Wieża ciśnień - piątek jazzowy...

11.03.06, 11:33
Na plakatach reklamujących jedno... rzeczywistość drugie.
To był niezły jazz... ale raczej nie jazzy ;)

1. Czy ktoś też miał tę wątpliwą przyjemność nie słyszeć kawałka kapeli,
która była ale piła piwo?
2. Czy ktoś miał przyjemność nie zjeść sałatki z menu, bo chyba jest droższa,
a raczej nie ma, bo jest zima i nie ma potrzebnych składników?
3. Czy ktoś też miał przyjemność usłyszeć, że specjalne menu na ten wieczór z
plakatu jest śmieszne? A właściwie go nie ma?
4. Czy ktoś miał przyjemność usłyszeć przy wejściu, że aby dostać coś do
zjedzenia na 1 piętrze na pewno można się dogadać z kelnerem?

Hmmm... chciałem wiedzieć, czy ja miałem po prostu pecha wczoraj czy tak tam
po prostu jest? Jedzenie super, wystrój też, klimat owszem.... ale reszta?
Ktoś coś może dodatkowo na ten temat powiedzieć?

cFireK
    • Gość: zoolog amator Re: Wieża ciśnień - piątek jazzowy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.06, 14:05
      Stary! Ty pod żadnym pozorem nie zostawaj dziennikarzem! ty przeczytałeś swoją
      wypowoedź zanim ją umieściłeś na forum? polecam
      • Gość: ada Re: Wieża ciśnień - piątek jazzowy... IP: *.e-wro.net.pl 11.03.06, 15:20
        No wlaśnie, co poeta miał na myśli, bo zamowiłam tam małą imprezkę i teraz nie
        wiem, czy mam się bać?
        • Gość: cfirek Re: Wieża ciśnień - piątek jazzowy... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.03.06, 17:07
          Poeta miał na myśli, że wczoraj impreza im się nie udała i mają kiepską
          obsługę. Nie oznacza to, że jest pewnym, że Twoja imprezka się nie uda... po
          prostu chciałem wiedzieć czy miałem pecha, czy jest tam tak zawsze.... ot i
          cała poezja...
    • Gość: bez_beretu Re: Wieża ciśnień - piątek jazzowy... IP: *.wroclaw.mm.pl 12.03.06, 12:44
      Tam tak jest zawsze: obsługa beznadziejna - nie wie nawet jak wygląda nóż do
      steków... A menedżerka to dostała tę pracę chyba po znajomości - kompletnie na
      niczym się nie zna. Poza tym, jedzenie nie warte ceny.
Pełna wersja