Rozmowa o roślinach modyfikowanych genetycznie

02.03.06, 20:31
www.gmo.w.pl - Podpisz petycje anty GMO
    • Gość: Tato przekonał mnie Pan,ale... IP: *.chello.pl 02.03.06, 21:37
      argumenty w kwestii braku przeciwskazań dla konsumowania i używania gentycznie
      modyfikowanych produktów rolniczych są racjonalne i przyjmuję je. Natomiast
      problemem jest funkcjonowanie takich mutantów w ekosystemach naturalnych- czy
      nie ryzykujemy wyhodowania sobie przy okazji szkodników-mutantów etc. Pytam i
      chciałbym przeczytać rozmowę także na ten temat. Z góry dziękuję!
      • Gość: jacek Re: przekonał mnie Pan,ale... IP: *.biol.rug.nl 15.03.06, 15:54
        hej, nie tak latwo jest zabutzyc ekosystem to raz, te mutanty GMO sa stworzone
        tymi samymi technikami ktorymi posluguje sie natura, tak wiec kazda odmiane
        jablka mozesz nazwac mutantem (to penw uproszczenie) wszystko mutuje ciagle i z
        pewno okreslona czestotliwoscia). genetyka klasyczna (np rasy psow) nie
        rozniczy sie od tej molekularnej (GMO), w tej drugiej robi sie to szybcjei i
        dokladnie wiadomo co sie zmienia ( w pierwszej jest to przypadkowe) dalej sie
        boicie. Zapraszam do studiow nad tym, to nie jest trudne, a pozniej gwarantuje
        ze nie bedziecie sie bac. Gdy rodzila sie motoryzacje powszechny byl poglad w
        spoleczenistwie ze cialo ludzkie rozklada sie przy predkosciach 100 km/h.
      • Gość: Janosik Re: przekonał mnie Pan,ale... IP: 212.219.94.* 14.11.06, 14:19
        Odkad ludzie chca bawic sie w boga, nic dobrego z tego nie wynika. Natura sama
        reguluje caly system. Jezeli stonka nie bedzie jadla ziemniakow, to cos tam nie
        bedzie jadlo stonki, itd. Bledne kolo. Na koniec i tak dostaniemy w du... Hej!
    • Gość: Pater tu: <a href="http://www.halat.pl/gmo.html" target="_blank">www IP: *.chello.pl 02.03.06, 21:44
      Myślę, że GW- pismo mieniące się organem demokracji-mogłaby również zasięgnąć
      opinii u przicwników GMO- debacie publicznej na pewno by to nie zaszkodziło
      (podobnie jak rzetelności dziennikarskiej)
    • Gość: Prorok Sonda o GMO IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.03.06, 22:00
      Mam propozycje, moze wszyscy przegladajacy forum
      odpowiedzieliby na dwa pytania. Prosil bym o powstrzymanie sie od objasnien itp.
      Chodzi o rzetelny wynik. Pytanie - odpowiedz. Proponowane pytania:

      1. Czy kupowal by Pan/Pani zywnosc zawierajaca geny?

      2. Czy kupowal by Pan/Pani zywnosc zawierajaca geny zmodyfikowane?

      Mam nadzieje ze bedzie jakas ilosc wystarczajaca do obliczen statystycznych

      Pozdrawiam

      Prorok
      • Gość: Vanja Re: Sonda o GMO IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 02.03.06, 22:26
        1. Tak (nie mam wyboru, w każdej "są geny" :P)
        2. Tak (jeśli miałabym wgląd w wyniki badań)
        • Gość: gosc Jacy wy wszyscy jesteście naiwni!!! IP: *.eranet.pl 02.03.06, 23:11
          Ten tekst to czysta reklama, nic ponadto, dlaczego nie ma konkretnych
          danych...ile np potrzeba ton takiego lnu, aby mozna było wyprodukować 1 puszkę
          (biodegradalna) - odpowidźcie sobie sami (powiem że na pewno dużo powyżej 1
          tony lnu :) ). W Polsce to co sie robi to sztuka dla sztuki!!! Większość kasy
          idzie w błoto. Z całym szacunkiem dla ludzi, którzy się tym zajmują, ale
          spędziłem w tym biznesie dużą część swego życia i jedno wiem - że na
          przykładowe 100 projektów z dziedziny GMO, tylko 1 lub 2 mają finansową rację
          bytu - tj. są opłacalne i można je sprzedać do przemysłu. Reszta ląduje w
          szufladzie lub kolejne młode wilki drążą dany temat z czego i tak nic
          konkretnego nie ma. GMO w Polsce tak, ale pod warunkiem bardziej skrupulatnego
          zarządzania kasą PODATNIKA i inwestowaniem w projekty które mają na prawdę
          możliwość zwrotu finansowego. NIE POTRZEBUJEMY KOLEJNEJ SZTUKI DLA SZTUKI!
          • Gość: MAB Myslenie nie boli IP: *.mpimp-golm.mpg.de 03.03.06, 09:02
            Rzeczony plastik nie ma byc ekstrahowany i uzywany do produkcji butelek na
            szampon. W tym celu hoduje sie bakterie, latwiej i taniej. Len zawierajacy
            drobiny bio-plastiku w wiazkach przewodzacych, wykorzystywe w przemysle
            wlokienniczym, charkateryzuje sie polepszonymi parmetrami technologicznymi. W
            tym tkwi jego niezwyklosc. Takich osiagniec trzeba man wiecej. Wiecej prac
            ktore przyciagna inwestorow z przemyslu. I takie prace trwaja w labie u prof.
            Szopy.
            • Gość: gosc Re: Riposta dla MAB IP: *.eranet.pl 03.03.06, 11:46
              Jezeli tak po po jakiego grzyba wyjechałes do Golm robić doktorat - czyżby
              nauka Polska była w tyle za Niemcami aż tak bardzo ;) To Polski podatnik płacił
              za Twoja nauke a teraz przebywasz w Instytucie Maxa P. w Golm . I kto tu mysli -
              ty czy ja. Przepraszam, ale mylisz fakty, fikcje z rzeczywistością - coś sie
              robi to w każdym labie, ale co wychodzi to inna sprawa, a o sprawach
              finansowych już nie wspomne panie a może pani MAB.
              • Gość: MAB Re: Riposta IP: *.mpimp-golm.mpg.de 03.03.06, 12:05
                Motywacja do wyjazdu z Polski to moja sprawa. Pod wieloma wzgledami praca w
                MPIMP jest efektywniejsza, nawet w porownaniu z innymi osrodkami niemieckimi.
                Wierz mi, ze chce w przyszlosci splacic dlug wzgledem Polski, zaciagniety w
                postaci moich studiow. Chcialbym to zrobic w sposob, ktory polaczylby mozliwosc
                prowadzenia badan i ich wykorzystania. Zycze sobie i Tobie, aby Polska byla
                krajem gdzie z przyjemnoscia mozna prowadzic badania naukowe. Gdzie ludzie z
                pomyslami znajda warunki do ich urzeczywistnienia.
                Takich dobrych pomyslow nie brakuje w Polsce. Nie brakuje ich w innych
                laboratoriach. Nie mialem na mysli tego, ze UWr jest wylegarnia doskonalych
                pomyslow i ich zasatosowan. Wypowiadalem sie na temat, na ktory mam jakies
                pojecie. Chcialbym by politycy i decydenci stwarzali Nam dobry klimat do pracy.
                Bede natomiast walczyl z ignorancja wsrod dziennikarzy i czytelnikow forum.

                Pozdrawiam
          • walbrzych Gościu, mylisz pojęcia! 03.03.06, 09:08
            Gość portalu: gosc napisał(a):

            > Ten tekst to czysta reklama, nic ponadto, dlaczego nie ma konkretnych
            > danych...ile np potrzeba ton takiego lnu, aby mozna było wyprodukować 1 puszkę
            > (biodegradalna) - odpowidźcie sobie sami (powiem że na pewno dużo powyżej 1
            > tony lnu :) ). W Polsce to co sie robi to sztuka dla sztuki!!! Większość kasy
            > idzie w błoto. Z całym szacunkiem dla ludzi, którzy się tym zajmują, ale
            > spędziłem w tym biznesie dużą część swego życia i jedno wiem - że na
            > przykładowe 100 projektów z dziedziny GMO, tylko 1 lub 2 mają finansową rację
            > bytu - tj. są opłacalne i można je sprzedać do przemysłu. Reszta ląduje w
            > szufladzie lub kolejne młode wilki drążą dany temat z czego i tak nic
            > konkretnego nie ma. GMO w Polsce tak, ale pod warunkiem bardziej skrupulatnego
            > zarządzania kasą PODATNIKA i inwestowaniem w projekty które mają na prawdę
            > możliwość zwrotu finansowego. NIE POTRZEBUJEMY KOLEJNEJ SZTUKI DLA SZTUKI!

            W artykule nie dyskutuje się nad sposobem wydawania pieniędzy. Jest to inna
            sprawa. Tutaj problemem jest zakaz rządzących prowadzenia WŁAŚCIWYCH badań.
      • Gość: aspo Re: Sonda o GMO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.06, 10:06
        "czy kupowałby pan żywność zawierającą geny" - pytanie idiotyczne, bo KAŻDY
        organizm zawiera geny!!
        • Gość: prorok Re: Sonda o GMO IP: *.iitd.pan.wroc.pl 03.03.06, 11:31
          Oczywiscie ze pytanie nr jest idiotyczne.
          Ale celem jego postawienia jest odsianie ludzi nie rozumiejacych problemu a
          odpowiadajacych na pytanie nr 2.

          Forum gazety moze nie jest najlepszym miejscem na taka sonde, tu raczej
          zagladaja ludzie swiadomi. Ale postawcie takie pytanie 10 kolejnym osoba
          wchodzacym do supermarketu. bedziecie zdruzgotani. A potem okazuje sie ze 60%
          spoleczenstwa jest przeciw GMO - tylko nikt nie uwzglednia ze 2/3 sposrod tych
          ludzi jest rowniez przeciw zywnosci zawierajacej jakiekolwiek geny.

          Pozdrawiam
      • Gość: ktostam Re: Sonda o GMO IP: *.ks.k.pl / 80.53.160.* 04.03.06, 15:24
        1. Tak
        2. Tak
      • Gość: junota Re: Sonda o GMO IP: *.med.rug.nl 15.03.06, 13:17
        ee tam
        przeciez wiadomo, ze geny sa niesmaczne, zwlaszcza te modyfikowane
        za kwasne sa.... bleee..
        i tak zgrzytaja miedzy zebami..

        ;-))
        <jak to zauwazyl pewien profesor filozofii...>
    • walbrzych Re: Rozmowa o roślinach modyfikowanych genetyczni 03.03.06, 09:14
      Szanowny Panie Profesorze,
      proszę się nie dziwić idiotycznym pomysłom zakazu prowadzenia badań naukowych,
      które mają ułatwić i polepszych nasze życie. Przecież ten pomysł wychodzi od
      rządzących Polską spod znaku Rydzyka - PiS-owskich i LPR-owskich
      pseudospecjalistów. W tym wypadku nawet komentarz jest zbyteczny.
      Pana pozdrawiam i (mimo wszystko) życzę poważnych badań naukowych, a nie
      objawionych.
    • Gość: wegetarianin www.gmo.w.pl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.06, 09:23
      A ja tam nie zycze sobie jesc pomidorow z genem swini !
      Podpisuje petycje !
      • Gość: MAB www.gmo.w.pl - wiarygodne zrodlo ;) rotfl IP: *.mpimp-golm.mpg.de 03.03.06, 10:46
        Boisz sie kontaktu z bialkiem zwierzecym w pomidorze? Na tym polega
        wegetarianizm? Jedzac salatke z dodatkiem jogurtu dostarczasz sobie genow i
        bialek nie teylko roslinnych ale takze bakteryjnych. brrr... straszne.
        Najlepiej przestawic sie na diete zlozona z soli mineralnych i swiatla
        slonecznego. Zapewni ci to absolutny brak kontaktu z obcymi genami w diecie!
        Ale jesli nie mozesz lub nie chcesz, pamietaj ze codziennie zjadasz mnostwo
        genow. Gotuj jedzienie dlugo i gryz dokladnie by zaden gen nie mogl przeskoczyc
        na ciebie!!
        Nawet soja i ryz niemodyfikowane genetycznie byla pewnie naswietlane UV lub
        innym twardym promieniowaniem w celu wywolania mutacji, ktora byc moze polepszy
        plon.
    • Gość: tomek Re: Rozmowa o roślinach modyfikowanych genetyczni IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 03.03.06, 11:33
      Petycję o zlikwidowanie linii wysokiego napięcia też dacie ? Proponuję iść na
      katedrę genetyki na wydziale biologi UWr czy na AR i pogadać z ludźmi którzy
      mają pojęcie o modyfikacjach genetycznych a nie robić strach przed czarnym ludem.
    • kklement Neandertale - największe zagrożenie dla przyrody 03.03.06, 16:43
      Był kiedyś taki podgatunek człowieka, który przez parę setek tysięcy lat
      swojego istnienia nie wprowadził żadnej nowości cywilizacyjnej. Był to niejaki
      człowiek neandertalski. W końcu uległ naszemu podgatunkowi, który nie miał
      takich oporów. Ale do dziś napotkać można mentalnych spadkobierców neandertali.

      Neandertale od lat na przykład drą japę przeciwko energii atomowej, żeby było
      śmiesznie - tłumacząc to ochroną przyrody, chociaż elektrownie atomowe w
      najmniejszym stopniu wpływają na środowisko.

      Teraz neandertalom nie podoba się żywność modyfikowana genetycznie. Nie
      potrafią podać ŻADNEGO SENSOWNEGO ARGUMENTU przeciwko tej żywności ( i nie
      tylko ), którego nie można obalić przy użyciu podręcznika do biologii dla
      szkoły średniej.

      Mało kto z nich pewnie myśli, bo gdyby myśleli, to by odkryli, że CAŁA
      PRODUKCJA ROLNICZA OD KILKU TYSIĘCY LAT OPIERA SIĘ NA GMO.

      Po pierwsze: hodowla wykorzystująca selekcję naturalnych mutantów. Po drugie:
      krzyżowanie bliskich sobie gatunków ( czyli owe "obce geny", przeciwko którym
      protestują neandertale ).

      Gdyby nie to, to pszenica niewiele by się różniła od trawy na naszych
      trawnikach, ziemniaki miałyby wielkość fistaszków, kolby kukurydzy miałyby po
      20 ziaren, a krowy dawałby mleka tyle, co kot napłakał ( kot, którego nawiasem
      mówiąc by nie było ).

      No, a my byśmy mieszkali w jaskiniach, niczym neandertale prawdziwi. Walcząc o
      byt i umierając jak muchy w czasie co ostrzejszej zimy.

      Neandertale swoją durną i bezkompromisową postawą odstraszają ludzi od naprawdę
      poważnej sprawy, jaką jest ochrona przyrody. I za to ktoś ich powinien stuknąć
      w te puste łby.
      • kklement Tak na marginesie: wesprzyj swoim podatkiem ... 03.03.06, 16:55
        ... normalniejszą od lewackich histeryków z Greenpeace organizację: WWF !

        Zajrzyjcie na stronę wwf.pl/index.php , poczytajcie i przeznaczcie 1%
        swojego podatku na naprawdę ważny cel.

        Pozdrawiam !
        • Gość: kotki Re: Tak na marginesie: wesprzyj swoim podatkiem . IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.03.06, 15:13
          Coraz czesciej musze sie zgodzic z kklementem. Czarnym ludem jest
          promieniowanie, genetyka i globalne ocieplenie, ktore prawdopodobnie jest
          zupelnie naturalnym i cyklicznym do tego zjawiskiem. Tylko jedna sprawa,
          Greenpeace czesto prowadzi rzeczywiscie histeryczne akcje, ktore trudno poprzec
          jakimikolwiek badaniami naukowymi, nawet niezaleznymi, ale nazywanie ich
          lewackimi jest wynikiem jakiegos dziwnego weszenia spiskow. Mozna byc bardziej
          po lewej i nie popierac tej organizacji. Mozna nie byc lewakiem i popierac
          greenpeace. Nie jest tak, ze kazda rzecz, ktora ci sie nie podoba jest lewacka,
          prawda?
          • kklement Re: Tak na marginesie: wesprzyj swoim podatkiem . 04.03.06, 16:32
            Gość portalu: kotki napisał(a):

            > ale nazywanie ich
            > lewackimi jest wynikiem jakiegos dziwnego weszenia spiskow. Mozna byc bardziej
            > po lewej i nie popierac tej organizacji. Mozna nie byc lewakiem i popierac
            > greenpeace. Nie jest tak, ze kazda rzecz, ktora ci sie nie podoba jest
            lewacka,
            > prawda?

            A jednak. Otóż działalność Greenpeace wykracza, i to mocno, poza ochronę
            środowiska. Ruch ten ostro protestuje przeciwko amerykańskiej obecności w
            Iraku, prostestował także przeciwko rozwijaniu satelitarnej obrony
            strategicznej ( "Star Wars" ), na demonstracjach Greenpeace wznosi się
            antybushowskie hasła.

            Ale to powszechna wśród "zielonych" choroba: zaczyna się niby od ochrony
            przyrody, by zaraz skupić się na takich tematach, jak aborcja na życzenie czy
            małżeństwa dla homoseksualistów.

            Dlatego tak cenię sobie WWF - oni chcą ratować przyrodę, a nie zmieniać świat
            ludzi wg wzroców rodem z Che Guevary.

            Pozdrawiam !
            • Gość: kitix Re: Tak na marginesie: wesprzyj swoim podatkiem . IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.03.06, 13:54
              I znowu sie nie zgodze. Nie trzeba byc lewakiem, zeby nie popierac pana Busha,
              czy jego wojenki, ktora przy okazji prowadzi do lokalnych katastrof ekologicznych.
              Najwieksza wada greenpeace to to, ze ich prostesty czesto wynikaja z tak zwanej
              'madrosci ludowej' i nie sa poparte badaniami naukowymi. Ten irracjonalny lek
              przed elektrowniami atomowymi jest wzmacniany przez ich akcje. Tymczasem taka
              elektrownia jest bardziej przyjazna dla srodowiska naturalnego, ale to przeciez
              szatanskie atomy sa i na pewno lepiej, zeby wszystko chodzilo na wyngiel, albo
              drewno z lasow deszczowych:D
              Niewazne, w kazdym razie greenpeace nie znaczy to samo, co lewactwo. A
              lewicowosc nie oznacza debilizmu, tak jak prawicowosc kaczyzmu i ociemnialej
              katolii, wiec nie musisz wplatac watkow politycznych do wielu dyskusji, bo
              generalizujac mozesz kogos obrazic.
      • 1maruti1 Re: Neandertale - największe zagrożenie dla przyr 11.03.06, 16:07
        Posluchaj moze co maja biolodzy srodowiskowi do powiedzenia na ten temat.

        Twoja wypowiedz nie zasluguje na komentarz. Problem polega na tym, ze dziennikarze zwracaja sie do profesorow z jednej strony, a do zwyklych ludzi z drugiej. Dlaczego nie wezma pod uwage wypowiedzi profesorow z drugiej strony???

        > Mało kto z nich pewnie myśli, bo gdyby myśleli, to by odkryli, że CAŁA
        > PRODUKCJA ROLNICZA OD KILKU TYSIĘCY LAT OPIERA SIĘ NA GMO.

        I ty chcesz kogos pouczac? Polecam ksiazke uczelniana do biologii roslin. Tradycyjne krzyżówki polegają na krzyżowaniu roślin tego samego gatunku lub gatunków blisko spokrewnionych, a następnie wybieraniu tych organizmów, które posiadają pożądane przez nas cechy do dalszego rozmnażania. Jednak kombinacje te mogą bez problemu powstać również w przyrodzie - rola człowieka sprowadza się jedynie do ukierunkowania tego procesu (zestawianie ze sobą osobników o określonych cechach, selekcjonowanie potomstwa itp.). Tymczasem GMO zawierają zwykle kombinacje genów, które w przyrodzie nie mogłyby powstać, ponieważ nie da się skrzyżować np. pomidora z myszą.

        Ignorujesz krytyke wszelka i sprowadzasz do majakow neandertalczykow. I potem dziwimy sie, ze nie ma dyskusji???

        • Gość: moreczek21 Re: Neandertale - największe zagrożenie dla przyr IP: *.ibb.waw.pl 14.11.06, 16:50
          > I ty chcesz kogos pouczac? Polecam ksiazke uczelniana do biologii roslin.
          Trady
          > cyjne krzyżówki polegają na krzyżowaniu roślin tego samego gatunku lub
          gatunków
          > blisko spokrewnionych, a następnie wybieraniu tych organizmów, które posiadają
          > pożądane przez nas cechy do dalszego rozmnażania. Jednak kombinacje te mogą be
          > z problemu powstać również w przyrodzie - rola człowieka sprowadza się
          jedynie
          > do ukierunkowania tego procesu (zestawianie ze sobą osobników o określonych
          cec
          > hach, selekcjonowanie potomstwa itp.).
          nie do końca można się z tym zgodzać, zwykle krzyżuje się rośliny rosnące w
          naszym kraju z ich przodkami z ameryki żeby wprowadzić do nich jakieś cechy np
          odporności.Bariera odległości nie zostałaby pokonana naturalnie. Niektóre
          odmiany zbóż powastały przez fuzje protoplastów, której nie wyobrażam sobie w
          przyrodzie "bez problemu". Jesli ktoś miał kontakt z pszenżytem to też raczej
          dotykał gatunku który nie powstałby naturalnie.
      • Gość: wojtek Re: Neandertale - czyzby jednak pudlo? IP: *.mat.univie.ac.at 12.03.06, 14:59
        Jakims dziwnym trafem pominal pan jeden, za to istotny, szczegol: ogolnie uznaje
        sie dzis, ze neandertalczyk i homo sapiens maja wspolnego przodka.

        Biorac ta dodatkowa informacje pod uwage, mozna wysnuc calkiem inne wnioski niz
        pan. Mianowicie, przyjmujac na wiare wszystkie panskie twierdzenia o nizszosci
        neandertalczyka wzgledem homo sapiens (co nie jest tak jednoznacznie poparte
        naukowymi odkryciami), a takze uznajac panskie zdecydowanie negatywne opinie o
        samym "neandertalu", mozna by dojsc do wniosku, ze istnieja negatywne i
        niepozadane mutacje genetyczne, ktore sama natura musi weryfikowac tysiacami
        lat. W takim razie nie mozna wykluczyc, ze ulomny czlowiek dokonujac samemu
        genetycznych mutacji, moze dokonac rownie wielkich szkod, ktore beda wymagaly
        rownie dlugiego czasu "naprawy" sytuacji.

        W takim razie pytanie jakie powinnismy sobie postawic jest takie: jaki jest
        poziom koniecznosci naszych genetycznych eksperymentow? Czy na przyklad warto
        ryzykowac mutacje genetyczne, ktore wprowadzaja troche witaminy C do soi czy
        kukurydzy? Czy nie lepiej jednak poswiecic minimalny wysilek na uswiadomienie
        spoleczenstwa, zeby po skonczeniu swojej tortilli, zjadlo rowniez jablko,
        pomarancze, czy napilo sie jakiegos soku?

        Nie moge sie powstrzymac, zeby nie porownac pana (choc porownanie jest
        oczywiscie dalekie i abstrakcyjne) do innych "eksperymentatorow", ktorzy tak
        chetnie oddaliby juz dzis dzieci na wychowanie homoseksualistom: tez nie ma
        zadnej potrzeby tworzyc takiego eksperymentu ale niektorym, jak widac, to wcale
        nie przeszkadza.
    • Gość: xYz Re: Rozmowa o roślinach modyfikowanych genetyczni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.06, 22:26
      Dobrze że się o tym rozmawia. Byc może to bedzie konieczność. jak wyżywić ponad
      6 mild ludzi, a nied.ługo 7...,10...,15?
      • chamae Re: Rozmowa o roślinach modyfikowanych genetyczni 04.03.06, 15:22
        jedzenie takizh roślin nie jest niebezpieczne. niebezpieczne mogą być następstwa
        gospodarcze i ekologiczne.
      • 1maruti1 Re: Rozmowa o roślinach modyfikowanych genetyczni 11.03.06, 16:10
        Obecnie produkujemy zywnosc na 8 mld ludzi.

        problemem nie jest niedobor zywnosci. Problem ma podloze ekonomiczne, a czesto ekologiczne (jakosc gleb, uwarunkowania naturalne, bezmyslne wycinanie lasow). Monopolizacja upraw tej sytuacji nie poprawi. Ewentualnie skonczy sie jeszcze wiekszym rozdawnictwem zywnosci niz w przeszlosci. Na pewno nie rozwiaze problemow zwiazanych z glodem, bo nie atakuje jej przyczyn.
    • Gość: xYz Re: Rozmowa o roślinach modyfikowanych genetyczni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.06, 21:38
      To dobrze, że się dyskutuje. Jak wybija ptactwo będzie co jeść.
      • Gość: Toto 3Xtak IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 12.03.06, 22:47
        dla energii atomowej , dla polepszania roslin genami, dla uzywania glowy w
        dyskusjach zamiast lopaty.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja