JĘZYK WOJNY...

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.10.01, 15:42
Pisałem już o imponującym wpływie mediów na wielkie grupy społeczne. Teraz
jeden konkrecik traktujący o języku jako narzędziu socjotechniki.
A było to tak...

11 września samoloty powybijały okna w WTC i Pentagonie.
Tego samego dnia media sugerując Afganistan jako organizacyjne centrum zamachu
mówią o RZĄDACH TALIBÓW w tym państwie.
Kilka dni później wiadomo już komu się oberwie. Wiadomo też że "legalni"
terroyści z US Army powinni wejść do Afganistanu nie jako łowcy nagród ale jako
wyzwoliciele (trochę tak jak sowieci do Polski w 1939).
Od tej chwili nigdzie nie usłyszycie już o rządach Talibów, jest co najwyżej
REŻIM TALIBÓW
Na dwa dni przed atakiem kolejna niespodzianka -REŻIM TALBÓW I BIN LADENA(!)...

Niestety na tym najprowdopodobniej skończy się ten lingwistyczny performance.
Nadchodzący reżim Frontu Północnego, podobnie jak ten w Kuwejcie czy Arabii
Saudyjskiej ma poważne szanse ujść uwadze amerykańskich obrońców praw
człowieka...
    • Gość: BreslY Re: JĘZYK WOJNY... IP: *.chem.ou.dk 09.10.01, 15:53
      Gość portalu: Sid napisał(a):

      > Pisałem już o imponującym wpływie mediów na wielkie
      grupy społeczne. Teraz
      > jeden konkrecik traktujący o języku jako narzędziu
      socjotechniki.
      > A było to tak...
      >
      > 11 września samoloty powybijały okna w WTC i
      Pentagonie.
      ````````````````````````````````````````````````````````
      Nic dodac nic ujac jak chodzi o lingwistyke stosowana.
      Jak to bylo: zdzblo widzicie a belki nie dostrzezecie....


      > Tego samego dnia media sugerując Afganistan jako
      organizacyjne centrum zamachu
      > mówią o RZĄDACH TALIBÓW w tym państwie.
      > Kilka dni później wiadomo już komu się oberwie. Wiadomo
      też że "legalni"
      > terroyści z US Army powinni wejść do Afganistanu nie
      jako łowcy nagród ale jako
      >
      > wyzwoliciele (trochę tak jak sowieci do Polski w 1939).
      > Od tej chwili nigdzie nie usłyszycie już o rządach
      Talibów, jest co najwyżej
      > REŻIM TALIBÓW
      > Na dwa dni przed atakiem kolejna niespodzianka -REŻIM
      TALBÓW I BIN LADENA(!)...
      >
      >
      > Niestety na tym najprowdopodobniej skończy się ten
      lingwistyczny performance.
      > Nadchodzący reżim Frontu Północnego, podobnie jak ten w
      Kuwejcie czy Arabii
      > Saudyjskiej ma poważne szanse ujść uwadze amerykańskich
      obrońców praw
      > człowieka...

      • Gość: hrabiaa Re: JĘZYK WOJNY... IP: *.jeleniag.cvx.ppp.tpnet.pl 09.10.01, 16:41
        Rosjanie mają na takie stwierdzenia, jak Sid jedno dobre określenie: plewat' na
        bihimota.
        Szkoda,że Sidowi samolocik nie wybił okna.
      • diplo Re: JĘZYK WOJNY... 13.10.01, 12:33
        Rzecz jasna Sid moglby uwazac tez na swoj jezyk, darowac sobie te powybijane okna, bo jak tak
        gada, to nikt dalej nie chce juz sluchac. Niech wytęży uszy, obydwa.

    • diplo Re: JĘZYK WOJNY... 13.10.01, 12:28
      Mhmm, tez mam takie ucho na nowy jezyk wojny. Bombardowany nie jest Afagnistan a Taliban. I te
      zachwyty nad intelgentnymi rakietami, najwspanialszymi samolotami, co az 60 bomb moga
      zabrac i zycie codzienne marines na ich wspanialych statkach. Jakie wspaniale zabawki dostali ci
      wspaniali chlopcy. Tylko, ze gory w Afganistanie sa wysokie, a doliny waskie...
      Czasem sa pomylki. Zamiast obozu szkoleniowego terrorystow rozwali sie wioske. Wtedy general
      mowi: sorry.
      Mam wrazenie, ze wszyscy dziennikarze stracili resztki krytycyzmu i faszeruja nas wylacznie papka
      przygotowana przez amerykanskich sztabowcow. Wojna medialna. Wszystko jest tak zgrabnie
      podane, aby nikomu do glowy nawet nie przyszlo, ze wojna to krew, łzy, smierc i zniszczenie.
      Smierc za smierc? Tak jest sprawiedliwie? Czy tylko ja uwazam, ze logika odwetu prowadzi do
      nikąd?
      Widze to czarno. Destablizowac umiarkowanych rzadów w panstwach islamu. Wtedy to juz wszedzie
      bedziemy mieli Talibow. Wojne swiatow. Naszej lepszej kultury i lagodnej religii z ich gorsza kultura i
      agresywna religia. Co za glupota...


Pełna wersja