platformers
07.11.02, 22:06
Po dłuższej chwili obudziło sie jednak we mnie zwierzę. I nie była to
bynajmniej niecierpliwość popychająca mnie do szybkiego zakończenia meskiego
ataku, ale chęć zwielokrotnienia doznań i wspięcia sie na jeszcze wyższy
pułap przyjemności. To tak, jakbym lecąc chciała wzbić się ponad wyznaczoną
rozsadkiem wysokość i zaryzykowac wejście w stratosferę, gdzie radość latania
graniczy z rozkoszą tym bardziej, że przekroczone zostają granice
bezpieczeństwa, ale adrenalina wzmaga cudowne przeżycia...Druga dziurka
rozwarła się nieoczekiwanie, bo nieoczekiwane było jej dotkniecie przez Tomka.
Zmienili sie tam szybko, że niemal niezauważalnie. Aaron wycofał sie z mojej
cipki, a Tomek błyskawicznie wsunął kutasa do mojej pupy.Byłam na to
przygotowana dlatego jego wejście było prawie bezbolesne.