Policja brutalnie rozbiła blokadę ulicy Pomorsk...

    • Gość: Radoslaw Antoniewicz Re: Policja brutalnie rozbiła blokadę ulicy Pomor IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.11.02, 15:35
      Wrocławska milicja ie pierwszy raz pokazała, co potrafi. Nie
      jestem osobą wchodzącą w konflikt z prawem, ale na widok
      niebieskiego munduru robi mi się niedobrze. Jakoś tak się
      złożyło, że kilkakrotnie miałem styczność z tą bandą
      agresywnych frustratów i nikomu tego nie polecam. Wrocławska
      milicja bije, bo lubi, wykręca rowerzystom wentylki (poważnie,
      widziałem to już dwa razy), nie ma jej, gdy jest potrzebna
      (ostatnio sąsiad z mojego telefonu próbował wezwać milicjantów,
      bo syn wyrzucił go półnagiego z domu i zamknął drzwi na klucz,
      czekaliśmy na ich przyjazd półtora godziny mimo ciągłego
      ponaglania). Kiedyś zrobiłem eksperyment i pojechałem pod
      komendę chyba na Mieszczańskiej, gdzie bazę mają oddziały
      prewencji, żeby zobaczyć jak wygląda milicjant bez munduru.
      Wcale się nie zdziwiłem ;dziewięciu na dziesięciu miało
      króciutkie włosy, białe adidasy, dresy i sportowe torby.
      Wyglądem nie różnili się wcale od kibiców z Oporowskiej.
      Kończę, nie ma sie co denerwować. W każdym razie milicjantów
      żegnam ozięble - nie lubię ich strasznie. Zarabiajcie jak
      najmniej!!! A w Sylwestra zycze kazdemu z was dyzuru. Barany!
      • Gość: Gosc Re: Policja brutalnie rozbiła blokadę ulicy Pomor IP: *.magma-net.pl 21.11.02, 18:52
        Ja natomiast nic zlego nie moge powiedziec o polilcjantach. Dostalem od
        policjanta/milicjanta tylko raz w stanie wojennym, ale to o niczym nie
        swiadczy.
        Jak jezdza rowerzysci i chodza piesi to ja dobrze wiem, bo zmienilem sie z
        rowerzysty i pieszego na kierowce. I czasami wrecz boje sie wyjezdzac do
        miasta, bo ludzie sa calkowicie nieobliczalni
        Gosc

        Gość portalu: Radoslaw Antoniewicz napisał(a):

        > Wrocławska milicja ie pierwszy raz pokazała, co potrafi. Nie
        > jestem osobą wchodzącą w konflikt z prawem, ale na widok
        > niebieskiego munduru robi mi się niedobrze. Jakoś tak się
        > złożyło, że kilkakrotnie miałem styczność z tą bandą
        > agresywnych frustratów i nikomu tego nie polecam. Wrocławska
        > milicja bije, bo lubi, wykręca rowerzystom wentylki (poważnie,
        > widziałem to już dwa razy), nie ma jej, gdy jest potrzebna
        > (ostatnio sąsiad z mojego telefonu próbował wezwać milicjantów,
        > bo syn wyrzucił go półnagiego z domu i zamknął drzwi na klucz,
        > czekaliśmy na ich przyjazd półtora godziny mimo ciągłego
        > ponaglania). Kiedyś zrobiłem eksperyment i pojechałem pod
        > komendę chyba na Mieszczańskiej, gdzie bazę mają oddziały
        > prewencji, żeby zobaczyć jak wygląda milicjant bez munduru.
        > Wcale się nie zdziwiłem ;dziewięciu na dziesięciu miało
        > króciutkie włosy, białe adidasy, dresy i sportowe torby.
        > Wyglądem nie różnili się wcale od kibiców z Oporowskiej.
        > Kończę, nie ma sie co denerwować. W każdym razie milicjantów
        > żegnam ozięble - nie lubię ich strasznie. Zarabiajcie jak
        > najmniej!!! A w Sylwestra zycze kazdemu z was dyzuru. Barany!
Pełna wersja