Dodaj do ulubionych

Piesn poranna optymistyczna/po polsku

14.11.02, 07:44
W moim ogrodzie, gdzie czas leniwy powolną
strugą płynął wytrwale
W moim ogrodzie, gdzie jeszcze nigdy
tak dawno słów przyjaznych parę
W moim ogrodzie, gdzie smutek gościł,
gdzie gorzkie dni i gorzkie noce
W moim ogrodzie, gdzie samotności nikt
nie rozjaśniał, gdzie nigdy dotąd
W moim ogrodzie, gdzie długa zima zmroziła
wszystkie ciepłe uczucia
W moim ogrodzie, gdzie strumień źródła zastygł
w bezruchu, a czas umyka
Aż pewnej nocy puściły lody, ogrodu serce
mocniej zabiło
Przyszłaś, nabrałaś źródlanej wody i napoiłaś,
a wszystko ożyło
Byłaś tak śliczna niczym poranek niczym
wiosenny kwiat jabłoni
I nie zapomnę nigdy tej chwili, gdy dłoń
dotknęła twojej dłoni
I nie zapomnę tych chwil radosnych, kiedy nie
mogąc wydobyć słowa
Z zapartym tchem patrzyłem ci w oczy, tak trwała
nasza bez słów rozmowa
Ja twoje włosy dotykałem ukradkiem, ty zamyślona
z pochyloną głową
Byłaś mi jak prześliczna nimfa, co się przegląda
nad tafli wodą
I choć tak blisko byłaś przy mnie, choć twoje oczy
śmiały się do mnie
Doprawdy niczego nie jestem pewien, co czułaś wtedy,
czy jestem wart wspomnień
Obserwuj wątek
    • dlugopis Re: Piesn poranna optymistyczna/po polsku 14.11.02, 09:28
      Uparcie i skrycie
      och życie kocham cię kocham cię
      kocham cię nad życie
      W każdą pogodę
      potrafią dostrzec oczy moje młode
      niebezpieczną twą urodę

      Kocham cię życie
      poznawać pragnę cię pragnę cię
      pragnę cię w zachwycie
      choć barwy zciemniasz
      wierzę w światełko które rozprasza mrok

      Wierzę w niezmienność
      Nadziei nadziei
      W światełko na mierzei
      Co drogę wskaże we mgle
      Nie zdradzi mnie
      Nie opuści mnie

      A ja szepnę skrycie
      och życie kocham cię kocham cię
      kocham cię nad życie
      Choć barwy zciemniasz
      Choć tej wędrówki mi nie uprzyjemniasz
      Choć się marnie odwzajemniasz

      Kocham cię życie
      Kiedy sen kończy się kończy się
      kończy się o świcie
      A ja się rzucam
      Z nadzieją nową na budzący się dzień

      Chcę spotkać w tym dniu
      Człowieka co czuje jak ja
      Chcę powierzyć mu
      Powierzyć mu swój niepokój
      Chcę w jego wzroku
      Dojrzeć to światełko które sprawi
      Że on powie jak ja- jak ja

      Uparcie i skrycie
      och życie kocham cię kocham cię
      kocham cię nad życie
      Jem jabłko winne
      I myślę ech ty życie łez mych winne
      Nie zamienię cię na inne

      Kocham cię życie
      Poznawać pragnę cię pragnę cię
      Pragnę cię w zachwycie
      I spotkać człowieka
      Który tak życie kocha
      I tak jak ja
      Nadzieję ma...

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka