TO NIE BYŁ ŻADEN WSTRZĄS!!!

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.10.01, 13:03
Wprawdzie od ataku na WTC minęło już sporo czasu ale trudno mi oprzeć się
refleksji że od tamtego czasu obserwujemy w Polsce "festiwal płaczek". Tym
czasem mi zbiera się raczej na dosadny komentarz gdy widzę kobiety szlochające
pod konsulatem amerykańskim w Krakowie. Przed kim udajemy i po co? Oczywiście,
miała miejsca tragedia ale właśnie przez szacunek dla ofiar nie powinniśmy
robić z tego szopki. Przecież dla nas -nieAmerykanów, to był zwyczajny obrazek
o ładunku emocjonalnym niewiele większym od dobrego filmu katastroficznego.
Leciał samolot i walną -takie rzeczy dobrze wyglądają w telewizji. Krótko
mówiąc przybył nowy temat rozmów - i to wszystko. Naprawdę wątpię żeby Polacy
partycypowali w cierpieniu ofiar zamachu, zresztą byłoby to co najmniej
dziwne... Skąd więc łzy w Krakowie i Warszawie? Czy to medialna psychoza
współczucia czy zwyczajna obłuda? Czy kobieta która płakała przed konsulatem w
Krakowie, a którą za pośrednictwem TV mogła oglądać cała polska, płakała też w
zeszłym roku, gdy powódź w Chinach zabrała ponad 100 000 istnień ludzkich?
Chyba nie, bo zakładając, że ilość wylanych łez jest proporcjonalna do
opłakiwanej krzywdy, dawna stolica Polski również znalazła by się pod wodą.
Tymczasem festiwal trwa... Jakie imprezy odwołać,a jakie zorganizować, jak nie
zapomnieć na namaszczonym tonie, ile wstążeczek przypiąć do marynarki?
    • fufek Re: TO NIE BYŁ ŻADEN WSTRZĄS!!! 08.10.01, 13:20
      Proponuję nie odpowiadać na tego typu posty. To już jest jawne zaśmiecanie
      forum.
      • Gość: Jureek Re: To nie jest zaśmiecanie forum IP: 62.8.156.* 09.10.01, 08:16
        fufek napisał(a):

        > Proponuję nie odpowiadać na tego typu posty. To już jest jawne zaśmiecanie
        > forum.

        Nie, to nie jest zaśmiecanie forum.
        Sid zwrócił uwagę na poważny problem. Też zastanawiam się, skąd to demonstracyjnie okazywane
        współczucie w przypadku zamachu na WTC, przy braku takowego, gdy np. masowo mordowani byli
        mieszkańcy Srebrenicy. Moim zdaniem składają się na to trzy czynniki. Pierwszy - to rola mediów. Nie
        będę się powtarzał, inni napisali już na ten temat.
        Druga sprawa - własny strach. Atak na USA dotknął nas bliżej niż inne tragedie, bo jego ofiarami byli
        ludzie podobni do nas, wyznający podobny system wartości, stąd nasz strach, że i nas mogłoby coś
        podobnego spotkać. Powódź w Chinach, masakra w Rwandzie, ludobójstwo w Srebrenicy - to też
        tragedie, ale nie dotykające nas tak bezpośrednio, ich ofiarami byli ludzie obcy nam kulturowo i
        mentalnie, a więc nie poczuliśmy się bezpośrednio zagrożeni. Nie oceniam, czy to dobrze, czy źle, ale jest
        tak, że bardziej nas dotyka śmierć kogoś bliskiego, niż śmierć kogoś nam obcego.
        I wreszcie trzecia sprawa - nasz dziwny trochę stosunek do Ameryki, pełen uwielbienia i kompleksów. Też
        odnosiłem wrażenie, że przynajmniej niektórzy z płaczących jakby oczekiwali uznania lub wynagrodzenia
        od Amerykanów za swój żal. Przypominam sobie z dzieciństwa po częstochowsku rymowaną pieśń
        żałobną po zastrzeleniu prezydenta Kennedego. To było możliwe tylko w Polsce, żeby takie wydarzenie
        zainspirowało nawet twórców kiczowatych pocztówek dźwiękowych.
        Jurek
    • Gość: Jajaccek Re: TO NIE BYŁ ŻADEN WSTRZĄS!!! IP: *.chicago-13-14rs.il.dial-access.att.net 08.10.01, 14:07
      Plakac kazdy moze, choc niekoniecznie trzeba isc pod konsulat.Chyba,ze placzace
      kobiety boleja nad bliskimi w Stanach, ktorzy z powodu ataku znacznie ogranicza
      pomoc dla rodzin w Polsce.Jest w publicznej manifestacji w Polsce duzo
      przesady.Wrocilem w ub.niedziele z miejsca tragedii.Panuje tam atmosfera
      powagi, ale nie widzialem placzacych.Czuc won spaleniznyi i nietylko.Wciaz
      odnajduja ciala.Co do imprez wszystko wraca do normy, mecze,wyscigi,
      koncerty.Dzisiaj w Stanach-Columbus Day i parady maja sie odbywac jak corocznie.
      • Gość: Sid Re: TO NIE BYŁ ŻADEN WSTRZĄS!!! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.10.01, 16:16
        O to właśnie chodzi! Jak zwykle jesteśmy bardziej zaangażowani niż sami
        zainteresowani. Zachowujemy się tak jak byśmy wierzyli, że Wujek Sam pilnie nas
        obserwuje, a gdy zdamy swój egzamin przyjedzie i osobiście pogłaska nas po
        główce.
        • Gość: Jajaccek Re: TO NIE BYŁ ŻADEN WSTRZĄS!!! IP: *.chicago-03-04rs.il.dial-access.att.net 08.10.01, 20:10
          A tymczsem Wujek Sam zdziera gruby grosz za wizy, nie dajac zadnych gwarancji
          na otrzymanie takowej.Niezaleznie od placzek pod konsulatem czy ambasada.
          • Gość: ssaczek Re: TO NIE BYŁ ŻADEN WSTRZĄS!!! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.10.01, 22:13
            No, nareszcie rozsądne wypowiedzi na temat zamachu i tego co wokół narosło.
            Ludzie więcej rozwagi i rozsądku w odbieraniu tego medialnego bełkotu.

            Pozdro.
      • Gość: MKK Rob-35 obudź się ! Wykład o mediach potrzebny! IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 08.10.01, 23:05
        (tak długo ładuje się strona, że chyba zapomniałam, po co włączyłam komputer :()

        Nie wiem JaJaccku, jak Ty tam wytrzymujesz. Wracaj do nas. Potrzebna Ci obłuda?
        U nas znajdziesz pod dostatkiem. To była dygresja.

        Myślę, że płacz kobiet spod konsulatu mógł być "spowodowany" kamerą. Tak
        działają na nas media. Zjawisko to obserwowałam wielokrotnie w programach, w
        których występują np.poszkodowani (programy pani Orłowskiej). To jest
        silniejsze: rozpłakać się muszą. (Nieładnie może, ale przytoczę znów Szwejka,
        który w siermiężnych gaciach stał pod kazalnicą i beczał wniebogłosy
        podczas "mszy" szanownego Katza) Broń Boże nie potępiam tych kobiet. Emocje !?
        Trzeba mieć serce z kamienia, lub wyjalowioną wyobraźnię, aby pozostać głuchym
        na nieszczęście drugiego. Tak już jest, że prędzej zapłaczemy nad dolą Kate
        Winslett, która zaśpiewa swemu martwmu DiCapriemu "Come Josefine" anieżeli nad
        losem TYSIĘCY ludzi, którzy stracili domy, wywrócone przez lawinę z błota. TAK
        DZIAŁAJĄ MEDIA.
        • Gość: Jajaccek Re: Rob-35 obudź się ! Wykład o mediach potrzebny! IP: *.chicago-03-04rs.il.dial-access.att.net 08.10.01, 23:43
          Jeszcze tylko zwiedze sobie to i owo i zaraz wracam.To tylko przystanek w mojej
          drodze.Oblude widac tutaj z wieksza wyrazistoscia.Nikt w TV nie pokazuje
          brudnego murzynowa czy tez wiecznie pijanych Indian jezdzacych porozbijanymi
          autami.Ale media sa sluzebne i manipuluja i to niezaleznie od
          szer.geograficznej.Pokazano manifestacje w Chicago i NYC(ok.10,000 ludzi)
          przeciwnikow ataku na Afganistan.Jedno jest pewne, ze latwiej sie tu zyje.I tak
          mogloby byc u nas.Pozdr.
          • Gość: feran Re: Rob-35 obudź się ! Wykład o mediach potrzebny! IP: *.txucom.net 08.10.01, 23:53
            Ja tam nie jestem stara baba( moze staryym facetem) ale wciaz placze.Lez nie
            widac ale placze.Ten zamach to proba zabicia idei Ameryki;kraju gdzie kazdy
            mogl cos znalezc dla siebie.Moze sie powiodla.
            • Gość: Jajaccek Re: Rob-35 obudź się ! Wykład o mediach potrzebny! IP: *.chicago-03-04rs.il.dial-access.att.net 09.10.01, 00:08
              Placz tu nic nie pomoze.W rzczy samej idea zostala ciezko ranna.Ograniczenie
              kolejnych wolnosci.Ksenofobia i nieufnosc.Ale w samym NYC ruch na Brodwayu tak
              w dzien jak i w nocy.Po Soho i Chinatown trudno przejsc.Handluje sie czym sie
              da.Pirackie nagrania i filmy po 4$ za kasete.Stadion X-lecia to miki.Zdjecia
              plonacego WTC po $2 za sztuke duzy format.Dochodza kamienie i szczatki.Szkoda
              IDEI.:((
    • Gość: volny sid pozbawiony uczyc = robot biologiczny..TO NIE BYŁ ŻADEN WSTRZĄS!!! IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 09.10.01, 05:45
      sid jak ci ktos zabije twoja najblizsza osobe to ciebie tez to nie wzruszy?????.
      nic sie nie stalo ??????????????????????

      Volny


      Gość portalu: Sid napisał(a):

      > Wprawdzie od ataku na WTC minęło już sporo czasu ale trudno mi oprzeć się
      > refleksji że od tamtego czasu obserwujemy w Polsce "festiwal płaczek". Tym
      > czasem mi zbiera się raczej na dosadny komentarz gdy widzę kobiety szlochające
      > pod konsulatem amerykańskim w Krakowie. Przed kim udajemy i po co? Oczywiście,
      > miała miejsca tragedia ale właśnie przez szacunek dla ofiar nie powinniśmy
      > robić z tego szopki. Przecież dla nas -nieAmerykanów, to był zwyczajny obrazek
      > o ładunku emocjonalnym niewiele większym od dobrego filmu katastroficznego.
      > Leciał samolot i walną -takie rzeczy dobrze wyglądają w telewizji. Krótko
      > mówiąc przybył nowy temat rozmów - i to wszystko. Naprawdę wątpię żeby Polacy
      > partycypowali w cierpieniu ofiar zamachu, zresztą byłoby to co najmniej
      > dziwne... Skąd więc łzy w Krakowie i Warszawie? Czy to medialna psychoza
      > współczucia czy zwyczajna obłuda? Czy kobieta która płakała przed konsulatem w
      > Krakowie, a którą za pośrednictwem TV mogła oglądać cała polska, płakała też w
      > zeszłym roku, gdy powódź w Chinach zabrała ponad 100 000 istnień ludzkich?
      > Chyba nie, bo zakładając, że ilość wylanych łez jest proporcjonalna do
      > opłakiwanej krzywdy, dawna stolica Polski również znalazła by się pod wodą.
      > Tymczasem festiwal trwa... Jakie imprezy odwołać,a jakie zorganizować, jak nie
      > zapomnieć na namaszczonym tonie, ile wstążeczek przypiąć do marynarki?

    • Gość: bonczek Re: TO NIE BYŁ ŻADEN WSTRZĄS!!! IP: *.pl 09.10.01, 07:50
      masz recht kolego.Nasi "dziennikarze: nakrecają koniunkturę strachu i emocji
      czego na własnej skórze doświadczyła moja matka (wizyta brata w iranie).Nikt
      nie zwrusza się faktem iż dziennie z głodu w samej Afryce umiera wielokroć
      więcej osób a w samej europie ginie we wszelakich wypadkach i kolizjach.
      Mam świadomość ,że to tragedia ale nadmiernie eksponowana i aż do przesady
      opisywana , znieczula a z czasem zaczyna po prosu irytować. Do pewnych rzeczy
      trzeba dorosnąć by przyjmować je w ciszy i pokorze..my tego nie potrafimy

      bonczek
    • Gość: vic Re: TO WŁAŚNIE BYŁ WSTRZĄS!!! IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 09.10.01, 11:08
      Zatrzęsło światem,który od tej pory już nie będzie taki sam jak przed
      zamachem.Trzeba opłakiwać zabitych, ale też spokój świata,który utraciliśmy na
      wiele lat.Jakikolwiek odwet przyniesie falę nienawiści świata muzułmańskiego
      do niewiernych.Oficjalne stanowiska państw muzułmańskich mogą popierać atak na
      terrorystów Bazy,ale ulica rządzi się swoimi prawami i każdy obcokrajowiec nie
      będzie wiecej bezpieczny.Już trzy lata temu doświadczyłem tego w Indonezji,boję
      się pomyśleć co będzie teraz.Z perspektywy Polski może nie odczuwa się
      bezpośredniego zagrożenia,ale jeśli zawodowo trzeba jeżdzić do
      Iranu,Malezji,Filipin czy Indonezji to punkt widzenia leży w całkiem innym
      miejscu.
    • Gość: ANTAL Re: TO NIE BYŁ ŻADEN WSTRZĄS!!! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.10.01, 04:35
      To był wstrząs.

      Wstrząsem, tragedią jest śmierć i rozpacz KAŻDEGO człowieka. Nizależnie od
      miejsca jego zamieszkania, koloru jego skóry, wyznawanej religii, czy
      zasobności jego portfela.

      Wielkim błędem mediów jest eksponowanie jednej a pomijanie innych tragedii,
      współczucie dla jednych (zwykle bogatszych) i pomijanie milczeniem innych. Nie
      wolno tłumaczyć tego, obcością kulturową, religijną czy rasową. Gatunek Homo
      apiens jest jeden.
      Czy ludziom nazywającym siebie chrześcijanami, ja, osoba niewierząca muszę
      cytować słowa Jezusa, mówiącego "To, co uczyniliście najmniejszemu spośród was,
      mnieście uczynili", aby ta banalna prawda wreszcie do nich dotarła?
      Nie wiem, choć widziałem w TV tych płaczących pod konsulatem, na ile szczery
      jest ich żal, na ile szczere byłoby ich współczucie dla ofiar z biedniejszej
      części świata.
      Zastanawia mnie tylko jedno: ile jeszcze trzeba krwi tam, bardzo od nas daleko,
      aby świat zauważył, że tragedie przy których WTC jest (przy całym szacunku dla
      ofiar, przy całym współczuciu dla nich) wypadkiem, są na porządku dziennym, że
      są kraje, gdzie jedna katastrofa naturalna pochłania w jednej chwili dziesiątki
      tysięcy ofiar, po których jakoś nie płacze świat, gdzie codzienny głód zabija
      bez rozgłosu, tysiące tak samo niewinnych ludzi, jak ci w Nowym Jorku. Tyle że
      po nich płaczą co najwyżej najbliżsi, o ile jeszcze mają na to siłę. Że są
      miejsca gdzie byle lokalny watażka zabija z premedytacją, na zimno,
      wykorzystując plemienne waśnie. Gdzie jesteśmy wówczas? Czy protestujemy pod
      ludobójczymi ambasadami, czy składamy kondolencje rządom tak samo jak
      Amerykanom? Czy łzy tamtych są mniej gorzkie, od naszych europejskich lub
      amerykańskich?
      Nieprawda, że świat nie będzie już taki jaki był. Nie zmieniło się nic. Nadal
      wspólczujemy jednym i nie robimy niczego, aby pomóc drugim. Nadal media promują
      jedną tragedię milcząc o innych. Nadal są lepsze i gorsze części świata, tak
      samo jak lepsze i gorsze dzielnice miasta....
Pełna wersja