Dziewczyna na Jatkach pobita

09.03.06, 02:19
Tępy szmaciarz.
    • orcheystra [...] 09.03.06, 02:25
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: nie_zdejmuj_butow Szkoła nie nauczyła jak mamy siedzieć? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.06, 09:10
        Nauczą sie gó.niary jak siedzieć.
        Siedzieć i sie nie garbić.
        No i nogi to trzymamy na podłodze, to nie burdel żebyś nogi szeroko rozstawiała na blacie.
        • Gość: Rusty Re: Szkoła nie nauczyła jak mamy siedzieć? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.06, 14:12
          Ty durniu. siedzenia sa dla nas a nie dodwrotnie. Są do używania. I jak je
          ubrudze to ktoś ma zapłacone żeby posprzątać, bo ja wydałem pieniądze w tym
          klubie. Jedź do UK, zobaczysz, że luz nie musi oznaczać łamania prawa czy
          dobrych obtczajów.
          • Gość: == Re: Szkoła nie nauczyła jak mamy siedzieć? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.03.06, 14:15
            Nie musi, a tu oznaczał. A podejście "nafajdam, bo od sprzątania są sprzątaczki"
            to skrajne buractwo.
            • Gość: ehh Re: Szkoła nie nauczyła jak mamy siedzieć? IP: 212.160.172.* 09.03.06, 14:58
              chyba faktycznie nie czytałeś artykułu. przecież tam wyraźnie jest napisane, że
              ta która siedziała po turecku siedziała tak bez butów.
              • Gość: == Re: Szkoła nie nauczyła jak mamy siedzieć? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.03.06, 15:10
                No jest, i co z tego? To jak przy stole siedzi osoba bez butów, to inni mogą
                wtedy kłaść nogi na blat? Bo nie rozumiem, czego chcesz w tej chwili. Jakieś
                konkretne uwagi masz?
                • Gość: ehh Re: Szkoła nie nauczyła jak mamy siedzieć? IP: 212.160.172.* 09.03.06, 15:13
                  w ogóle nic nie rozumiesz i to jest problem :D
                  • Gość: == Re: Szkoła nie nauczyła jak mamy siedzieć? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.03.06, 15:23
                    Powiedziałbym, że to typowo kobiecy decydujący argument, ale jeszcze mnie
                    oskarżycie o seksism.
                    • Gość: ehh Re: Szkoła nie nauczyła jak mamy siedzieć? IP: 212.160.172.* 09.03.06, 15:38
                      i wyszło szydło z wora... kobietek się nie lubi, co? można było się domyślać. to
                      teraz pojadę po twojemu. na pewno jestes przynajmniej pracownikiem jatek, a z
                      duzym prawdopodobienstwem tamtejszym "ochroniarzem", a wnioskując z silnej
                      awersji do kobiet (odrzuciła jakaś zaloty, hę?) zapewne jesteś wzorowym
                      wszechpolakiem. dodatkowa przesłanka to ta twoja ofiarna obrona prześladowanych
                      dobrze zbudowanych chłopców...
                      • Gość: == Re: Szkoła nie nauczyła jak mamy siedzieć? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.03.06, 15:48
                        I jeszcze do tego jestem cyklistą.
                        • Gość: chrumchol Re: Cyklista:) IP: *.ift.uni.wroc.pl 10.03.06, 14:25
                          O to że umiesz jeździć, a co więcej, jeździsz na rowerze to Cię trudno
                          podejrzewać :)
                          • Gość: mrc w jatkach wysyłają do szpitala? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.06, 13:14
                            Może z tymi nogami to nie był szczyt kultury ale żeby za to do szpitala wysyłać, to skandal.

                            Ale o postawie ochroniarzy nie ma co dyskutować, bo wiadomo, że to zwykłe dresy, którym mama cudem pracę załatwiła.
              • Gość: Tha Shoopa Slam Re: Szkoła nie nauczyła jak mamy siedzieć? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.03.06, 19:14
                A co to burdel? Chyba jakieś zasady współżycia społecznego istnieją? Smarkule
                pieprzone, później tylko normalni ludzie mają przez nie kłopoty
          • Gość: KS Re: Szkoła nie nauczyła jak mamy siedzieć? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.03.06, 18:59
            Gość portalu: Rusty napisał(a):

            > Ty durniu. siedzenia sa dla nas a nie dodwrotnie. Są do używania. I jak je
            > ubrudze to ktoś ma zapłacone żeby posprzątać, bo ja wydałem pieniądze w tym
            > klubie. Jedź do UK, zobaczysz, że luz nie musi oznaczać łamania prawa czy
            > dobrych obtczajów.


            JESTEŚ TYPOWYM, ZAWSZONYM BURAKIEM!
            • Gość: Dziecko Re: Szkoła nie nauczyła jak mamy siedzieć? IP: *.wroclaw.mm.pl 09.03.06, 20:21
              Gość portalu: KS napisał(a):

              > JESTEŚ TYPOWYM, ZAWSZONYM BURAKIEM!

              Kto się przezywa sam się tak nazywa. Ciuś, ciuś, ciuś...
          • Gość: co_jedza_buraki Re: Szkoła nie nauczyła jak mamy siedzieć? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.06, 22:33
            Gość portalu: Rusty napisał(a):

            > Ty durniu. siedzenia sa dla nas a nie dodwrotnie. Są do używania. I jak je
            > ubrudze to ktoś ma zapłacone żeby posprzątać, bo ja wydałem pieniądze w tym
            > klubie. Jedź do UK, zobaczysz, że luz nie musi oznaczać łamania prawa czy
            > dobrych obtczajów.

            Jestem bardzo wyluzowany i lubie sr.ć lużno na stół w pubie - w koncu płace to wymagam. Niech sprzątają, mają zapłacone bo ja (JA JA JA) wydałem pieniądze w tym klubie.
            I drugie - musiałeś jechać do UK żeby wiedzieć jak sie należy zachowywać?
            • Gość: melan Re: Szkoła nie nauczyła jak mamy siedzieć? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.06, 12:36
              co jedzą buraki? chrzan. nie chrzań mi tu!
          • Gość: marek Re: Szkoła nie nauczyła jak mamy siedzieć? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.06, 19:11
            moim zdaniem to właściciele klubu ustalają jaka kultura ma panować w klubie i
            jeśli obsługa informuje i prosi aż w końcu wymaga ściągnięcia nóg ze stołu to
            ktoś taki powinien sie dostosować jeśli on jest takim luzakiem i zawssze siedzi
            z nogami na stole niech chodzi tam gdzie na to pozwalają na jatkach widać tego
            nietolerują i ja sie z nimi zgadzam trudno właściciel staci gości ale zyska na
            wizualnym ogóle klubu co z kolei przyciągnie innych gości którzy nie lubią nóg
            na stole w swoim otoczeniu a tak pozatym to takie pismaki jak ta pani lub jej
            znajomi potrafią grozić obsmarowaniem w gazecie gdy prosi sie je o
            pozostawienie kurtki w szatni bo takie panują zasady w klubie wredni ludzie
            myślący ze są pempkiem świata kopniak w tyłek by sie napewno należał
            • Gość: marek Re: Szkoła nie nauczyła jak mamy siedzieć? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.06, 19:16
              sorrki pępkiem oczywiście
        • Gość: bartollo Re: Szkoła nie nauczyła jak mamy siedzieć? IP: *.server.ntli.net 13.03.06, 10:43
          Szczerze mowiac to nie wiem czemu wiekszosc postow odnosi sie do nog na, pod,
          ogok stolu, w butach czy bez to chyba nie o tym byl ten artykuł!!!Dziewczyna
          została pobita w jednym z wrocławskich klubów i mówiac szczerze to przerażajace
          ze tym BURAKOM znczy ochroniarzom nic nie mozna zrobić!!!Ja dzieki takim
          draniom mam teraz koronke na jednym z zebow:(
        • Gość: Damian Re: Szkoła nie nauczyła jak mamy siedzieć? IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 14.03.06, 10:07
          ..aha..i dlatego trzeba ja pobic do nieprzytomnosci..moze wystarczylo ja tylko
          wziasc na ramie i wyniesc?..mam propozycje za kladzenie nog w butach czy bez
          kara smierci ..panowie Ziobro i Kaczynscy na pewno popra ;-)..ale Ciemnogrod !
          • Gość: == Re: Szkoła nie nauczyła jak mamy siedzieć? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.03.06, 10:10
            O jakim pobiciu do nieprzytomności mówisz?
            • Gość: Damian Re: Szkoła nie nauczyła jak mamy siedzieć? IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 14.03.06, 10:19
              ..dla mnie nie ma roznicy..czy pobita, czy pobita do
              nieprzytomnosci..wyolbrzymilem,zeby podkreslic idiotyzm tego
              zajscia..zreszta ..sa swiadkowie , jest nagranie..prokuratura wyjasni..
              • Gość: == Re: Szkoła nie nauczyła jak mamy siedzieć? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.03.06, 10:56
                Ale o jakim w ogóle pobiciu mówisz? Przecież jej się nie udało pobić
                ochroniarza, którego zaatakowała, bo się przewróciła, z wypowiedzi świadków
                sądząc, po pijaku.
          • Gość: ja Re: Szkoła nie nauczyła jak mamy siedzieć? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.06, 23:39
            to nie były damy żeby nosić ja na rękach tylko zapijaczone babony a jak chcesz
            nosić takie na rękach to idż zgłoś się do wolontariatu!!!!!!!!!!!!!
        • Gość: ania Re: Szkoła nie nauczyła jak mamy siedzieć? IP: *.kramerlevin.com 14.03.06, 21:46
          Nie moge uwierzyc, ze tyle osob odpuszcza tym ktorzy bili i zranili dziewczyny,
          bo nie zachowywaly sie poprawnie. Jesli poproszone grzecznie przez ochroniarzy
          odmowilyby to byl powod wezwac policje. Ochroniarze to nie nauczyciele czy
          wychowawcy i nie moga robic co im sie podoba, bo maja do czynienia ze
          slabymi "gowniarami. i nie maja prawa dotknac a tym bardziej bic. Nie sadze ze
          dziewczyny byly silniejsze od nich i na tyle glupie zeby sie na nich rzucac.
    • Gość: bedek No cusz - tfuj Wrocław tfoje klimaty IP: *.chello.pl 09.03.06, 02:51
      • orcheystra Re: No cusz - tfuj Wrocław tfoje klimaty 09.03.06, 03:27
        dokładnie
        • Gość: bertolon konkluzja ....?! IP: *.globalmeat.hu 09.03.06, 09:40
          proponuje zaplacic troszke i do wora...
    • kolejar Re: Dziewczyna na Jatkach pobita 09.03.06, 05:36
      Załóżmy, że Baby były agresywne. To co? Bić? Ochroniarze itp. ludzie siły
      czekają tylko, żeby komuś przyłożyć. Przez tego typu osiłków byłem już kilka
      razy w życiu poszkodowany - na ogólne nieszczęście na skutek wyćwiczonych na
      pewnych szkoleniach instynktów samozachowawczych udawało mi się wychodzić z tego
      bez karetki i zgonu. A jak się wściekłem, to odmówiono wszczęcia śledztwa z
      urzędu, bo "panie, przecież widać po panu, że nie będzie 7 dni". A ja bić się
      nie umiem... Tylko unikać zbyt ciężkich obrażeń (także w razie np. wypadnięcia z
      jadącego pociągu :) - ale raz nawet i to się udało bez szwanku!)...
      No to pozostaje przedmiotowych "ochroniarzy" zamknąć do pierdla za bandytyzm -
      to wszystko. Bez względu na to, czy poszkodowanym współczuję, czy nie. Tak NIE
      WOLNO! Ochroniarz ma dawać poczucie bezpieczeństwa, a nie lęku.
      Na "Jatkach" nie postanie moja noga!
      • Gość: desperados Pabisz wstyd!!!!!! IP: *.akron.wroc.pl / *.akron.net.pl 09.03.06, 06:17
        czlowieku nie masz wogole stylu! nie dziw sie ze Jatki beda ignorowane
        • Gość: piotr Re: Pabisz wstyd!!!!!! IP: *.bcn1.adsl.uni2.es 11.03.06, 00:25
          a kto to jest ten pabisz, jakas znana postac, czy bramkarz ktory awansowal na
          wlasciciela knajpy
      • life_ever Re: Dziewczyna na Jatkach pobita 09.03.06, 07:06
        Zgadzam się. Ochrona często zachowuje się tak, jakby byli właścicielami klubów.
        Panowie wieczoru: tego wpuścimy, tego nie. Zdrowe widzenie przysłaniają im
        kilogramy podrzędnego koksu kupowane na Allegro albo w śmierdzących siłowniach.
        Widzisz takiego z głową bezpośrednio na plecach i wiesz, że jeden nie taki
        grymas, a oberwiesz w łeb.
        Uważam, że powinni ich wszystkich obowiązkowo badać-raz psychologicznie, dwa na
        obecność anaboli we krwi. Psychologicznie, żeby zobaczyć, czy mają
        predyspozycje, są odporni i umieją łagodzić a nie zaogniać konflikt. I czy
        grubym karkiem i rzekomą władzą nie rekompensują sobie małego ptaszka.
        A na anabole bo wiadomo, że te wpływają na poziom agresji.
        Dzisiaj dobry bramkarz to ktoś, kto wygląda jak połączenie godzilli z King
        Kongiem. W końcu trzeba z tym zrobić porządek, bo to nie pierwsza taka sytuacja.

        A tak na marginesie i dla uczciwości: siadanie w knajpie z nogami na stole jest
        niedopuszczalne, bo potem ktoś np. z tego stołu je. W wieku lat 25 trzeba znać
        podstawowe zasady elementarnej kultury. Inna sprawa, że nie powinno się za to
        oberwać w łeb.
        • Gość: Ochroniarz (sexi) Re: Dziewczyna na Jatkach pobita IP: *.t15.ds.pwr.wroc.pl 09.03.06, 08:05
          Ja jestem ochroniarzem i nie potrzebuje mózgu - mam dres
      • Gość: Trener Re: To Ty kolejar IP: *.com / *.wroclaw.dialog.net.pl 09.03.06, 10:03
        konfliktowy jesteś. Ciągle ktoś chce cię lać? Z pociągu cię wyrzucają. A może
        Bonda powinieneś zagrać?
      • Gość: beata Re: Dziewczyna na Jatkach pobita IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.06, 10:44
        tez tak mysle ochroniarze powinni byc od dawania bezpieczenstwaw lokalu, a
        jeze4li wlascicielom i obsludze nie podobaja sie goscie niech robia selekcje
        przed wejsciem (tych w dredach nie w puszczamy- to nazywamy tolerancja , gdzie
        oceniamy powygladzie osoby) .Ciekawa jestem kto bedzeie tam chodził , po takim
        zajsciu - napewno tepaki
        • Gość: ???????? Re: Dziewczyna na Jatkach pobita IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.06, 00:53
          ...i kto tutaj jest tępy???
    • Gość: mP Re: Dziewczyna na Jatkach pobita IP: *.ikatel.pl 09.03.06, 07:54
      Brawo ochrona.Chamstwu i drobnomieszczaństwu trzeba dawać odpór "siłom"
      i "godnościom" "osobistom".Byłem tam. Dziewczyna miała brudne nogi.
    • Gość: Belerefont Re: Dziewczyna na Jatkach pobita IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.06, 07:56
      Za takie zachowanie powinny być wywalone za kołnierz i dostać kopniaka w
      tyłek.Powinno sie robić im zdjęcia i zakazać wstępu do jakiekolwiek lokalu. Jak
      mawiał Kobuszewski chamstwu należy sie przeciwstawiać siłom !!!
    • Gość: afiag Re: Dziewczyna na Jatkach pobita IP: *.mofnet.gov.pl 09.03.06, 08:06
      a może tępa szmata?
      • Gość: SeekAndDestroy Taka zagadka - gdzie pracuje "afiag" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.06, 11:38
        zobaczcie na ip afiag - witamy ministerstwo finansów na forum w czasie pracy.
        JAAAZZDAAAA DOOOO ROOOBOOOTYYYY !!!!
    • tfurca w klubie Niebo bylo to samo ... 09.03.06, 08:09
      Relacja naocznego świadka wydarzeń w klubie Niebo
      w nocy z 16.11 na 17.11.2005 r

      Noc z 16.11 na 17.11.2005 r. Świętowaliśmy obronę dyplomu naszego kolegi z
      pracowni. Na „afterparty” wylądowaliśmy w Niebie. Było ok. 4 nad ranem, została
      nas garstka 4 chłopców i 3 dziewczyny. Wpadliśmy na jedno piwo. Chłopaki prawie
      spali, zmęczeni, siedzieliśmy tylko dlatego, ze było miło, więc nie chciało nam
      się wychodzić... W pewnym momencie podszedł do nas mężczyzna z ulotkami
      reklamującymi studio tatuażu, przyjęliśmy je, chwile rozmawialiśmy. Padło parę
      pustych słow. Mężczyzna wskazał na naszego magistra żebyśmy go obudziły, ja na
      to odpowiedziałam ze to nowy magister sztuki i ze miał wyczerpujący dzień... On
      na to „ze magister sztuki to niby lepszy?” Potem podszedł do naszej koleżanki i
      kolegi, siedzących przy barze, gdzie nawiązała się rozmowa dłuższa od tej naszej
      i jak się potem okazało dramatyczna w skutkach. Nie spodobało mu się chyba to ze
      koleżanka umie sobie sama robić tatuaże i nie jest zainteresowana tym, co on
      reklamuje.... W tym czasie kolega siedzący z nami, wstał, nieświadomy, że za nim
      stoi koleś, który już się zaczął burzyć do koleżanki. Kiedy wstawał, przewróciło
      się jego krzesełko... Od tego się zaczęło - tamten koleś zaczął na niego
      krzyczeć, by je podniósł, wtedy padł pierwszy cios w jego twarz....
      Koledzy ruszyli na pomoc, nie wiem skąd, ale nagle zjawiło się chyba 5 rosłych
      mężczyzn wyglądających tak samo.... Zaczęła się szarpanina, próbowałam oddzielić
      jednego z nich od kolegi mówiąc spokojnie by mu dal spokój. Prawie skutkowało,
      ale wtedy zaatakował go drugi - ciosem w głowę ( wtedy jeden go trzymał drugi
      bił), wszystko działo się tak szybko, w pewnym momencie koleżanka odciągnęła nas
      do drugiej sali by nas niejako chronić , było tam tak strasznie, że też mogłyśmy
      zostać pobite, nie byli to faceci którzy mieli by jakieś zahamowania i obiekcje
      co do tego.
      Kiedy usłyszałyśmy ze w tej drugiej sali jest ciszej poszłyśmy tam , napastnicy
      stali w kole, dwóch „naszych” leżało na podłodze, krew była
      wszędzie....Napastnicy domagali się pieniędzy za jakieś okulary... W tym czasie
      od tylu jeden kolega dostał z pięści po nerkach........ Chwila „spokoju” jakaś
      konsternacja, kolega zadzwonił na policję... My z tego całego szoku nie
      myślałyśmy nawet o tym, a barman pracownicy nie mieli nawet zamiaru wezwać
      pomocy. W Niebie było poza nami paru klientów, nikt nie pomógł. W czasie kiedy
      „nasi” myli się z krwi w łazience, a policja była w drodze, barman wpuścił
      następnego do baru z zewnątrz. Ten poszedł prosto do toalety gdzie znów zaczął
      atakować.
      Przyjechała policja. Barmanka powiedziała ”uciekajcie stad oni są kumplami,
      widziałam jak się witali i śmiali się do siebie”. Jak to usłyszałam ugięły się
      pode mną nogi. Pobiegłam na zewnątrz, powiedziałam o tym koledze, ale nie było
      odwrotu. Tam byłam świadkiem rozmowy - jeden z napastników groził przy policji
      najbardziej skatowanemu koledze - „dogadamy się ..ty mi zapłacisz za okularki a
      ja nie będę miał pretensji...”


      Z tego, co mi opowiadali moi pobici koledzy w czasie, gdy stałam w drugiej
      sali.... „X leżał na podłodze, oni go kopali po głowie...”, ”Y Klęczał i błagał
      by przestali...”, „chciałem przemyć twarz z krwi i wtedy zostałem powalony i
      skopany..”, „Mam połamany nos ...nikomu nic nie zrobiłem....”
      .... X leży w szpitalu. Wykryto krwiaka w nosie ,w piątek wieczorem miał zabieg
      .Ma jeszcze obrażenia oka, problem z rogówką, tam tez jest krwiak .
      Y ma zmiażdżone kręgi szyjne, prawie stracił oko (miał szczęście) ,połamany nos,
      na szczęście drożny....
      Z ma zmiażdżona małżowinę uszną i siniaki na całym ciele
      Wszyscy bardzo poobijani.
      ....
      Jestem wstrząśnięta, bezradność w takich sytuacjach jest przerażająca!
      ....

      do dzisiaj cisza. brak reakcji policji ;[
      • bunia_bunia Re: w klubie Niebo bylo to samo ... 09.03.06, 08:13

        cóż agresja agresją a prawda pewnie po środku leży
      • Gość: wiktoriaa Re: Kiedys w Kazamatach to samo!!! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.03.06, 18:09
        oczywiscie policja tez przybiła piątke z bramkarzami
        sprawa została umorzona bo Wojewódzka Psiarnia znała sie z tymi bokserami..
        • Gość: == Re: Kiedys w Kazamatach to samo!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.06, 19:11
          Widać, że nic nie wiesz o tej sprawie, ale bardzo chcesz się pokazać. Policja
          może sobie znać, kogo chce, a takie sprawy załatwia prokuratura. Jeżeli
          naprawdę coś wam zrobili, a nie tylko nie pozwolili rzygać na podłogę, to
          złożylibyście skargę i tak nisko by się to nie skończyło.
    • Gość: == Re: Dziewczyna na Jatkach pobita IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.03.06, 08:43
      Trafił swój na swego. Pannice zachowywały się jak w oborze, to zostały
      potraktowane jak krowy. Od kiedy to spokojna, nikomu nie wadząca dziewczyna w
      pierwszym odruchu chce kopać w krocze? Nikogo to nie zastanowiło? Oczywiście, że
      łatwiej jest od razu wsiąść na byczka bramkarza, jak każe dziennikarz. Ale jakby
      odrobinę pomyśleć, to się okazuje, że laska robiła bydło. Jak się jej nie
      podobało, że nie chcą, żeby siedziała po turecku, mogła wyjsć. Ochroniarz pewnie
      nie był kurtuazyjny jak w Wersalu, ale niech mi nie opowiadają, że ktoś siedzący
      w taki sposób i naprawdę uderzony w głowę nie spadłby z tego krzesła. To jest
      żadna stabilność, więc nie bajerujcie, że "tak uderzył, że prawie spadła". I co
      z tym rzekomym wstrząsem mózgu? Przy wstrząsie mózgu chyba się leży płasko, a
      nie wysiaduje przy stoliczku z dziennikarzem i pozuje do dramatycznych zdjęć. A
      właśnie. A gdzie na tym zdjęciu są jakiekolwiek ślady pobicia? Podobno dostała w
      twarz, co? Nie mówię o kołnierzu, bo kręgi szyjne to sobie pewnie sama
      naruszyła, jak się wyrywała prowadzona do wyjścia. Zresztą kolejny sygnał, że to
      nie jest żadna siostra miłosierdzia, bo taka złapana za szyję szłaby spokojnie.
      Widać taka sytuacja nie zdarzyła się jej pierwszy raz.

      Ludzie, zastanówcie się czasem, co przeczytaliście, a nie bierzcie tylko
      gotowego dziennikarskiego zalecenia, w tym przypadku "macie zapłakać nad krzywdą
      dziewicy". No i płaczecie, przerzucacie się bajkami o górach anabolików, o
      monstrach bramkarzach, a gdzieś w tle chichocze sobie awanturnica, której się
      udało narobić dymu. Zauważcie, że jej to łatwo, bo jest praktycznie anonimowa,
      na niej się to w żaden sposób nie odbije, a klub zidentyfikuje każdy. Czyli może
      wymyślić całkiem sporą bajkę, a potem zniknąć i nie musieć odpowiadać na
      niewygodne pytania.
      • Gość: ehhh Re: Dziewczyna na Jatkach pobita IP: 212.160.172.* 09.03.06, 10:25
        jestes debilem. po prostu. skad taki wniosek? wystarczy przeczytac to cos naskrobal.
        • Gość: == Re: Dziewczyna na Jatkach pobita IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.03.06, 10:51
          Konkretne uwagi do mojego skrobania? Czy tylko niezgodność z linią artykułu, a
          przecież artykuł prawdę Ci powie?
          • Gość: Ruda Re: Dziewczyna na Jatkach pobita IP: 156.17.201.* 09.03.06, 12:35
            Skoro taki z ciebie analizator artykułu to skąd stwierdzenie o anonimowosci
            dziewczyny? A co do kopania w krocze...miała może czekać, aż jej wybije zęby,
            połamie ręce, etc? Takim gnojom należy się kopnie tylko wkrocze. Tobie też - za
            samo takie gadanie.
            • Gość: ehh Re: Dziewczyna na Jatkach pobita IP: 212.160.172.* 09.03.06, 12:41
              otóż to :)
              kop jeszcze za gadanie, że ze wstrząsem mózgu leży się płasko, że dziewczyna
              musi być zadymiarą bo się szarpała jak ktoś trzymając ją za kark wyprowadzał z
              knajpy, że dostając w twarz kiedy siedzi się na krześle po turecku koniecznie
              trzeba spaść z owego krzesła i w ogóle kop za brak mózgu.
            • Gość: == Re: Dziewczyna na Jatkach pobita IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.03.06, 12:52
              A jakie masz informacje o dziewczynie poza rozczulającym zdrobniałym imieniem?
              Jatki znajdziesz bez problemu, z ochroniarzy już jest zrobiona nieodróżnialna
              masa, więc ten konkretny nie jest nawet potrzebny. A znajdź mi jakikolwiek łatwy
              kontakt na tę lasię - będziesz szukać po ulicach z wydrukiem zdjęcia?

              Co do Twoich fantazji na temat konieczności kopania, bo jak nie, to by ją
              rozniósł - podniecasz się własnymi słowami i przestajesz myśleć. Gdyby
              zagrożenie było naprawdę takie, gdyby w ogóle było jakieś zagrożenie, to ona nie
              tylko nie zdążyłaby kopnąć, ale nie dałaby rady nawet wstać z tego krzesła.
              Skoro była w stanie wykonać taką akcję, to nie było żadnego realnego
              niebezpieczeństwa. Co więcej, normalną reakcją niewprawnego w bójkach człowieka
              nie jest atak, tylko ucieczka. Choćby na drugą stronę stolika, żebyś zaraz nie
              zafantazjowała, że pewnie stał jej na drodze do drzwi.
              Aha, a skoro on jej chciał wszystko połamać, to czemu w końcu nic nie połamał i
              nie wybił? Leżała już na ziemi, cóż prostszego od skopania w takiej sytuacji, a
              tu nic. Dalej wszystko Ci tu pasuje do obrazka biednej gnębionej sierotki Marysi?
              • Gość: ehh Re: Dziewczyna na Jatkach pobita IP: 212.160.172.* 09.03.06, 12:56
                hehehehe kolejne potwierdzenie wypłaszczonych fałdek :D
                nie było zagrożenia... dostała w gębę i nie było zagrożenia... zresztą o czym
                mowa? "ochroniarz" nie miał prawa jej uderzyć i tyle. choćby za to powinien
                wisieć za jaja. proste.
                • Gość: == Re: Dziewczyna na Jatkach pobita IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.03.06, 13:14
                  Masz jakiś dowód na to "dostanie w gębę"? Bo na zdjęciu nic nie widać, a cios
                  jakoby był bardzo silny. A to jest gazeta, więc chętnie by siniak pokazali. Ja
                  przypuszczam, że to było raczej "przeczesanie" po włosach - nieeleganckie, ale
                  do rangi ciosu w twarz może być podniesione tylko przez rozemocjonowaną stronę w
                  konflikcie. Którą tu jak najbardziej widzimy. O ile nie pojawią się żadne dalsze
                  sensowne dowody, dla mnie będzie na 95% jasne, że chciała z premedytacją kopem w
                  jądra "nauczyć gnoja porządku". Nie wyszło jej i teraz się odgrywa podbarwiając
                  odpowiednio swoją wersję. Jak napisałem na początku, najprawdopodobniej trafił
                  swój na swego.
                  • Gość: ehh Re: Dziewczyna na Jatkach pobita IP: 212.160.172.* 09.03.06, 13:38
                    rozumiem, że wg. Ciebie pani redaktor z gazety kiedyś została skrzywdzona przez
                    jakiegoś "ochroniarza" albo innego jemu podobnego bolka i teraz tylko
                    wykorzystuje okazję, żeby dowalić całej tej nacji bo napatoczyła się zawzięta
                    panienka? Że pani redaktor spotkała smutną dziewczynkę na ulicy, zapytała "co ci
                    mała", mała opowiedziała ckliwą historyjkę i to wystarczyło do napisania i
                    opublikowania artykułu? pani redaktor jest tak tępa że nie sprawdziła choć
                    trochę czy i na ile prawdopodobna jest opowieść tej dziewczyny i w imię
                    solidarności jajników pojechała po knajpie i wszystkich karkach w mieście.

                    oczywiście to możliwe, że laska z jakiegoś powodu chce dowalić bramkarzowi ew.
                    całej knajpie, ale to raczej mało prawdopodobna sytuacja. Ile znasz kobiet,
                    które nagle bez powodu rzucają się z łapami na wielkiego i zgodnie z obiegowymi
                    opiniami durnego silnego i agresywnego faceta? Czyżby nienormalna? Brak
                    instynktu samozachowawczego?

                    jakoś bardziej składna jest historia gazety niż ta którą Ty starasz się tutaj
                    roztoczyć.
                    • Gość: == Re: Dziewczyna na Jatkach pobita IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.03.06, 13:56
                      Pani redaktor potrzebuje sensacji, żeby zarobić na premię, więc nietrudno jej
                      uwierzyć w sensacyjną skargę wcielonej niewinności. Nie wierzysz chyba, że do
                      każdej takiej sprawy dziennikarz prowadzi porządne dochodzenie? Poza tym, pani
                      redaktor jest kryta tym, że nie napisała formalnie rzecz biorąc nic, czego
                      mógłby się czepić ktoś ze strony Jatek, najbardziej śliskie kwestie są
                      zapakowane w cytaty z tych kobiet, więc będzie na nie. Laska leżała na ziemi, ma
                      kołnierz, _twierdzi_, że dostała w twarz - czysta sprawa, nic nieprawdziwego,
                      tyle że oglądana z jednej strony. To co do pani dziennikarki.
                      (Zresztą, Ty też wierzysz bez wątpliwości temu, co jest w artykule, więc czemu
                      się dziwisz, że redaktorka uwierzyła bez wątpliwości kobiecie w kołnierzu
                      ortopedycznym?)

                      Co do "pobitej", czy ja gdzieś pisałem, że niesprowokowana rzuciła się nagle na
                      ochroniarza? Ja twierdzę, że na nieelegancką interwencję ochroniarza (wybacz,
                      ale cały czas nie widzę nic na potwierdzenie tego jakoby silnego ciosu w twarz)
                      zareagowała w sposób dla człowieka, zwłaszcza kobiety, nieprzyzwyczajonego do
                      bójek zupełnie absurdalny. Tak się broni życia, a spekulacje, że ono naprawdę
                      było zagrożone można włożyć między bajki, co wcześniej uzasadniałem.

                      Mówię jeszcze raz: trafił swój na swego, niegrzeczny ochroniarz na nienormalnie
                      agresywną kobietę. Na dwie właściwie, bo ta druga też nie lelija. Przy czym ja
                      chyba nawet wolę z dwojga złego, jak ktoś mówi "k*, gó..aro", niż jak kopie
                      między nogi.
                      • Gość: ehh Re: Dziewczyna na Jatkach pobita IP: 212.160.172.* 09.03.06, 15:10
                        najwyraźniej wiesz lepiej. dziewczyna to glupia ci.. co chce sie zemscic,
                        dziennikarka to bezkrytyczna idiotka piszaca o wszystkim z czym ludzie do niej
                        przyjda, ochroniarze to potulne baranki, a ja wierze bez zadnych watpliwosci w
                        gazete.

                        lol
                        • Gość: == Re: Dziewczyna na Jatkach pobita IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.03.06, 15:12
                          Co do ochroniarzy, to Ty tak twierdzisz. Co do dziennikarki, to całkiem możliwe.
                          Co do dziewczyny - ja bym to powiedział bez tej "ci*", ale na to wygląda.
                          • Gość: ehh Re: Dziewczyna na Jatkach pobita IP: 212.160.172.* 09.03.06, 15:17
                            nic tylko cie do jakiejs komisji sledczej wziac. to byloby ciekawe jakie wnioski
                            bys wysnul.

                            btw... na co wygląda? dziewucha klamie bo na zdjęciu w gazecie nie widziales
                            siniaka? jaja normalnie jakies. ciekawe jakie jeszcze teorie spiskowe
                            wymysliles? moze jakis topic w dziale "humor"?
                      • Gość: pej pej I kto tu jest winny? IP: 156.17.61.* 10.03.06, 12:39
                        Warto wspomniec ze sama poszkodowana pracuje w gazecie opisujacej zaistnialy
                        incydent,zbieg okolicznosc...?Nie chcialbym bronic tu ochroniarza,ale poprostu
                        nie wierze,ze zadal jej cios w twarz,chociaz jeden spowodowalby duzo
                        powazniejsze obrazenia,a taka opine lekarska o wstrzasnieniu mozgu i
                        uszkodzonych kregach nawet dentysta moze podwazyc.Sprytna proba wyludzenia
                        pieniedzy od ochroniarza i klubu.I kto tu jest winny?
                        • Gość: kama Re: I kto tu jest winny? IP: 156.17.61.* 10.03.06, 12:50
                          Niestety obawiam sie Ze to co opisujesz jest prawda znam sama poszkodowana,to
                          nie w porzadku co robi.Powod, pieniadze moze troche slawa,ale napewno chec
                          pokazania kim naprawde jest-nikim!
                          • clavy Re: I kto tu jest winny? 10.03.06, 18:17
                            to ciekawe kim jestes?ktos na odcisk ci nadepnal?
              • life_ever Re: Dziewczyna na Jatkach pobita 10.03.06, 21:21
                > A jakie masz informacje o dziewczynie poza rozczulającym zdrobniałym imieniem?
                > Jatki znajdziesz bez problemu, z ochroniarzy już jest zrobiona nieodróżnialna
                > masa, więc ten konkretny nie jest nawet potrzebny.
                Jak to? Skoro jest niewinny i złośliwie posądzony, to niech przyjdzie do
                gazety, poda swoją wersję i da sobie sfotografować twarz, wtedy uwierzę. Niech
                poda rozczulające imię: Krzysio, Zdzisio czy Jasio...

                > A znajdź mi jakikolwiek łatwy kontakt na tę lasię - będziesz szukać po
                ulicach z wydrukiem zdjęcia?

                A co, chcesz ją odszukać i dołożyć od siebie? Idź na policję, może ci podadzą...

          • life_ever Re: Dziewczyna na Jatkach pobita 10.03.06, 21:15
            Praktycznie anonimowa??? Chyba musiałeś mocno się uderzyć w głowę i resztki
            rozumu ci uleciały... Są nie tylko dane osobowe dziewczyny, ale też jej
            zdjęcie! Czego ci potrzeba, żeby nie była anonimowa??? Adresu i rozmiaru
            stanika?
            Mamy dane lokalu ale za to nie mamy danych tego bydlęcia z małym ptaszkiem, co
            za esencję swego ochroniarstwa uznał pastwienie się nad słabszymi
            Przeczytaj to, co żeś napisał i puknij się raz jeszcze w ten pusty łeb.

            Nota bene, czuję tu kogoś związanego z lokalem.............
    • Gość: seb Re: Dziewczyna na Jatkach pobita IP: 212.244.172.* 09.03.06, 08:43
      jedyne co mozna zrobic to zaapelować do wszystkich aby nie chodzili na
      jatki...mam nadzieje ze jatki wtedy zbankrutują a tempi ochroniarze wylądują na
      bruku...no chyba że znajdą prace w innej wieśniackiej knajpie.
      • Gość: == Re: Dziewczyna na Jatkach pobita IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.03.06, 08:45
        O, proszę. Działa. "Nie dali nam trzymać nóg na stole, to narobimy takiego
        szamba, że ludzie przestaną do nas przychodzić. Ale miałam fuksa, że mi ten
        kołnierz założyli."
        • clavy Re: Dziewczyna na Jatkach pobita 10.03.06, 18:20
          gratuluje wyobrazni!
    • Gość: lili Re: Dziewczyna na Jatkach pobita IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.06, 08:46
      w sumie trzymanie nóg na stole w knajpie zle swiadczy o dziewczynie i jej mamusi :)
      • Gość: Dj abeł są dowody IP: *.e-wro.net.pl 09.03.06, 08:55
        a artykuile napisano:

        "Szarpaninę w Klubie na Jatkach zarejestrowały kamery. Pokazał nam je Bogusław
        Pabisz, właściciel pubu. Na ekranie nie da się rozpoznać nawet twarzy osób,
        które biorą udział w zajściu"

        Ale z pewnością widać całe postacie i ruchy każdej z tych postaci. Widać kto
        zaatakował, kto się stawiał, jeśli sie stawiał. Widać czy ochroniaż przekroczył
        swoje kompetencje czy nie. Widać jak zachowała się dziewczyna.

        Słowem jest materiał dla prokuratury i dowody na rozprawę sądową.
        • Gość: == Re: są dowody IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.03.06, 08:59
          Potencjalny materiał. Bo może to, co jest na tym filmie wystarczy do wzruszenia
          łagodnego serca dziennikarza, ale nie jest niczym karalnym. Nie uważacie, że
          jakby tam naprawdę było coś poważnego, to byśmy przeczytali "na filmie widać,
          jak ochroniarz robi to i tamto"? Chyba ochroniarza od kobiety da się odróżnić?
          • truten.zenobi Re: są dowody 09.03.06, 09:21
            pewnie jak by na filmie było widać ewidentne lanie to by ani właściciel filmu
            nie pokazał ani dziennikarz nie omieszkał o tym wspomnieć.

            pewnie cały problem polega na tym iż nasz "wymiar sprawiedliwości" jest tak
            opieszały, niekompetentny, i nie skuteczny, że nie można na niego liczyć.

            zadaniem ochrony nie jest "stosowanie środków przymusu bezpośredniego" wobec
            niekulturalnie zachowujących się gości ale grzeczne ich wyproszenie a w
            przypadku nie zastosowania się klienta wezwanie policji i to ona właśnie
            powinna zająć się przywróceniem porządku (no co nie śmiejcie się ze mnie
            pomarzyć zawsze można!)
            Użycie "środków przymusu bezpośredniego" możliwe jest tylko w sytuacji
            bezpośredniego zagrożenia i nie wierzę że 2 osiłków nie potrafi obezwładnić
            kobiety bez bicia!

            Z drugiej strony nie wiadomo ani ile wypiła ani czy nie poszła pić dalej ani
            czy powstałe obrażenia nie były przypadkiem wynikiem upadku.

            Znając opieszałość naszej policji pewnie nigdy się nie dowiemy!
            Z drugiej strony może panie mają szczęście że nie trafiły w ręce naszej policji
            i do izby wytrzeźwień bo z tego co gdzieś czytałem to mogło by być znacznie
            gorzej!

            • Gość: == Re: są dowody IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.03.06, 09:25
              Przeczytaj uważnie, co ta kobieta robiła, jak ją próbowali uspokoić, a potem
              jeszcze raz się zastanów, jak to jest z tymi "dwoma osiłkami", co niby bez trudu
              mieli obezwładnić kobietę, która pierwsze, co robi, to próbuje kopać w krocze.
              • truten.zenobi Re: są dowody 09.03.06, 09:45
                Teoretycznie w takiej sytuacji powinni wezwać policję!

                założenie odpowiedniej dźwigni czy trzymania każdego obezwładni jeżeli
                ochroniarz odpowiada ciosem na cios to raczej oznacza że tak naprawdę nie ma
                odpowiednich kwalifikacji.

                inna sprawą jest to że kobiety też mogą być niebezpieczne a w amoku i jakimś
                zacietrzewieniu mogą sobie wyobrażać że im wolno wszystko a facet ma być
                potulny bo inaczej odegrają rolę skrzywdzonej panienki i nawet jak oberwą to
                zaraz znajdzie sie jakiś przygłup gotowy je bronić.
                • Gość: == Re: są dowody IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.03.06, 09:53
                  Ale tam nie ma odpowiadania ciosem na cios. "Złapał za nogę i pociągnął" to
                  banalnie podstawowa obrona przed takim kopnięciem, jakie ona chciała wykonać.
                  Jego skutkiem jest przewrócenie się kopiącego, ale chyba nie powiesz mi, że
                  jajokopaczowi trzeba podkładać poduszeczkę, żeby się nie potłukł przy upadku?
                  • truten.zenobi Re: są dowody 09.03.06, 10:15
                    Jakkolwiek masz rację że ktos broniacy się nie moze odpowiadać za "efekty"
                    swojej obrony bo tak naprawde sprawca/napastnik powinien ponosić wszelka
                    odpowiedzialność ale od ochroniazy powinno się wymagac troche więcej bo inaczej
                    do chodzi do sytuacj gdy "nakoksowany" osiłek rzuca sie do każdego.

                    ochrona to powinni być ludzie z osdpowiednim przygotowaniem a nie
                    tylko "rozmiarówka"
                    napewno dobrze jest że sam wygląd bydzi respekt ale tez powinien miec jakies
                    przygotowanie "socjotechniczne" wypracowane zasadzy współdziałania w sytuacjach
                    zagrożenia (czy tylko wulgarnego klienta), umiejetnośi obrony i obezwładniania,
                    itd.

                    jestem prawie pewien że większość ochroniarzy, SM, Policji, takiego
                    przygotowania nie ma.

                    i jeszcze jedno interwencja ochrony nie powinna sie kończyć uszkodzeniem
                    kręgosłupa, czy innym trwałym uszczerbkiem na zdrowiu!
                    Bo to chyba jakas paranoja panienki popiły i zachowywały sie wyzywająco w
                    zasadzie to dla nich powinno się w najgorszym przypadku zakończyć izbą i
                    grzywną a nie kalectwem!

                    Ale moim zdaniem podstawowy problem jet taki że policja nie chce interweniować!
                    (tylko później pieprza w TV jacy oni są dzielni i przygotowani tyle że ta
                    znieczulicza i ...)
                    Więc każdy chroni swój majątek jak umie, jeden zatrudnia wykwalifikowaną
                    ochronę inny dresy z osiedlowej siłowni
                    Jak było w tym przypadku pewnie się nie dowiemy gdyż tak napradę jest sowo
                    przeciwko słowu a panienki są bardziej przekonujące (no i oczywiście
                    poszkodowane!)
      • clavy Re: Dziewczyna na Jatkach pobita 10.03.06, 18:22
        pewnie tak.a ilosc paskow okresla ilosc fald na koze muzgowej.pewnie karki z
        czteroma to jakies bossy,nie?
    • Gość: Chilon Re: Dziewczyna na Jatkach pobita IP: *.lan.iptelecom.pl / *.iptelecom.pl 09.03.06, 09:10
      Zamieśccie zdjęcia tych bokserów z przyjemnością obiłbym im ryje.
      • Gość: == Re: Dziewczyna na Jatkach pobita IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.03.06, 09:22
        Ale się dałeś zmanipulować. A wystarczyłoby zamiat ochroniarz pisać na przykład
        "pan Tomek" (Jakoś ma na imię, przyjmijmy, że Tomasz, dobra?) a zamiast "Iza i
        Ania" pisać "kobiety", albo "Izabela X. i Anna Y.". Zaraz byś żądał zdjęć tych
        bab, żeby im z przyjemnością obić ryje. Taki drobny manewr, a już byś się
        identyfikował z "Tomkiem", a anonimowe "kobiety" byłyby tymi obcymi. Jeszcze
        kilka retuszy, przestawienie "ku.." z wypowiedzi ochroniarza do wypowiedzi
        kobiety (jestem pewny, że jedna i druga strona używała takiego języka, ale tylko
        jednej to wypomniano), zamiana uderzenia w twarz na coś ładniejszego (nie możesz
        wiedzieć, czy nie wykonano tego w drugą stronę, prawda?) i zaczynamy opowieść o
        trudnym losie pana Tomka, który dba o to, żeby ludzie mogli spokojnie się bawić
        na Jatkach, a tu jakieś awanturujące się baby chcą go kopać w jaja.
        • Gość: Jolka Re: Dziewczyna na Jatkach pobita IP: *.e-wro.net.pl 09.03.06, 09:41
          Panie Pabisz oraz Drodzy Przedmówcy,

          Zakładam, że dziewczyna sama się nie pobila, czy tak?
          Czy - Waszym zdaniem - osoby źle wychowane, aroganckie i agresywne- można lać
          a tylko kulturalnych nie?
          Czy - Waszym zdaniem - chamstwo klienta usprawiedliwia chamstwo obsługi i
          bandyckie zachowanie ochroniarzy?

          Coś Wam sie nie pomyliło?

          Skoro owe Panie zachowywały się niegrzecznie itd można je było grzecznie
          wyprosić i tyle,
          Dla ochroniarzy na Jatkach to najwyraźniej za trudne zadanie. Może powinni
          zająć się czymś mniej skomplikowanym?

          A co do Pana Pabisa, którego nie opuszcza dobre samopoczucie i jest gleboko
          przekonany, że jego personel zachowywał się właściwie.....Może Pan też zająłby
          się czym łatwiejszym?

          A dla mnie wniosek jest prosty - omijać szerokim łukiem spelunę na Jatkach,
          pozdrawiam Forumowiczów
          • Gość: == Re: Dziewczyna na Jatkach pobita IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.03.06, 09:50
            Nic nie wskazuje na to, że nasza biedna ofiara została pobita. Po rzekomym
            niemal zwalającym z krzesła uderzeniu w twarz nie widać na zdjęciu śladu.
            Uderzenie w głowę było skutkiem w pełni usprawiedliwionej samoobrony
            ochroniarza, którego ona chciała kopnąć w jądra. Przed tym właśnie tak się broni
            - przechwytuje kopiącą nogę i pozbawia przeciwnika równowagi. Laska nauczyła się
            kopać, ale nie nauczyła się padów - jej strata. Wyprowadzenie za szyję też nie
            jest niczym niezwykłym (co więcej, nie ma tu przekroczenia uprawnień. Mamy
            czekać na policję, żeby za kwadrans zabrała z knajpy klienta kopiącego innych po
            jajach?) a nadwyrężenie szyi załatwia sobie co najwyżej sam wyprowadzany, jak
            się wyrywa.
            Tyle zostaje z Twojego jakoby "bandyckiego" zachowania ochroniarzy. A "grzeczne
            wypraszanie" to wybacz, ale piękna teoria. Spróbuj sama grzecznie wyprosić skądś
            laski siedzące z nogami na stole i w pierwszym odruchu kopiące w krocze.
            • tia666 hehe manipulator jakosci ochroniarza 09.03.06, 10:02
              > Spróbuj sama grzecznie wyprosić skąd
              > ś
              > laski siedzące z nogami na stole i w pierwszym odruchu kopiące w krocze.

              hmm w pierwszym odruchu, ciekawe????????

              Iza: - Powiedział do mnie: "K..., gó..aro, ściągnij te nogi z krzesła".
              Odpowiedziałam, żeby nie mówił do mnie w ten sposób. Wtedy dostałam w twarz, tak
              mocno, że prawie spadłam z krzesła. Wstałam i chciałam kopnąć go w krocze.
              Złapał mnie za nogę i pociągnął. Uderzyłam głową chyba o podłogę. Zamroczyło mnie
              • Gość: == Re: hehe manipulator jakosci ochroniarza IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.03.06, 10:17
                Będziesz się bawił słówkami? Właściwie to to ją obciąża jeszcze bardziej. Jakby
                stała, on ją zaczepił, a ona odruchowo odkopnęła, to niech będzie, że jakiś kurs
                samoobrony dla kobiet jej zadziałał. Ale ona to zrobiła wyraźnie z premedytacją:
                wstała z krzesła i kopnęła. Jemu się udało obronić - skutkiem była jej wywrotka.
                O tym, że "dostawanie w twarz że prawie spadła z krzesła" jest niepotwierdzone,
                to już napisałem. Coś takiego byłoby widać na tym filmie, a masz jakąś wzmiankę
                o zawartości taśmy, poza tym, że ją wyprowadzają? Nie uważasz, że coś tu nie gra?
                • tia666 Re: hehe manipulator jakosci ochroniarza 09.03.06, 10:26
                  nie bawie sie slowkami , tylko mam obawy jak w razie "ogolnokrajowego
                  podwyzszenia ryzyka terrorystycznego" dostana pozwolenie na ostra bron. W
                  WIEKSZOSCI OCHRONA TO BEZMOZGI I STANOWIA ZAGROZENIE PUBLICZNE, PO PRZEZ BRAK
                  KWALIFIKACJI
                  • Gość: == Re: hehe manipulator jakosci ochroniarza IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.03.06, 10:50
                    Skąd wiesz, że bezmózgi? Pewnie tam nie zbierają Einsteinów, ale jak wnioskujesz
                    o nich na podstawie tego rodzaju sensacji, to się nie dziw, że wychodzą nieładne
                    wyniki.
                    • tia666 Re: hehe manipulator jakosci ochroniarza 09.03.06, 11:05
                      problem w tym ze owe sensacje powtarzaja sie , tylko nazwy lokali sie zmieniaja
                      i inicjaly poszkodowanych - czy to jest normalne?
                      • Gość: == Re: hehe manipulator jakosci ochroniarza IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.03.06, 11:14
                        Jak najbardziej normalne. Klienci w knajpach od czasu do czasu dymią i są mniej
                        lub bardziej delikatnie uspokajani. Normalna rzecz.
                        Co jakiś czas ktoś z dymiących w ma więcej determinacji i idzie na skargę do
                        gazety. Zazwyczaj stoi za tym jakieś faktyczne poszarpanie, więc jest z czego
                        zrobić artykuł. Ochroniarzy nikt wtedy nie cytuje, jak się trafi właściciel
                        lokalu, to już jest dobrze. O tym się słyszy od czasu do czasu.
                        Pewnie od czasu do czasu zdarzy się, że ktoś dostanie w michę naprawdę bez
                        powodu, ale to się ludziom zdarza i poza knajpami.
                        Również od czasu do czasu komuś naprawdę staje się poważna krzywda, ale to też
                        nie jest wyjątkowe dla klubów.

                        Ogólnie - powtarzają się, jak sam piszesz, sensacje. A od sensacji w gazetach to
                        rzeczywistego problemu zazwyczaj jest bardzo daleko.
                        • tia666 Re: hehe manipulator jakosci ochroniarza 09.03.06, 11:33
                          > Pewnie od czasu do czasu zdarzy się, że ktoś dostanie w michę naprawdę bez
                          > powodu, ale to się ludziom zdarza i poza knajpami

                          no nie, gdzie jest taka ochrona, chyba gdzies na stepach -zartuje, napewno
                          znajdzie sie taki lokal
                          czasami bardzo trudno jest zacytowac "ochroniarza", jego krzykliwego wulgarnego
                          belkotu , hmmm czyli obecnie nie masz zadnych zastrzezen co do kwalifikacji
                          ochroniarzy? ma walic w ryja i juz, nawet czasami bez powodu

                          • Gość: == Re: hehe manipulator jakosci ochroniarza IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.03.06, 12:25
                            W idealnym świecie nie tylko żaden ochroniarz by nie walił w ryja bez powodu,
                            ale nawet nie byłoby potrzeba ochroniarzy. Jak być może słyszałeś, nie mamy pod
                            reką idealnego świata. To właściwie powinno wystarczyć za odpowiedź, może tylko
                            dodam, że ja nie miałem nigdy problemów z ochroniarzami, ale może za mało się z
                            nimi stykam.
                            • tia666 Re: hehe manipulator jakosci ochroniarza 09.03.06, 12:53
                              bylem swiadkiem kilku interwencji "ochroniarzy" - no coz zapewniam Cie ze jako
                              swiadek tych wydarzen poczuwalem niesmak w piwie i dyskomfort bezpieczenstwa,
                              ochroniarz to nie jest fucha wieczorowa pora, to jest odpowiedzialnosc za lokal
                              wraz z przebywajacymi w nim ludzmi, praca jako ochroniarz wymaga konstuktywnego
                              myslenia, odpornosci na stres, zapobiegania wszelkim incydentom w taki sposob
                              aby nie bylo zadnych polamanych kregoslupow podpitych malolatow, wiadomo ze w
                              takich lokalch pije sie alkohol i sa rozne reakcje, sytuacje i to nie
                              usprawiedliwia "ochroniarza" do wymierzania kary za zle zachowanie
                              • Gość: == Re: hehe manipulator jakosci ochroniarza IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.03.06, 12:54
                                Wiesz co, my się co do zasady zgadzamy. Tak, masz rację.
                                • tia666 Re: hehe manipulator jakosci ochroniarza 09.03.06, 12:59
                                  i wlasnie o to chodzi, O ZASADE, o reszte juz nie trzeba sie martwic ;-)
            • Gość: et21 plonk IP: *.pwr.wroc.pl / *.wcss.wroc.pl 09.03.06, 19:18
          • Gość: Realistka Gzrecznie wyprosić niegrzeczne panie... IP: *.neurosoft.pl 09.03.06, 11:26
            Gość portalu: Jolka napisał(a):

            > Skoro owe Panie zachowywały się niegrzecznie itd można je było grzecznie
            > wyprosić i tyle,

            A jeżeli to nie wystarczy, to co? Kontynuować łagodną perswazję? Jak długo?
            Pierwszy raz słyszę, żeby ktoś w pubie/klubie siedział z nogami na stole.
            Chlewne wychowanie?

            W takiej sytuacji uwierzyłabym raczej taśmie filmowej, bo relacja ustna obu
            stron konfliktu z definicji jest (przynajmniej dla mnie) niewiarygodna.

            Ciekawe, że właściciel taśmę dziennikarzowi pokazał, wygląda na to, że panienki
            nie były jednak takie grzeczne, jak same opowiadają. A dziennikarz potrafił
            tylko powiedzieć, że "[...]nie da się rozpoznać nawet twarzy osób, które biorą
            udział w zajściu[...]". Ale posturą te postacie chyba się różnią? I co, nie
            wiadomo, kto zaczął i kto był bardziej agresywny? Coś tu ktoś kręci, ciekawe,
            kto.

            Jestem ciekawa finału tej sprawy, radziłabym dziennikarzowi śledzić ją do
            końca, tzn. aż do wyroku sądu, bo chcę wiedzieć, czy mogę ufać ochroniarzom na
            Jatkach, czy też raczej zaprzyjaźnić się bez obaw z Izą i Anią.

            Pzdr.
            • Gość: agnieszka Re: Gzrecznie wyprosić niegrzeczne panie... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.03.06, 13:52
              jakby nie bylo, to raczej nie one pobily ochroniarzy lecz na odwrot, a
              niegrzeczne dziewczynki mozna wyniesc z knajpy i zabronic im wchodzic, nie
              trzeba ich od razu do szpitala wysylac. Panowie z ochrony sa najczesciej
              solidnych gabarytow, mysle zreszta, ze prawda jest po srodku, czyli dziewczynki
              byly niegrzeczne, a pan wlasciciel nie pokazal calosci nagrania. pozdrawiam
              • Gość: == Re: Gzrecznie wyprosić niegrzeczne panie... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.03.06, 14:11
                Wątek już zdycha, więc skorzystam z ostatniej może okazji, żeby zadać to pytanie:
                Gdzie, w którym miejscu, jest napisane, że one zostały pobite? Bo cała masa
                ludzi przychodzi i używa tego okreslenia. No więc gdzież to jest napisane, poza
                oczywiście tytułem? Co w opisie zdarzenia wskazuje na pobicie?
          • clavy Re: Dziewczyna na Jatkach pobita 10.03.06, 18:30
            amen t/
        • Gość: selena Re: == IP: *.kom / *.os1.kn.pl 09.03.06, 09:59
          czlowieku daj se siana-jestes wlascicielem czy masz jakis biznes w bronieniu
          tej knajpy?/daj spokoj bo to az nadto widoczne
          • Gość: == Re: == IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.03.06, 10:09
            Czekałem, aż ktoś mnie o to posądzi. Oczywiście macie tylko moje słowo na to, że
            w życiu nawet tam nie byłem, a odzywam się, bo taką mam fantazję.
            Ale odpowiedz sobie sama szczerze - a masz coś więcej, niż słowo tych, zapewne
            kompletnie Ci nie znanych, dziewczyn? Różnica jest taka, że ich wersja jest w
            artykule, a ja piszę pod artykułem. Ale realną wiarygodność to one mają dla
            Ciebie taką samą, jak ja.
            Zauważ, że ja nie mam żadnych więcej informacji ponad te z artykułu. Tylko ja
            ich nie odczytuję posłusznie, jak pan redaktor je przedstawił, tylko myślę
            chwilę na faktami tam opisanymi.
            • tia666 to nie jest pospolite ruszenie w obronie tych 09.03.06, 10:15
              dziewczyn, tylko napietnowanie calego tego polswiatka, pseudo ochroniarzy
              • Gość: == Re: to nie jest pospolite ruszenie w obronie tych IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.03.06, 10:48
                Nie znam się na tym półświatku i może to faktycznie zakapiory, ale jeżeli taka
                opinia powstaje po podobnych jednostronnych i niepełnych relacjach, to ja bym
                jej sobie nawet w buty nie wsadził.
                • tia666 Re: to nie jest pospolite ruszenie w obronie tych 09.03.06, 11:00
                  hmmm wszystko zalezy od wlasciciela, ale dla swietego spokoju raczej
                  wspolpracuja i stawiaja podstawionych "ochroniarzy" , tak przynajmniej bylo z
                  paroma "przybytkami rozrywki" , co do jatek to nie wiem
      • Gość: DJ abeł zdjęcia są niepotrzebne IP: *.e-wro.net.pl 09.03.06, 09:29
        > Zamieśccie zdjęcia tych bokserów z przyjemnością obiłbym im ryje.

        a po co ci zdjęcia Chilon ?

        Odwiedź Jatki, będziesz mógł zrobić ochroniarzom to, o czym piszesz.
        Od słów do czynów. Naprzód !
    • Gość: mruczek Bojkot speluny!! IP: 138.227.189.* 09.03.06, 09:31
      Ja tam nie pojde i goraco bede innym odradzal. Tych eunuchow z "ochrony" nalezy
      zamknac i przecw..owac, a wlasciciela pozbawic koncesji. TAK WE WROCLAWIU NIE
      MOZE BYC! SKANDAL!
    • Gość: JBR Jatki na jatkach IP: *.v.pppool.de 09.03.06, 09:33
      Kiedyś na jatkach(w średniowieczu) szlachtowano zwierząta i sprzedawano mięsne
      ochłapy.
      Jak widać zwyczaje pozostały tylko obiekt szlachtowania się zmienił.
    • tia666 kur.....a ale popaprance 09.03.06, 09:42
      < Właściciele klubu twierdzą, że Iza była agresywna, a ochroniarze zachowali się
      prawidłowo...

      (hmm bojkot lokalu dla wlasciciela)


      no nie ten tekst mnie rozwalil, w tym kraju "ochrona" to zwykli gestapowcy, bez
      zadnego przuczenia w tym zawodzie, chlopaki stanie na bramce traktuja jako
      przerwe miedzy sesjami na silowni, juz kiedys bylem swiadkiem jak "pan
      ochroniarz" doslownie na kopach "wyprosil" goscia z szuflady, poniewaz chwiejny
      krokiem niechcacy potracil kogos przy barze (potracona osoba nie zwrocila
      uwagi), akurat na oczach "pana ochroniarza" , wiec krotko mowiac w normalnym
      cywilizowanym kraju ochrona z usmiechem na twarzy zwraca uwage, nastepnie
      wyprasza jak nie skutkuje.. itd. No coz w kraju musi minac kilka pokolen aby
      zmienic mentalnosc ludzi, aby policja sluzyla pomocna dlonia (nie pala)
      spolecznosci, ochroniarze ochraniali (a nie katowali), lekarze...... :-)
      • Gość: evita Re: kur.....a ale popaprance IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.03.06, 19:36
        Nie byłoby problemu,gdyby młode damy posłuchały uwagi kelnerki...w koncu nie
        wszędzie można zachowawywać się zbyt swobodnie. A co do ochrony; w Warszawie
        z rekomendacji ks.Karola powstała i cieszy się dużym powodzeniem szkoła dla
        kamerdynerów.Może i nas takową założyć? Klubowy kamerdyner wyniósłby panią Izę
        na rękach,a nie "wykopał" z klubu.
        • tia666 Re: kur.....a ale popaprance 09.03.06, 21:28
          bingo evita, tak dokladnie ma wyniesc smarkule i wystawic za drzwi i to
          wszystko, jak bedzie dalej sie awanturowac dzwoni sie po sstraz miejska i po
          klopocie, ale po co jak mozna w ryj dac
    • Gość: jeb...koxow Re: Dziewczyna na Jatkach pobita IP: *.ita.pwr.wroc.pl 09.03.06, 10:02
      tych nakoxowanych p o j e b o w powinno sie wykastrowac, chociaz nie wiadomo
      czy maja jeszcze co do kastracji, bo skoro jada na sterydach to slyszalem, ze
      po tym jaja sie kurcza :-))

      niecierpie tych sk...wysynow
    • Gość: alf to nie turcja;-) IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 09.03.06, 10:17
      nauczą sie siedziec po polsku;-)nie jestesmy w turcji;-p
      • Gość: :( za to jestesmy w Katolandzie - Polsce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.06, 11:00
        Pijanstwo i przemoc wobec kobiet... ja tam jednak wole Turcje
        • Gość: Mike Re: za to jestesmy w Katolandzie - Polsce IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.03.06, 16:02
          Czytałem artykół czytam Wasze posty i mam wrażenie, że ktoś kogoś chce zrobić w
          jajo. Byłem wtedy w klubie i faktycznie dziewczyna trzymała nogi na stole i w
          dodatku uderzyła ochroniarza. Gostek ją tylko wyprowadził z lokalu i nawet nie
          wychodził za drzwi, a gdzie dziewcze sie jeszcze bawiło , że finalnie dostało
          to jej sprawa. Do rana jak ja siedziałem ona nie wróciła a i bramkarze są tam
          O.K.
          A teraz znając polskie gorące głowy czekam z a Z..bki :)
    • divak2 Niech sie "ochroniarz" tluczez dresami z dyskoteki 09.03.06, 10:24
      jak z niego taaaaki odważny bohater. Się Tyson znalazł.
      • divak2 i jeszcze 09.03.06, 10:57
        zapomniałem napisać że nie popieram absolutnie trzymania nóg na stole, ALE
        jeszce bardziej nie popieram tłuczenia ludzi za to po głowie i nazywania ich
        kur.ami. Ten mułek zapomina TAKŻE z czyich pieniędzy się utrzymuje.
        • Gość: demi Re: i jeszcze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.06, 23:14
          aż żal ściska że dajesz taki głupi komentarz!!!
          mułkiem jesteś pewnie sam, i nic ci do tego kto ile zarabia i nie zamulaj...
    • Gość: TT Re: Dziewczyna na Jatkach pobita IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.03.06, 10:34
      moi drodzy czy ktos kiedykolwiek widzial jak grzecznie poproszona osoba przez
      ochroniarza opuszcza lokal bez robienia scen. zakladajac ze nie jest 15 latek w
      wz to ja osobiscie nigdy nie widzialem,zawsze sa slowne utarczki ,ktore koncza
      sie wyprowadzaniem silowym ,a wzywanie policji moi drodzy sobie darujcie bo
      policja w takich sytuacjach mowi ze skoro klub ma swoja ochrone to niech ona
      sie tym zajmie a oni moga przyjechac tylko wq przypadku jesli ktos jest
      baaardfzo agresywny (czyt.rzuca szklankami,wszczyna bojki) ,a tak zgloszenie ze
      dwie panie nie chca opuscic lokalu za to ze zle siedza chyba bylo by najlepszym
      zgloszeniem jakie slyszal tego dnia dyspozytor.

      znowu jedziecie bezmyslnie jak juz pare osob zauwazylo po bramkarzach,ze maja
      byc mili ,grzeczni i nie uzywac sily ,jesli tak by sie zachowywali i znajac
      nasze szybkie interwencje policji we wroclawskich klubach byla by taka
      mordercza atmosfera ze chyba nikt normalny nie chodzil by do lokali.

      radze dobrze sie zastanowic i jeszcze raz przeczytac artykul o tej "biednej
      dziewczynce" ,ktora siedzac z nogami na stole probowala kopnac w krocze
      zwracajacego jej uwage ochroniarza, gdyby naprawde mieli ja pobic mysle ze nie
      byla by w stanie udzielic tego wywiadu.

      pozdrawiam wszystkich ;-)
    • Gość: al Re: Dziewczyna na Jatkach pobita IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.03.06, 10:40
      A po co komu te jatki i ci ochroniarze? Po cholerę chodzić do tego rodzaju
      przybytków, jeśli można sobie kulturalnie usiąść w domu i wypić herbatę lub kawę
      albo piwo? Za komuny były jedynie bary mleczne i ludzie żyli. Żadnych
      ochroniarzy z przetrąconą koksami psychiką, jedynie pan dzielnicowy i był
      porządek. Druga sprawa to to, że młodzież myli miejsca użyteczności publicznej
      ze szkołą. W szkole może wszystko, bo zastraszeni nauczyciele nie śmią nawet
      słowa krytycznego powiedzieć. Ale w takim pubie nie ma zastraszonych nauczycieli.
      • Gość: Gosc Re: Dziewczyna na Jatkach pobita IP: .2P1D* / 195.124.114.* 09.03.06, 11:00
        ochronierz byl cienki i tyle jak musi lac niegrzeczne dziewuchy to co robi z
        dresami gania ich z lancuchem i giwera miedzy stolami ? klania sie Wykidajlo :-)
    • Gość: lolo odebrac koncesje firmie ochroniarskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.06, 10:59
      ku przestrodze !
      jak widze tych burakow w klubach... skad oni biora takich debili?
      • Gość: demi Re: odebrac koncesje firmie ochroniarskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.06, 23:09
        a co robiłeś im testy??? sam pewnie masz kiepskie IQ
    • Gość: ked Wątpliwości IP: *.e-wro.net.pl 09.03.06, 11:08
      ... tak sobie myślę... czy jagbym siedizaa na Jatkach i widziała, że obok
      siedzą dwie niunie, jedna z nogami na krześle, gruga z nogami na stole,
      komentują zachowanie kelnerek, głosno i wulgarnie się zachowują, to czy by mi -
      jako klientce - to się podobało???

      Poza tym - fajny odruch kopnąć faceta w krocze...

      Poza tym - jak niunie były po kilku piwkach, to może weszły gdzieś jeszcze i
      tam dostały w bambuko...

      Poza tym - a może ktoś chce tu jakieś odszkodowanko wyłudzić...
      • Gość: kad Re: Wątpliwości IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 09.03.06, 12:34
        widywalem tam niunie nie tylko po kilku piwkach...zreszta tak jak wszedzie. Pewnie szukaly guza.
    • Gość: mars Re: Dziewczyna na Jatkach pobita IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.03.06, 12:06
      Prymitywna szmata !!!!
    • Gość: Andrzej Jatek i tym podobnych nie odwiedzajmy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.03.06, 12:08
      Przeczytałem sobie artykulik oraz wypowiedzi na forum i naszło mnie nieodparte
      wrażenie, że właściciele i pracownicy Jatek piszą w pocie czoła posty mówiące
      o "chamskich gó..ar..." Szkoda tylko, że nie chcą napisać wprost, że są stroną
      w tej sprawie. Może sam Bogusław Pabisz zaszczyca teraz to forum? :)

      Zwłaszcza pan "==" tudzież "TT" pisze w pocie czoła, bo jak przyznaje - "taką
      ma fantazję". A fantazję ma rzeczywiście nielichą, skoro z dziennikarskiej
      relacji przekłamuje lub interpretuje komicznie co tylko się da. Zatem sprostuję
      za panią Łagowską:
      -
      • Gość: == Re: Jatek i tym podobnych nie odwiedzajmy IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.03.06, 12:42
        Jak już mówiłem, nie mam jak udowodnić, że nic mi do Jatek, ale z kolei Ty nie
        umiesz mi udowodnić, że nie jesteś konkubentem którejś z tych opisanych kobiet,
        prawda? No to Ty sobie myśl, że jestem właścicielem Jatek, a ja będę sobie
        myślał, że masz interes w takim nakręceniu sprawy, żebyście za odszkodowanie
        mogli sobie pojechać na Majorkę.
        A w szczegółach:
        -
        • Gość: Andrzej do == IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.03.06, 15:00
          do ==

          Opieram się na tym co przeczytałem w internetowym wydaniu Gazety. Ty podobno
          również, ale masz straszliwe kłopoty ze zrozumieniem tekstu, więc ponownie
          pomogę, choć to raczej kwestia Twej złej woli.

          -
          • Gość: == Re: do == IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.03.06, 15:22
            -
            • tia666 Re: do == 09.03.06, 15:37
              nie wiem czy wiesz;-)?
              ale obecnie tak sie bije aby nie bylo zbytnich sladow, kiedys chlastali ze az
              krew po scianach sciekala, obecnie za takie interwencje policji czy sluzb
              porzadkowych to juz prokurator rozkreca niezla sprawe
              wiec tez moge przypuszczac bleble ze biedny "ochroniarz" walczyl o swoje zycie;-)
              • Gość: == Re: do == IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.03.06, 15:49
                Ale takie bicie wymaga pewnej nauki. To co, nauczyli go takich fantazji, a
                podstawowych technik nie nauczyli? (No bo podobno był niefachowy, nie?)
                • tia666 Re: do == 09.03.06, 15:55
                  widocznie po koksie maja wieksza fantazje i chcice do ponapierd...alania niz do
                  bezkontuzyjnej intrewencji;-)
            • Gość: Andrzej do == IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.03.06, 16:18
              -
              • Gość: == Re: do == IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.03.06, 17:43
                Ach, więc kluczowe jest, kto siedział z nogami na stole, a kto bez butów? To
                rzeczywiście, jestem przytłoczony Twoją argumentacją.
                Laska twierdzi, że ją mocno walnął, a ja w to nie wierzę, bo nie ma na to
                dowodów i nie trzyma się kupy czysto fizycznie. Jeszcze coś wyjaśnić?
                A z tym niegroźnym kopaniem w jaja to weź daj sobie na wstrzymanie, bo zacznę
                podejrzewać, że masz między nogami zaślepki. Jak kopią, to się broni, a nie
                kalkuluje, że może jak dziewczyna poniżej metr sześcdziesiąt, to wytrzymam, jak
                metr siedemdziesiąt, to się trochę zasłonię, a łapię, jak kopie facet.
                I w ogóle to skąd wiesz, że "nie ćwicząca sporów walki"? Może Ty jednak jesteś
                tym jej konkubentem, co robi kampanię na rzecz zdobycia odszkodowania?
                • Gość: Andrzej do == IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.03.06, 18:07
                  Kolego... :) przecież Ty NIC nie wyjaśniasz, w ogóle nie odnosisz się do tego
                  co inni do Ciebie piszą...
                  I tak już robisz miedzy innymi od kilku postów jakie wymieniamy.
                  Może naprawdę jesteś przytłoczony argumentacją? W końcu ile razy możesz się
                  kręcić w kółko wokół jąder pewnego ochroniarza?, w które zresztą ostatecznie
                  nikt nie ugodził.
                  Facet (bo nie mężczyzna) pierwszy uderzył kobietę, a Ty milczysz o tym :)) i
                  szyjesz mu wymówkę, szyjesz, ale uszyć nie możesz... bo i nie ma z czego.

                  Obiecuję sobie, że piszę ostatni raz, ale nigdy nie wiadomo jakie jeszcze Twoje
                  teorie przeczytam.
                  • tia666 Re: do == 09.03.06, 18:26
                    no wiesz przy obecnym nizu demograficznym, nawet jadra "ochroniarza" z jatek sa
                    na wage zlota
                  • Gość: == Re: do == IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.03.06, 08:58
                    Skoro twierdzisz, że nie rozumiesz moich odpowiedzi wyjaśniających Twoje
                    wątpliwości, to niestety masz problem. Ale podejrzewam, że świadomie stosujesz
                    dość klasyczny trik dyskusyjny - jak sobie nie możesz poradzić z czyjąś
                    odpowiedzią, to piszesz, że jej nie było.

                    Więc proszę bardzo: masz jakieś rzeczowe pytania? Możesz nawet domagać się ode
                    mnie odpowiedzi w formie "tak/nie". Oczywiście zastrzegam sobie możliwość
                    odpowiedzenia, że dane pytanie uniemożliwia tak prostą odpowiedź, bo inaczej
                    mógłbyś dowieść, że Ziemia jest płaska.

                    (Prawdę mówiąc, pewnie albo się już nie odezwiesz, albo odpiszesz, że ze mną nie
                    ma co gadać i nie skorzystasz z propozycji. Ale może jednak...)
      • Gość: DJ abeł Re: Jatek i tym podobnych nie odwiedzajmy IP: *.e-wro.net.pl 09.03.06, 12:43
        > Z pewnością usłyszała od obsługi, że "nie ma go akurat w pracy", nawet jeśli
        > nasz bohater stał skromnie anonimowy parę metrów dalej.

        Byłeś przy tej rozmowie ?
        Jeśli nie, to powyższe "pewności" są jedynie Twoimi domysłami/wymysłami.

        > Dziwi mnie też bardzo co to za kpina z nagraniem video na którym nie da się
        > rozpoznać twarzy?? Jeśli monitoring jest obowiązkiem właścicieli lokali, to
        > Jatki z pewnością go nie spełniają.

        monitoring nie jest obowiązkiem właścicieli lokali.
      • Gość: basala Re: Jatek i tym podobnych nie odwiedzajmy IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.03.06, 14:04
        Wreszcie jakiś rozsądny głos. Tak czytałam te posty i oczom nie mogłam uwierzyć
        tej zapalczywej obronie ochroniarzy. Pewnie że dziewczyny zachowywały sie
        niewłaściwie, ale to nie powód żeby je pobić. Dziwię sie, ze właściciel tak
        broni ochroniarza i jeszcze insynuuje, że może dziewczyny zostały pobite
        później. Haha, to doprawdy dobre, wyszły z klubu, ktoś je poturbował, a
        następnie wpadły na pomysł, aby oskarżyć o to ochroniarza, no bo w końcu to
        jego wina, gdyby nie wyprosil ich z klubu, zostałyby tam dużej i nic by sie im
        nie stalo. A moze nawet same siebie pobiły, żeby zemścić się na ochroniarzu i
        wyłudzic odszkodowanie. Śmiechu warte.
      • Gość: selena Re: == IP: *.kom / *.os1.kn.pl 09.03.06, 14:54
        nie osmieszaj sie TT aka ==.jestes zdecydowanie zbyt emocjonalnie zaangazowany
        w pisanie postow na forum zeby dwuznacznosc tego faktu nie byla az nadto
        widoczna.pewnie,ze nie powiesz ze jestes zwiazany z ta knajpa-bo jakze by to
        bylo:)
        ale to zacietrzewienie w przedstawianiu tych dziewczyn jako winnych,to
        odpowiadanie na KAZDY krytyczny post dotyczacy "biednych panow ochroniarzy"-
        naprawde wyluzuj.spojrz na to z boku-to naprawde znamienne.
        jaki anonimowy,bezstronny internauta mialby ochote i czas tracic energie na
        przekonywanie dookola ze "to one sa winne a wy wszyscy jestescie poddani
        indoktrynacji podstepnej gazety".LOL.

        masz racje,nie znam ich ale jestem dziewczyna.i najwiekszy szczyt gnojstwa i
        chamstwa to podniesc reke na kobiete cokolwiek sie dzieje.jakos nie wierze w to
        ze panna rzucila sie kopac z polobrotu bogu ducha winnego byczka,wierze
        natomiast ze taki koles mogl powiedziec do niej k..wo.i ja bym tez nie
        wytrzymala jakby jakis fizol mi startowal z takimi tekstami.
        inna sprawa ze nog bym na stole nie kladla.
        tak btw-nudno tam:)))w knajpie znaczy.
        • Gość: == Re: == IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.03.06, 15:09
          Cóż, skoro chcesz, to pielęgnuj w sobie tę wiarę, że jak więcej niż jedna osoba
          napisze coś niezgodnego z linią pisma, to jest to tylko alias jednego,
          zainteresowanego w sprawie człowieka z przeciwnego obozu. Może wielki_czarownik
          to też ja?
          Możesz też wierzyć, że odpowiadam na każdą krytykę ochroniarzy, chociaż
          sprawdzenie, że to bzdura nie zajmie wiele czasu.
          Ale mam pytanie: jaki anonimowy, bezstronny internauta chciałby tracić energię
          na potakiwanie, że winni są tylko i wyłącznie ochroniarze? Wyjaśnienie jest
          jedno, oczywiste. Wcale nie pisze tu kilkadziesiąt osób, tylko to wszystko są
          pseudonimy jednego chłopaka tej bieduli. Jesteś tu tylko jeden i robisz sztuczny
          ruch, żeby było poparcie - tylko w ten sposób można wytłumaczyć, dlaczego ktoś w
          ogóle skrytykował ochroniarzy.

          Aha, mówisz, że nie wierzysz, że ona chciała go kopać? Ale wiesz, bo to akurat
          to ona sama napisała, że chciała.
          • Gość: selena Re: == LOL!!!! IP: *.kom / *.os1.kn.pl 09.03.06, 16:40
            buhaha.ty durniu.bo inaczej nie mozna.wrzuc sobie nick selena w wyszukiwarke i
            sprawdz IP za kazdym razem.jestem dziewczyna i pisze od dawna na forach
            wyborczej.inne nicki.buhaha.tylko IP mam ciagle to samo.:DD
            zdemaskowales sie zupelnie koles-tym co wlasnie napisales.ja trace energie na
            obrone tej panny??buhaha.moje dwa posty przeciw twojej aktywnej bazgraninie-
            odpowiadasz na kazdy post szybciutko,widac siedzisz i sledzisz jak sie rozwija
            dyskusja.jaki anonimowy bezstronny internauta mialby w tym cel?wlasciciel
            knajpy ktorego w..wia ze nikt nie placze nad jego losem oraz jego zalogi.

            ja nikogo nie bronie w konkretnej sytuacji-tezy sa nastepujace:
            1 nie polozylabym nog na stole
            2 wierze ze ochroniarz mogl powiedziec k..wo bo nie raz slyszalam takie teksty
            do ludzi wokol od tych panow.savoir vivre nie jest ich mocna strona.
            3 bicie kobiet jest dnem ,nawet jesli ta babka byla agresywna-nie p...l ze byla
            AZ TAK zeby ja musial W OGOLE dotykac
            4 cala sprawa mi wisi.a polemizuje z toba aktywnie bo mnie bawisz-sam nie
            czujesz ze piszesz tak glupio ze wiadomo kim jestes od razu.
            • Gość: , Re: == LOL!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.06, 16:44
              Dno!
            • Gość: == Re: == LOL!!!! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.03.06, 17:46
              Cóż. Są tacy, którzy nie poznaliby ironii nawet gdyby wyskoczyła z krzaków i
              ugryzła ich w tyłek.
    • Gość: asd Re: Dziewczyna na Jatkach pobita IP: *.amsnet.pl / *.amsnet.pl 09.03.06, 12:12
      Nie wiem czym tu sie bulwersują coponiektórzy, ale siedzenie z nogami na krzesle
      i butami na stole jest przejawem wieśniactwa lub jakiegoś wymuszonego i
      wygladającego sztucznie wyluzowania. Sam chodzę po knajpach i to średnio 3-4
      razy w tygodniu ale na trzymanie butów na sotle jeszcze nie wpadlem. Inna
      sprawa, że bramkarz nie musiał jej klepać, ale wyrzucenie z kanjpy im sie
      należało. Moja kolezanka pracuje jako kelnerka i tez się często msi nasłuchać
      "żeby spierd#$ła" lub "poszła się jeb@ć" od kretynów którzy kiepują fajki na
      stole lub przypalają kanapy w klubie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja