Poranna wiazanka piesni optymistycznych

07.11.02, 07:45
1.
Here's a little song I wrote
You might want to sing it note for note
Don't worry, be happy.
In every life we have some trouble
But when you worry you make it double
Don't worry, be happy.
Don't worry, be happy now.

Don't worry, be happy. Don't worry, be happy.
Don't worry, be happy. Don't worry, be happy.

Ain't got no place to lay your head
Somebody came and took your bed
Don't worry, be happy.
The landlord say your rent is late
He may have to litigate
Don't worry, be happy.

(Look at me
    • bea. Re: Poranna wiazanka piesni optymistycznych 07.11.02, 08:35
      :)
      Bardzo poranny z Ciebie ptaszek.
      Jak dobrze wstać skoro świt.................. - dla mnie zawsze to była
      piosenka masochisty.
      Ciągle zaspana
      • Gość: Belial Re: Poranna wiazanka piesni optymistycznych IP: *.urkraft.se 07.11.02, 09:26
        Przepraszam za czepianie się szczegółów brezly, ale... Czy nie można po polsku? Zakładasz, ze każdy zna angielski (częsta sieciowa przypadłość) a to nieprawda. Pomyśl czasem też o tych "niedouczonych" internautach...

        P.S.
        Uprzedzam ewentualne pytanie: swoją tezę opieram na obserwacji wcześniejszych anglojęzycznych postów brezly'ego, jak i obserwacji innych miejsc w sieci, gdzie angielski stał się niemal językiem "urzędowym". Polacy nie gęsi? Zaczynam wątpić...
        • brezly Re: Poranna wiazanka piesni optymistycznych 07.11.02, 11:16
          Gość portalu: Belial napisał(a):

          > Przepraszam za czepianie się szczegółów brezly, ale... Czy nie można po
          polsku?
          > Zakładasz, ze każdy zna angielski (częsta sieciowa przypadłość) a to
          nieprawda
          > . Pomyśl czasem też o tych "niedouczonych" internautach...
          >
          > P.S.
          > Uprzedzam ewentualne pytanie: swoją tezę opieram na obserwacji wcześniejszych
          a
          > nglojęzycznych postów brezly'ego, jak i obserwacji innych miejsc w sieci,
          gdzie
          > angielski stał się niemal językiem "urzędowym". Polacy nie gęsi? Zaczynam
          wątp
          > ić...

          Hej,
          Zgadzam sie z Toba co do zasady. Naduzywanie angielskiego wrecz mnie wkurza
          (patrz jeden z watkow na "Kultura", zdaje sie ze nawet przeze mnie zalozony).
          Jednak: o ile pamietam to po angielsku nadaje wylacznie teksty evergreenow ( :-
          )))) ). Melodii nadac nie moge, niestety :-)
          Nawiasem piszac: nie mioglem sobie za bardzo przypomniec optymsitycznej
          piosenki po polsku, oprocz tej, ktora wspomniala Bea.
          Niemniej, postaram sie poprawic.
          Pozdrowienia dla krainy losi (alg)
          • Gość: Belial Re: Poranna wiazanka piesni optymistycznych IP: *.urkraft.se 07.11.02, 12:31
            Mam nadzieję, że nie bardzo się czepiłem? :) Z polskich pieśni optymistycznych stawiałbym na repertuar formacji Blenders. Teksty może nie najwyższych lotów, ale wprawiają mnie zawsze w rewelacyjny nastrój :) Poza tym kilka kawałków Golden Life, no i osławiona "Baśka" Wilków :)
            Łosie czują się pozdrowione i pozdrawiają vice versa :)
    • szarykot polish optimistische piesnium :-) 07.11.02, 19:37
      Kto to pędzi tak przez miasto
      Komu w tych ulicach ciasno
      Biegnę gryząc pomarańcze
      Ziemia pod stopami tańczy
      Biegnę gryząc pomarańcze
      Ziemia pod stopami tańczy

      Naokoło kipi życie
      A ja mam się znakomicie
      Wszyscy niosą oczy jasne
      Trotuary wprost za ciasne

      Przejmująco pachną lipy
      Rośnie mi po cichu broda
      Wieczór aż od dziewcząt kipi
      Może czeka mnie przygoda

      Lubię, kiedy jest sobota
      Gdy po wszystkich już robotach
      Lubię śpiewać lubię tańczyć
      Lubię zapach pomarańczy
    • dajoni Re: Poranna wiazanka piesni optymistycznych 07.11.02, 21:26
      don't worry, be chory!
      • Gość: hrabiaa Re: Poranna wiazanka piesni optymistycznych IP: *.dtvk.tpnet.pl 07.11.02, 21:33
        Kiedy ranne wstają zorze....
Pełna wersja