"Drogówka", most Trzebnicki

IP: *.tnt8.stk3.swe.da.uu.net 03.12.02, 23:25
Z niedzielnej "Drogówki" z TV4:

Na wjezdzie na most Trzebnicki we Wrocku, od strony le Clerca dwa pasy
zwezaja sie do jednego. Tak na mój gust, to prawy pas sie koñczy (swiadczy o
tym chocby zaokraglony kraweznik), a pas lewy, po którym ida tez tory
tramwajowe, wiedzie prosto na most.

Dlaczego w takim razie policjant w "Drogówce" uznal, ze winny wypadku byl
kierowca z auta jadacego lewym pasem (dla tych co nie widzieli: jechal troche
z przodu i zaczepil auto z prawego pasa tylnym zderzakiem)
Nie mieszkam w Polsce i nie znam za bardzo polskiego Kodeksu Drogowego, ale
bywam czasem we wspomnianym miejscu, dlatego mnie to interesuje.
Moim zdaniem to auto z prawego pasa zmienialo pas ruchu bo koñczyl mu sie pas.

Ja wiem, ze miejsce jest dyskusyjne i wielokrotnie zmieniano tam oznaczenia.
Jesli jednak nie ma znaku o zwezeniu z zadnej strony, a z obu pasów wolno tez
jechac na wprost to co na to kodeks drogowy???

BTW, problem bylby zalatwiony, gdyby ktos w ZDiK-u mial tyle oleju w glowie,
zeby zrobic lewy pas wylacznie do skrecania w lewo. Albo zeby chociaz
ustawili znak, z której strony nastepuje zwezenie...
    • Gość: mis Re: 'Drogówka', most Trzebnicki IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.12.02, 01:06
      tam zostałą namalowana wysepka zabraniająca skrętu w lewo - po drugie przepis
      mówi, że prawy zanikający pas ma pierwszeństwo, tak jakby kierowca na lewym
      musiał wpuscic "z prawej reki" kierowce (jak na każdym innym skrzyzowaniu
      równorzędnych dróg). Nie ma co bić piany, trzeba czytać kodeks. Lewym pasem
      jada cwaniaki, co chca się wcisnąć bez kolejki. Podobnie jest przy wjeździe na
      most warszawski.
      • Gość: Tomek Re: 'Drogówka', most Trzebnicki IP: *.int.pan.wroc.pl 04.12.02, 08:07
        To samo zresztą dotyczy sytuacji, gdy na jezdni bez wyznaczonych pasów ruchu
        odbywa się remont przy jej prawej krawędzi. Obecność znaku A-12 (zwężenie
        jezdni), jak i jego brak oznacza, że pierwszeństwo mają pojazdy poruszające się
        przy prawej krawędzi jezdni i aby ominąć przeszkodę nie muszą używać
        kierunkowskazów, gdyż poruszają się cały czas tym samym pasem. Pierwszeństwo
        pasa z lewej strony może pojawić się jedynie w sytuacji, gdy na jezdni
        wytyczone są pasy ruchu i prawy jest zablokowany. Wtedy pojazd zjeżdżający z
        niego musi ustąpić pierwszeństwa pojazdom poruszającym się po lewym pasie.

        Czepiać się można w takiej sytuacji jedynie innego przepisu. Gdy przed takim
        zwężenim, jak w przypadku mostu Trzebnickiego, pojazd na lewym pasie wyprzedził
        pojazd na prawym, ten, zgodnie z zasadami Kodeksu, nie może już wyprzedzić go z
        prawej strony. Musi więc pozwolić mu na zjazd do prawej krawędzi jezdni,
        czyli "wpuścić" na swój pas. Z drugiej strony nie wolno wyprzedzać, jeżeli
        występuje konieczność zajechania drogi pojazdowi wyprzedzanemu, itd., itp.
        Osobiście uważam, że jedynie pierwsza interpretacja jest słuszna (pierwszy
        akapit).

        Podsumowując: cieszę się, że Policja uznała winę kierowcy z lewego pasa.
        Cwaniactwo należy tępić. A lepsze oznakowanie tego miejsca mogłoby faktycznie
        wiele ułatwić.

        Pozdrawiam

        Tomek
    • Gość: kali Re: 'Drogówka', most Trzebnicki IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.12.02, 09:19
      Akurat tu sprawa jest prosta.
      tak jak napisal mis.
      Niewazne ze prawy pas sie konczy ale nie ma znaku ktory pokazuje ktory pas sie
      konczy wiec zasada prawej reki.

      A ja mam pytanie czy na ulicy na ktorej nie ma wyznaczonych pasow ruchu ale
      mieszcza sie swobodnie dwa samochody kolo siebie nagle ten z prawej zaczyna
      podjezdzac pod lewa strone jezdni (pod srodek) i zaczepi o tamten drugi to
      czyja jest wina.
      Tego ktory jedzie lewa strona bo ma tamtego po prawej (jego wina) czy tego
      ktory zmienia "pas".
      Chodzi mi dokladnie o sytuacje zaraz za mostem Sikorskiego w strone ul Dubois
      Czesto jest tak ze zjezdzajac z mostu Sikorskiego samochod przede mna zajmuje
      prawy "pas" (tam nie ma wymalowanych lini ale dwie fury sie spokojnie mieszcza)
      a ja lewy po czym dojezdzamy do skrzyzowania i tam sie pojawiaja pasy tylko
      tyle ze droga lekko odbija w prawo i wtedy ten prawy pas przechodzi w lewy
      przed skrzyzowaniem.
      Gosciu jedzie sobie prosto zpycahajc mnie na przystanek tramwajowy.
      Jezeli mu nie zjade to czyja jest wina.
      Moja bo mam go po prawej stronie i jade obok niego na drodze na ktorej nie ma
      wymalowanych dwoch pasow czy jego bo zmienia pas ruchu i mi zajezdza droge.
      Jezeli ktos by mi mogl odpowiedziec to bylbytm wdzieczny
      • Gość: mAbZ Daleko do Unii IP: *.tnt15.stk3.swe.da.uu.net 04.12.02, 09:44
        Gość portalu: kali napisał(a):

        > A ja mam pytanie czy na ulicy na ktorej nie ma wyznaczonych pasow ruchu ale
        > mieszcza sie swobodnie dwa samochody kolo siebie nagle ten z prawej zaczyna
        > podjezdzac pod lewa strone jezdni (pod srodek) i zaczepi o tamten drugi to
        > czyja jest wina.

        Tego zaczepionego?
        Co wiecej, auto na prawym pasie może niby wpuszczać to z lewego, a w ostatniej
        chwili dodać gazu... i co, wg. tego śmiesznego przepisu, wina będzie
        wpuszczanego, bo byl na lewym pasie?!
        Tak mogla wygladac stluczka pokazana w "Drogówce", kto wie?
        Przerazenie ogarnia na mysl, ile jest durnych przepisów w Polsce :-(
        • Gość: kali Re: Daleko do Unii IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.12.02, 10:15
          Gość portalu: mAbZ napisał(a):

          > Gość portalu: kali napisał(a):
          >
          > > A ja mam pytanie czy na ulicy na ktorej nie ma wyznaczonych pasow ruchu al
          > e
          > > mieszcza sie swobodnie dwa samochody kolo siebie nagle ten z prawej zaczyn
          > a
          > > podjezdzac pod lewa strone jezdni (pod srodek) i zaczepi o tamten drugi to
          >
          > > czyja jest wina.
          >
          > Tego zaczepionego?
          > Co wiecej, auto na prawym pasie może niby wpuszczać to z lewego, a w
          ostatniej
          > chwili dodać gazu... i co, wg. tego śmiesznego przepisu, wina będzie
          > wpuszczanego, bo byl na lewym pasie?!
          > Tak mogla wygladac stluczka pokazana w "Drogówce", kto wie?
          > Przerazenie ogarnia na mysl, ile jest durnych przepisów w Polsce :-(

          Jesli o to chodzi to jest wyraznie napisane.
          Zasada ograniczonego zaufania.
          A w moim przypadku to tak myslalem.
          Wku..... zachowanie wrocławskich kierowcow ktorzy w takich sytuacjach nie maja
          wyobraznji jak dalej leca pasy .
          Mysli taki ze jak jedzie prosto to jedzie caly czas po swoim pasie a tymczasem
          on zmienia pas nie wiedzac o tym.
          Jak bedze mial kedys do zrobienia prawy blotnik to pierd... w takiego niech sie
          nauczy.
          dzieki za info

          • Gość: mAbZ Re: Daleko do Unii IP: *.tnt15.stk3.swe.da.uu.net 04.12.02, 10:21
            Gość portalu: kali napisał(a):

            > Wku..... zachowanie wrocławskich kierowcow ktorzy w takich sytuacjach nie
            > maja wyobraznji jak dalej leca pasy . Jak bedze mial kedys do zrobienia
            > prawy blotnik to pierd... w takiego niech sie nauczy.
            > dzieki za info

            Brawo, jestes prawdziwym polaczkiem!
            Nie dziekuj mi za info, tylko zwróc uwage na mój ironiczny ton i znaki
            zapytania w poprzednim moim poscie...
            • Gość: kali Re: Daleko do Unii IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.12.02, 10:46
              >
              > Brawo, jestes prawdziwym polaczkiem!
              > Nie dziekuj mi za info, tylko zwróc uwage na mój ironiczny ton i znaki
              > zapytania w poprzednim moim poscie...

              Powiedz mi dlaczego jestem polaczkiem bo nie rozumiem.?
              To ze ktos tak postepuje jak Ty opisales to skurwiel a nie polaczek.
              Myslisz ze Niemiec czy Francuz tak nie zrobi to sie mylisz.
              Przytocz moze kilka takich durnych przepisowe polskich bo nie wiem o ktorych
              mowisz.
              A o zasadzie ograniczonego zaufania sie chyba uczyles ?
              Wiec oswiec mnie moze troche o co Ci chodzi a nie wyjezdzaj z teksami o
              polaczkach.
              pozdrawiam
              • Gość: mAbZ Do kali IP: *.tnt15.stk3.swe.da.uu.net 04.12.02, 11:12
                Gość portalu: kali napisał(a):

                > Powiedz mi dlaczego jestem polaczkiem bo nie rozumiem.?
                > To ze ktos tak postepuje jak Ty opisales to skurwiel a nie polaczek.
                > Myslisz ze Niemiec czy Francuz tak nie zrobi to sie mylisz.
                [...]
                > A o zasadzie ograniczonego zaufania sie chyba uczyles ?

                Twoje "pierd... w takiego niech sie nauczy" to ograniczone zaufanie, czy
                zachowanie Niemca lub Francuza?
                :-))
        • Gość: kali Re: Daleko do Unii IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.12.02, 10:20

          > Tego zaczepionego?
          > Co wiecej, auto na prawym pasie może niby wpuszczać to z lewego, a w
          ostatniej
          > chwili dodać gazu... i co, wg. tego śmiesznego przepisu, wina będzie
          > wpuszczanego, bo byl na lewym pasie?!
          > Tak mogla wygladac stluczka pokazana w "Drogówce", kto wie?
          > Przerazenie ogarnia na mysl, ile jest durnych przepisów w Polsce :-(

          A zapytam jak myslisz ze jest to rozwiazane w Unii??
          dokladnie tak samo.
          • Gość: mAbZ Re: Daleko do Unii IP: *.tnt15.stk3.swe.da.uu.net 04.12.02, 10:39
            Gość portalu: kali napisał(a):

            > A zapytam jak myslisz ze jest to rozwiazane w Unii??
            > dokladnie tak samo.

            W Unii przede wszystkim urzedy dróg nie dopuszczaja to tego, by istnialy takie
            niebezpieczne miejscia.
            Niebezpieczne GLÓWNIE z powodu niewystarczajacego oznakowania.
            • Gość: kali Re: Daleko do Unii IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.12.02, 10:49
              Gość portalu: mAbZ napisał(a):

              > Gość portalu: kali napisał(a):
              >
              > > A zapytam jak myslisz ze jest to rozwiazane w Unii??
              > > dokladnie tak samo.
              >
              > W Unii przede wszystkim urzedy dróg nie dopuszczaja to tego, by istnialy
              takie
              > niebezpieczne miejscia.
              > Niebezpieczne GLÓWNIE z powodu niewystarczajacego oznakowania.
              No chyba nie wmowisz mi ze nie ma dwu trzy czy cztero pasmowych jezdni ze nie
              ma rownozednych skrzyzowan.
              Przeciez tam tez zmieniasz pas czy wlaczasz sie do ruchu z lewej czy to z
              prawej strony :))
      • herpi1 Re: 'Drogówka', most Trzebnicki 04.12.02, 11:08
        Gość portalu: kali napisał(a):

        > Chodzi mi dokladnie o sytuacje zaraz za mostem
        Sikorskiego w strone ul Dubois
        > Czesto jest tak ze zjezdzajac z mostu Sikorskiego
        samochod przede mna zajmuje
        > prawy "pas" (tam nie ma wymalowanych lini ale dwie fury
        sie spokojnie mieszcza)

        Bo tak na prawde to tam jest jeden pas i jeśli jadą dwa
        auta obok siebie to kierowca auta jadącego po lewym pasie
        powinien martwić sie o niezajechanie drogi temu jadącemu
        z prawej strony. Zdaje się, że ulica na tym odcinku jest
        jednak zbyt wąska na to, żeby móc przepisowo zorganizować
        2 pasy ruchu - podobnie jak na m.Osobowickim. Tam też
        jest jeden pas w kierunku centrum ale dwa auta spokojnie
        się już mieszczą - ale już auto ciężarowe i osobowe - nie
        za bardzo...
        • Gość: kali Re: 'Drogówka', most Trzebnicki IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.12.02, 11:12
          herpi1 napisał:

          > Gość portalu: kali napisał(a):
          >
          > > Chodzi mi dokladnie o sytuacje zaraz za mostem
          > Sikorskiego w strone ul Dubois
          > > Czesto jest tak ze zjezdzajac z mostu Sikorskiego
          > samochod przede mna zajmuje
          > > prawy "pas" (tam nie ma wymalowanych lini ale dwie fury
          > sie spokojnie mieszcza)
          >
          > Bo tak na prawde to tam jest jeden pas i jeśli jadą dwa
          > auta obok siebie to kierowca auta jadącego po lewym pasie
          > powinien martwić sie o niezajechanie drogi temu jadącemu
          > z prawej strony. Zdaje się, że ulica na tym odcinku jest
          > jednak zbyt wąska na to, żeby móc przepisowo zorganizować
          > 2 pasy ruchu - podobnie jak na m.Osobowickim. Tam też
          > jest jeden pas w kierunku centrum ale dwa auta spokojnie
          > się już mieszczą - ale już auto ciężarowe i osobowe - nie
          > za bardzo...

          Bobra ale skad ja biedny zuczek mam wiedziec kiedy jest jeden pas a kiedy dwa
          lub trzy.
          Bo jedynym odnosnikiem nie jest chyba linia wymalowana na ulicy, ktora sie moze
          zetrzec lub snieg ja zasypac lub bog wie jeszcze co sie moze zdarzyc.
          Wlasnie o to mi chodzi czy jak przyjedzie policja to powie ze to jego wina bo
          mi zajechal czy moja bo jachalem obok niego na drodze jednopasmowej?????

          • Gość: tiges Re: 'Drogówka', most Trzebnicki IP: *.wro.cdp.pl / *.crowley.pl 04.12.02, 11:37
            Biedny zuczek ma patrzyc na znaki .. szczegolnie takie niebieskie kwadratowe
            ze strzalkami obok drogi i przy sygnalizacji ... Jak ich nie ma i jest jeden
            sygnalizator to jest jeden pas nawet jak tam sie piec aut kolo siebie zmiesci.

            Podobna sytuacja jest jak sie jedzie z alei pracy na odkrywcow .. z jednej
            strony jest dosc szeroka ulica gdzie sie mieszcza dwa auta a z drugiej waska.
            Jadac blisko prawej strony nie jedzie sie prosto, ale miski ustawiajace sie z
            lewej strony nie wiedza, jak nalezy sie tam zachowac. Kiedys uruchomie moj
            stary samochod i upoluje jakiegos ciecmoka .. remont by sie mu przydal :)
            • Gość: kali Re: 'Drogówka', most Trzebnicki IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.12.02, 11:47
              Gość portalu: tiges napisał(a):

              > Biedny zuczek ma patrzyc na znaki .. szczegolnie takie niebieskie kwadratowe
              > ze strzalkami obok drogi i przy sygnalizacji ... Jak ich nie ma i jest jeden
              > sygnalizator to jest jeden pas nawet jak tam sie piec aut kolo siebie zmiesci.
              >
              >
              ale zuczku te znaki sa dopiero przd skrzyzowaniem z dubois (tam sa
              sygnalizatory)a cala sprawa sie rozgrywa na wysokosci z ul. widok
              Tak ze niebieska tabliczka obok drogi i przy sygnalizatorach nie ma tu nic do
              rzeczy.

              P.S. Przeanalzuj mape, zorietuj sie w sytuacji i dopiero odpowiedz.
              Nie udawaj madrale:
              Pozdrwaiam.
              • Gość: kali Re: 'Drogówka', most Trzebnicki IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.12.02, 12:00
                Gość portalu: kali napisał(a):

                > Gość portalu: tiges napisał(a):
                >
                > > Biedny zuczek ma patrzyc na znaki .. szczegolnie takie niebieskie kwadrato
                > we
                > > ze strzalkami obok drogi i przy sygnalizacji ... Jak ich nie ma i jest jed
                > en
                > > sygnalizator to jest jeden pas nawet jak tam sie piec aut kolo siebie zmie
                > sci.
                > >
                Errata,Errata,Errata,Errata,Errata,Errata,Errata,Errata,
                nie widok tylko Ksiecia Witolda, zagalopowalem sie.
                > ale zuczku te znaki sa dopiero przd skrzyzowaniem z dubois (tam sa
                > sygnalizatory)a cala sprawa sie rozgrywa na wysokosci z ul. widok
                > Tak ze niebieska tabliczka obok drogi i przy sygnalizatorach nie ma tu nic do
                > rzeczy.
                >
                > P.S. Przeanalzuj mape, zorietuj sie w sytuacji i dopiero odpowiedz.
                > Nie udawaj madrale:
                > Pozdrwaiam.
          • Gość: Neo[EZN] Re: 'Drogówka', most Trzebnicki IP: *.sow.mil.pl / 192.168.1.* 04.12.02, 12:31
            Gość portalu: kali napisał(a):

            > Bobra ale skad ja biedny zuczek mam wiedziec kiedy jest
            jeden pas a kiedy dwa
            > lub trzy.
            > Bo jedynym odnosnikiem nie jest chyba linia wymalowana
            na ulicy, ktora sie moze
            >
            > zetrzec lub snieg ja zasypac lub bog wie jeszcze co sie
            moze zdarzyc.

            No to prawda, ze czesto nie wiadomo w ogole ile pasow
            jest na danej jezdni. Tak jest na ul.Pomorskiej,
            Reymonta, m.Osobowickim w kierunku na Rozanke itd.. itd...

            Kiedys wjechalem na trase W-Z podczas sniezycy - jechalem
            ul.Kazimierza Wielkiego do pl.Dominikanskiego - pasow w
            ogole nie bylo widac a tam jest ich niezla platanina. Ale
            ciezko w takiej sytuacji na to zaradzic nie wysylajac
            jakiegos odzniezacza.
            • Gość: kali Re: 'Drogówka', most Trzebnicki IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.12.02, 14:01
              > No to prawda, ze czesto nie wiadomo w ogole ile pasow
              > jest na danej jezdni. Tak jest na ul.Pomorskiej,
              > Reymonta, m.Osobowickim w kierunku na Rozanke itd.. itd...

              Własnie czy te drogi sa w koncu dwupasmowe w kazdym kierunku czy nie??????
              Chyba przerzuce sie na forum ZDiK'u i zapytam o to P. Kiniorowskiego
              >
              • Gość: Tomek Re: 'Drogówka', most Trzebnicki IP: *.int.pan.wroc.pl 05.12.02, 11:39
                Zgodnie z Kodeksem:

                D. 2, Art. 2, Par. 7
                "pas ruchu - każdy z podłużnych pasów jezdni wystarczający do ruchu jednego
                rzędu pojazdów wielośladowych, oznaczony lub nie oznaczony znakami drogowymi"

                Więc jeżeli jezdnia jest wystarczająco szeroka
    • Gość: Tomek ul. Szewska IP: *.int.pan.wroc.pl 05.12.02, 11:51
      Witam!

      Mam jeszcze jeden ciekawy przykład: ul. Szewska w pobliżu skrzyżowania z ul.
      Grodzką. Na całej długości ul. Szewska jest szeroka, ma więc dwa pasy ruchu (na
      prawym od DT Kameleon znajduje się torowisko tramwajowe). Przy wylocie do ul.
      Grodzkiej, po prawej stronie jezdni pojawia się "zebra" przesuwająca prawą
      krawędź jezdni do jej środka. Oznacza to, że pojazdy poruszające się wcześniej
      po torowisku mają pierwszeństwo zjazdu na lewą stronę. Tymczasem w tym miejscu
      kolejka do świateł ustawia się zawsze po lewej stronie (i słusznie, bo nie
      blokuje to ruchu tramwajowego) i osoby próbujące wjechać na zwężony odcinek z
      prawej strony nie są wpuszczane (zresztą wjeżdżając włączają kierunkowskazy
      sugerując chęć zmiany pasa, która w tym miejscu nie ma sensu, bo na jezdni
      pozostaje tylko jeden
    • Gość: tyrysek Re: 'Drogówka', most Trzebnicki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.12.02, 12:52
      wybierajac pas przed wjazdem na most jest dylemat- chce jechac (czyli pasem
      lewym), czy grzecznie wpuszczac tych, co nacieraja z lewej i prawej (czyli
      prawym pasem)
      pojawianie sie takich dylematow swiadczy tez o nieprawidlowym rozwiazaniu
      wjazdu na most
      coz mozna zrobic? mostu sie nie poszerzy, wiec zwezic wczesniej?
      • Gość: kali Re: 'Drogówka', most Trzebnicki IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.12.02, 13:29
        Gość portalu: tyrysek napisał(a):

        > wybierajac pas przed wjazdem na most jest dylemat- chce jechac (czyli pasem
        > lewym), czy grzecznie wpuszczac tych, co nacieraja z lewej i prawej (czyli
        > prawym pasem)
        > pojawianie sie takich dylematow swiadczy tez o nieprawidlowym rozwiazaniu
        > wjazdu na most
        > coz mozna zrobic? mostu sie nie poszerzy, wiec zwezic wczesniej?
        Tu rozwiazanie jest proste.
        Jedziesz czaly czas prawym pasem, gdy Ci sie ktos wdu.... to jego wina bo mial
        Cie z prawej strony.
        A co za mostem, jakie jest twoje zdanie?
Pełna wersja