Dziewczyna na Jatkach pobita

    • Gość: robb w związku z powtarzającymi się IP: 212.160.172.* 09.03.06, 12:14
      przypadkami pobicia klientów przez ochroniarzy w tym lokalu postuluję by obić
      Pabiszowi ryj.
    • Gość: wroclaw Re: Dziewczyna na Jatkach pobita IP: *.zeto.opole.pl / *.zeto.opole.pl 09.03.06, 12:24
      Nigdy w życiu nie poszłabym do jakiegokolwiek pabu,czy knajpy w której
      ochroniarzami są bandyci.Oni zapomnieli co należy do ich obowiązków, a napewno
      nie bicie kobiet, ludzie kogo wy zatrudniacie? Obyście stracili wszystkich
      klientów, bo ja napewno juz do was nie przyjdę.Z bandziorami nie chcę miec nic
      do czynienia, niedługo doczepią sie czy wypije piwo do końca szklanki czy tylko
      do połowy.Hasło " jak chcesz byc zabity idż do JATKI".Natychmiastowe zwolnienie
      i odszkodowanie tylko to może naprawic to czego się nie powinno spodziewać idąc
      sie zrelaksować.Ludzie nie chodżcie do tej mordowni, a bandytów
      pseudoochroniarzy do paki na kilka lat.Mam nadzieję ,że min,Ziobro drwie wam sie
      do d...py.
      • Gość: == Re: Dziewczyna na Jatkach pobita IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.03.06, 12:28
        Już miałem zapytać, jakie masz dowody uzasadniające żądania odszkodowań i
        zwolnień, ale jak robisz inwokacje do miłościwie nam panującego Ziobra, to już
        nie mam o co pytać. Dowody Ci niepotrzebne, wystarczy stronniczy artykulik.
    • Gość: Niestety Mafia ochorniarsko/psiarska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.06, 12:38
      Mafia rządzi i będzie rządziła - mają układy z psiarnią i podzielili się kasą.

      A nas będą tłukli.
      • Gość: podejrzliwa Oburzające ale przy tym mało wiarygodne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.06, 13:31
        mi się to wydaje podejrzane, nigdy jeszcze ( a od paru lat chodzę do różnych
        wroclawskich klubów ) nie spotkalam się z tym zeby ochroniarz podniosl rękę na
        dziewczynę, parę razy byłam świadkiem wyprowadzania delikwentów, którzy
        stwarzali zagrożenie dla reszty gości ale odbywało się to w sposób conajmniej
        delikatny. Co nie zmienia faktu, że jezeli to prawda to należy Jatki
        zbojkotować. Nie mam jednak przekonania... Ochroniarz pobił dziewczynę?? przy
        innych gościach?? zdecydowanie oburzające, ale przy ty baaaardzo dziwne....
        • Gość: Bywalec Re: Oburzające ale przy tym mało wiarygodne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.06, 13:34
          To mało chodzisz, a może towarzyszy ci umundurowany funckjonariusz policji, a
          może sama jesteś policjantką - w każdym razie wiele razy widziałam, jak ochrona
          szarpie lub bije. Oczywiście nie tylko w tym lokalu, wszędzie - to po prostu
          standardzik.
          • Gość: == Re: Oburzające ale przy tym mało wiarygodne IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.03.06, 13:41
            "Wszędzie" tam, gdzie Ty chodzisz. Może po prostu chodzisz akurat w takie
            miejsca, gdzie klienci są bardziej awanturujący się, to i takich interwencji
            więcej widzisz?
            • tia666 Re: Oburzające ale przy tym mało wiarygodne 09.03.06, 13:53
              ...trzeba dac napis, zeby wpuszczac tylko w krawatach, klient w krawacie jest
              mniej awanturujacy sie.
          • Gość: podejrzliwa Re: Oburzające ale przy tym mało wiarygodne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.06, 13:53
            zgadzam się, możliwe ze mało widzialam, ale odpowiedzcie mi na pytanie : kogo
            ci ochroniarze biją i szarpią najczesciej? siedzace spokojnie przy piwie
            kobiety? hmm....
            • Gość: hihi Re: Oburzające ale przy tym mało wiarygodne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.06, 14:23
              nie, wyławiają swym czujnym okiem Prawdzich Bandziorów i tylko ich tłuką

              tak jak policja łapie gagngsterów a nie płotki
              • Gość: podejrzliwa Bojkot klubów - powrót domówek! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.06, 15:05
                ehhh... wychodzi na to, że z domu wychodzić nie należy bo wszędzie mogą
                niewinnego człowieka pobić :( proponuję zatem wielki powrót domówek :)
                • Gość: konop Re: Bojkot klubów - powrót domówek! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.06, 14:50
                  Domówki miały klasę, w knajpie nie ma tej swobody, bo zaraz albo przemoc
                  wobec "niegrzecznych", albo ktoś zaradny'pożyczy'(i już nie odda) całą paczkę
                  papierosów, gdy się odwrócisz;-( Nie jestem całkiem na nie;można wyskoczyć tu i
                  tam, ale rozsiadywać się na dobre?Mam wątpliwości. Hmm...chciałbym znać takie
                  miejsce i móc je polecić, ale już nawet nie chce mi się szukać,bo nachodzić się
                  trzeba, a tu zima dosłownie i w cudzysłowie..Imprezki w prywatnych
                  domach,spontaniczne, wspaniałe, tańce,rozmowy pełne pasji..nie zapomnę ich, nie
                  zapomnę:-))A o tych knajpianych wyjściach jakoś szybko
                  zapominam..przeważnie..Co do zajścia: przemoc nie tylko wobec kobiet, przemoc w
                  ogóle, a zwłaszcza wobec gości jest nie do pomyślenia!!! Skandal!!! O Wrocławiu
                  mówi się jako o mieście przyjaznym i bezpiecznym. Jestem zszokowany. Na Jatkach
                  był kiedyś sympatyczny klub z pianinkiem, występami teatralnymi, koncertami.
                  Dziś strach tam chodzić. A poza tym jak dla mnie to dziewczyna może nawet
                  tańczyć na stole i jeśli wszyscy dobrze się bawią to podnosi to tylko wartość
                  lokalu. Miejsce nabiera swoistego klimatu. Takie dyscyplinowanie klientów to
                  kuriozum i na pewno nie przyniesie tej knajpie dobrej sławy. Ciekawe,że
                  zachowanie dziewczyn nie przeszkadzało nikomu z klientów! Licha ta obsługa i co
                  to za obsługa? Jest zima, może dziewczyna zmarzła w nogi od posadzki, bo miała
                  lekkie wyjściowe buty. Podkurczyła nogi na krześle, bo chciała je
                  ogrzać."ochraniacz" mógłby to wyjaśnić jak dżentelmen, a nie wulgarnie obrażać
                  i lać po twarzy według własnego "widzi-mi-się".Zgroza!Powinien poszukać innego
                  zajęcia, np. jako "klawisz" w pierdlu
                  • Gość: == Re: Bojkot klubów - powrót domówek! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.06, 15:18
                    A skąd wiesz, że nie przeszkadzało klientom? Bo robiąca bydło laska nic o tym
                    nie powiedziała kumpelce-dziennikarce (jakoś zaczyna to być prawdopodobne) i
                    nie ma o tym słowa w artykule?
    • markona to jest prawie SS albo NKWD... 09.03.06, 13:20
      ... straż miejska przyjmuje różnych typów z ulicy, którzy po włożeniu munduru
      dostają "koguciego móżdżku" ... Myślą, że są suoper - gliną. Dobrz by było aby
      dla przykładu któremuś włożyć mundur ale zakładu karnego...
      • Gość: PO Bity Re: to jest prawie SS albo NKWD... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.06, 13:36
        Ale przecież jest "zapotrzebowanie społeczne" na bicie, więc biją.
    • wielki_czarownik Ludzie przecież to się kupy nie trzyma! 09.03.06, 13:59
      Przychodzą panienki do knajpy i zachowują się jak w oborze. Trzymanie nóg na stole, zdejmowanie butów... Tak się zachowują kulturalni, poważni i dorośli ludzie w miejscu publcznym?
      Potem "biedna" dziewczyna opowiada jak to została straszliwie pobita. Na zdjęciu nie widać żadnych siniaków, a skoro dostała po dziobie to powinna być nieźle zapuchnięta. Dostała w twarz tak, że niemal spadła z krzesła. Ludzie! Jakby rzeczywiście dostała, toby leżała na ziemi i nie próbowała zaraz potem atakować ochroniarza. To, że ochroniarz ją przewrócił to nic złego, albowiem to jest taktyka obrony przed kopnięciem - złapać za nogę, obalić na ziemię i spacyfikować. Totaj tylko ją przewrócił a potem wyprowadził. Właściciel klubu bez oporów pokazuje taśmę z nagraniem całego zajścia. Przecież gdyby miał coś na sumieniu to powiedziałby, że kamery były chwilowo wyłączone.
      Innymi słowy każdy racjonalnie myślący człowiek po uważnym i krytycznym przeczytaniu tego arcyobiektywnego tekstu musi dojść do oczywistych wniosków, że sytuacja wyglądała zupełnie inaczej niż opisują to "poszkodowane", oraz że reakcja ochrony była prawidłowa.
      Zresztą pani Łagowska widziała kasetę z zajścia ale dziwnym trafem nie opisuje, co tam zauważyła, a jedynie podaje zdawkową informację, że nie da się rozpoznać twarzy osób biorących udział w zajściu. Ale chyba da się zauważyć kto kogo uderzył itp. Prawda?
      Nie ma to jak rzetelne dziennikarstwo...
      • Gość: WC Picker Re: Ludzie przecież to się kupy nie trzyma! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.06, 14:24
        "Przychodzą panienki do knajpy i zachowują się jak w oborze"

        A czemu nie mozna polozyc nogi na stole? Ja w domu klade, a nie widze obory.
        • Gość: == Re: Ludzie przecież to się kupy nie trzyma! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.03.06, 14:28
          Kupę też walisz na stół?
          • Gość: Stół Re: Ludzie przecież to się kupy nie trzyma! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.06, 14:40
            A ty?
        • Gość: jop Re: Ludzie przecież to się kupy nie trzyma! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.03.06, 17:10
          ale ty jesteś WC,więc po tobie mozna się spodziewać takiego zachowania.
    • Gość: Discovery Agresja we Wrocławiu IP: 217.153.131.* 09.03.06, 14:24
      Jest faktem, że tak agresywnych ochroniarzy jak we Wrocławiu, nie spotkałem w
      całej Polsce (no może kiedyś w Olsztynie...) a co najdziwniejsze wyczuwa się we
      Wrocławiu atmosferę przyzwolenia na przemoc...
    • Gość: Uwaga Re: Dziewczyna na Jatkach pobita IP: *.chello.pl 09.03.06, 14:39

      Personel lokalu i ochroniarze mieli absolutną racje!
      W publicznym lokalu należy zachowywac się kulturalnie
      i nie trzymać nóg na stoliku, bo to do kultury nie należy.
      Może więc w przyszłosci "te panie" zachowają się inaczej!!!
      • Gość: pisss/po/sld/lpr narodowy instytut wychowawczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.06, 14:41
        i jak te k.... nie zdjely nog, to przypie....

        • Gość: vox7777 Jak ktos łazi do lokalu wieczorem bez klamki lub IP: *.jgora.dialog.net.pl 09.03.06, 14:56
          chocby noza to sam sobie jest winien Juz nie raz nie jeden czy zwykly kark czy
          ochraniarz dal sobie na wstrzymanie czujac nagle troche zelaza pod bokiem Takie
          czasy jak ktos startuje z łapami to najpierw sie wali a potme pyta kto i dlaczego
      • tia666 w tym pieknym kraju mundurowi i ochroniarze 09.03.06, 15:17
        roznej masci uwazaja sie za "prawo" a nawet za "wladze" to chyba spadek po
        dawnej epoce
    • Gość: Gość Re: Dziewczyna na Jatkach pobita IP: *.prorexim.com.pl 09.03.06, 17:09
      Ludzie, czy wy do reszty postradaliście rozumy?? Byłam tego wieczoru na Jatkach
      i widziałam całe zdażenie. Po pierwsze dziewczyna była mocno pijana, jej
      zachowanie o tym swiadczyło oraz bardzo chwiejny krok. Po drugie była
      agresywan, wulgarna i zaczepna, i do czego sama sie przyznaje niekulturalna. Po
      drugie, faktycznie gdzie są na jej twarzy ślady tak wielkiego pobicia, skoro aż
      trzy dni spędziła w szpitalu. No i po trzecie skoro zdarzenie miało miejsce w
      nopy w sobotę i pod wpływem uderzenia dostała wstrząśniećia mózgu, to wprawdzie
      nie jestem lekarzem, ale jak to sie stało że do lekarza trafiła dopiero w
      poniedziałek po omdleniu w pracy???
      wszystko to dla mnie grubymi nićmi szyte, a dziewczyna ewidentnie stara się
      ukarac tego ochroniaża za urażone ambicje, i walczy po trupach do celu. życzę
      jej troszkę obiektywizmu w tej sprawie, i odwagi do przyznania sie że
      przegieła, a kara jaką próbuje wymierzyć pomówieniami nieadekwatna do
      poniesionej straty.
      A do całej reszty prośba nie wierzcie ślepo w to co dziennikarze piszą:)
      na czymś musza zarobić wydawcy gazet.
      • Gość: == Re: Dziewczyna na Jatkach pobita IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.03.06, 17:45
        To, oczywiście też ja pisałem, bo ja tu wszystko piszę, co jest niezgodne z
        linią pisma.
      • Gość: Andrzej Re: Dziewczyna na Jatkach pobita IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.03.06, 17:53
        Mam nadzieję, że znajdziesz czas, by zgłosić się na policję jako świadek?
        Ponieważ tutaj, anonimowo możesz napisać co tylko chcesz i podając się za kogo
        tylko chcesz.
        Jedyne co o Tobie pewne, to tylko tyle, że robisz błędy ortograficzne.

        Dziewczyna (według prasowej informacji) spędziła 3 dni w szpitalu w związku z
        wstrząśnieniem mózgu, a nie pobiciem. Ale może skończyłaś/łeś edukację na
        przykład na szkole ochroniarskiej i stąd kłopoty z interpretacją (właściwie -
        przeinaczaniem) tekstów pisanych.

        Prawdą jest jednak, że uczciwy tytuł powinien brzmieć "Dziewczyna na Jatkach
        uderzona przez ochroniarza". Ale tytuły mają się sprzedawać... :-/
        • Gość: == Re: Dziewczyna na Jatkach pobita IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.03.06, 08:52
          Może byś się tak przyznał, jaki masz interes w adwokatowaniu tej "pobitej"
          dziewczynie? Jesteś jakiś podejrzanie aktywny, kiedy tylko ktoś poddaje w
          wątpliwość gazetową wersję zdarzeń. Jesteś jej konkubentem? A może masz coś
          wspólnego z dziennikarką i dlatego jej tak bronisz? Tylko nie opowiadaj, że
          jesteś błędnym rycerzem broniącym niewinych kobiet, bo nikt w takie bzdury nie
          uwierzy.
      • tia666 Re: Dziewczyna na Jatkach pobita 09.03.06, 18:00
        w takim razie co za jelop ja wposcil do lokalu?
        co za jelop sprzedal jej alkohol?

        coz jakosc uslug tej speluny siegnal dna
        • Gość: pijak Re: Dziewczyna na Jatkach pobita IP: 139.48.210.* 09.03.06, 18:12
          Zapita glowa nie jest zdolna do obiektywnego myslenia.
          Dziewczyna jesy durna ze bo robi afere ze swojej glupoty.
          Nauczka na przyszlosc: jezeli musisz pic to pij w domu.
    • Gość: Apasz jesli to prawda to niezle przegieli debile !!! IP: *.e-wro.net.pl 09.03.06, 19:32
    • Gość: goofi Re: Dziewczyna na Jatkach pobita IP: *.magma-net.pl 09.03.06, 21:26
      Moim zdaniem wersja "poszkodowanej" mija się z prawdą. Oto przychodzą do lokalu
      dwie niewychowane osoby. Siadają przy stoliku jedna zdejmuje buty i zmusza
      siedzących obok do oglądania a może i wąchania jej odnóży. Jej koleżanka zaś
      stwierdza, że oprze sobie nogi na stole, wszak przyjemnie jest później napić
      się czegoś lub zjeść z blatu, wzbogaconego bakteriami jakie wyhodowane zostały
      w obuwiu. Kelnerka zwraca im w sumie dwa razy uwagę (według obsługi na
      niestosowne zachowanie zwracano uwagę "poszkodowanym" WIELOKROTNIE) jedna z
      nich siada normalnie, czy druga dostosowała sie do zaleceń kelnerki tego już w
      obiektywnie napisanym artykule nie napisano. Przypuszczam, że wielce urażona
      Iza zaczęła drzeć ryjka, zachowywać niestosownie w stosunku do kelnerek. Wtedy
      pojawił się ochroniarz. Przypuszczam, że dziewczę dalej trzymało swe syry na
      stole, więc ochroniarz chciał je ściągnąć zaś dziewczę postanowiło walnąć w
      kroczę ochronę niestety nie udało się i dziewczę pier...ło o podłogę (o co
      zresztą nietrudno jak się jest nawalonym).
      Ponieważ "poszkodowana" wypiła sporo trzeba było poczekać aż się wytrzeźwieje,
      bo głupio iść odgrywać ofiarę jak się jest wysokooprocentowanym. Dopiero wtedy
      poszło się do szpitala i zaczęło symulować dolegliwości neurologiczne (co nie
      jest zbyt trudne i średnio rozgarnięty homo sapiens jest w stanie to uczynić).
      Co ciekawe wszelkie ślady w postaci otarć, siniaków, zadrapań w cudowny sposób
      w ciągu soboty i niedzieli zagoiły się (Poproszę o receptę).
      Myślę, że tym tępym ..... mina nieco zrzednie jak na trzeźwo zobaczą siebie
      nagrane na monitoringu. Wtedy zaś powinne odpowaidać za zakłócenie porządku w
      miejscu publicznym, naruszenie nietykalności osobistej, jak również składanie
      fałszywych zeznań. Ciekawi mnie, która z nich jest koleżanką pani redaktor.
      Ewentualnie kto z gazety wyborczej nie dostał gratisa w Jatkach i postanawia
      sie w ten sposób odegrać.
      Reakcja ochrony była prawidłowa. Jeśli ktoś przychodzi jak krowa do obory i
      zaczyna wprowadzać własne porządki (kładzenie nóg na stole, naśmiewanie się z
      obsługi, niedostosowywanie sie do próśb obsługi) to sorry, ale powinien liczyć
      sie z tym, że zostanie poproszony o wyjście. W 99 przypadkach na 100 taka osoba
      czuje sie urażona i zaczyna się stawiać, wtedy reakcja powinna być szybka
      klienta za fraki i na schody przed lokal. Ochrona nie jest do mediacji i
      rozwiązaywania sporów przez naście godzin, jej rola to oczyszczanie lokalu ze
      smieci psujących zabawę innym bawiącym się ludziom.
      • tia666 Re: Dziewczyna na Jatkach pobita 09.03.06, 21:48
        > klienta za fraki i na schody przed lokal. Ochrona nie jest do mediacji i
        > rozwiązaywania sporów przez naście godzin, jej rola to oczyszczanie lokalu ze
        > smieci psujących zabawę innym bawiącym się ludziom

        tylko co niektorzy rzucaja o te schody i tu jest caly szkopol - umiejetnosc
        wyprowadzania delikwentow
        wiekszosc "ochroniarzy" nie zna sie na tej roli, powinien wszelkie konflikty na
        spokojnie zalatwiac i wlasnie potrzebna jest do tego mediacja, zanim uzyje sily
        fizycznej niech troche uzyje szarych komorek
      • Gość: laska odpowiedź konkretna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.06, 22:37
        "dwie niewychowane osoby" - a ty jestes pedałem
        • Gość: == Re: odpowiedź konkretna IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.03.06, 08:47
          Może i jest, ale nie masz na to żadnych dowodów. Na "dwie niewychowane osoby"
          dowodów jest aż nadto.
        • Gość: goofi Re: odpowiedź konkretna IP: *.magma-net.pl 10.03.06, 16:53
          > "dwie niewychowane osoby" - a ty jestes pedałem
          Widzę, że dla niektórych kładzenie brunych nóg na stół, naśmiewanie się z
          innych ludzi (kelnerki) to wzór godny do naśladowania. Może takie zwyczaje
          panują w Twojej rodzinie i nie wiesz że tak się nie należy zachowywać pośród
          cywilizowanych ludzi. Natomiast Twoją "wzniosłą" myśl, którą z bólem spłodziłaś
          można skwitować jednym zdaniem - gdy ktoś nie potrafi dyskutować i brak mu
          argumentów to zawsze wyciąga "z rękawa pedała".
          PS. Na przyszłość radzę powstrzymać się z takim formuowaniem myśli bo internet
          nie zapewnia anonimowości i gdy trafisz na kogoś kto ma czas i zaweźmie się to
          będziesz odpowiadać za naruszenie czyjegoś dobrego imienia. Wiec najpierw
          pomyśl (o ile potrafisz) a później napisz coś z sensem
          • Gość: maly_szaman Re: odpowiedź konkretna IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 10.03.06, 17:01
            Skąd wiesz, że nogi były "brune" (to od bruner ty świnio, jak sądzę). Nawet, gdy
            zachowywały się nieodpowiednio, to nie jest powód, żeby lądować na kilka dni w
            szpitalu. Można wyprosić, wezwać policję itp. - ale pobić? Litości...
            • Gość: goofi Re: odpowiedź konkretna IP: *.magma-net.pl 10.03.06, 18:18
              Oczywiście chodziło o brudne a nie brune nogi:). Ja powątpiewam w wersje tych
              męczennic. Zauważ, że znamy realcję tylko jednej strony w dodatku przedstawioną
              w bardzo tendencyjny sposób zupełnie zaprzeczający rzetelności dziennikarskiej.
              Tak można pisać artykuły do gazetki szkolnej a nie do dziennika uważajacego się
              za poważny i opiniotwórczy tytuł. Zakładając jednak, że do pobicia doszło.
              Naturalnym krokiem po takim zdarzeniu jest niezwłoczne udanie się do lekarza w
              celu dokonania koniecznych badań i otrzymania stosownego dokumentu
              poświadczajacego stan poszkodowanego a następnie na policję. Tutaj
              hospitalizacja nastąpiła dopiero w poniedziałek w godzinach pracy. Powody
              takiego zachowania są dwa - delikwentka była pod wpływem alkoholu i zgłaszając
              się w takim stanie na ostry dyżur odwieziona zostałaby na izbę wytrzeźwień.
              Drugi powód - "poszkodowana" poszła do pracy gdzie opowiedziawszy o całym
              zdarzeniu została pouczona przez bardziej doświadczone osoby jak należy
              postąpić, żeby się odegrać i okazało się że się od razu źle poczuła.
              Z końcowym osądem należy sie wstrzymać do momentu wyjaśnienia sprawy przez
              prokuraturę. Kluczowym dowodem jak sądzę będzie zapis z kamer monitorujących
              lokal. Wcale nie zdziwiłbym się gdy okazało się, że to "ofiary" są winne i były
              stroną przejawiającą agresję. Mam nadzię, że wtedy pani redaktor zachowa się
              jak należy i oczyści z zarzutów osoby bezpodstawnie oskarżone. Na to, że
              zabierze w dyskusji na forum głos nie liczę, bo ciężko byłoby obronić wyssane z
              palca zarzuty.
            • Gość: == Re: odpowiedź konkretna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.06, 18:59
              Przecież nikt ich nie pobił. Wbrew temu, co sugeruje tytuł artykułu, nawet z
              jego zawartości to nie wynika.
              • Gość: maly-szaman Re: odpowiedź konkretna IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 10.03.06, 19:13
                moim zdaniem: dziewczyna połozyła "brune" nogi na stół, ochroniarz się do niej
                uśmiechnął, wtedy zrozumiała swój błąd i samą siebie potraktowała z liścia. No a
                później po grzecznym wyproszeniu z knajpy walła głową w mur. I tyle, co tam dużo
                gadać.
                • Gość: == Re: odpowiedź konkretna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.06, 19:25
                  Walnęła głową w podłogę po nieudanym ataku na ochroniarza. Co do tego nie ma
                  chyba najmniejszych wątpliwości. Szyję uszkodziła wyrywając się podczas
                  wyprowadzania (sam chwyt nie spowodowałby takiego efektu). Uderzenie w twarz
                  jest bardzo wątpliwe. Samookaleczeń nikt nie sugerował. Jeszcze coś jest dla
                  Ciebie niejasne?
                  • Gość: maly-szaman Re: odpowiedź konkretna IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 10.03.06, 19:36
                    ok - może masz rację, ale upierałbym się przy walnięciu siebie samej z liścia
                    (na pewno to zrobiła, bo przecież wiadomo, że ochroniarz by jej nie walł). Co do
                    walenia głową w mur, pójdę na kompromis: rozpędziła się i chciała walnąć
                    ochroniarza z tzw. "byka", ale ten z uśmiechem trochę się przesunął, no i ściana
                    po prostu
                    • Gość: == Re: odpowiedź konkretna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.06, 19:57
                      Facet, weź naprawdę przeczytaj ten artykuł i komentarze, tylko myśląc, postaraj
                      się odtworzyć sytuację, a dopiero potem próbuj robić reductio ad absurdum, bo
                      na razie trafiasz, nomen omen, jak kulą w płot. Innymi słowy - walczysz z
                      własnym wyobrażeniem tego, co inni piszą, a nie z tym, co rzeczywiście napisali.
                      • Gość: maly-szaman Re: odpowiedź konkretna IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 10.03.06, 20:02
                        przeczytałem, zacznij od tego, że ochroniarz uderzył ją w twarz. Jakby mnie
                        uderzył ochroniarz w twarz, to też by walczył, pewnie na z góry przegranej
                        pozycji, a ty nie? jak wgłębisz się w słowo ochroniarz, to być może dotrze do
                        ciebie, że ma chronić, a nie walić w twarz, jak jest jakiś problem.
                        • Gość: == Re: odpowiedź konkretna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.06, 20:08
                          _Ona_twierdzi_ że uderzył ją w twarz. I to akurat twierdzenie jest bardzo mało
                          wiarygodne. Popatrz obok, tam wyjaśniam, czemu.
                          • Gość: maly-szaman Re: odpowiedź konkretna IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 10.03.06, 20:46
                            piszesz - kobieta sprowokowała. Być może. Tylko to nie jest pretekst do bicia.
                            • Gość: == Re: odpowiedź konkretna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.06, 15:21
                              Ależ właśnie o to chodzi, że tam nie było bicia. Bić próbowała ta awanturnica,
                              tylko i wyłącznie. Tak wynika nawet z tych szczątkowych faktów opisanych w
                              artykule, chociaż komentarz redakcyjny (zwłaszcza tytuł) sugeruje co innego.
                              To, że to ona ma jakieś uszkodzenia, to tak, jakby kibole po zadymie narzekali,
                              że policja ich pobiła, jak oni chcieli tylko spokojnie podpalić radiowóz.
    • Gość: ked Podsumowując IP: *.e-wro.net.pl 09.03.06, 23:00
      1. Temat artykułu jest mniej wiecej tej wagi, co poruszany przez jedną, bardzo
      znienawidzoną przez Wyborczą gazetę niemieckiego koncernu...

      2. Dużo można by było także zarzucić bezstronności i rzetelności autora
      (por.Prawo prasowe): co było widać na taśmie? co na to ochroniarz (nie było go-
      można przeciaż zaczekać z publikacją dzień-dwa)? co na to świadkowie? co to za
      panie były? - studentki - no chyba nie, jak jedna idzie do pracy w niedzielę...
      Zakładajac, że nie jest pracownikiem akademickim, kierowcą trama lub busa, to
      zostaje chyba supermerket, ale mogę się mylić...

      3. Ochroniarz zachował się nie tak, o ile... tak się właśnie zachował jak
      twierdzi jedna z Pań. Ze one siedizały sobie konstrukulturowo przy stoliku,
      piły spokojnie piwo, spokojnie zareagowały pozytywnie na uwagę kelenrki, a on
      przyszedł i od razu jedną z Pań lutnął w łęb.

      4. jakoś nie mogę sovbie wyobrazić, że powrót po kurtkę był spokojny i
      sympatyczny - "Przperaszam, ale zapomniałam, czy mogę...".

      5. Jak ktoś siedzi normalnie i spokojnie przy stoliku, nie jest uciązliwy dla
      innych konsumentów, zachowuje PODSTAWOWE zasady kultury, to na prawdę - sorry -
      nikt mu przez łeb bez powodu nie przełoży. Sama nie stronię od pubów...jakoś
      mnie nikt dotąd nie poturbował...

      6. Co do Jatek - chadzam tam czasem - jest ok. I powiem wiecej - będę tam
      chadzać częściej, bo ... teraz wiem, że jak przy stoliku obok będą 2 osoby,
      którym dla przykładu zachce się powiedzmy... publicznie dłubać w nosie,bekać,
      albo np. ...pierdzieć, to będę miałą gwarancję, że ktoś je "dopilotuje" do
      wyjścia...

      7. I na koniec. TO, że jedna z pań zdecydowałą sie pójść z taką sprawą do
      gazety, to że zgodziła się na zdjęcie, i na opowieść o tym jak to po
      niekulturalnym zachowaniu wylano ją z knajpy na zbity pysk, bardzo dużo o tej
      Pani mówi...


      • Gość: PODSUMOWUJĄC ! ! ! Jatek nie odwiedzamy ! ! ! IP: *.provider.pl / *.provider.pl 10.03.06, 02:04
        JATEK NIE ODWIEDZAMY ! ! !
        I nawet jakbyś sie wy...srał gołebiami to i tak anty reklamy Jatkom nie dasz
        rady ... :-)
        Straciliscie klientów ... :-)
        A swoimi pseudo argumentami wystawiasz Jatkom jeszcze gorszą ocene ...
        Standardy bezpieczenstwa sa inne ...
        Przykro mi ze we Wroclawiu dzieja sie takie rzeczy ...
        Juz chyba w afrykanskich knajpach maja wiecej rozumu ...
      • robbercik Re: Podsumowując 10.03.06, 11:26
        Jestem ochroniarzem. Sprawa jest banalnie prosta. Panowie zastosowali sirodek
        przymusu w postaci siły fizycznej. Mięli obowiązek wezwać policję i sporządzić
        notatkę. Nie zrobili tego, a więc niezależnie od wcześniejszego zachowania
        poszkodowanych, zachowanie cieci jest naganne. Poza tym w takich wypadkach nie
        wolno pozostawić poszkodowanych bez opieki, należy wezwać karetkę, a
        przynajmniej zapytać poszkodowanych, czy zgłaszają taką potrzebę. Ciecie w
        supermarketach i knajpach od lat psują opinie o naszym zawodzie,jest to możliwe
        dzięki idiotycznemu prawu. Może wreszcie ktoś się tym zajmie.
    • Gość: Emode Re: Dziewczyna na Jatkach pobita IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.06, 08:25
      Heh, niezle sobie to kolezanki wymyslily, nie ma co. A pani redaktor robi z tego
      jeszcze taki wielki dramat. Tylko czemu to wszystko jest takie tendencyjne?
      Czyzby autorka tekstu miala jakies nieprzyjemnosci na Jatkach?
      • Gość: szarak1 Re: Dziewczyna na Jatkach pobita IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.03.06, 11:24
        A może warto by , poczekać na obdukcję i postępowanie prokuratorskie?
        Bywa różnie : ludzie zachowują się niekulturalnie , ochroniarze są nieprofesjonalni, dziennikarze czasem dają się podpuścić itp. itd. zamiast gdybac i odsądzać od czci jakąkolwiek ze stron zdarzenia , poczekajmy na wypowiedź sądu .
        P.S. Tak czy siak , jatki będe omijał :(
    • Gość: ben Re: Dziewczyna na Jatkach pobita IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.06, 12:28
      Dołączam do osób powątpiewających w wersje dziewczyn i dostrzegam ich mocne
      powiązania jednej z Pań z Gazetą Wyborczą, która czasem bywa "obiektywna
      inaczej" Nie widze innego rozwiązania w opisywanej sytuacji jak pozbycie się
      obu "świnek" z lokalu. A podejrzewam, ze gdyby jak niektorzy sugerują założył
      jej kulturalną dżwignie i wyprowadził, mielibyśmy na liście urazów dodatkowo
      kontuzje ręki. Dla ochroniarza sytuacja bez wyjścia jak by tego nie zrobił
      artykuł i tak za sprawą znajomości w GW by się pewnie ukazał. Jedyne
      zadowalające te dwie Panie rozwiązanie to: cała obsługa na kolana i błagać o
      zdjęcie kopytek ze stołu.
      • Gość: DJ abeł o powiązaniach czyli nowy trop ? IP: *.e-wro.net.pl 10.03.06, 12:46
        > Dołączam do osób powątpiewających w wersje dziewczyn i dostrzegam ich mocne
        > powiązania jednej z Pań z Gazetą Wyborczą

        podziel się z nami swoja wiedzą o powiązaniach jakie są między jedna z tych
        dziewczyn a GW
        • Gość: kama Re: o powiązaniach czyli nowy trop ? IP: 156.17.61.* 10.03.06, 13:01
          Jedna z nich pracuje w GW wiecej nie chce pisac bo to i tak duzo,szkoda
          chlopaka bo jak znam zycie pani redaktor i sama poszkodowana tego "nie
          daruje",a jesli sprawa jest naglasniana przez media to bez echa to nie
          przejdzie.
    • Gość: aloikos Zbojkotować lokal !!! IP: *.plusgsm.pl 10.03.06, 14:57
      Współcześnie załatwia się takie historie bojkotem: uderzenie po kasie boli tego
      typu osobników. Właściciel knajpy najlepiej odczuje skruchę, kiedy nie będzie
      miał klientów.
      Izo, wracaj szybko do zdrowia, pozdrawiam:)
      • wielki_czarownik Czemu? 10.03.06, 15:08
        Dlatego, że nie pozwala robić z lokalu chlewu?
        • Gość: maly_szaman Re: Czemu? IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 10.03.06, 16:31
          jeśli dziewczyny robiły chlew, jak to nazywasz, to powinny być wyproszone z
          lokalu i tyle. naprawdę uważasz, że wszystko jest ok?
          • wielki_czarownik Re: Czemu? 10.03.06, 18:42
            A Ty wierzysz w każde słowo napisane w tym artykule? Bo ja czuję, że ochrona wyprosiła panienki a te zareagowały agresją, co skończyło się wyprowadzeniem ich z lokalu.
            • Gość: maly-szaman Re: Czemu? IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 10.03.06, 18:50
              no i pewnie wtedy panienki w desperackim akcie agresji zaczęły walić głową w
              mur, co dla jednej skończyło się pobytem w szpitalu.
              • Gość: == Re: Czemu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.06, 18:56
                Przeczytaj ten artykuł, to może nie będziesz fantazjował. Dziewczyna
                zaatakowała ochroniarza i w wyniku jego całkiem prawidłowej obrony dała z bani
                w podłogę, stąd uszkodzenia. Opowieści o wcześniejszym "uderzeniu w twarz" są
                bardzo mało wiarygodne - wystarczy, jak sobie spróbujesz wyobrazić uderzanie w
                twarz siedzącej przy stole osoby. To skrajnie niewygodne.
              • wielki_czarownik Poniekąd 10.03.06, 19:36
                Najpopularniejszym sposobem obrony przed kopnięciem jest złapanie za nogę i obalenie na ziemię. Panienka chciała kopnąć ochroniarza, tez zablokował cios i jeśli atakująca była podpita to zapewne sama się się wywróciła i przywaliła głową w podłogę. Pamiętaj, że nawet jeżeli nosisz spódnicę, to nie oznacza to, iż wolno Ci bezkarnie atakować innych ludzi a oni nie będą się bronić tylko biernie czekać na ciosy.
                Jeżeli mi nie wierzysz przetrenuj z kolegą. Postaraj się go kopnąć a on niech złapie Cię za nogę. Zobaczysz jak łatwo wtedy stracić równowagę.
                • Gość: maly-szaman Re: Poniekąd IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 10.03.06, 19:38
                  a jak wytłumaczysz pociągnięcie z liścia?
                  • Gość: == Re: Poniekąd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.06, 20:07
                    Jako nieistniejące. Określasz tym terminem uderzenie w twarz? To weź tego
                    kolegę, którego proponował Czarownik, posadź go przy stole i spróbuj go w ogóle
                    uderzyć w twarz, samemu oczywiście stojąc. Niewygodnie, prawda? Komu by się
                    chciało w tak nieporęczny sposób przystępować do bicia? Bo pamiętaj, że ten
                    rzekomy cios miał byc jeszcze bardzo mocny, a to już nie tylko jest niewygodne,
                    ale przez tę niewygodę trudne. Kwestia braku śladów tego uderzenia już była
                    poruszana.
                    Jestem skłonny przypuścić, że ochroniarz podszedł i trzepnął ją po czubku głowy
                    otwartą dłonią. Na pewno widziałeś coś takiego i naprawdę wątpię, żebyś to
                    nazwał "biciem". To jest niegrzeczne zwrócenie na siebie uwagi, a nie bicie.
                    Lekceważące i tak dalej - jak najbardziej i był to błąd ochroniarza, ale na
                    pewno nie był to cios uzasadniający to, co ona potem zrobiła.
                    Przypominam, że nikt tu nie uznaje ochroniarza za grzecznego chłopca, co do
                    tego, że on popełnił błąd/błędy wszyscy się zasadniczo zgadzają. Tylko że ta
                    kobieta z całą pewnością sprowokowała interwencję, czego parę osób nie
                    przyjmuje do wiadomości.
                    • wielki_czarownik Dokładnie 10.03.06, 22:01
                      == już wytłumaczył. Ja bym jeszcze dodał, że gdyby rzeczywiście facet jej zasunął w fizjonomię to by miała jakieś ślady. Siniaki, podbite oko lub coś.
                      • Gość: maly-szaman Re: Dokładnie IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 10.03.06, 22:14
                        kurcze - raczysz żartować? nie po każdym uderzeniu w twarz jest ślad, rany -
                        czekam z niecierpliwością, co jeszcze napiszesz, żeby udowodnić swoje założenie:
                        głupie panienki robiły chlew w knajpie, a pożądny ochroniarz grzecznie je
                        wyprosił (co dla jednej skończyło się szpitalem, ale wiadomo, że ochroniarz to
                        rosły gość i nie zwsze ma czucie w rękach)
                        • wielki_czarownik Re: Dokładnie 10.03.06, 23:35
                          Gość portalu: maly-szaman napisał(a):

                          > kurcze - raczysz żartować? nie po każdym uderzeniu w twarz jest ślad,

                          Ale po takim, że "niemal z krzesła spadła" to ślad musi zostać. No chyba, że dziewczyna ma twarz z tytanu.
                          Po kolejne naprawdę - spróbuj stojąc uderzyć kogoś siedzącego w twarz. To trudne. Łatwiej złapać za włosy i powalić.

                          rany -
                          > czekam z niecierpliwością, co jeszcze napiszesz, żeby udowodnić swoje założenie
                          > :
                          > głupie panienki robiły chlew w knajpie, a pożądny ochroniarz grzecznie je
                          > wyprosił (co dla jednej skończyło się szpitalem, ale wiadomo, że ochroniarz to
                          > rosły gość i nie zwsze ma czucie w rękach)

                          Zemdleć to i ja potrafię na zawołanie. Jakby rzeczywiście dziewczyna oberwała to by wylądowała w szpitalu od razu po fakcie.

                          No i ciekawe czemu właściciel tak chętnie pokazuje taśmę z nagraniem zdarzenia a obiektywna pani redaktor całkowicie pomija w artykule to, co widziała na nagraniu a skupia się na pozbawionych dowodów opowieściach panieniek które się nie trzymają kupy. Na taśmie jest zarejestrowane zdarzenie. Czy właściciel pokazałby ją, gdyby sprawa była dla niego niepewna? Powiedziałby, że akurat "omyłkowo wyłączył monitoring". A skoro pokazuje, to znaczy iż jest na prawie.
    • Gość: Alicja Re: Dziewczyna na Jatkach pobita IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.03.06, 17:37
      po pierwsze: to nie były damy,
      gdybym przebywała w tym lokalu i widziała tak zachowujace się pijane panienki
      wyszłabym, albo prosiła personel o interwencję.Nawarzyły sobie piwa.

      po drugie:nic nie usprawiedliwia zwracania się wulgarnymi słowami do
      niestosownie zachowujacej się kobiety.Po co zniżać się do jej poziomu?

      po trzecie:w żadnym przypadku ochroniarz nie miał prawa jej uderzyć,
      nawet jeśli musiał się bronić przed jej agresją.

      Sądzę ,że nauczono go wielu innych metod postępowania - w takich i tym
      podobnych sytuacjach,wystarczyło trochę pomyśleć.
      • Gość: pijak Re: Dziewczyna na Jatkach pobita IP: 139.48.149.* 10.03.06, 17:54
        W knajpach bija w pysk i taka jest prawda.
        Poszly do knajpy dostaly w pyski i po co ten szum.
    • Gość: sedzia dred Re: Dziewczyna na Jatkach pobita IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.06, 18:42
      Pewnie laseczki tak często powtarzały te kłamstwa ze same w nie uwierzyły, ale
      niestety nie wiedziały że tam były kamery no i mina, bo tam podobno widac
      wszystko wbrew opini szanownej pani redaktor. Nieładnie kłamczuszki!
    • Gość: Tha Shoopa Slam Re: Dziewczyna na Jatkach pobita IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.03.06, 19:11
      Widać, że te laski chcą zarobić na ubezpieczeniu. Pobite Na Jatkach? Coś mi się
      nie wydaje, akurat ochrona tam jest spoko i nie sądzę żeby musieli wyładowywać
      się na dziewczynach. A jak gó..ary nie potrafią się zachować w lokalach to
      niech w domu siedzą. Pewnie gdzieś dostały oklep i wróciły tam skąd je wywalono
      (słusznie) żeby mieć coś na otarcie łez, albo boją się mamusi przyznać co się
      stało. Cwaniary!!!
      • Gość: ??? Re: Dziewczyna na Jatkach pobita IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.06, 22:57
        hey, laska jesteś prymitywna i dziwię się że wogóle robisz tyle zadymy wokół
        swojej bezczelnej osoby jesteś intrygantką i tyle na ten temat. Czyżbyś chciała
        podzielić się z panią redaktor odszkodowaniem?
        • Gość: ??? Re: Dziewczyna na Jatkach pobita IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.06, 23:02
          prymitywna izuniu mam nadzieję że czytasz te opinie i czujesz że jesteś
          KOMPLETNYM DNEM...
    • Gość: xYz Re: Dziewczyna na Jatkach pobita IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.06, 22:59
      Ochroniarz naruszył prawo. Ale 25-letnia dziewoja z nogami na stole?
      • Gość: xxx Re: Dziewczyna na Jatkach pobita IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.06, 23:06
        ...no właśnie i wszystko jest jasne
    • Gość: Ozon Damski bokser?!? Do faceta niech wyskoczy sku..el IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 10.03.06, 23:41
    • Gość: zastanawiajacy sie Re: Dziewczyna na Jatkach pobita IP: *.bcn1.adsl.uni2.es 11.03.06, 00:00
      Musi to byc prawda, co wy na to; nie pierwszy raz ochroniarz w knajpie okazal
      sie juz psychopata. Wlasciciel tez jest jakis podejrzany.
      • Gość: == Re: Dziewczyna na Jatkach pobita IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.06, 15:22
        O jakim ochroniarzu mówisz? To jakaś nowa sprawa, tu mówimy o czym innym.
    • Gość: bl Re: Nie chce mi się w to wierzyć! IP: *.DWUDZIESTOLATKA.ds.uni.wroc.pl 11.03.06, 11:02
      Bylam czestym gosciem na Jatkach i nigdy nie widzialam zeby którys z
      ochroniarzy był agresywny, nawet w sytuacji kiedy ochroniarz musial
      interweniowac. Wydaje mi sie, ze do tej dziewczyny zupelnie nie dochodzilo to
      ze ma opuscic klub za swoje zachowanie i dlatego ochroniarze zareagowali tak a
      nie inaczej. Poza tym mysle ze cała sprawa zostala mocno przejaskrawiona w tym
      artykule. Czy redaktorka byla obiektywna?! Nie wydaje mi sie...
    • Gość: baby Re: Dziewczyna na Jatkach pobita IP: *.kom / *.os1.kn.pl 11.03.06, 11:34
      TO był dobry news, nawet bardzo dobry, rozpromienił mój dzięń :)

      Zbydlęcenie kobiet sięgnęło już dna. Chamstwo i impertynecją wychodzi wam bokiem. Uspokaja się taką a ta w jaja kopie, jak prymitywny wszarz powtarza swoją mantre " za jaja powiesić".

      Na szczęście kończą się czasy pobłażania tym zachowaniom. Takieś niezależne i silne to zobaczycie jak się żyje w świecie mężczyzn.

      Życzę kobiętom dużo pigułek antydepresyjnych i siniaków:)
    • rybenkaa Re: Dziewczyna na Jatkach pobita 11.03.06, 19:09
      Ochroniarz powinien być wyrzuconyy z pracy za pobicie klienta. On jest tam po to
      żeby zapobiegać agresji, a jeśli nie umie tego robić i sam jest agresywny tzn.
      że nie nadaje się do tej pracy. Jak takie zachowania ochroniarzy będą tolerowane
      przez właściciela klubu, to w końcu nikt tam nie będzie chodził.
    • Gość: jaro Re: Dziewczyna na Jatkach pobita IP: *.cable.ubr01.wake.blueyonder.co.uk 12.03.06, 14:11
      pewnie zostały pobite w miejscu które nie obejmują kamery , standardowe
      postępowanie ochrony w klubach, ewidentna wina właściciela , który nie
      zatrudnia profesjonalistów tylko bandytów , a najlepiej z przeszłością
      kryminalna. to właściciel odpowiada za klub i za to co sie w nim wydarzyło
      • Gość: == Re: Dziewczyna na Jatkach pobita IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.06, 15:56
        Bujną masz fantazję. Bo one o żadnym pobiciu nie mówią. Jest przypadek kontuzji
        po pijaku, której oczywiście każdy poza pijakiem jest winny.
    • Gość: mares Re: Dziewczyna na Jatkach pobita IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.03.06, 10:51
      pewnie bylo cos wiecej ale nic nie usprawiedliwia takiego zachowania ochrony
      jesli rzeczywiscie tak bylo. chcecie bojkotowac nie znajc faktow? poczekajcie na
      wynik jak to wina jatek to proponuje tlumny happening z siedzeniem boso po
      turecku na krzesle
Inne wątki na temat:
Pełna wersja