Dodaj do ulubionych

Samoobrona przeciwko decyzji o przeniesieniu ta...

03.03.06, 10:42
A kiedy przyjeżdża Andrzej i blokadę zorganizuje ten wspaniały marszałek??
Oj! weźcie się do roboty Czarnecki, a nie kampanie wyborczą jak zwykle na
brudach robicie . Oj zaczyna się Polska PiS-iorów i Samoo-atakujących
Obserwuj wątek
    • svarte_sjel Re: Samoobrona przeciwko decyzji o przeniesieniu 03.03.06, 11:41
      > - Czas skończyć z preferowaniem przez władze miasta sklepów
      > wielkopowierzchniowych.

      A może by tak pn Czarnecki użył mózgu i pomyślał do kogo teren należy?

      > Gdzie mają się podziać drobni przedsiębiorcy?

      W sklepach. Takich normalnych, na parterach budynków mieszkalno-usługowych.
      • 1410_tenrok Re: Samoobrona przeciwko decyzji o przeniesieniu 03.03.06, 16:32
        Nie uważam Czarneckiego za człowieka sensownego, ale ty kolego ze swoimi
        tekstami (nie tylko ten) mogłbys wreszcie zamilknąc! Przemawia przez ciebie
        taka sama arogancja, jako przez urzedasów. Czy pomyslales o klientach tego
        targu - zapewne nie. A przeciez ten targ kazdego dnia jest pełen ludzi. Gdyby
        komus sie chciało, na pewno znaleziono by miejsce odpowiednie. Ale chodzi
        przeciez o to, zeby było ładnie pieknie i najlepiej drogo............. A ludzie
        biedni - no własnie, ci spychani sa w ramiona szczurołapów.
        • kklement Uwielbiam tę demogagiczną bezmyślność :D 03.03.06, 17:20
          Tenrok, znowu dostarczasz mi ubawu :D

          Tak bardzo się przejąłeś losem biednych ludzi, robiących zakupy na tym
          obrzydliwym, paskudnym targowisku, a nie pomyślałeś, że to z myślą o nich
          powstają te opluwane przez wszystkich sklepy wielkopowierzchniowe ? Ludzie
          bogaci nie będą kupować jedzenia w Lidlu, Biedronce czy innym Kauflandzie.
          Ubrań czy butów też tam nie będą szukać. Dżinsy za 39,99 PLN, zimowe buty za
          24,99 czy inne tego typu okazje są właśnie dla tych, którzy dziś kupują za
          podobne albo wyższe ceny na targowiskach. W hipermarkecie będą mieli lepsze
          ceny, za to nie moknąc, nie marznąc i nie brnąc w błocie.

          Logiczne ?

          Pewnie, że logiczne. Ale czytając Twoje żarliwe posty w obronie seksu z
          nieletnimi u Cyganów i "obrzezania" kobiet w Afryce rozumiem, że brud,
          niechlujstwo, prowizorka i widoczki a la Trzeci Świat są Ci bliższe.

          Na szczęście jesteś w mniejszości, dziwaku :)

          • droch Re: Uwielbiam tę demogagiczną bezmyślność :D 03.03.06, 20:54
            A Biedronki, Lidle i Kauflandy to są po prostu perły architektury...
            Poza ty, porównanie tego, co sprzedają w supermarketach pod nazwą "żywność" (np. "pieczywo") z bazarami jest po prostu niesmaczne.
            Ludzie chcą robić zakupy na bazarach. I mogą tę opinię wyrazić. W wyborach.
            • mi.chal Re: Uwielbiam tę demogagiczną bezmyślność :D 03.03.06, 22:15
              droch napisał:

              > Ludzie chcą robić zakupy na bazarach. I mogą tę opinię wyrazić. W wyborach.

              A wiesz co? Teraz po przeczytaniu Twojego postu przyszedl mi do glowy pomysl. A mianowicie, ze glos w wyborach poszczegolnych ludzi powinien byc rozny. Mozna by ustalic kryteria od ktorych zalezy waga tego glosu np.: wyksztalcenie (im wyzsze tym wieksza waga), wiek (osoby w podeszlym wieku powinny miec obnizana wage), postawa obywatelska i prorozwojowa (oczywiscie powinna byc punktowana). To moglyby byc podstwawowe kryteria, ale mozna by ustalic jeszcze inne np: Ilosc czasu spedzanego w tygodniu przed telewizorem ogladajac jakie programy, czytane dzienniki i czasopisma, ilosc ksiazek przeczytanych w ubieglym roku. Niestety sa to kryteria dosyc trudne do zastosowania.
              Ciekawe jak wtedy rozlozylyby sie glosy. :))))
          • tomek854 Re: Uwielbiam tę demogagiczną bezmyślność :D 03.03.06, 23:06
            Ej, kklement, teraz to przesadzasz. Ja na przykład kupuję na bazarze. Czasem nawet na tym, choć na codzień blizej mam na Jemiołową.

            Lubię - warzywa, owoce prosto od rolnika, wszystkie w jednym miejscu, można przebierać na każdym stoisku co innego, choć niewiele. Ale przecież nie założysz sklepu w którym będą tylko jabłka jednego gatunku, i które będziesz sprzedawać z własnego sadu aż ci sie nie skońcżą - a stragan na bazarze możesz wynająć

            To jest stanowczo lepsze miejsce na zakupy, moim skromnym zdaniem, niż biedronka, plus... - Wystarczy że Ci powiem, ze do targowiska mam dwa razy dalej niż do Plusa, a chodze tam. Co więcej stać mnie nawet na zakupy w kerfurze, Alfie, czy Epi, ale i tak kupuję na bazarze - bo lubię.

            Oczywisćie co innego obskurne budy, brodzenie po kolana w błocie, a co innego cywilizowany bazar. Ten na Jemiołowej jest całkiem przyzwoity, choć nie powiem, że piękny. Wybetonowane ścieżki, kioski na około i stragany w środku, toaletę mają i w ogóle. Ja jestem za utrzymaniem bazarów. Są na całym świecie - nawet w Paryżu... A np. w porównaniu z tym, co widziałem w Glasgow nasze są naprawdę piękne, czyste i cywilizowane.

            Zostawmy bazary (ten oczywiscie nie, bo ten akurat jest brzydki i pasuje tam jak pięść do nosa). Bazary muszą być ładne, estetyczne i w odpowiednim miejscu. W okolicy Grunwaldzkeigo znajdzie się jeszcze trochę przestrzeni, zeby tam zrobić bazar prawdziwego zdarzenia.

            Mozna też robić takie zadaszone - jak Arena, ale to już nie ten klimat...
            • kklement Spieszę z odpowiedzią: 04.03.06, 13:51
              Ależ oczywiście, że miejsca typu bazar powinny istnieć. Ja też mieszkając na
              Jemiołowej byłem częstym gościem tamtejszego targowiska, zresztą także i
              wcześniej, w czasach szkoły średniej, spędzałem tam długie przerwy. Bywałem
              także i na Grunwaldzie.

              Prawda jednak jest taka, że syf i malaria, jakie panują na Grunwaldzie, na
              Komandorskiej ( jedno targowisko chyba jeszcze tam istnieje ), na Kruczej czy
              na rogu Legnickiej i bodajże Niedźwiedziej nie powinny mieć w mieście miejsca.
              Przede wszystkim względy architektoniczno - estetyczne, zarówno w makro, jak i
              w mikroskali. Po drugie: czystość, toalety i bieżąca woda, dla klientów i dla
              samych handlujących. Bazar powinien być ujęty w jeden obiekt, który dawałby
              schronienie mniejszym i większym stoiskom. Niekoniecznie musi to być klocek jak
              Arena, ani bombastyczne gmaszysko jak poniemiecka Hala Targowa na Nankiera.
              Spójrz chociażby na Hale Strzegomskie. Gdyby jakoś ogarnąć ich otoczenie,
              byłoby to już mniej więcej właśnie to :)

              Pozdrawiam !
        • mi.chal Re: Samoobrona przeciwko decyzji o przeniesieniu 03.03.06, 22:04
          1410_tenrok napisał:

          Czy pomyslales o klientach tego
          > targu - zapewne nie.

          Co prawda nie jest to skierowane do mnie, ale odpowiem, bo mysle podobnie jak svarte.
          A czy Ci ludzie pomysleli o mnie i moim poczuciu estetyki? Dlaczego zawsze wiesniacy musza posuwac sie do prawa sily i zawsze w swoje problemy mieszaja innych. Jak nie odpowiada im umowa ze Spolem to powinni usiasc do stolu i negocjowac, ale po co od razu robic raban na cale miasteo i wywolywac urzednikow, ktorzy nie maja z tym nic wspolnego.
        • Gość: kiki Re: Samoobrona przeciwko decyzji o przeniesieniu IP: *.ppp.dion.ne.jp 04.03.06, 05:15
          > co automatycznie zwiekszy ceny towarow, bo do kosztow dochodzi znacznie wyzszy
          > koszt wynajmu lokalu. co Ci przeszkadza, ze na targowisku sprzedaja? nie lubisz
          > - idz do sklepu

          A ja sobie posiedze na cudzy terenie i poczekam na klienta - chcialoby sie
          dodac. Ot nastepny zlodziej na forum, co to o sprawiedliwosci pojcie ma tylko do
          scian wlasnego domu. Potem mozna mu skoczyc. Koncz wasc wstydu oszczedz.
        • Gość: MS Re: Samoobrona przeciwko decyzji o przeniesieniu IP: *.rz.tu / *.rz.tu-bs.de 03.03.06, 15:35
          Jakie neiporozumienie? Ileż jeszcze lat mają we Wrocławiu straszyć te
          obsku..ałe budy, stare Nysy przerobione na stragany i reszta tego całego
          brudu, który nazywamy "placami targowymi"? To jest środek Europy, a nie
          Afganistan, czy inna Mongolia, gdzie mięso sprzedaje się z kamieni.
          Na Gaju kupcy się zorganizowali i pobudowali nawet przyzwoite hale gdzie dalej
          prowadzą ta samą działalność, ale w kulturalnych warunkach -a w samym centrum
          ma taki syf zostać?
            • Gość: manwe Re: Samoobrona przeciwko decyzji o przeniesieniu IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.03.06, 16:41
              czas wreszcie zerwac z tradycja bazarkow w centrum! przeciez to nie do
              pomyslenia w normalnym miescie! miejsce na taki handelek jest na obrzezach. tam
              moga sobie pobudowac jakac hale i w niej, w normalnych warunkach sprzedawac.
              tak jest w kazdym normalnym miescie. niestety zycie w centrum zwykle bywa
              drozsze niz na peryferiach. jesli kogos na nie nie stac - moze sie przeniesc.
              • droch Re: Samoobrona przeciwko decyzji o przeniesieniu 03.03.06, 20:50
                Poczekaj, aż będziesz miał 60-70 lat, a ktoś będzie chciał wyrzucić Ciebie z Twojego mieszkania, bo "dla takich starych to miejsca w centrum nie ma". Są klienci, to powinny być bazary.
                To właśnie brak elementarnej wrażliwości powoduje sukcesy Samoobrony. Władza musi pamiętać, że na bazarach nie kupują jacyś anonimowi ludzie, ale Wyborcy.

                BTW: Studentów też chyba trzeba wykwaterować z akademików na placu?
                • Gość: kiki Re: Samoobrona przeciwko decyzji o przeniesieniu IP: *.ppp.dion.ne.jp 04.03.06, 05:52
                  > To właśnie brak elementarnej wrażliwości powoduje sukcesy Samoobrony. Władza mu
                  > si pamiętać, że na bazarach nie kupują jacyś anonimowi ludzie, ale Wyborcy.

                  To nie brak wrazliwosci, tylko slabosc wladz, beznadziejnie slaba egzekucja
                  przepisow prawa, brak konsekwencji w dzialniu no i co najgorsze kompletny brak
                  odwaznych elit. Brak ludzi o niepodwazalnym autorytecie, ludzi "z jajami",
                  ktorzy moglby odwaznie zganic to co widza. Reszta nie zna drogi. Wychowali sie w
                  syfie, zyli w nim i poki ktos tego nie nazwie po imieniu nie beda nic zmieniac.
                  Nie myl wiec poblazliwosc slabego polskiego sytemu wladz z wrazliwoscia wladzy.
                  To dwie rozne sprawy.

                  > BTW: Studentów też chyba trzeba wykwaterować z akademików na placu?

                  No tu nie wiem o co Ci chodzi zuplenie.

            • Gość: kiki Re: Samoobrona przeciwko decyzji o przeniesieniu IP: *.ppp.dion.ne.jp 04.03.06, 05:43
              > Powiedz to ich klientom!

              1410_tenrok - jakim klientom? To ja mam teraz szanowac ludzi co lubia troche w
              syfie posiedzc, bo im sie dom rodzinny przypomina (nawet jesli maja dypolm)? Daj
              sobie spokoj. Ten plac MUSI przestac istniec, to miasto ma w koncu byc
              metropolia, ze zwarta zabudowa, czystymi ulicami, a nie folwarkiem nawiedzonych
              politykow i zuli, ktorzy pojda za kazdym kto im cos obieca.

              A tak dla tych co nie maja wyobtrazni - tak ten syf wyglada:
              wroclaw.hydral.com.pl/2992,obiekt.html
              A tak ta okolica wygladala przed wojna. Widzisz jakies targowisko?:
              wroclaw.hydral.com.pl/000799,foto.html
              Trzymajmy sie wiec dobrych sprawdzonych wzorcow. Misto, to miasto, a wies to
              wies. Roznica jest zasadnicza. Jak ktos ma problem z tozsamoscia to powinien
              sobie go przemysles sam, a nie pisac bzdury na forum.



    • jot10 Re: Samoobrona przeciwko decyzji o przeniesieniu 03.03.06, 19:37
      Przepraszam. Ja z głębokiej dolnośląskiej prowincji.
      W połowie lat szaśćdziesiątych chodziłem do budy na Psim Polu.
      Na Grunwaldzkim przesiadałem się do 111-tki.
      Zaraz za mostem stały (stoją do dzisiaj) budynki wówczas chyba
      wydziału Inżynierii Sanitarnej PWr.,akademik "Dwudziestolatka", starsi koledzy
      nazywali go "tartak" - budziło to w ówczesnym szesnastolatku niezdrowe emocje.
      Teraz jak jestem na Placu Grunwaldzkim, czuję się tak jak w latach sześćdziesiątych,
      zero zmian szaro-bura rzeczywistość.
      Chciałbym - prowincjonalny burak zobaczyć jeszcze przed zejściem ładniejszy Plac.
      Widziałem projekt.
      Proponuję nie obrzucać się inwektywami - wystarczy że to za nas robią posłowie.
      • Gość: musaszi Re: Samoobrona przeciwko decyzji o przeniesieniu IP: *.kromera.osiedla.net 03.03.06, 22:51
        Temat obskurnych i zabloconych targowisk, na ktorych kroluja blaszaki z odpadajaca farba jest mi dosc bliski i chcialbym jeszcze dopisac 2 zdania od siebie w tym temacie. Z moich dotychczasowych obserwacji wynika, ze tzw kupcy stanowia bardzo czesto grupe ludzi, ktorzy nie tylko nie dbaja o otoczenie wlasnych stoisk handlowych, ale tez rzadko potrafia sie ze soba dogadac (moze z racji ilosci kupcow). Czesto narzekaja, ale pokazcie mi chociaz jedno estetyczne "targowisko". Na Psim Polu stoi niezbyt ladny blaszak, dosc ponury w srodku...a na Gaju nieco ladniejszy, chociaz tez troche pozostawia do zyczenia. Na Zielinskiego funkcjonuje bazar..po prostu bazar...znam jeszcze przyklad z Olawy, gdzie wymalowane tandetnym graffiti "pawilony" strasza w samym sercu miasta. Jakis czas temu kupcy handlujacy obok Astry bardzo dlugo nie potrafili zakonczyc swojej inwestycji.. nie wiem czy juz zakonczyli? To jest zarejestrowany przeze mnie obraz naszych kupcow, ktorym zycze jak najlepiej ale nie rozczulam sie specjalnie, gdy ktos kaze im usunac stoiska z prywatnego terenu. Prawo wlasnosci musi byc respektowane. Wbrew estetyce wlasnych stoisk nie naleza do najbiedniejszych, ale przede wszystkim maja trudnosci organizacyjne. Co najgorsze czesto przyjmuja postawe roszczeniowa wobec wladz miejskich i stwarzaja okazje Rysiom Czarneckim do interwencji.
        • Gość: kiki Re: Samoobrona przeciwko decyzji o przeniesieniu IP: *.ppp.dion.ne.jp 04.03.06, 06:00
          Sadze, ze na tym forum naduzywa sie slowa kupiec. Kupiec to tradycja, uczciwosc,
          dbalsc o klienta, solidnosc. Takie mam skojarzenia.

          Znam tez drugie slowo - handlarz. To cwaniak, facet z budy, nie dba o klienta,
          czeka na "numer zycia", zadko po sobie sprzata, najczescie zkonfliktowany z
          innymi handlarzami.

          Widzisz roznice? Prosze wiec nie nazywac tej zenujacej bandy z Grunwaldzkiego -
          kupcami. To spore naduzycie.

Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka