_helga
05.12.02, 02:28
To nie wstyd przegrac. Polityka na tym polega, ze sie raz wygrywa, raz
przegrywa. Polityka nie znosi natomiast smiesznosci, a mysle, ze te dwa glosy
jakie na Wroclaw padly, po prostu osmieszaja polska elite. Jesli polska
delegacja glosowala na Wroclaw (co wcale nie jest pewne, mogli przeciez
glosowac na przyklad na Moskwe albo na wesola wycieczke do Meksyku) to za
Wroclawiem glosowalo tylko jedno panstwo. Ciekawe zreszta, ktore...
Cos wam powiem o Szanghaju. Oni na samym poczatku zaczeli bardzo intensywna
kampanie reklamowa, glownie w prasie czytanej przez tych, co glosowali. Na
przyklad w Financial Times. Nas tez bylo na to stac, nawet z naddatkiem,
biorac
pod uwage ilosc pieniedzy wydana na ta tak zwana 'kampanie', ale obawiam sie,
ze polskie elity nie wiedza, ze taka gazeta istnieje, a juz na pewno nie sa
swiadome, jakie ma ona znaczenie. Duzo wieksze kwoty poszly na wycieczki po
Europie, imprezowanie z niewaznymi urzednikami oraz wodeczke. To nie jest
prawda, te gadki o powszechnej korupcji, ktora "czystym' Polakom odebrala
glosy. Ci czysci Polacy to buszmeni, ktory nie mowia w zadnym jezyku oprocz
ojczystego oraz zbyt czesto chodza pijani.
Mowiac jezykiem bardziej poprawnym politycznie, kredyt polityczny udzielony
krajom Europy Srodkowo Wschodniej za transformacje systemu skonczyl sie
bezpowrotnie. Juz nikt nas nie bedzie nosil na rekach za to tylko ze
istniejemy. Teraz trzeba sie znac na tym, co sie robi.
Z litosci nie powiem o ktorego polityka mi chodzi, ale jest taki jeden
becwal,
ktory na pewno w zyciu gazety zagranicznej nie przeczytal (bo nie potrafi), i
ktory nawet po polsku nie zawsze wie co i jak mowi. Otoz on oswiadczyl
ostatnio
w telewizji, ze sie 'zegna z polityka lokalna na rzecz miedzynarodowej'.
Jednym
slowem, zaczal kampanie do Parlamentu Europejskiego, w ktorym tak naprawde
nadaje sie co najwyzej na sprzatacza. Przypomina mi to opowiesci o latach 50-
tych ubieglego sulecia i zasade nomenklatury 'rotuj sie kto moze'. Czyli jak
raz wleziesz na dowolny stolek, to juz do kazdego stolka sie nadajesz, w
branzy
dowolnej... A z tego wlasnie wychodza te dwa glosy. I tlumaczenie, ze to caly
swiat sie dal skorumpowac tym obrzydliwym Chinczykom.
Hehe. Expo, a Financial Times dociera do Wroclawia z jednodniowym
opoznieniem,
bo nikomu z wladz rady miejskiej starajacej sie o swiatowa wystawe nie
przyszlo
do glowy, ze ludnosc zagraniczna lubi czytac swoja gazetke przy sniadaniu. I
ze
jak sie zaprasza europejskich oficjeli, to warto oplacic przewoz gazet
samolotem, jak to wszedzie na cywilizowanym swiecie sie odbywa. Zeby byly
dostepne w paru kioskach w miescie. No i ci oficjele przyjezdzali do
Wroclawia,
rano biegali w poszukiwaniu dzisiejszej gazety, a wieczorem pili wodke i
jedli
niezdrowe jedzenie, po ktorym musieli lykac tabletki na zoladek. A nasza
elita
do teraz pewnie mysli ze te wizyty byly takim sukcesem... Tylko ta obrzydliwa
korupcja w swiecie, nie? Taka krzywde zrobila, polskiej elicie politycznej o -
jak wiadomo - niezwykle czystych rekach - i czolkach namarszczonych od
intensywnego myslenia o swiecie wspolczesnym...
Ech, cymbaly.