gieskane 28.01.06, 08:03 Autor chyba powinien przeprosić Pana Lontkowskiego za przekręcenia jego nazwiska w tytule artykułu. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: jam obywatel ziemi Re: Jak pomóc ptakom przetrwać zimę? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.06, 14:50 DLA MNIE TO OCZYWISTE,ZE RESZTKI JEDZENIA /JARZYNY,PESTKI DYNI,SŁONECZNIKA ITP/,SKÓRKĘ ZE SŁONINY EW Z BOCZKU/ NALEŻY WYNOSIĆ PTAKOM W ZIMNEJ ,ZWŁASZCZA ŚNIEŻNEJ PORZE ROKU.pRZECIEŻ TO NASI MŁODSI BRACIA.w UPAŁY ZAŚ NALEŻY WYSTAWIAĆ POJEMNIKI Z WODĄ.TO TAK MAŁO A ZARAZEM TAK WIELE. Odpowiedz Link Zgłoś
tram_ktos Re: Jak pomóc ptakom przetrwać zimę? 30.01.06, 09:18 A ja uważam, że ptaków nie powinno się dokarmiać. Ich liczebność musi być regulowana przez warunki środowiska. W miastach ptaków jest po prostu za dużo. A łabędzi i tym podobnych stworów zimą we Wrocławiu w ogóle nie powinno być (chyba że w ZOO). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lof Re: Jak pomóc ptakom przetrwać zimę? IP: *.wroclaw.mm.pl 30.01.06, 12:25 > A łabędzi i tym podobnych stworów zimą we Wrocławiu w ogóle nie powinno być i głupich forumowiczów też Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: millka Re: Jak pomóc ptakom przetrwać zimę? IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 30.01.06, 15:01 tak pozbyć się zwierzat z miasta -niech zostanie nam beton i skrawki zieleni no i bardzo mądrzy forumowicze ;-) tzw.beton Odpowiedz Link Zgłoś
tram_ktos Re: Jak pomóc ptakom przetrwać zimę? 30.01.06, 21:50 > tak pozbyć się zwierzat z miasta -niech zostanie nam beton i skrawki zieleni n > o > i bardzo mądrzy forumowicze ;-) > tzw.beton Cóż, spodziewałem się, że niektórym się nie spodobają moje poglądy w tej kwestii, ale nadal je podtrzymuję. 1) Poprzez niedokarmianie ptaków wcale nie spowodujemy, że we Wrocławiu ich w ogóle nie będzie. Powiem więcej - wciąż będzie ich bardzo dużo. Jest mnóstwo gatunków, które bez żadnego problemu zimują w naszym klimacie, np. wróble, sikorki, gawrony, itp. Zresztą gawrony zimowe to przylatują do nas jako do "ciepłych krajów". 2) Wystarczy pojechać do lasu, by zobaczyć, że w mieście zagęszczenie ptactwa jest znacznie większe niż poza nim (może poza jakimiś koloniami lęgowymi w specjalnych warunkach). A zbyt duże zagęszczenie ma swoje ujemne strony, choćby duże ilości odchodów, koncentracja zarazków chorobotwórczych. Przyczyna to nie tylko dokarmianie, ale, chyba przede wszystkim, ogromne ilości odpadków pozostawionych przez człowieka (śmietniki, wysypiska). W ostatnich latach obserwuje się coś w rodzaju migracji ptaków d wielkich miast, bo tu łatwiej o pożywienie. 3) Dokarmianie gatunków nieprzystosowanych do spędzania zim u nas prowadzi do wielu tragedii. Ptaki stają się uzależnione od człowieka. Wystarczy, że przyjdzie "brzydka" pogoda i ilość jedzenia znacząco maleje. I już mamy głód. Jednak nawet regularne karmienie nie jest moim zdaniem dobre. Wystarczy bowiem dłuższy okres silnych mrozów i potem możemy obserwować "malownicze" łabądki przykute do lodu. 4) Chleb nie służy ptakom, co zresztą napisano w artykule. Tymczasem często w parku obserwuje osoby wyrzucające na ziemię całe bochenki, nierzadko podpleśniałego chleba. Dla mnie to po prostu zaśmiecanie. 5) Pozbycie się zwierząt z miasta jest praktycznie niemożliwe. Równowaga między populacją ludzi a populacją szczurów jest zachowana, gdy liczby osobników są do siebie zbliżone. Odpowiedz Link Zgłoś