Zacząłem jeździć ;-)

IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 17.03.06, 13:26
Niestety tylko na rowerku stacjonarnym (chodzę na rehabilitację na łokieć i
bark i troche sobie przy okazji krecę). Dziś kręciłem ok. 10 min, maksymalna
kadencja 144 rpm, max. prędkość 50 km/h. Ale te prędkości to jakoś łatwiej
się osiąga niż w realu.
Myślę, że jak śniegi zejdą, to dosiądę swojego Wheelerka. Muszę tylko dokupić
dobre siodełko, bo oryginalne się podarło w wypadku.
    • sledzik4 Re: Zacząłem jeździć ;-) 17.03.06, 14:06
      Gość portalu: Roman napisał(a):
      > ... Myślę, że jak śniegi zejdą, to dosiądę swojego Wheelerka... <

      :D Czekam(y) :)

      Ps. Ciekawe jaką prędkość osiągnąłeś, że zostawiłeś mi tylko ślady po
      biegówkach?
    • tiges_wiz Re: Zacząłem jeździć ;-) 17.03.06, 14:41
      no coz :) oporu powietrza nie ma ;)
      a tu jak wiadomo dwa razy wieksza predkosc, 4x wiekszy opor powietrza.
      • Gość: Roman Re: Zacząłem jeździć ;-) IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 17.03.06, 15:27
        > no coz :) oporu powietrza nie ma ;)
        Tarcia opon o podłoże też nie ma, ale to powinno być w oprogramowaniu jakoś
        uwzględnione.
        • Gość: Mikołaj Re: Zacząłem jeździć ;-) IP: 213.199.196.* 17.03.06, 21:42
          > Tarcia opon o podłoże też nie ma, ale to powinno być w oprogramowaniu jakoś
          > uwzględnione.

          A to nie jest tak, że po prostu ustala się jeden opór będący wypadkową
          wszystkich oporów i oporków składowych? Jakbym programował taki trenażer to
          właśnie tak bym zrobił. Pytam, tylko, nie kręciłem nigdy "stacjonarnie" ;-).
          • Gość: Roman Re: Zacząłem jeździć ;-) IP: *.ks.k.pl / 80.53.160.* 17.03.06, 22:51
            > A to nie jest tak, że po prostu ustala się jeden opór będący wypadkową
            Raczej nie, nic takiego tam nie ma. Jest mozliwośc podania swej masy, wieku,
            płci i wybrania programu jazdy - 10 mozliwości różniących się symulowanymi
            podjazdami, ich częstrością występowania i amplitudą (co można dodatkowo
            zmieniać ręcznie). Podczas kręcenia mamy wyświetlany tak jakby przekrój trasy
            oraz podawane wartości czasu jazdy, prędkości chwilowej, dystansu, kadencji,
            spalonych kalorii i aktualnej mocy. Poza tym mozna zrezygnować z
            zaprogamowanych tras i ustalić sobie obciążenie ręcznie.
            • Gość: Mikołaj Re: Zacząłem jeździć ;-) IP: 213.199.196.* 17.03.06, 23:23
              No ja jednak myślę, że ktoś kto ów trenażer projektował to przy konstruowaniu
              wziął pod uwagę opór powietrza. Ustalenie oporu trenażera tylko na podstawie
              symulowanych podjazdów (których nachylenie i częstotliwość dobiera jak piszesz
              się do możliwości ćwiczącego) to byłby to błąd wręcz przedszkolny!
              • Gość: Roman Re: Zacząłem jeździć ;-) IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 18.03.06, 10:02
                Też tak myślę. Jednak jeśli już, to zostało to mało realnie uwzględnione. Gdyż
                porównywalne prędkości osiaga się tu o wiele łatwiej.
                • Gość: Mikołaj Re: Zacząłem jeździć ;-) IP: 213.199.196.* 18.03.06, 12:26
                  > porównywalne prędkości osiaga się tu o wiele łatwiej.

                  Ew. może być jeszcze tak, że rehabilitacja tak Cię wzmocniła, że zasuwasz jak
                  jakiś Szurkowski.
      • Gość: Mikołaj Re: Zacząłem jeździć ;-) IP: 213.199.196.* 17.03.06, 21:41
        Oj już się nie popisuj wiadomościami z podstawówki Tiges ;-)

        Istotą nie jest kwadratowa szybkość wzrostu wielkosci oporu pow. tylko rząd tej
        wielkosci - pozostałe opory (tarcie opon, tarcie w łożyskach etc.) są w
        porównaniu z aerodynamicznym pomijalnie małe (może jakiś Armstrong je liczy, ale
        ja nie) i akurat sama _szybkość_wzrostu_ oopru aero nie ma nic do rzeczy.
    • leon2leon Re: Zacząłem jeździć ;-) 17.03.06, 20:55
      Nie martw się Roman. Ja tak kręcę całą zimę, dokładnie od 16 listopada.
      W ramach ochydnej pogody strajkuję i nie jeżdżę na zewnątrz.
      Kupiłem sobie trenażer i dzięki niemu utrzymuję jako taką kondycję.


      PS
      Mam nadzieję, że jeszcze tydzień, góra dwa i strajk będzie można zakończyć.
      ;-)


      --
      pzdr
      Leon
Pełna wersja