Dlaczego Szanghaj wygral z Wroclawiem

05.12.02, 02:28
To nie wstyd przegrac. Polityka na tym polega, ze sie raz wygrywa, raz
przegrywa. Polityka nie znosi natomiast smiesznosci, a mysle, ze te dwa glosy
jakie na Wroclaw padly, po prostu osmieszaja polska elite. Jesli polska
delegacja glosowala na Wroclaw (co wcale nie jest pewne, mogli przeciez
glosowac na przyklad na Moskwe albo na wesola wycieczke do Meksyku) to za
Wroclawiem glosowalo tylko jedno panstwo. Ciekawe zreszta, ktore...

Cos wam powiem o Szanghaju. Oni na samym poczatku zaczeli bardzo intensywna
kampanie reklamowa, glownie w prasie czytanej przez tych, co glosowali. Na
przyklad w Financial Times. Nas tez bylo na to stac, nawet z naddatkiem,
biorac
pod uwage ilosc pieniedzy wydana na ta tak zwana 'kampanie', ale obawiam sie,
ze polskie elity nie wiedza, ze taka gazeta istnieje, a juz na pewno nie sa
swiadome, jakie ma ona znaczenie. Duzo wieksze kwoty poszly na wycieczki po
Europie, imprezowanie z niewaznymi urzednikami oraz wodeczke. To nie jest
prawda, te gadki o powszechnej korupcji, ktora "czystym' Polakom odebrala
glosy. Ci czysci Polacy to buszmeni, ktory nie mowia w zadnym jezyku oprocz
ojczystego oraz zbyt czesto chodza pijani.

Mowiac jezykiem bardziej poprawnym politycznie, kredyt polityczny udzielony
krajom Europy Srodkowo Wschodniej za transformacje systemu skonczyl sie
bezpowrotnie. Juz nikt nas nie bedzie nosil na rekach za to tylko ze
istniejemy. Teraz trzeba sie znac na tym, co sie robi.

Z litosci nie powiem o ktorego polityka mi chodzi, ale jest taki jeden
becwal,
ktory na pewno w zyciu gazety zagranicznej nie przeczytal (bo nie potrafi), i
ktory nawet po polsku nie zawsze wie co i jak mowi. Otoz on oswiadczyl
ostatnio
w telewizji, ze sie 'zegna z polityka lokalna na rzecz miedzynarodowej'.
Jednym
slowem, zaczal kampanie do Parlamentu Europejskiego, w ktorym tak naprawde
nadaje sie co najwyzej na sprzatacza. Przypomina mi to opowiesci o latach 50-
tych ubieglego sulecia i zasade nomenklatury 'rotuj sie kto moze'. Czyli jak
raz wleziesz na dowolny stolek, to juz do kazdego stolka sie nadajesz, w
branzy
dowolnej... A z tego wlasnie wychodza te dwa glosy. I tlumaczenie, ze to caly
swiat sie dal skorumpowac tym obrzydliwym Chinczykom.

Hehe. Expo, a Financial Times dociera do Wroclawia z jednodniowym
opoznieniem,
bo nikomu z wladz rady miejskiej starajacej sie o swiatowa wystawe nie
przyszlo
do glowy, ze ludnosc zagraniczna lubi czytac swoja gazetke przy sniadaniu. I
ze
jak sie zaprasza europejskich oficjeli, to warto oplacic przewoz gazet
samolotem, jak to wszedzie na cywilizowanym swiecie sie odbywa. Zeby byly
dostepne w paru kioskach w miescie. No i ci oficjele przyjezdzali do
Wroclawia,
rano biegali w poszukiwaniu dzisiejszej gazety, a wieczorem pili wodke i
jedli
niezdrowe jedzenie, po ktorym musieli lykac tabletki na zoladek. A nasza
elita
do teraz pewnie mysli ze te wizyty byly takim sukcesem... Tylko ta obrzydliwa
korupcja w swiecie, nie? Taka krzywde zrobila, polskiej elicie politycznej o -

jak wiadomo - niezwykle czystych rekach - i czolkach namarszczonych od
intensywnego myslenia o swiecie wspolczesnym...

Ech, cymbaly.
    • Gość: git Re: Dlaczego Szanghaj wygral z Wroclawiem IP: 207.113.161.* 05.12.02, 04:03

      Wroclaw przegral sam ze soba, ze swoim balaganem, brudem, zlodziejstwem,
      korupcja, naiwnoscia omamionych mieszkancow. wy nawet nie zakwalifikowaliscie
      do 2 rundy, co tu mowic o porazce, skoro nawet nie wzieliscie udzialu w walce.
      • Gość: jajaccek Re: Dlaczego Szanghaj wygral z Wroclawiem IP: *.chicago-18-19rs.il.dial-access.att.net 05.12.02, 04:16
        Gość portalu: git napisał(a):

        >
        > Wroclaw przegral sam ze soba, ze swoim balaganem, brudem, zlodziejstwem,
        > korupcja,..............

        Rzmach i architektura Szanghaju robia wrazenie.A jaka obsluga w hotelach. Z
        hostessami.XXII w.!!!Bylem tam 2dni w 97r. Ale moglo sie zmienic przez te lata,
        tak jak i we Wroclawiu.
        • Gość: Yani Re: Dlaczego Szanghaj i reszta wygrala z W-wiem IP: *.proxy.aol.com 05.12.02, 06:03
          To co piszesz Helga (oraz posty innych o podobnym przekazie) jest calkowita
          prawda oraz tylko malym procentem tego, o czym przed wyruszeniem w business
          world, powinno sie wiedziec. Nie znam szczegolow z biesiad we Wroclawiu, ale z
          opowiadan moich tutejszych znajomych, znam inne ciekawsze (czyt. smieszniejsze)
          historie z biznesowych spotkan w Polsce, w tym tez na szczeblach
          ministerialnych. Uplynie jeszcze sporo dlugich lat, zanim spostrzezenia o
          ktorych piszesz, trafia do wlasciwych glow. Teraz nadal z syzyfowym uporem, bez
          zadnych kalkulacji, beda wdrapywac sie na schody, po ktorych inni juz od dawna
          sprawnie biegaja. Winni niepowodzen tez beda z zewnatrz, gdyz polscy "experci"
          wiedza wszystko najlepiej.
          Pozdr.
          Yani.
          • wedzonka Re: Dlaczego Szanghaj i reszta wygrala z W-wiem 06.12.02, 17:59
            Gość portalu: Yani napisał(a):

            > To co piszesz Helga (oraz posty innych o podobnym przekazie) jest calkowita
            > prawda oraz tylko malym procentem tego, o czym przed wyruszeniem w business
            > world, powinno sie wiedziec. Nie znam szczegolow z biesiad we Wroclawiu, ale z
            > opowiadan moich tutejszych znajomych, znam inne ciekawsze (czyt.
            > smieszniejsze) historie z biznesowych spotkan w Polsce, w tym tez na
            > szczeblach ministerialnych. Uplynie jeszcze sporo dlugich lat, zanim
            > spostrzezenia o ktorych piszesz, trafia do wlasciwych glow. Teraz nadal z
            > syzyfowym uporem, bez zadnych kalkulacji, beda wdrapywac sie na schody, po
            > ktorych inni juz od dawna sprawnie biegaja. Winni niepowodzen tez beda z
            > zewnatrz, gdyz polscy "experci" wiedza wszystko najlepiej.

            Popraw slome Yani, wyszla Ci z buta gdy zaczales sie kreowac na znawce etykiety
            pokazujac palcem tych co sie nie znaja...

            > Pozdr.
            > Yani.

            Pozdrawiam! :)
      • Gość: rolnik Re: Dlaczego Szanghaj wygral z Wroclawiem IP: *.ar.wroc.pl 05.12.02, 09:23
        Gość portalu: git napisał(a):

        >
        > Wroclaw przegral sam ze soba, ze swoim balaganem, brudem, zlodziejstwem,
        > korupcja, naiwnoscia omamionych mieszkancow. wy nawet nie zakwalifikowaliscie
        > do 2 rundy, co tu mowic o porazce, skoro nawet nie wzieliscie udzialu w
        walce.

        Udziału w walce nie podjełą Twoja wioska gdziekolwiek ona jest.
    • Gość: Rafis Re: Dlaczego Szanghaj wygral z Wroclawiem IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.12.02, 11:04
      _helga napisała:

      > To nie wstyd przegrac. Polityka na tym polega, ze sie raz wygrywa, raz
      > przegrywa. Polityka nie znosi natomiast smiesznosci, a mysle, ze te dwa
      glosy
      > jakie na Wroclaw padly, po prostu osmieszaja polska elite. Jesli polska
      > delegacja glosowala na Wroclaw (co wcale nie jest pewne, mogli przeciez
      > glosowac na przyklad na Moskwe albo na wesola wycieczke do Meksyku) to za
      > Wroclawiem glosowalo tylko jedno panstwo. Ciekawe zreszta, ktore...

      Tak wogóle to chyba kraje kandydackie nie głosowały.
      >
      > Cos wam powiem o Szanghaju. Oni na samym poczatku zaczeli bardzo intensywna
      > kampanie reklamowa, glownie w prasie czytanej przez tych, co glosowali. Na
      > przyklad w Financial Times. Nas tez bylo na to stac, nawet z naddatkiem,
      > biorac
      > pod uwage ilosc pieniedzy wydana na ta tak zwana 'kampanie', ale obawiam
      sie,
      > ze polskie elity nie wiedza, ze taka gazeta istnieje, a juz na pewno nie sa
      > swiadome, jakie ma ona znaczenie.

      Zapomniałąs jaka była afera gdy Wrocław reklamował sie w Timesie?
      Po drugie artykuły były w tych pismach.Jedna strona reklamy kosztuje z 200
      tys. USD.

      Duzo wieksze kwoty poszly na wycieczki po
      > Europie, imprezowanie z niewaznymi urzednikami oraz wodeczke. To nie jest
      > prawda, te gadki o powszechnej korupcji, ktora "czystym' Polakom odebrala
      > glosy. Ci czysci Polacy to buszmeni, ktory nie mowia w zadnym jezyku oprocz
      > ojczystego oraz zbyt czesto chodza pijani.

      Chyba mówisz o naszym rządzie i z tym się zgodzę bo np. Moras o ile mi wiadomo
      zna kilka języków i ma doswiadczenie -zasiadał w czyms w rodzaju parlamentu
      europejskiego.
      >
      > Mowiac jezykiem bardziej poprawnym politycznie, kredyt polityczny udzielony
      > krajom Europy Srodkowo Wschodniej za transformacje systemu skonczyl sie
      > bezpowrotnie. Juz nikt nas nie bedzie nosil na rekach za to tylko ze
      > istniejemy. Teraz trzeba sie znac na tym, co sie robi.
      >
      > Z litosci nie powiem o ktorego polityka mi chodzi, ale jest taki jeden
      > becwal,
      > ktory na pewno w zyciu gazety zagranicznej nie przeczytal (bo nie potrafi),
      i
      > ktory nawet po polsku nie zawsze wie co i jak mowi. Otoz on oswiadczyl
      > ostatnio
      > w telewizji, ze sie 'zegna z polityka lokalna na rzecz miedzynarodowej'.
      > Jednym
      > slowem, zaczal kampanie do Parlamentu Europejskiego, w ktorym tak naprawde
      > nadaje sie co najwyzej na sprzatacza. Przypomina mi to opowiesci o latach 50-
      > tych ubieglego sulecia i zasade nomenklatury 'rotuj sie kto moze'. Czyli jak
      > raz wleziesz na dowolny stolek, to juz do kazdego stolka sie nadajesz, w
      > branzy
      > dowolnej... A z tego wlasnie wychodza te dwa glosy. I tlumaczenie, ze to
      caly
      > swiat sie dal skorumpowac tym obrzydliwym Chinczykom.

      Zostawmy Rycha w spokoju :-)
      >
      > Hehe. Expo, a Financial Times dociera do Wroclawia z jednodniowym
      > opoznieniem,
      > bo nikomu z wladz rady miejskiej starajacej sie o swiatowa wystawe nie
      > przyszlo
      > do glowy, ze ludnosc zagraniczna lubi czytac swoja gazetke przy sniadaniu. I
      > ze
      > jak sie zaprasza europejskich oficjeli, to warto oplacic przewoz gazet
      > samolotem, jak to wszedzie na cywilizowanym swiecie sie odbywa. Zeby byly
      > dostepne w paru kioskach w miescie. No i ci oficjele przyjezdzali do
      > Wroclawia,
      > rano biegali w poszukiwaniu dzisiejszej gazety, a wieczorem pili wodke i
      > jedli
      > niezdrowe jedzenie, po ktorym musieli lykac tabletki na zoladek. A nasza
      > elita
      > do teraz pewnie mysli ze te wizyty byly takim sukcesem... Tylko ta
      obrzydliwa
      > korupcja w swiecie, nie? Taka krzywde zrobila, polskiej elicie politycznej
      o -
      >
      > jak wiadomo - niezwykle czystych rekach - i czolkach namarszczonych od
      > intensywnego myslenia o swiecie wspolczesnym...

      Chetnie bym zobaczył jak proponujesz tu na forum wydanie pieniedzy na to,żeby
      przewozic zagraniczne gazety do Wrocka.
      Poza tym postepowac trzeba umiec-tu sie z Tobą zgodzę.Jednak sposób
      postepowania jest różny z różnymi osobami.Wiem,że teraz przenikkkaja do Polski
      różne oswieceniowe nurty takiego postepowania a ty jako przedstawicielka USA
      na tym forum chcesz je wprowadzac.Nie powiesz mi chyba jednak,że np z krajami
      Eur.wschodniej postepuje sie tak jak np. z Francją .Jesli przyjezdza do nas
      delegacja z Rosji to wiadomo,że oni oczekują bardziej słowianskich atrakcji
      (wódka,wódka,wódka)i tylko takie postepowanie da efekt.Moge sie założyc,że tak
      własnie Wałęsa omawiał z Jelcynem wycofanie wojsk Radieckich.
      Racja natomiast,że z Francuzami tak postepowac nie mozna.

      Jednak o powodzeniu lub nie takich przedsiewziec decyduje ogromna kasa.W
      kuluarach mówi sie,że Szanghaj wydał na przekonywanie ok 500 mln USD.
      pozdrawiam
      • Gość: duzY "Mówi się, że Szanghaj wydał 500 mln USD" - IP: *.dtvk.tpnet.pl 06.12.02, 16:38
        jakże to nam poprawia samopoczucie, że nie bylismy gorsi tylko jestesmy
        biedniejsi. Ale skąd ta kwota? Moze walnąć od razu 5 mld USD (tak na zapas,
        żeby było pewne).
        • wedzonka Mowi sie, ze Wroclaw przebombal pieniadze 06.12.02, 18:15
          Gość portalu: duzY napisał(a):

          > jakże to nam poprawia samopoczucie, że nie bylismy gorsi tylko jestesmy
          > biedniejsi. Ale skąd ta kwota? Moze walnąć od razu 5 mld USD (tak na zapas,
          > żeby było pewne).

          Jakze to niektorym poprawia samopoczucie, ze ten co sie stara to niechybnie
          zlodziej, a ten co go krytykuje przerasta norme i widac z dala ze jest uczciwy.
          A skad te oskarzenia przed ujrzeniem rozliczen? Moze z doswiadczen w rodzinie?

          Pozdrawiam!
          • Gość: Tirsa wędzony IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.12.02, 22:33
            wedzonka napisał:

            > A skad te oskarzenia przed ujrzeniem rozliczen? Moze z doswiadczen w rodzinie?

            Wędzony... Ty w ten sposób???... ech...
            już nie mam ochoty Cię poznać...
            • wedzonka Re: wędzony 09.12.02, 12:33
              Gość portalu: Tirsa napisał(a):

              > wedzonka napisał:
              >
              > > A skad te oskarzenia przed ujrzeniem rozliczen? Moze z doswiadczen w rodzi
              > nie?
              >
              > Wędzony... Ty w ten sposób???... ech...
              > już nie mam ochoty Cię poznać...

              To bardzo madra decyzja Tirsa! Nie zycze nikomu spotkania zadnej Wedzonki w
              rzeczywistosci!

              Pozdrawiam!
      • _helga Re: Dlaczego Szanghaj wygral z Wroclawiem 07.12.02, 01:50
        Gość portalu: Rafis napisał(a):

        > Chetnie bym zobaczył jak proponujesz tu na forum wydanie pieniedzy na to,żeby
        > przewozic zagraniczne gazety do Wrocka.
        > Poza tym postepowac trzeba umiec-tu sie z Tobą zgodzę.Jednak sposób
        > postepowania jest różny z różnymi osobami.Wiem,że teraz przenikkkaja do
        Polski
        > różne oswieceniowe nurty takiego postepowania a ty jako przedstawicielka USA
        > na tym forum chcesz je wprowadzac.Nie powiesz mi chyba jednak,że np z krajami
        > Eur.wschodniej postepuje sie tak jak np. z Francją .Jesli przyjezdza do nas
        > delegacja z Rosji to wiadomo,że oni oczekują bardziej słowianskich atrakcji
        > (wódka,wódka,wódka)i tylko takie postepowanie da efekt.Moge sie założyc,że
        tak
        > własnie Wałęsa omawiał z Jelcynem wycofanie wojsk Radieckich.
        > Racja natomiast,że z Francuzami tak postepowac nie mozna.
        >
        > Jednak o powodzeniu lub nie takich przedsiewziec decyduje ogromna kasa.W
        > kuluarach mówi sie,że Szanghaj wydał na przekonywanie ok 500 mln USD.
        > pozdrawiam

        Jesli chodzi o postepowanie z wycieczkami zagranicznymi. Jak goszcze w domu
        pijaka to nie popadam w alkoholizm, wrecz przeciwnie, podaje mu wode zeby nie
        miec klopotow. Jesli ci Ruscy tak bez wodki zyc nie moga jak piszesz (w co nie
        wierze) to niech spadaja na drzewo, bo pijak ani w polityce, ani w biznesie
        sukcesow zadnych nie osiagnie. To po co sie takich niby zaprasza?

        Nie, tej wodeczki nia ma co zwalac na gosci. To nie oni winni, a obyczaje
        naszej 'elyty' o czolkach mysleniem przeoranych.

        Pytasz o gazety? Ok.

        No to proponuje tu na Forum wydanie miejskich pieniedzy na przewoz gazet
        samolotem. The Financial Times jest w warszawskich kioskach codziennie o 11
        rano, co znaczy, ze na lotnisku jest stosownie wczesniej. Samoloty miedzy
        Warszawa a Wroclawiem kursuja codziennie. Trzeba wydac kase na przewiezienie
        gazet z lotniska miedzynarodowego na krajowe. A nastepnie trzeba je na
        wroclawskim lotnisku odebrac i rozwiezc po kilku punktach w miescie. Gazeta
        Wyborcza jakos ten ciezki problem transportowy rozwiazala i mozemy kupowac w
        kioskach wydanie z dnia dzisiejszego a nie wczorajszego, a budzet ma chyba
        skromniejszy niz miasto Wroclaw.

        Na poczatku to nie bedzie sie oplacac, ale Wroclaw ma bodajze 2 co do wielkosci
        budzet w Polsce (moze i nie, ale na pewno od tego nie zbankrutuje). Nastepnie
        robi sie spotkanie z rektorami wyzszych uczelni i namawia ich do zakupu
        egzemplarzy do ich bibliotek. Jesli moja niebogata osobe na to stac, to zapewne
        stac i uniwersytet. Na przyklad wydzial prawa UW moglby niejedna gazete
        zapronumerowac, nieprawdaz? Ku pozytkowi studentow. No i prenumerata oficjalna
        oraz prywatni klienci po pol roku zapewniaja, ze interes sie samofinansuje. A
        przy okazji powiem ze to kolejny wstyd, ze trzeba tlumaczyc dlaczego studenci
        kraju, ktory wchodzi do UE, powinni przyzwyczajac sie do czytania tej samej
        prasy co ich odpowiednicy w innych krajach. Juz widze ta konkurencje o prace,
        hehe:(

        Tylko czy istnieje w naszej radzie miejskiej ktos kto w ogole wie po co sie
        czyta gazety? I kto je czyta? Juz nie mowiac o tym (za przeproszeniem)
        pieporzeniu o walce z bezrobociem za pomoca inwestycji zagranicznych. Inwestor
        zagraniczny potrzebuje dzialajacych telefonow, autostrad, gazet z ktorych
        dowiaduje sie o konkurencji i swiecie, jednym slowem infrastruktury. Nie ma
        infrastruktury, to inwestuje gdzie indziej.

        Wstyd. Z Wroclawia do Berlina blizej niz do Warszawy, a przejazd z Berlina do
        Wroclawia to wycieczka w inna cywilizacje, kulture. Do buszmenow. Kto byl w
        kiosku z gazetami na berlinskim dworcu to wie, ze jest tam prasa niemal z
        calego swiata. Wroclaw to nie Berlin, ale tych kilka tytulow chyba mogloby byc?
        Bez jedno- lub wielodniowego opoznienia?

        A milosnikow Rycha przepraszam, nie chcialam napisac na tyle czytelnie, zeby to
        bylo jasne o kim mowie. Zle mi wyszlo. Nie on jeden rotmistrz od rotacji w tym
        miescie. Niejednego zobaczymy na listach kandydatow do Parlamentu
        Europejskiego, no nie?

        Pozdrawiam:)
        • Gość: Rafis Re: Dlaczego Szanghaj wygral z Wroclawiem IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.12.02, 11:46
          _helga napisała:

          >
          > Wstyd. Z Wroclawia do Berlina blizej niz do Warszawy, a przejazd z Berlina
          do
          > Wroclawia to wycieczka w inna cywilizacje, kulture. Do buszmenow.

          Miałem ostatnio troche inne wrażenia.Berlin mimo wpompowania ogromnych
          pieniedzy(kilkadziesiat miliardów Euro nadal robi wrażenie podobne do Watszawy-
          komunizm przeplata sie z nowoczesnoscią a to nie jest najlepsze rozwiązanie.Po
          drugie jest tam strasznie brudno-w centrum miasta(tam własnie ostatecznie
          obaliłem mit o niemieckiej czystosci.Niemcy sa czysci jak ktos za nich
          posprząta;-) Budowle monumentalne,robiące wrażenie-jednak kompletnie inne
          miasto niz Wrocław,bez rynku bez starówki,Ostrowa.
          Gazety pewnie sa tylko Berlin jest kreowany na stolice Europy
          Wschodniej.Zreszta co do gazet we Wrocławiu to zapytałem kiedys w kiosku
          hotelu Holiday-Inn dlaczego nie ma angielskojezycznych(dzienników) .Odpowiedz
          brzmiała:bo byłyby z 1 lub 2 dniowym opóznieniem a goścmi sa głównie Niemcy
          (tytuły niemieckie sa).

          Kto byl w
          > kiosku z gazetami na berlinskim dworcu to wie, ze jest tam prasa niemal z
          > calego swiata. Wroclaw to nie Berlin, ale tych kilka tytulow chyba mogloby
          byc?
          >
          > Bez jedno- lub wielodniowego opoznienia?
          >
          > A milosnikow Rycha przepraszam, nie chcialam napisac na tyle czytelnie, zeby
          to
          >
          > bylo jasne o kim mowie. Zle mi wyszlo. Nie on jeden rotmistrz od rotacji w
          tym
          > miescie. Niejednego zobaczymy na listach kandydatow do Parlamentu
          > Europejskiego, no nie?
          >
          > Pozdrawiam:)
          • _helga Re: Dlaczego Szanghaj wygral z Wroclawiem 07.12.02, 18:16

            O rany Rafis, uwierz mi na slowo! W cywilizowanym swiecie NAPRAWDE gazety wozi
            sie samolotami, i sprzedaje sie dzisiejsze a nie przedwczorajsze! Ta pani w
            Holiday Inn nigdy zadnego zysku nie bedzie miala z gazet zagranicznych, jesli
            na sprzedaz wystawia stare smieci! Jaki klient to kupi? - tylko desperat,
            spragniony widoku jezyka, a nie wiadomosci. Zorganizowanie tego przewozu to
            naprawde niewielki koszt i budzet naszego miasta by na pewno udzwignal taki
            ciezar. Chodzi po prostu o sfinansowanie poczatku, zanim sprzedaz zacznie
            przynosic zyski. A zyski? Raz, ze wreszcie po ponad 10 latach nasze kioski
            gazetowe by rzeczywiscie zaczely przypominac kioski z krajow na zachod od nas,
            a nie jak teraz, z krajow na wschod od Polski. Po drugie, Wroclaw to miasto
            uczelni wyzszych, ktore sa najwiekszymi pracodawcami w miescie. Ja nie wiem jak
            w ogole mozna czy to pracowac naukowo, czy to studentow przygotowywac do pracy
            w swiecie wspolczesnym, bez dostepu do informacji.

            I potem wydajemy 11 milionow na 2 glosy, w tym jeden nasz wlasny. Jakie kadry,
            takie skutki. Nie udawaj, ze tego nie rozumiesz. Szczegolnie jako fan
            Dutkiewicza powinienes rozumiec potrzebe profesjonalizacji. Toz to on przeciez
            bedzie wprowadzal miasto do Europy, nie? Poki co, to takie sukcesy przed nim
            widze, jak te dwa glosy. I nawiasem mowiac, jakimi jezykami operuje Dutkiewicz
            i jakie gazety codziennie czyta przy sniadaniu?

            Tak sobie teraz przypominam, przy okazji kampanii wyborcej powiedzialam kiedys
            ze to balwan. I co? Na moje wyszlo, i to szybko, choc wcale sie z tego nie
            ciesze:(
            • wedzonka Re: Dlaczego Szanghaj wygral z Wroclawiem 09.12.02, 14:11
              _helga napisała:

              >
              > O rany Rafis, uwierz mi na slowo! W cywilizowanym swiecie NAPRAWDE gazety wozi
              > sie samolotami, i sprzedaje sie dzisiejsze a nie przedwczorajsze!

              W CYWILIZOWANYM swiecie jest alternatywa:
              www.wallstreetjournal.com
              www.wyborcza.pl ;)
              ...


              > Ta pani w
              > Holiday Inn nigdy zadnego zysku nie bedzie miala z gazet zagranicznych, jesli
              > na sprzedaz wystawia stare smieci! Jaki klient to kupi? - tylko desperat,
              > spragniony widoku jezyka, a nie wiadomosci. Zorganizowanie tego przewozu to
              > naprawde niewielki koszt i budzet naszego miasta by na pewno udzwignal taki
              > ciezar.

              Zapewne to ostatni krzyk mody w cywilizowanym swiecie by miasto zajmowalo sie
              dystrybucja prasy?

              > Chodzi po prostu o sfinansowanie poczatku, zanim sprzedaz zacznie
              > przynosic zyski. A zyski? Raz, ze wreszcie po ponad 10 latach nasze kioski
              > gazetowe by rzeczywiscie zaczely przypominac kioski z krajow na zachod od nas,
              > a nie jak teraz, z krajow na wschod od Polski.

              Jesli jest u nas na te gazete popyt uzasadniajacy ekonomiczny sens szybszego
              sprowadzania jej to zajmie sie tym profesjonalny dystrybutor, jesli popytu nie
              ma, to pozorowanie go jest ostatnia rzecza jaka oczekuje po wladzach miasta...
              Raczej wole by nadal rownie skutecznie jak w przypadku Expo prowadzily akcje
              promocyjna Wroclawia, tak by popyt i podaz pojawily sie w sposob naturalny...


              > Po drugie, Wroclaw to miasto
              > uczelni wyzszych, ktore sa najwiekszymi pracodawcami w miescie. Ja nie wiem
              > jak w ogole mozna czy to pracowac naukowo, czy to studentow przygotowywac do
              > pracy w swiecie wspolczesnym, bez dostepu do informacji.

              Fakt, to byloby trudne, juz samo poodcinanie polaczen internetowych w
              akademikach mogloby sie spotkac z krytyka, jesli oczywiscie powaznie zakladamy
              podjecie takiego przedsiewziecia. Nie mowiac o zamknieciu dostepu do innych
              mediow. Tylko powiedz mi jedno, PO CO pracowac naukowo bez dostepu do
              informacji???


              >
              > I potem wydajemy 11 milionow na 2 glosy, w tym jeden nasz wlasny.

              Jak na kompletny brak zainteresowania ze strony polskiej dyplomacji to jest to
              i tak niezly wynik! :)

              W Twej ocenie brak jednak wazniejszego aspektu. Dzieki staraniom o Expo Wroclaw
              przezyl najwieksza akcje promocyjna w swej historii - i to za ulamek kwoty jaka
              trzebaby poniesc na podobna reklame w warunkach bez Expo. Wystarczy policzyc
              swiatowe doniesienia prasowe i telewizyjne dotyczace naszego miasta (o
              niektorych wspominala Wyborcza), i przemnozyc przez kwoty wydane wczesniej na
              artykuly w Time i Newsweeku...
              Dodajac do tego swiadomosc istnienia naszego miasta wsrod entuzjastycznie
              oceniajacych nasze prezentacje ambasadorow BIE, zyskujemy dopiero szeroki obraz
              korzysci. A i to niepelny, bo juz sama integracja mieszkancow skupionych wokol
              idei Expo jest w przypadku Wroclawia - miasta przybyszow - nie do pominiecia!


              > Jakie kadry, takie skutki.

              Jakie uprzedzenia, taka krytyka...


              > Nie udawaj, ze tego nie rozumiesz.

              Jak widzisz jestem daleki od udawania.


              > Szczegolnie jako fan
              > Dutkiewicza powinienes rozumiec potrzebe profesjonalizacji. Toz to on przeciez
              > bedzie wprowadzal miasto do Europy, nie? Poki co, to takie sukcesy przed nim
              > widze, jak te dwa glosy.

              Dutkiewicz nie winien Twej wady wzroku...


              > I nawiasem mowiac, jakimi jezykami operuje Dutkiewicz
              > i jakie gazety codziennie czyta przy sniadaniu? Tak sobie teraz przypominam,
              > przy okazji kampanii wyborcej powiedzialam kiedys
              > ze to balwan. I co? Na moje wyszlo, i to szybko, choc wcale sie z tego nie
              > ciesze:(

              Twoje uprzedzenia wyszly w calej krasie. To wszystko...
              Bo poziomem argumentow, w tym ostatniego, nie masz sie co chwalic... :]

              Pozdrawiam!

    • Gość: samanta Re: Dlaczego Szanghaj wygral z Wroclawiem IP: nchobo* / *.kabel.telenet.be 07.12.02, 06:40
      Nie chce sie powtarzac po kims przede mna bo nie przecztalam tych dlugich
      wypowiedzi i prawdopodobnie nikt nie poczyta sobie moich .
      Ale co chce napisac to napisze.
      Jestem wroclawianka z urodzenia i wychowania mimo,iz mieszkalam w stolicach
      i wielkich miastach Europy bo moj nos mimo wszystko nigdy nie wyszedl poza nia.
      Teraz mowie prywatnie: Gdybym miala do wyboru pojechac na Expo do Japonii ,
      Afryki czy Azji to zawsze wybralabym tam niz do Paryza , Londynu czy New
      Yorku. A o Shanghaju nie wspominajac. Po prostu to jest atrakcja nie mowiac o
      zwiedzajacych (bo nie kazdy pojedzie z roznych wzgledow) ale dla samej
      organizacji . I gdybym miala w Shanghaju roznosic tylko ulotki reklamowe , to
      wolalabym tam ,niz we Wroclawiu co dla turysty jast miastem X.
      Rozumiem ten wybor i nie jestem anty.
Pełna wersja