ZAGinełA KOTka po wypadku - okolice AR pomóżcie!

26.02.06, 10:46
Dzisiaj rano (25 lutego) z kliniki na Akademii Rolniczej uciekła kotka po
wypadku samochodowym. Kuleje i ma zadrutowaną szczęke, jest osłabiona, nie
poradzi sobie sama. Na pewno bardzo się boi. Kotka jest szaro-biała lub szara
z białymi wykończeniami.

Potrącili, przywieźli i porzucili w poczekalni AR we Wrocławiu jacyś ludzie.
Gdyby nie weterynarze, zgineła by w cierpieniach. Postanowili pomóc bo Kicia
miała złamaną szczękę, była poturbowana, ale mialo byc dobrze i miala byc
wysterylizowana na AR.

Czy w okolicach placu Grunwaldzkiego ktoś ją widział? Jesli tak, bardzo
proszę o kontakt, sprawa jest BARDZO PILNA telefon 507760556. Napisz chociaz
smsa jeśli ją widziałeś - oddzwonię! Mozna tez kotke odniesc na AR jezeli da
się złapać.

Jeśli ktoś może pomóc ją szukać - mieszka w okolicy lub często bywa i może
się przejść obserwując czy się nie przyczaiła zmarznięta i przerażona byłoby
super, ona nie ma żadnych szans na dworze :(
p.
    • Gość: m0jo Prosze spojrzcie na ten wątek.. IP: *.rlan.pl / 81.219.156.* 28.02.06, 12:51
      Do góry! Prosze spojrzcie na ten wątek, moze ktos bedzie mogl pomoc???
    • kolejar Re: ZAGinełA KOTka po wypadku - okolice AR pomóżc 28.02.06, 14:20
      Ja od lat mam zawsze kota lub koty. Był taki Kicio Sjam u mojej sąsiadki (celowo
      piszę "niepoprawnie" zamiast Syjam, bo to imię własne Kicia), co też wpadł pod
      auto i miał zadrutowaną szczękę. Wiem, co to jest. Niestety, mieszkam na
      Biskupinie i poszukiwana Kicia pewnie do mnie nie przyjdzie... Ale może... Kicio
      kiedyś też zaginął i znalazł się przystanek dalej! Pomogło ogłoszenie w GW i
      kartki z pięknym rysunkiem Kicia (autorstwa owej sąsiadki) na słupach - po 3
      miesiącach (!) ktoś dał znać!
      A koty dość łatwo adaptują się do warunków - "dziczeją". Zupełnie inaczej od
      psów - nieporadnych bez pana-przewodnika stada. Koty są samotnicze i
      samowystarczalne - chociaż domowe może najmniej obok kuzynów Panthera Leo.
      Dlatego radzę się nie zamartwiać. Nawet, jak nigdy nie wróci, to z ogromną
      pewnością znalazła sobie inny dom. Sam miałem takie, co domowo rozpieszczone
      przyszły niewiadomo skąd i tam juz nigdy nie wróciły.
    • redakcja_wrw Re: ZAGinełA KOTka po wypadku - okolice AR pomóżc 28.02.06, 18:45
      Posty dotyczące zwierzaków prosimy umieszczać tylko na specjalnie do tego
      przygotowanym Forum:
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=664
      • kklement Spadaj na drzewo, bezmyślny adminie ! 28.02.06, 18:49
        To jest ogłoszenie do ogółu, a nie tylko do miłosników zwierzaków. Ja tam nie
        wchodzę, a więc nigdy bym nie przeczytal takiego ogłoszenia. A bywam w
        okolicach AR.

        Czy w tej Wyborczej aż tak kiepsko płacą ? ....
      • kolejar Koty! 28.02.06, 19:16
        Jako zalogowany kolejar po prostu mam prawo zwrócić uwagę redakcji na rzecz
        następującą:
        Koty nie są zwykłymi tam zwierzakami w rodzaju "pies labrador". Ja rozumiem, że
        taki labrador jest kochany i baaardzo drogi, ale to jednak pies... Podobnie z
        innymi zwierzami oprócz, oczywiście, kotów. Te są niezwykłe i już! To sama
        Redakcja chyba wie?
        Więc proszę Szanowną Redakcję, żeby więcej nie poddawała zwykłym regułom
        ogłoszeń o kotach. To nie są tak po prostu "zwierzaki". To są Koty!
        Jak ktoś z Szanownej Redakcji żąda dodatkowych wyjaśnień na temat powyższej
        tezy, to proszę skontaktować się ze mną na priva, albo osobiście z koleżanką
        redakcyjną (i priv moją) Agatą S.
        I nie szykanować mi tu więcej kotów!
        • Gość: fredziolina Re: Koty! IP: *.lubin.dialog.net.pl 02.03.06, 21:13
          do góry! Kota nadal poszukiwana
Pełna wersja