No i co z tego ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.06, 10:10
        Usunięcie awarii wymaga następujących zasobów
        > (na 110% występujących na stanie wrocławskiego lotniska):
        > - mechanik Heniek, szt. 1,
        > - traktor Ursus, szt. 1,
        > - lina konopna 10m, szt. 1,
        > - młotek 2 kg, szt. 1,
        > - brecha 0.5 metra, szt. 1

        Też pomyślałem, że my ze szwagrem i naszymi traktorami na wsi nie takie awarie
        pokonywaliśmy z dopingiem napojów energetycznych.
        Ciekawe jak będą refakturowane karne obciążenia za niewykonanie usług przez
        magiczne lotnisko? lot chyba bardzo ceni swoje hamulce?
    • Gość: Digo Wrocław straci na takich wtopach lotniskowych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.06, 09:00
      • Gość: mikuś DOBRZE ŻE WYLĄDOWAŁ TEN SAMOLOT:-) IP: *.t-systems.com.pl 23.01.06, 10:01
    • Gość: lolo miejmy nadzieje,ze to pierwszy i ostatni raz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.06, 09:59
      z taka wtopa!

      Czlowiek uczy sie na bledach.
      • Gość: mikuś Re: miejmy nadzieje,ze to pierwszy i ostatni raz IP: *.t-systems.com.pl 23.01.06, 10:04
        młosości skrzydła dodaj:-)


        hu hu ha:-)zima zła hu hu ha:-)
    • Gość: Phil McAvity Re: Stag Party IP: 194.216.64.* 23.01.06, 11:35
      After 3 hours on a bus we made it to Poznan where our flight was waiting,
      unfortunately after spending so much time with us Rohat has serious doubts
      about his sexuality.
      • Gość: I. P. Freeli Re: Stag Party IP: 80.68.42.* 23.01.06, 13:00
        Suggest you try a return trip to Wroclaw to visit some renowned local
        establishments who specialise in these matters. Average rates are 100zl per
        individual session, but can be claimed against medical insurance/ EHIC. Air-
        conditioned buses can provide transport from (an) airport.
    • Gość: Pasażer ZAMKNĄĆ lotnisko !!! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.01.06, 15:19
      Po co ma funkcjonować port lotniczy, na którym coraz częsciej mają miejsce
      sytuacje, które powodują destabilizację pracy tego portu. W zeszłym tygodniu
      samolot nie przyleciał i pasażerowie musieli koczować na lotnisku dzisiaj znowu
      jeden z samolotów blokuje pas startowy. Nagminnie zdarzają się opóżnienia
      zwłaszcza na trasach do i z Warszawy oraz Monachium. Wiem, że na pewne sytuacje
      port lotniczy nie ma wpływu, ale w sytuacjach, które opisałem powyżej lekceważy
      się pasażera, wszystko wygląda tak jakby pasażer był zbędnym balastem w
      "funkcjonowaniu" tego lotniska. Po kilku przygodach, które mnie spotkały na
      wrocławskim lotnisku zacząłem korzystać z lotnisk w Katowicach, Krakowie i
      Warszawie, wolę poświęcić kilka godzin na dojazd do tych miast niż zastanawiać
      się czy mój lot zostanie odwołany w ostatniej chwili lub nie wyskoczy coś innego.
      Najzabawniejsze w tym wszystkim jest to, że wrocławski lotnisko aspiruje do
      miana europejskiego, ale niestety z taką obsługą i z takim podejściem do
      pasażera długo przyjdzie nam czekać na chwilę gdy bez wstydu bedziemy mogli
      powiedzieć że nasze wrocławskie lotnisko jest lotniskiem na europejskim poziomie.
    • 2jacenty Re: Wrocławskie lotnisko nieczynne przez całą nie 23.01.06, 15:42
      Europejski port lotniczy? Wolne żarty! Dowód: wieczorny samolot z Frankfurtu,
      pasażerowie już wyszli i siedzą/stoją w autobusie koło samolotu. Kierowca już
      chce ruszać, ale słyszy (jak i wszyscy pasażerowie w autobusie) wołanie panienki
      z obsługi naziemnej: "Krzysieeek, Krzysieeeek, zaczekaaaaj....Jeszcze dwie
      kaleki!" Faktycznie, po chwili w drzwiach samolotu pojawiają się niesione na
      rękach dwie dziewczyny, czerwone jak piwonia. Obok ktoś taszczy ich wózki
      inwalidzkie...Europa, prawda?
      • map4 Re: Wrocławskie lotnisko nieczynne przez całą nie 23.01.06, 16:06
        Nie wierzę.

        To znaczy: to niemożliwe.

        Jak mi jeszcze powiesz, że obsługa powtórzyła ten okrzyk po angielsku w zgodzie
        z międzynarodowymi standardami, to już się kompletnie nogami ze wstydu nakryję.

        Nie wierzę, że coś takiego ma prawo na wrocławskim lotnisku się zdarzyć.
        • 2jacenty Re: Wrocławskie lotnisko nieczynne przez całą nie 23.01.06, 16:18
          Niestety to prawda. I marne to pocieszenie, że użyty był tylko język polski. A
          wzroku tych dwoch dziewczyn nie zapomnę nigdy. Te wrażenia emocjonalne zapewnił
          mi Międzynarodowy Port Lotniczy we Wrocławiu...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja