ewencja
09.11.02, 16:12
Moją koleżankę z klasy pobił ojciec scena rozegrałą się na dworcu głównym we
Wrocławiu było to tak:
Wróciła do domu ok. 19, a za 10 minut poszłą do koleżanki "na chwilę" wróćiła
do domu ok 21. Ciemno, głucho, nie miała kluczy (nie wiem dlaczego), nikt jej
nie otwierał, wkurzyłą się i wysłała matce sms-a, że śpi u
koleżanki...Wsiadłą z kolegą do tramwaju jadącego na dworzec...Nagle dzwoni
telefon, mtaka dzwoni i mówi, że ona była u Gośki i tam ciebie nie było
(Ciebie=moja koleżanka). Wyłączyła telefon...Pojechała na dworzec tam znalazł
ją ojceic i zaczął bić, potem jak ludzie powiedzieli, że zadzwonią po
polisccję, wkurzył się jeszcze bardziej i zaczął ją kopać...
To było w czwartek, dizisaij jest sobota, mówi, że boli ją głowa...Boję się o
nią! Co ja mam robić? Ta sytuacja zdarzyłą się po raz pierwszy! Wiem, że jej
ojciec pracuje w Niemeczch, i przyjkeżdża dwa razy w miesiącu do Polski...Na
trzy max. cztery dni...Pójdę z n ią wszędzie, ale co ja mam zrobić???