Satlah

IP: *.waw.cdp.pl / *.crowley.pl 07.11.02, 08:37
no i co jazzmani, jak tam po koncercie chłopców z NY?
pojawiało się na forum sporo wypowiedzi świadczących o tęsknocie do jazzowej
knajpki. Na wczorajszym koncercie odniosłem wrażenie, że jazzowy post, który
trwa we Wrocławiu źle wpływa na słuchaczy. Stanowczo bardziej gorąco było na
scenie niż na widowni. Niektóre prawdziwie wariackie improwizacje Zamira
przechodziły bez echa; kiedy klaskałem czułem się jakbym przeszkadzał. Czy
powrócą dobre obyczaje??
    • Gość: duzY W Cafe MB 2000 publika IP: *.dtvk.tpnet.pl 07.11.02, 13:12
      czuje blusa, znaczy jazz. :-)
    • nelka Niestety ... 07.11.02, 14:30
      zbyt późno dowiedziałam się o tym koncercie i nie mogłam uczestniczyć.
      Żałuję bardzo, ale z tego co piszesz to była fajna muzyczka ?
      • Gość: jacek Re: Niestety ... IP: *.waw.cdp.pl / *.crowley.pl 07.11.02, 14:50
        Wg tego co przeczytałem Satlah to słowo, które w żydowskim slangu oznacza
        połączenie euforycznej i relaksującej radości.
        I oni to czuli! Nie jak w przypadku bandu Davida Krakauera, gdzie miałem
        wrażenie, że swoją grą bawi się tylko Krakauer.
        Co tu dużo mówić papa Zorn miał do nich nosa. :))
        Tylko ta publisia...
        • nelka OK ! 07.11.02, 15:59
          Nastepnym razem bedzie inaczej, bo ja będę!
          Jak będziesz wiedział o czyms ciekawym daj znac na forum, dobrze?
          pozdro
          • Gość: jacek OK że OK! IP: *.crowley.pl 07.11.02, 16:02
            dam znać na pewno :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja