Sąd skazał syna zamiast matki

21.03.06, 02:03
Zawzze wiedziałem, że prawo nie jest zawsze "sprawiedliwe", teraz wiem
dodatkowo, że nie stosuje się nawet zasad zdorwego rozsądku przy jego
egzekwowaniu. Co to za sędzia i prezes sądu, który uważa że nie ma obowiązku
obiektywnie oceniać przedstawionych dowodów...
    • Gość: tdp Re: Sąd skazał syna zamiast matki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.06, 06:13
      Sąd i Komornicy to bgezduszni egzekutorzy prawa. Niestety za instytucją stoją
      ludzi, którym oprócz umiejętności analizy brak jest niestety intelignecji.
      • andrzej.sawa Re: Sąd skazał syna zamiast matki 21.03.06, 06:18
        A Ziobro,strażnik prawa gdzie?
        • Gość: artson Re: Sąd skazał syna zamiast matki IP: *.wroclaw.mm.pl 21.03.06, 06:55
          > A Ziobro,strażnik prawa gdzie?

          Ciekawe czy bedac ministrem sprawiedliwosci sprawdzalbys kazda prowadzona
          sprawe. Jak dla mnie Ziobro jest jedynym czlowiekiem, ktory faktycznie cos tam u
          gory robi.
          • kiviwa Ad. Ministra Ziobro 21.03.06, 09:02
            To najlepszy Minister Sprawiedliwości od ponad półwiecza! Nie kierujący się
            kumoterstwem, interesami prawników po aplikacjach, lecz zwykłym obiektywizmem,
            dobrze pojętą sprawiedliwością. Niezwykle pracowity, interesujący się
            faktycznie tym co dzieje się w polskim sądownictwie i szukający lekarstwa. Ma
            największe poparcie społeczeństwa w tym rządzie!
            • vegas A gdzie wezwanie na rozprawe? 21.03.06, 12:08
              Czy cala ta rozprawa odbyla sie bez udzialu oskarzonego?
              Czy ten facet nie dostal zadnego wezwania na sprawe w ktorej byl strona?
              Dlaczego nie stawil sie w sadzie i po prostu tego nie powiedzial w czasie
              rozprawy?

              Czy mozna odbyc rozprawe przeciwko komus nie informujac go o terminach rozprawy?
              • Gość: Yossarian Re: A gdzie wezwanie na rozprawe? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.03.06, 12:12
                Witamy kolejnego, który nie rozumie, jaka tu była zastosowana procedura prawna.
                Wyobraź sobie (jeszcze zakładam, że umiesz, bo taki groth, czy jak mu tam, to
                już udowodnił, że nie dałby rady), że jesteś wierzycielem idącym z papierami po
                orzeczenie o ściągnięciu należności z wierzyciela. Dalej jesteś taki pewny, że
                trzeba czekać, aż ten wierzyciel łaskawie się zjawi w sądzie po czterech latach
                przynoszenia zaświadzceń lekarskich, a potem oświadczy, że to nie on? Nikt
                gościowi krzywdy nie robił, mógł się odwołać jednym ruchem. Ale się nie dowołał,
                a to znaczy, że się zgodził z orzeczeniem. Zgodził się - co tu jeszcze niejasnego?
                • Gość: Gość Re: A gdzie wezwanie na rozprawe? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.06, 12:42
                  Yossarian, co Ty wypisujesz? Mylisz wierzyciela z dłuznikiem, piszesz jakiś
                  belkot, a chodzi po prostu o najzwyklejsze postepowanie nakazowe. Odnośnie
                  pytania - nie bylo wezwania, bo nie było rozprawy. W nakazie o toczącym się
                  postępowaniu dłużnik dowiaduje się w momencie otrzymania nakazu, który sąd
                  wydaje na posiedzeniu. Po otrzymaniu nakazu dłużnik ma ma 14 dni na złożenie
                  sprzeciwu lub zarzutów (zaleznie od rodzaju wydanego nakazu).Termin upływa -
                  nakaz się uprawamacnia i jest tytułem egzekucyjnym.
                  • Gość: Yossarian Re: A gdzie wezwanie na rozprawe? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.03.06, 12:48
                    Ach, no jasne, przepraszam. Rozwierzycieliłem się, mój błąd. Ale chyba jest
                    oczywiste, gdzie ma być "dłużnik".
                  • vegas Re: A gdzie wezwanie na rozprawe? 22.03.06, 09:03
                    >Po otrzymaniu nakazu dłużnik ma ma 14 dni na złożenie

                    1. "po otrzymaniu" czyli po odebraniu od listonosza? Czy taki nakaz idzie
                    listem poleconym i 14 dni liczy sie od jego odebrania?
                    Pytam powaznie, bo jesli facet pojechal na narty, a ten nakaz przelezalby u
                    niego w skrzynce 2 tygodnie to lekka wtopa.
                    2. Czyli do wystawienia przez sad nakazu splaty wystarczy wierzyciel, tak? nie
                    ma zadnego rozpatrywania sprawy, dopoki potencjalny dluznik sie nie odwola, czy
                    tak?
                    • Gość: drom Re: A gdzie wezwanie na rozprawe? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.03.06, 08:12
                      postaraj sie czytac ze zrozumieniem - "po otrzymaniu" znaczy dokladnie tyle a
                      nie "po wystawieniu" , "po wyslaniu", czy jeszcze cos innego.
              • Gość: afiag Re: A gdzie wezwanie na rozprawe? IP: *.mofnet.gov.pl 21.03.06, 14:29
                odwołałem się po terminie;
                myślałem że sprawa przycichnie;

                brawo! błąd sądu jest ewidentny, ale koleś sam dał d... i nic go nie
                usprawiedliwia.
                jakby go jakaś baba o ojcostwo jej dziecka posądziła to też by się pewnie
                zorientował jak dzieciak miałby już z 15 lat.
                • Gość: JotKa Re: A gdzie wezwanie na rozprawe? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.06, 16:21
                  Dokładnie - sam spotkałem gościa, który chciał zaprzeczyć ojcostwu po 7 latach!
                  Bo myślał, że jakoś się ułoży...
                  • 1410_tenrok Re: A gdzie wezwanie na rozprawe? 21.03.06, 16:58
                    Panowie, jak mniemam prawnicy, albo cos. Wasze teksty znajduje, przepraszam nie
                    na miejscu. Zawsze uwazalem, ze w Polsce palestra to jeden wielki cyrk. I oto
                    widze dwoch "kolesi", ktorzy zdajac sobie sprawe z ewidentnego bledu sedziego -
                    idioty (jak nazwac faceta, ktoremu potrzebny jest osobnik o nazwisku, a plec
                    nie odgrywa roli) nabijaja sie z ofiary i z jego cierpien i twierdzen do tego,
                    ze nie ma sprawy, bo myslal ze przyschnie. Smaczengo.
                    • Gość: GeNoMe Szkoda nerwów na 1410_tenrok... :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.06, 15:59
                      Daj spokój człowieku , tylko spiski widzisz
                      Poczytaj co o tobie inni sądzą.
                      "...Szkoda nerwów na 1410_tenrok... :)
                      Próbowałem wspólnie z innymi uzmysłowić mu, na czym polega krzywda jaką
                      wyrządzają sami sobie Cyganie (lub jak kto woli - Romowie). Ale w jego
                      przypadku argumentacja była bezcelowa... Argumenty pomijał milczeniem i
                      wszystkim wokół zarzucał niechęć do Romów.
                      Można sobie za to pogdybać kim jest ten oryginał :)
                      Albo niezły prowokator: choć w ostatnich postach przesadzał i coraz bardziej
                      popadał w śmieszność,
                      albo też typ człowieka któremu wydaje się że zjadł wszystkie rozumy (bo
                      megalomania uderza z jego wypowiedzi).
                      Do tego pretensjonalny nick, którego znaczeniem nie pytany się chwalił, jak
                      gdyby było czym :))
                      i odsyłanie wszystkich do książek, komiczne w sytuacji kogoś nadużywającego
                      określeń których znaczenia nie rozumie.
                      W tej sytuacji jego wtrącenia, że "robi w nauce" i "zajmuje się ogólnie rzecz
                      biorąc kulturą" można potraktować o tak: ;-)
                      Ale cóż, pozazdrościć mu dobrego samopoczucia, opuścił to forum - o przepraszam
                      go!, "zakończył projekt" - w przekonaniu, że dokonał tu intelektualnego pogromu
                      swoich adwersarzy :)) Dobrze, że nie pokarało mnie koniecznością przebywania z
                      takim mądralą np. w tej samej pracy... Chyba bym w końcu walnął go w ten pusty
                      łeb, napchany pychą i spiskowymi teoriami :P...."
                • Gość: oburzony Re: A gdzie wezwanie na rozprawe? IP: 155.94.78.* 21.03.06, 19:47
                  to nie zmienia faktu, ze facet zrobil blad ! - matka poinformowala ze to ona
                  zabrala chipsy bez zaplaty, imie i NIP sa jej wiec sprawa jest juz oczywista do
                  rozwiazania - ale dla sluzbistow urzedasow nie jest!
                  wystarczy troche wolnej woli i checi z ich strony
                  nie zycze tobie zeby ciebie kiedys dopadla ta przekleta machina
                  poza tym, nie kazdy musi byc ekspertem od prawa
                  moze facet jest prosty i nie oczytany ale przestepstwa nie zrobil - dlaczego ma
                  placic?
            • fritz.fritz Minister Ziobro jest jedyna szansa, ze tycy 21.03.06, 12:57
              sedziowie beda pociagani do odpowiedzialnosci za przestepstwa ktore popelniaja
              w ... majestacie prawa.

              Oczywiscie, wszystkie srodowiska nieskazitelnych prawnikow znowu zakwicza
              jednym glosem, ze jest to zamach na, na ... na co?

              ah, na godnosc sedziego!

            • Gość: zdziwiona Re: Ad. Ministra Ziobro IP: *.robbo.pl 22.03.06, 00:28
              Nie mówcie ,że nikt nie jest w stanie podważyc niekompetentnie wydanego wyroku.
              Czy mam rozumieć ,że jeśli głupawy sędzia skaże na dożywocie przez pomyłkę bo
              np byli podobni lub się tak samo nazywali to taki wyrok będzie do wykonania?
              Toż to BZDURA I KRETYNIZM .Nie mówcie ,że sąd to banda niezawisłych debili.
              • Gość: malick Re: Ad. Ministra Ziobro IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.03.06, 07:34
                Zdziwiona, mówisz o sądzie karnym. W sądzie karnym jak jest jakakolwiek
                watpliwość co do tożsamości oskarzonego to nie w ogóle ma mowy o wyroku.
                Różnica między sądem karnym a cywilnym jest taka, że sąd karny ma wymierzyć
                sprawiedliwy wyrok i wsadzić (lub nie) przestepcę do więzienia, a sąd cywilny
                jest po to, by człowiek mógł odzyskać swoje pieniądze. Sąd karny bada wszystkie
                okoliczności sprawy, a cywilny orzeka tylko na podstawie tego co mu strony same
                przyniosą. Problem polega na tym, że ludzie nie widzą różnicy między tymi
                sądami, bo nikt nie robi filmów o sądach cywilnych. Ludzie więc otumanieni są
                serialami w stylu Kryminalni czy W11, a potem w prostej sprawie cywilnej nie
                wiedzą jak się zachować. A przecież w naszym życiu mamy o wiele mniejsze szanse
                się spotkać z przestępstwem niż ze sprawą cywilną - bo prawie każdy z nas
                chociaż raz w życiu musi przyjść do sądu na rozprawę o stwierdzenie nabycia
                spadku po rodzicach.


                Bardzo słusznie zauważyła ak65 - po uprawomocnieniu się nakazu facet miał
                mnóstwo sposobów żeby uniknąć kłopotów, najprostszy to zapłata przez matkę
                długu. Nie płacą, bo nie. Ale przecież mógł też podać sąd o odszkodowanie za
                błędne orzeczenie. I co? Też nic.... Gazeta się kompletnie bez sensu lituje nad
                facetem, który wcale nie chce sprawiedliwości, co więcej postawa moralna
                bohaterów tekstu (od 9 lat nie płacą kontrahentowi) jest dość wątpliwa.
            • Gość: Rem Re: Ad. Ministra Ziobro IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.03.06, 17:24
              Człowieku o jakim obiektywiźmie Ty mówisz i braku kumoterstwa pomysl zanim coś
              napiszesz
      • Gość: jaceek Re: Sąd skazał syna zamiast matki IP: 212.160.172.* 21.03.06, 11:50
        A co ma tu inteligencja do rzeczy? Oni są bardzo inteligentni. Bardzo
        inteligentnie podchodzą do tych wszystkich spraw, jak wszyscy: żeby działać jak
        najefektywniej z punktu widzenia własnych potrzeb.
    • truten.zenobi to chyba tylko w Polsce możliwe 21.03.06, 07:07
      Sąd jak wydaje kierował sie swoim widimisię. nie diwie sie też że człowiek
      zaskoczony tym iż nie bedąc stroną w sprawie zostaje skazany nie dotrzymuje
      terminów. w normalnych okolicznościach władze zwierzchie sadu powinny szybko
      przeprowadzić kontrolę czy nie doszło do korupcji (na moje oko opłacenie
      sedziego miało na celu zemste na rodzinie gdyz właściwy dłużnik jest poza
      zasiegiem - ale pewnie nikomu nie zalezy by taki fakt ujawnić - ale to
      oczywiście tylko moje dywagacje na temat spiskowej teorii dziejów)

      Sprawa śmierdzi na kilometr ale nikt nie chce sie podjąć jej wyjaśnić.
      Pewnie gościu wcześniej czy później wywalczy sobie odszkodowanie i tu kolejna
      ciekawostka zgadnijmy z czyich pieniedzy ono bedzie?
      • Gość: szkoda gadac Re: to chyba tylko w Polsce możliwe IP: *.dip0.t-ipconnect.de 21.03.06, 12:53
        Po pierwsze nikt nie zostal skazany, poniewaz to jest proces cywilny a nie
        karny. Po drugie kazdy przecietny czlowiek, gdy dowiaduje sie ze ma zaplacic, a
        nie jest nic winien, to co robi? placi czy oponuje?zadajcie sobie pytanie,
        dlaczego ow dluznik nie wniosl sprzeciwu lub zarzutow( w zaleznosci od rodzaju
        nakazu). Po trzecie Pani z Helsinskiej Fundacji okazala totalna nieznajomosc
        polskiej procedury cywilnej. Sad bada czy pozwany jest rzeczywiscie dluznikiem,
        ale nie z urzedu lecz na zarzut braki legitymacji biernej. Wstyd. Zadnej zemsty
        tu nie ma. Dluznika wlasciwego nie bylo, sad oddala powodztwo albo na wniosek
        powoda ustanawia kuratora dla osoby nieznanej z miejsca pobytu. Najpierw
        cwiercinteligencie poznaj prawo, pozniej formuluj zarzuty.
        • truten.zenobi Re: to chyba tylko w Polsce możliwe 21.03.06, 15:55
          Widzę że koledze geniuszowi erystyka nie jest obca!
          Ale jeśli nie widzisz problemu to widać coś z twoją inteligencją też nie jest w
          porządku.

          PS.
          Oczywiście zakładam że mając wysokie mniemanie o sobie wiesz że aby zaliczać
          się do Inteligencji trzeba mieć „3 dyplomy” :P
          • Gość: Prawnik Re: to chyba tylko w Polsce możliwe IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.03.06, 16:07
            Trutniu, jesteś ignorantem. Twój przedmówca miał rację - nieznajomość prawa
            szkodzi.
            Pozwany powinien skorzystać z pomocy prawnika, na każdym etapie postępowania,
            pomimo wydania nakazu zapłaty, miał możliwość skutecznego uwolnienia się od
            placenia. Ale skoro jest mądrzejszy...
            Ja widzę problem - jest nim koleś, który się nie broni, bo czeka aż się za
            niego samo zrobi.
            • truten.zenobi Re: to chyba tylko w Polsce możliwe 21.03.06, 16:34
              > Pozwany powinien skorzystać z pomocy prawnika,
              pewnie tak!
              może być wiele przyczyn dla których tego nie zrobił i pewnie wszystkie świadczą
              niekorzystnie o nim!
              ale wg. mnie problem leży gdzieś indziej. sąd popełnia błąd - zdarza się, ale
              nie można przechodzić nad tym do porządku dziennego. jeżeli ktokolwiek w
              jakikolwiek sposób informuje o tym fakcie to należało by podjąć działania
              wyjaśniające.

              i tak:
              albo z gościu jest lepszy cwaniak i my podatnicy zabulimy całkiem słono za
              niekompetencję paru prawników,
              albo jest gamoń i zapłaci za swoją głupotę ale to nie jest powód do chluby dla
              paru prawników i co więcej myślę że jeśli doszło do takiej sytuacji to brak
              jakiejkolwiek reakcji jest bardzo niepokojący,
              albo mamy do czynienia z "cfaniakiem" który myślał że przechytrzy wszystkich
              ale mu się noga powinęła ale w takim przypadku powinna go spotkać „trochę”
              większa kara
              to samo dotyczy wierzyciela jeżeli celowo wprowadził sąd w błąd powinien
              ponieść tego konsekwencje!

              > Trutniu, jesteś ignorantem.
              wolał bym gdybyś powiedział laikiem!
              ale prawo powinno być spójne jasne i zrozumiałe! Uważam za szczyt perfidii
              stosowanie kruczków prawnych i uzasadnianie tego iż ofiara mogła się odwołać a
              nieznajomość prawa szkodzi
              myślę też że każdy powinien mieć prawo do obrony!
              • Gość: GL Re: to chyba tylko w Polsce możliwe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.03.06, 13:21
                Właśnie co do tego wierzyciela co to wprowadził w błąd sąd - może to by sie dało
                jakoś poruszyć.... Bo jeżeli chodzi o komornika to on tu nic niewinny ze
                egzekwuje. Ma tytuł wykonawczy to i egzekucję prowadzi.
                Mam nadzieję że szanowny p. Ziobro coś tu pomoże. Nikt tu nie chce zapewne afery
                wszczynać - dłużnik jedynie chciałby mieć spokój, a tutaj ani pracy ani
                działalności, ani kredytu nic. Mało tego - dług jest przecież dziedziczny :-/
            • 1410_tenrok Re: to chyba tylko w Polsce możliwe 21.03.06, 17:03
              Tacy prawnicy sa do bani! Sedzia, jezeli rozpatruje sprawe, winien rozpatrzyc
              sprawe w odpowiedni sposob. Nie uczynil tego. I prosze nie opowiadac glupot. A
              ofiara, pewnie dostajac nakaz platniczy - wyrzucila go albo do kosza, albo
              zapytala sie mamusi o co chodzi - a mamusia powiedziale, ze o nic. I na tym sie
              skonczylo.
              Tu sedzia jest winien. I powinien zaplacic z wlasnej kieszeni.
              A panowie prawnicy lepiej nie beda cicho!
    • Gość: lex Re: Sąd skazał syna zamiast matki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.03.06, 07:21
      no to w Świdnicy trzeba uważać...
      jeśli zabójca będzie miał rodzinę - matkę, ojca, żonę/męża, dzieci - wszyscy
      oni są w niebezpieczeństwie, bo "sąd nie ma obowiązku sprawdzać, czy chodzi o
      syna, czy matkę".
      HORROR!!!!!!!!
      ps.
      ten rzecznik sądu ośmieszył moim zdaniem sąd...
    • Gość: Achilles Re: Sąd skazał syna zamiast matki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.06, 07:23
      Orzeczenie zawierające błedne dane i nie oparte na rzeczywistości są z mocy
      samego prawa nieważne
    • Gość: Yossarian Re: Sąd skazał syna zamiast matki IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.03.06, 07:47
      No dobrze, zdarzyła się pomyłka sądu. A teraz popatrzmy na faceta i mamuśkę:
      gościu dostaje zawiadomienie, że ma zapłacić, ale myśli sobie, że to się "samo"
      wyjaśni. Po czym nagle jest strasznie zdziwiony, że na mocy znanego mu przecież
      najwyraźniej postanowienia ktoś czegoś od niego chce. A poszedłby z odwołaniem
      od razu, to by pewnie sprawa była już dawno załatwiona. A mamuśka też niezła:
      nie tylko nie płaci za towar i wyjeżdża sobie do Ameryki, ale nawet nie podrzuci
      forsy synowi. No bez jaj, nie uwierzę, że ona nie jest w stanie tego spłacić,
      zwłaszcza, że chodzi o smród naokoło jej syna.

      Ale tutejsi forumowi Katoni będą, jak znam życie, najeżdżać wyłącznie na sąd.
    • kklement Sędziowie to święte krowy ? Ziobro ma rację ! 21.03.06, 07:59
      Obowiązująca w Polsce kretyńska zasada niekomentowania wyroków sądu i chroniąca
      sędziów i sądy przed krytyką opinii publicznej i władz ministerialnych skutkuje
      takimi własnie sytuacjami.

      Dlatego popieram ministra Ziobro w jego działaniach "poszturchiwania"
      niemrawego sądowego leniwca :)
      • Gość: Yossarian Re: Sędziowie to święte krowy ? Ziobro ma rację ! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.03.06, 08:06
        W całym cywilizowanym świecie jeden sędzia nie komentuje pracy drugiego. I to
        jest zasada oczywista dla myślących ludzi - ten, który miałby komentować,
        musiałby znać dokładnie całą sprawę, a nie tylko wyrywkowy dokument przyniesiony
        przez pismaka czającego się na sensację. Od oceniania wyroków są sądy
        apelacyjne. Ale nasz bohater nie uznał za stosowne się do nich zwrócić i woli
        apelować przez gazetę.
        • truten.zenobi Re: Sędziowie to święte krowy ? Ziobro ma rację ! 21.03.06, 09:00
          a pomyśl dla odmiany!
          gościu został skazany bo jak sie sugeruje to on być może kupował towar
          (nieczytelny podpis!)
          załóżmy na chwile że nie ma nic takiego jak domniemanie niewinności, ze
          wszelkie wątpliwości powinny być rozstrzygane na "korzyśc oskarżonego" i że to
          on faktycznie dokonywał tego zakupu.
          więc albo podszywał się pod firmę mamy i popełnił przestępstwo albo działał w
          imieniu firmy i ni jak nie może zobowiązanie przejść na niego!

          Jakiekolwiek były fakty. taki wyrok chyba nie powinien był zapaść?!

          Czy może jednak kolega uważa że jeżeli ja coś kupuję w imieniu firmy w której
          pracuję to solidarnie odpowiadam za zobowiązania "mojej" firmy?
          Oj ciekawy byłby to precedens!
          • Gość: Yossarian Re: Sędziowie to święte krowy ? Ziobro ma rację ! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.03.06, 09:09
            Po pierwsze, tuż obok ktoś (widać bardziej fachowy) wyjaśnia, że to po pierwsze
            nie jest "skazanie" i "wyrok" (ale jak ładnie te słowa wychodzą w dramatycznym
            artykule, nie?). Po drugie, wyjaśnia też, dlaczego decyzja sądu wcale nie była
            taka skandaliczna, jak to pani dziennikarka próbuje zasugerować (dziennikarka?
            Coś oni mają pecha do kobiet, tę sprawę pijaczek na Jatkach też dziennikarka
            chciała rozdmuchać). I teraz może dla odmiany sam pomyśl, jakim trzeba być
            tumanem, żeby myśleć "sprawa się sama wyjaśni". Przecież od razu widział, że się
            sama nie wyjaśniła, to czego czekał? I tak przez dziesięć lat czeka, aż się samo
            uklepie? No to już jest lekkomyślność, która powinna być sama z siebie karalna.
            • truten.zenobi Re: Sędziowie to święte krowy ? Ziobro ma rację ! 21.03.06, 09:43
              I teraz może dla odmiany sam pomyśl, jakim trzeba być
              > tumanem, żeby myśleć "sprawa się sama wyjaśni". Przecież od razu widział, że
              si
              > ę
              > sama nie wyjaśniła, to czego czekał?

              tu oczywiście masz rację ale co to Twojego "fachowca" To nie ma racji sąd
              ewidentnie popełnił bład jego rola nie sprowadza się tylko do "klepniecia"!
              powinien taki wniosek odrzucić gdyż nie spełniał wymogów formalnych dokumenty
              wskazywały innego wierzyciela!

              oczywiście dizennikarze starają sie to rozdmuchać, gościu w sposób ewidentny
              nie dopełnił formalnosci. Ale nie bądźmy hipokrytami! sąd popełnił błąd, sąd
              ani żadna instytucja teraz nie chcą pomóc w skorygowaniu tego błedu. i wszystko
              ma być OK? ani sedzia ani instytucja sądu nie poniesie żadnej konsekwencji a
              matołek który nie dopełnił formalnosci ma zniszczone życie
              • Gość: Yossarian Re: Sędziowie to święte krowy ? Ziobro ma rację ! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.03.06, 09:50
                Zniszczone życie? Wielkie słowa. Ale nawet jeżeli, to na własne życzenie. Jakby
                załatwił sprawę na samym początku - odwołał się, albo zapłacił, a potem ściągnął
                to z własnej matki - nic by sobie nie zniszczył. 1700 to nie są pieniądze
                nieosiągalne, jeżeli bez nich miałoby się komuś zniszczyć życie. 10 000 to już
                większe, ale jak mamuśka ciągle w tych Stanach siedzi, to może by mogła odłożyć
                3000 $? Czyżby tam zarobiła tylko na znaczek na list, że to ona nie zapłaciła i
                możecie ją cmoknąć, bo jest daleko?
                • truten.zenobi Re: Sędziowie to święte krowy ? Ziobro ma rację ! 21.03.06, 10:48
                  zastanów sie jakie bzdury klepiesz!

                  >albo zapłacił, a potem ściągnął
                  > to z własnej matki.

                  a możesz mi podac podstawe prawną takiej kompensaty roszczeń?
                  na jakiej podstawie może (jeśli oczywiście by chciał i by się nie dogadał z
                  własą matką) "ściągać to z własnej matki" jakie wskazał byś dokumenty
                  potwierdzające takie zobowiązanie przed sadem?

                  oczywiscie pewnie z góry zakładasz że synuś o wszystkim wiedział i działał za
                  zgoda i porozumieniem ze swoja mamusią.
                  To wszystko trzeba udowodnić!
                  oczywiście widze tez że łatwo Ci przychodzi dzielenie sie nieswoimi pieniedzmi.

                  A co do pommocy prawnej jaką teoretycznie mógł uzyskać to podam Ci mały
                  przykład jak działaja w Polsce prawnicy:
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23&w=38545192
                  Tak więc jeszcze raz zaapeluje nie bądźmy hipokrytami!
                  • Gość: Yossarian Re: Sędziowie to święte krowy ? Ziobro ma rację ! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.03.06, 10:57
                    Mówię oczywiście o ściąganiu w sensie dogadania się z matką, że mu te pieniądze
                    odda, bez mieszania w to urzędu, bo po co.
                    Jakby się bał, że mu nie odda (albo jakby oboje uważali, że w ogóle nie są winni
                    tych pieniędzy), to powinien był po prostu napisać odpowiedni papier i zanieść
                    do sądu. Nie ma w tym nic trudnego.
                    • truten.zenobi Re: Sędziowie to święte krowy ? Ziobro ma rację ! 21.03.06, 11:13
                      tak tylko nie wiesz jakie są jego stosunki z matką!
                      może narobiła tu gnoju a na niego to sie wszystko zwaliło a może było akurat na
                      odwrót.

                      nie twierdzę też ze sąd nie mógł się pomylić - nie znamy szczegółów sprawy i
                      byc może miał jakieś tam przesłanki by wystawić ten nakaz.
                      oczywistym jest że gostek powinien "napisać odpowiedni papier i zanieść
                      > do sądu."

                      ale dla mnie zasrtanawiające jest to iż w sytuacji conajmniej "dziwnego wyroku"
                      nikt nie jest zainteresowany tym by sprawę wyjasnić!
                      • Gość: Yossarian Re: Sędziowie to święte krowy ? Ziobro ma rację ! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.03.06, 11:39
                        Oj nie męcz. Ile razy mam mówić, że albo się dogaduje z matką, albo, jak nie
                        może, odwołuje urzędowo?
                        A co do zainteresowania... Zainteresowany jest tym ten gość i niech się stara.
                        Dlaczego za moje pieniądze jakikolwiek urząd ma być sam z siebie zainteresowany
                        tą sprawą? Z urzędowego punktu widzenia sprawa jest zamknięta - nie było
                        odwołania i szlus. Teraz albo d* zimna i nic się urzędowo nie da ruszyć, więc po
                        co urząd ma się interesować? Albo jest jakaś droga, ale to niech ją koleś
                        uruchomi, a nie urząd sam z siebie robi mu dobrze.
                        • Gość: grouth Re: Sędziowie to święte krowy ? Ziobro ma rację ! IP: 192.193.245.* 21.03.06, 11:51
                          a od czego sier ma odwolywac? od oszustwa sadowego ?
                          dosc przekretow w sadach Ziobro ma racje. Moze ja powiem, ze Sedzia jest winny
                          100 milionow, niech zaplaci, bo znalazlem kartke z jego podpisem?.
                          Flaszywy wyrok smierdzi przekretem na kilometr i to w gestii "sadu" nalezy
                          prawidlowy wyrok.
                          • Gość: Yossarian Re: Sędziowie to święte krowy ? Ziobro ma rację ! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.03.06, 11:55
                            Aleś jest durny. Nawet nie rozumiesz, że to nie jest wyrok.
                            • Gość: grouth Re: Sędziowie to święte krowy ? Ziobro ma rację ! IP: 192.193.245.* 21.03.06, 12:00
                              to Ty jestes durny, bo nie widzisz ,ze musi te kase zaplaci, a odwolania nic
                              nie daja, moze masz wujka prawnika
                              • Gość: Yossarian Re: Sędziowie to święte krowy ? Ziobro ma rację ! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.03.06, 12:01
                                Nie było odwołań. Chociaż mogły być, tylko on z nich nie skorzystał.
                                • Gość: grouth Re: Sędziowie to święte krowy ? Ziobro ma rację ! IP: 192.193.245.* 21.03.06, 12:04
                                  bo nie powinno sie to nawet wydarzyc. Niezly sad, wydajacy swistki obciazajace
                                  jakiegos obywatela, nie zaznajamiajac sie za sprawa. Niezle prawo
                                  • Gość: drom Re: Sędziowie to święte krowy ? Ziobro ma rację ! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.03.06, 13:05
                                    z przykroscia stwierdzam ze to jednak ty jestes tepy i nie rozumiesz
                                    najprostrzych procedur sadowych.
                                    zeby wydac nakaz zaplaty sad zapoznaje sie z dokumentami przedstawionymi przez
                                    powoda. jesli sa "mocne" wydaje nakaz zaplaty w postepowaniu nakazowym, jesli
                                    slabsze to w upominawczym. w obu przypadkach zeby sie uprawomocnil musi minac 14
                                    dni od doreczenia pozwanemu. jesli nie zostanie doreczony to sad wzywa powoda o
                                    wskazanie adresu lub doreczenie potwierdzenia urzedowego ze adres ten jest
                                    prawidlowy na dzien wydania nakazu. jesli tego nie doreczy to nakaz sie nie
                                    uprawomocni wogole. jesli w ciagu 14 dni pozwany zastosuje sie do pouczenia
                                    wypisanego wielkimi literami na nakazie zapłaty i zlozy zarzuty lub sprzeciw to
                                    sprawa trafia do normalnego trybu rozstrzygania - proste. jesli wtedy nie chcial
                                    to trudno - samo sie nic nie stalo i mial gosc na to wplyw, wiec niech teraz nie
                                    utyskuje na sedziego - skad mial niby sedzia wiedziec ze podpisane
                                    (prawdopodobnie przez niego) dokumenty sa niescisle ?
                                    najlatwiej to za wlasna glupote obciazac pana boga lub innych ludzi ...
                        • truten.zenobi Re: Sędziowie to święte krowy ? Ziobro ma rację ! 21.03.06, 12:14
                          > Oj nie męcz.

                          przepraszam ale tylko jedno zadanie Mogę? mogę? mogę?
                          dlaczego ma to robić skoro nie jest "formalnie" stroną w sprawie?
                          oczywiście gdyby strony sie dogadały nie było by sprawy ale sprawa jest!

                          > A co do zainteresowania... Zainteresowany jest tym ten gość i niech się stara.
                          ale jak widzisz(jak udowodniłeś) jest sprawny umysłowo inaczej i nalezy mu
                          pomóc albo wyjaśnić!

                          > Dlaczego za moje pieniądze jakikolwiek urząd ma być sam z siebie
                          > zainteresowany tą sprawą?
                          dlatego iż urzednik popełnił błąd więc urzedy powinny zrobić wszystko by ten
                          błąd naprawić. ale masz rację niekoniecznie za nasze pieniadze! dobrze by było
                          gdyby sedzia jak osoby które sąd wprowadziły w bład poniosły solidarnie
                          wszelkie koszty!

                          >Teraz albo d* zimna i nic się urzędowo nie da ruszyć, [..]
                          >Albo jest jakaś droga, ale to niech ją koleś uruchomi,

                          nie wierze że nie ma jakiejś drogi odwoławczej, kasacji, ubiegania sie o
                          odszkodowanie itp. tyle że nikt z urzedników nie wskazał mu takiej mozliwosci.
                          urząd to niepaństwo w państwie a obywatele nie sa poto by służyć urzedom a
                          wręcz przeciwnie!
                          Tak więc jeśli zwracał się z tym problemem do urzedu to urzędnik powinien mu
                          wskazać właściwą droge "odwoławczą"

                          pozatym "Kto z winy swej wyrządził drugiemu szkodę, obowiązany jest do jej
                          naprawienia." tu nie ma trybu warunkowego! ja jako poszkodowany nie
                          muszę/powinienem walczyć o swoje.
                          A od organów państwowych powinno się raczej oczekiwać tego iż zgłoszenie w
                          jakiejkolwiek formie nawet najdrobniejszej nieprawidłowosci będzie skutkowac
                          podjęciem działań.
                          oczywiście brak umiejętnośi roadzenia sobie w gąszczu naszej biurokracji przez
                          młodego człowieka nie najlepiej o nim swiadczy ale prawo jest jedno dla
                          wszystkich na jego miejscu mógł się znaleźć zniedołeżniały starzec, nastoletni
                          młokos, itd...
                          • Gość: Yossarian Re: Sędziowie to święte krowy ? Ziobro ma rację ! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.03.06, 12:39
                            Ale on tę szkodę SAM sobie wyrządził. Przyjął do wiadomości, że ciąży na nim
                            nakaz zapłaty i nic z tym nie zrobił.
                            A ekstra opieka z okazji dziesięcioletniego spóźnienia z odwołaniem? A z jakiej
                            racji? Informacji mu udzielą (może nie prości urzędnicy, bo to jednak nietypowa
                            sprawa, ale jakiś doradca prawny na pewno), a potem normalnie wpuszcza pismo w
                            maszynę i sprawa się toczy.
                    • Gość: do Yossarian Re: Sędziowie to święte krowy ? Ziobro ma rację ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.03.06, 13:28
                      No tak Yossarian. Niby problemu nie ma. Tylko trzeba wziąc pod uwagę fakt iż raz
                      sąd wydał orzeczenie i uznał goscia za dłuznika. Myślę ze to nie byłoby teraz
                      proste uzyskać orzeczenie, iż matka ma mu zwrócić dług ponieważ sąd wydał
                      orzeczeczenie na jego rzecz a powinien wydać na rzecz matki. "Malutki" problem
                      tu jednak chyba jest, nie sądzisz. Jesteś kompetentnym człowiekiem, sądząc po
                      trści postów, więc ciekawa jesem odpowiedzi? Pozdrawiam
              • himhith Re: Sędziowie to święte krowy ? Ziobro ma rację ! 21.03.06, 12:17
                > tu oczywiście masz rację ale co to Twojego "fachowca" To nie ma racji sąd
                > ewidentnie popełnił bład jego rola nie sprowadza się tylko do "klepniecia"!

                W postepowaniu nakazowym rola sad SPROWADZA sie do "klepniecia" po to, abys ty
                szybciej odzyskal swoje pieniadze. Jak sie cos dluznikowi nie spodoba, to
                wysyla sprzeci i wtedy sprawa trafia na "normalny tor" postepowania, czyli
                bedzie rozprawa, bedzie mozna powolac swiadkow etc. i wszystko wyjasnic.
                Niestety bohaterowi tego artykulu tego sie zrobic nie chcialo (nie wiem moze z
                lenistwa ?) a teraz biega do Gazety i obwinia caly swiat.

                BTW Gratuluje Gazecie "dziennikarza", ktory pisze o czyms o czym nie ma
                zielonego pojecia, myli nakaz zaplaty z wyrokiem, postepowanie cywilne z
                karnym, a elementene braki wiedzy skrywa pod plaszczykiem sensacji? Skad wy
                bierzecie takich ludzi? Niestety przez takich "dziennikarzy" GW coraz bardziej
                upodabnia sie "Facktu" i "SE"...
                • Gość: grouth Re: Sędziowie to święte krowy ? Ziobro ma rację ! IP: 192.193.245.* 21.03.06, 12:26
                  do momentu nie udowodnienia winy, nakaz nie powinien zostac wydany, no chyba
                  jasne bo na tym sie powinno opierac prawo
                  • himhith Re: Sędziowie to święte krowy ? Ziobro ma rację ! 21.03.06, 12:35
                    W tym przypadku sad nie roztrzyga kwestii winy czy niewinnosc, bo to nie jest
                    sad karny tylko cywilny. Jesli ktos nie poczuwa sie do zaplaty to sklada
                    sprzeciw i nakaz traci moc, a wierzyciel bedzie musial dochodzc swych roszczen
                    w "normalnym" postepowaniu, czyli na rozprawie, ze swiadkami etc.
                • truten.zenobi Re: Sędziowie to święte krowy ? Ziobro ma rację ! 21.03.06, 12:33
                  > W postepowaniu nakazowym rola sad SPROWADZA sie do "klepniecia" po to, abys
                  ty
                  > szybciej odzyskal swoje pieniadze.

                  niestety ale chyba nie. oczywiście w takim postepowaniu nie sprawsza się wielu
                  rzeczy ale "kwity" muszą być.
                  Czy uważasz że wszystko jest w porzadku jesli wniosek jest na pana X w
                  dokumentacji figuruje pan Y i sąd przyjmuje że wierzyciel dopełnił wszystkich
                  formalnosci i wydaje nakaz?
                  To w takim układzie jaka jest wg. Ciebie rola sądu? branie chyba tylko
                  pieniedzy!
                  • himhith Re: Sędziowie to święte krowy ? Ziobro ma rację ! 21.03.06, 12:38
                    > Czy uważasz że wszystko jest w porzadku jesli wniosek jest na pana X w
                    > dokumentacji figuruje pan Y i sąd przyjmuje że wierzyciel dopełnił wszystkich
                    > formalnosci i wydaje nakaz?

                    Uwazam, ze tak, bo w takim postepowaniue najwazniejsza jest szybkosc (bedziesz
                    kiedys wlascicielem firmy to zrozumiesz o czym mowie), a jesli dluznik ma
                    jakies "ale" to sklada sprzeciw i nakaz zaplaty TRACI MOC.
                    • truten.zenobi Re: Sędziowie to święte krowy ? Ziobro ma rację ! 21.03.06, 13:05
                      > Uwazam, ze tak, bo w takim postepowaniue najwazniejsza jest szybkosc
                      (bedziesz
                      > kiedys wlascicielem firmy to zrozumiesz o czym mowie),

                      oczywiście pewnie Ty jesteś takim "światłym inaczej" właścicielem.
                      więc mam wniosek racjonalizatorski: zlikwidować sady i niech każdy sam sobie
                      wystawia nakazy, klauzule wykonalności itp. wiesz o ile taniej i szybciej to
                      będzie?

                      Sąd właśnie jest po to by nie dochodziło do takich "dziwnych" sytuacji!
                      Co więcej w przypadkach firma osoba fizyczna powinien tez zadbać o to by jego
                      postanowienia były dla niej zrozumiałe a także upewnić sie że rozumie swoje
                      prawa.
                      Może jestem idealistą ale to co Ty proponujesz jest po prostu chore! Szybkość
                      wydawania prostych decyzji na pewno sprzyja gospodarce,
                      bezpieczeństwu, „interesowi społecznemu” ;)
                      Ale nie może to się odbywać kosztem rzetelności! Przemyśl to co napisałeś
                      jeszcze raz! Do czego by takie bezkrytyczne akceptowanie roszczeń wierzycieli
                      mogło doprowadzić! Wszak to co proponujesz można by wykorzystać na 101 sposobów
                      by wyłudzać pieniadze!
                      • himhith Re: Sędziowie to święte krowy ? Ziobro ma rację ! 21.03.06, 13:26
                        Aha. Wyczuwam w tobie sympatyka samejbrony. Postepowanie bylo rzetelne, a sad
                        wydaje postanowienie na podstawie dostarczonej mu dokumentacji. Koles sam sobie
                        jest winny, bo mogl zlozyc sprzeciw i byloby po sprawie.
                        • truten.zenobi Re: Sędziowie to święte krowy ? Ziobro ma rację ! 21.03.06, 13:37
                          > Aha. Wyczuwam w tobie sympatyka samejbrony.
                          To mnie Q..a obraziłeś ty ....

                          > Postepowanie bylo rzetelne,

                          a to ciekawostaka w dokumentach widnieje pani Y a nakaz jest na pana X
                          Tak to typowy przykąld sumiennosci i rzetelnosci polskich urzedników...

                          > Koles sam sobie
                          > jest winny, bo mogl zlozyc sprzeciw i byloby po sprawie.
                          to juz ustalilismy i ne dyskutujmy o faktach ;)
                          • Gość: drom Re: Sędziowie to święte krowy ? Ziobro ma rację ! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.03.06, 15:21
                            blad.
                            w dokumentach figuruje pan X i wyrok jest na pana X.
                            jesli pan X sie nie zgadza to mowi ze cos jest nie tak i sad uwala nakaz na X
                            oraz zwraca mu wszelkie koszty postepowania sadowego. kropka.
                            jesli pan X odbiera nakaz i uwaza ze dostal do reki czysta kartke to jest
                            durniem on, a nie sad czy ktokolwiek inny. nie jest to tez blad systemu.
                            facet nie chcial korzystac ze swoich praw - jego prawo.
                            • truten.zenobi Re: Sędziowie to święte krowy ? Ziobro ma rację ! 21.03.06, 15:27
                              przeczytaj jeszcze raz artykuł!w dokumentach figuruje pani Y nie ma dokumentu
                              potwierdzającego powstanie wierzytelnosci wystawionego na pana X. pan X jest
                              tylko przedstawiony przez wierzyciela jako dłużnik co nie ma potwierdzenia w
                              dokumentach źródłowych. (a przynajmniej nic o tym w tym artykule nie pisze )
                              • Gość: GT Re: Sędziowie to święte krowy ? Ziobro ma rację ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.03.06, 13:36
                                W dokumentach, tj fakturach nie ma nigdzie naszego dłuznika. Nie był
                                pracownikiem, nie prowadził działalnosci, a nie znamy przyczyny dla której sie
                                nie odwołał. Zresztą ile osób znacie co dostaja nakazy zapłaty i od razu lecą ze
                                sprzeciwem/zarzutami do sądu? 2% czy może 3%? Bo ja byłabym za ta pierwsza
                                liczbą :-) i chyba na tym forum nie powinno się nawzajem obrażać. Sprawa jest na
                                tyle skomplikowana, że nie ma tu sensu kogokolwiek obrażać, a artykuł dłuznik
                                obublikował nie po to żeby uzyskać jakieś korzyści tylko po to żeby jakoś
                                wybrnąć z tej sytuacji, a to był jedyny mozliwy sposób.
          • himhith Re: Sędziowie to święte krowy ? Ziobro ma rację ! 21.03.06, 12:09
            > a pomyśl dla odmiany!

            > gościu został skazany bo jak sie sugeruje to on być może kupował towar

            Koles sam pomysl! Przeciez facet NIE ZOSTAL skazany, bo skazuje TYLKO sad
            KARNY, a tu orzekal sad CYWILNY.

            Koles dostal po prostu nakaz zaplaty, ktory zostal wydany w postepowaniu, ktory
            charakteryzuje sie skrajnym uproszczenie (po to abys nie musial na nakaz za
            niezaplacona faktkure czekac latami), wiec jest mozliwosc pomylki, ale
            wystarczy zlozyc SPRZECIW(o czym zaobowiazany jest pouczony) i nakaz TRACI MOC
            PRAWNA.

            Koles nie zlozyl sprzeciwu, a teraz lata do pismakow.
            • truten.zenobi Re: Sędziowie to święte krowy ? Ziobro ma rację ! 21.03.06, 12:26
              > Koles sam pomysl! Przeciez facet NIE ZOSTAL skazany, bo skazuje TYLKO sad
              > KARNY, a tu orzekal sad CYWILNY.

              OK mój błąd (może sie zasugerowałem a może myślę "zbyt potocznie")

              A teraz ty pomyśl w jaki sposób sąd może wydać nakaz jeśli na dokumentach pan x
              nie figuruje?

              jest to ewidentny błąd i nawet w przypadku gdyby ten błąd wskazała osoba
              trzecia nie mająca żadnego interesu prawnego ani w sposób przewidziany prawem
              to rzetelny i uczciwy urzędnik, sędzią itp. zainteresował by się sprawą a osoba
              odpowiedzialna za błąd starała by sie go naprawić.
              Nie kwestionuje tego że gośćcu popełnił duży błąd i sobie nieźle namieszał ale
              QJM bez przesady jaka jest skala poważny błąd sędziego i niedopełnienie
              formalności.


              Dziwi mnie tylko hipokryzja tych którzy uważają że wszystko jest OK!
              • himhith Re: Sędziowie to święte krowy ? Ziobro ma rację ! 21.03.06, 12:42
                Na tym polega postepowanie nakazowe, aby je maksymalnie odformalisowac, abys
                nie musial oglaszac upadlosci, bo ktos nie zaplacil ci faktury za twoj towar.
                Jesli dluznik ma jakies "ale" to sklada sprzeciw i nakaz traci moc. Tak samo
                jest w innych panstwach, a tylko u nas niedouczeni "dziennikarze" maja jakies
                obiekcje.
                • truten.zenobi Re: Sędziowie to święte krowy ? Ziobro ma rację ! 21.03.06, 13:13
                  OK ja to rozumiem
                  ale jakieś min. formalnosi musi być spełnione.
                  jeżeli wierzyciel nie potrafi wprost udokumentować powiązania swojej nalezności
                  z konkretnym dłuznikiem to nie powinien z tej drogi korzystać a sąd widząc
                  nieścisłosci formalne wniosek odrzucić i tyle.

                  upraszczanie prozcedur nie moze oznaczać narażania obywateli na oszustwa!
                  nie twierdze że to rozwiązanie jest złe! tyle tylko że do omawianego przypadku
                  wogóle nie powinno miec zastosowania
              • ich1 Re: Sędziowie to święte krowy ? Ziobro ma rację ! 21.03.06, 12:42
                > Nie kwestionuje tego że gośćcu popełnił duży błąd i sobie nieźle namieszał
                ale
                > QJM bez przesady jaka jest skala poważny błąd sędziego i niedopełnienie
                > formalności.

                Nie ma żadnego błędu. Dostajesz nakaz - masz dwa tygodnie na wniesienie
                sprzeciwu/zarzutów. Zawalasz termin - płacisz. Tak jest w całym cywlizowanym
                świecie. I
                • truten.zenobi Re: Sędziowie to święte krowy ? Ziobro ma rację ! 21.03.06, 13:16
                  w całym cywilizowanym swiecie sąd dopełnia wszystkich formalności!

                  nie może wydac nakazu nie mając jakiegokolwiek dokumentu poświadczającego
                  powstanie werzytelnosci!
                  • Gość: drom Re: Sędziowie to święte krowy ? Ziobro ma rację ! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.03.06, 08:27
                    alez ty jestes upartym trutniem.
                    gdyby nie bylo zadnego dokumentu to sad nakazu by nie wydal.
                    co najmniej byla faktura wystawiona na igrekowskiego, podpis igrekowski na
                    fakturze, prawdziwe dane igrekowskiego na pozwie - sad wydal nakaz i go
                    igrekowskiemu doreczyl.
                    igrekowski uznal, ze tak musi byc i za chipsy trzeba zaplacic wiec sie od nakazu
                    nie odwolal. jesli facet po odebramniu nakazu zaslabl na 14 dni i dla tego
                    prezegapil termin odwolania, to sklada wniosek o przywrocenie terminu i zalacza
                    zaswiadczenie lekarskie - sad sie zgadza i juz mozna sie odwolac ...
                    proste i powie mu to kazdy prawnik, a jak sie boi prawnikow to moze pani w
                    sadzie przyjmujaca wnioski bedzie tak mila. zreszta nieznajomosc prawa nie
                    zwalnia z jego stosowania.
                    no i meritum - skad sad ma wiedziec, ze igrekowski nie jest tym igrekowskim o
                    ktorego chodzi ? jesli sad wydaje nakaz na jana kowalskiego, ktorych sa w polsce
                    tysiace to kto inny jak nie pozwany jan kowalski ma wyjasnic, ze on to nie ten
                    jan kowalski ktorego pozwal wierzyciel ? sedzia ma pojsc do domu do kowalskiego
                    i sie spytac ? zastanow sie jakiej wiecej starannosci wymagasz od sadu ...
                    • truten.zenobi Re: Sędziowie to święte krowy ? Ziobro ma rację ! 23.03.06, 09:09
                      > alez ty jestes upartym trutniem.

                      no!

                      > gdyby nie bylo zadnego dokumentu to sad nakazu by nie wydal.
                      w zasadzie z artykułu coś takiego wynika! no może nie tak że nie było
                      dokumentów ale że dokumenty zawierały wady formalne.
                      Tak wiec wszystko wskazuje na bład sądu. (oczywiście zwolennicy spiskowej teori
                      dziejó mogą się dopatrzyć czegoś więcej - ale może faktycznie bez przesady!)

                      > no i meritum - skad sad ma wiedziec, ze igrekowski nie jest tym igrekowskim o
                      > ktorego chodzi ? jesli sad wydaje nakaz na jana kowalskiego, ktorych sa w
                      polsc
                      > e
                      > tysiace to kto inny jak nie pozwany jan kowalski ma wyjasnic, ze on to nie ten
                      > jan kowalski ktorego pozwal wierzyciel ?

                      może wystarczyło zapoznac sie z dokumentami na których dłużnikiem jest pani X a
                      nie pan Y?

                      > zastanow sie jakiej wiecej starannosci wymagasz od sadu ...

                      czy to tak dużo?

                      a co do gościa
                      to już to gdzies indziej wyjaśniałem może byc lepszy cwaniak i w sytuacji gdy
                      zadłużenie matki się przedawni skieruje sprawy właściwym trybem i wygra niemałe
                      odszkodowanie zgadnij z czyich pieniędzy będzie ono wypłacone?

                      chociaż raczej wydaje mi się gamoniem i całkiem możliwa wydaje mi się taka
                      sytuacja jak przypuszczał inny uczestnik tego forum:
                      dostał wezwanie dzwoni do mamusi a ona go uspokaja i mówi że może to wezwanie
                      np. wyrzucić bo jest przeciez na nią a do niego to przyszło pewnie przez
                      pomyłkę.
                      goscu nic nie robi aż zaczyna mu sie ziemia palic pod nogami, mamusia uspokaja,
                      napisze pismo itp., więc nie szuka pomocy u prawników czy w urzedach tylko
                      znaowu czeka, az naprawdę jest goraco a tu nie ma juz pieniedzy na prawnikó, w
                      urzedach zbywają (pewnie nie wie jak rozmawiać ba nawet może zaczyna "rozmowe"
                      od awantury), więc szuka innych dróg tylko nie tej właściwej.
                      jak to Polacy zrobienie czegoś w sposób prosty i skuteczny jest poniżej
                      godnosci Polaka!
                      • truten.zenobi a poza tym 23.03.06, 09:45
                        zastanów się kwota wierzytelności to 1700 po latach egzekucji to około 10 tyś
                        na początku wystarczyło by może z 2 miesiące popracować teraz około roku i było
                        by po sprawie ale gośćcu woli latami się czochrać żyć na garnuszku u babci i
                        nie pracować byle tylko nie zapłacić, Zmarnował sobie 8(?) lat i jeszcze
                        pewnie "parę" zmarnuje i co uzyskał?

                        dla mnie to musi być naprawdę ... no może nie będę naruszał kogoś "dóbr
                        osobistych"

                        pewnie jak większości Polaków odpowiada mu rola skrzywdzonej niewinności i tak
                        się wczuł w rolę że przestał myśleć logicznie (może nawet każdy w określonej
                        sytuacji zaczyna sprawę traktować "honorowo" i przestaje działać racjonalnie)
          • Gość: szkoda gadac Re: Sędziowie to święte krowy ? Ziobro ma rację ! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 21.03.06, 12:57
            Ale bzdury!!!! a od kiedy w procesie cywilnym obowiazuje zasada domniemania
            niewinnosci? wlasnie tym rozni sie w swej istocie proces cywilny od karnego, ze
            w sprawach cywilnych obowiazuje zasada prawdy formalnej, a nie materialnej.
            Tylko prosze nie komentowac ze prawda jest jedna...
          • Gość: killla Mylisz "gruszki z jabłkami" IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.03.06, 13:12
            domniemanie niewinności i "in dubio pro reo" obowiązują w postępowaniu karnym.
            W postępowaniu cywilnym obowiązuje zasada ciężaru dowodowego (upraszczając, kto
            o coś wnosi powinien udowodnić swoje roszczenie). Ale jeżeli ktoś nie zaprzecza
            twierdzeniom innej strony o faktach, tym samym potwierdza je (choć nie dotyczy
            to okoliczności które powinny budzić uzasadnione watpliowści u sędziego).
            Sąd niewątpliwie popełnił błąd, ale niestety nieznajomośc prawa szkodzi. Pozwany
            z łatwością wygrałby sprawę gdyby wniósł w terminie zarzuty (względnie sprzeciw)
            od nakazu zapłaty. Niestety znajomość prawa w naszym społeczeństwie jest żadna,
            do prawnika o pomoc zwraca się gdy sprawa jest już przegrana i takie są
            konsekwencje.
            PS. nie można mieć pretensje do komornika wykonuje swoje obowiązki. Gdyby od
            nich odstąpił poniósł by surową karę, z utratą prawa do wykonywania zawodu
            komornika włącznie.
            PS2.Dlaczego nikt nie zwrócił uwagę na fakt, że jeżeli mówimy o
            "sprawiedliwości" to powstaje pytanie, dlaczego matka naszego nieszczęsnego
            pozwanego, z której powodu ma on te wszystkie nieprzyjemności, nie zapłaci jego
            (swojego) długu ? Czy to nie byłoby "sprawiedliwe" ? Czy "sprawiedliwe" jest
            oszukiwanie dostawców i niepłacenie za towar ?
            • ich1 Re: Mylisz "gruszki z jabłkami" 21.03.06, 13:16
              > Sąd niewątpliwie popełnił błąd

              Gdyby nieczytelnie podpisana faktura nie mogła być podstawą nakazu to byłby
              prawdziwy dramat. Mówię serio.
              • truten.zenobi Re: Mylisz "gruszki z jabłkami" 21.03.06, 13:32
                > Gdyby nieczytelnie podpisana faktura nie mogła być podstawą nakazu to byłby
                > prawdziwy dramat. Mówię serio.

                ale nie może być tak by osoba podpisująca się na fakturze przyjmowała na siebie
                zobowiązania!

                wierzycielem jest "odbiorca" faktury a nie pracownik! czy się mylę?
                A sprawą wierzyciela jest zadbanie o to by towar wydać właściwym
                przedstawicielom odbiorcy i żeby osoba upowazniona(!) podpisała fakturę.

                Jeśli został w jakiś sposób wprowadzony w bład to moze dochodzic swoich praw
                ale napewno nie w postępowaniu nakazowym.
              • Gość: killla nie chodzi o podpis IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.03.06, 13:40
                podstawowa kwestia w postępowaniach gospodarczych to udowodnienie prowadzenia
                działaności gospodarczej przez strony. w przypadku osoby fizycznej powód
                powinien załączyć wyciąg z ewidencji działności gospodarczej pozwanego. Brak
                takiego dokumentu powinien skutkowac przekazaniem sprawy do postępowania
                zwykłego. Jeżeli zaś taki wyciąg był załączony, to Sąd powinien choć rzucić
                okiem na to, czy dane z pozwanego oraz dane z faktury, zaświadczenia o
                działności gospodarczej się zgadzają.Oczywiście jest jeszcze kwestia czy wydany
                był nakaz w nakazowym czy upominawczym oraz kiedy był wydany (jakie ówczas
                obowiązywały przepisy).
                Nie zmienia to jednak dwóch kwestii :
                - pozwany "przespał" termin, a sprawę miał wygraną (wraz z nakazem dostaje się
                pouczenie z Sądu co należy uczynić, względnie jakei będą skutki zaniechania
                danej czynności - dorosła osoba powinna zadać sobie trud i przezytać dokładnie
                co dostaje się z Sądu)
                - wcale nie jest tak, że pozwany obecnie już nic nie może zrobić.
                • Gość: GL Re: nie chodzi o podpis IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.03.06, 13:49
                  KILLA A CO MOŻE ZROBIĆ?
                  • Gość: killla Re: nie chodzi o podpis IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.03.06, 13:07
                    nie znam całej sprawy, ale może dałoby się spróbować ze skargą o stwierdzenie
                    niezgodności z prawem prawomocnego orzeczenia ?
            • truten.zenobi Re: Mylisz "gruszki z jabłkami" 21.03.06, 13:27
              gwoli wyjaśnienia bo przypuszczam iż to odnosi sie do mojej wypowiedzi(trochę
              do trudno ocenić na rozwleczonym drzewku tego forum;) )

              > domniemanie niewinności i "in dubio pro reo" obowiązują w postępowaniu karnym.
              pragnę zwrócić jednak uwage iz mojea wypowieź była takze w kontekście prawa
              karnego.
              "załóżmy na chwile że nie ma nic takiego jak domniemanie niewinności, [..]
              podszywał się pod firmę mamy i popełnił przestępstwo"
              moze niezbyt jasno się wyraziłem ale chodziło mi o to że sąd przyjął na siebie
              jakby orzekanie o winie i zasądzenie zadość uczynienia.
              • Gość: killla mądry Polak po szkodzie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.03.06, 14:19
                jestem przekonany że Sąd przy orzekaniu oparł się po prostu na przekonaniu, że
                pozwany jest osobą która prowadzi działanosc gospodarczą pod okresloną firmą,
                oraz że to na niego były wystawione faktury. Sąd nie porównał treści
                zaświadczenia o porowadzeniu działaności gospodarczej (powinno być złożone przez
                powoda z pozwem) z fakturą i oznaczeniem pozwanego w pozwie.
                Wbrew pozorom jest to całkiem częsta sytuacja przy postępowaniach nakazowych czy
                upominawczych (błędne oznaczenie pozwanego w wyroku/nakazie). Często wynika to z
                faktu, że działaność gospodarczą prowadzą np. ojciec i syn a nazwy są podobne,
                więc kontrahent czasami myli tych przedsiebiorców.Często taki błąd powiela Sąd w
                nakazie zapłaty, ale rozsądna osoba otrzymująca z Sądu taki wyrok/nakaz albo
                działa sama, albo jeśli brak jest doświadczenia - korzysta z usług prawnika.
                Jestem przekonany, że gdyby Sąd otrzymał w terminie sprzeciw/zarzuty od nakazu
                zapłaty z podniesionym zarzutem braku legitymacji procesowej pozwanego, z całą
                pewnością wyrok byłby korzystny dla naszego nieszczęsnego pozwanego. Pojawiające
                się na tym forum sugestie, że sprawa ma wymiar kryminalny (przekupienie
                Sądziego itp) są żałosne. Przypominam że sprawa dotyczy kwoty nalezności głównej
                w kwocie 1.700 zł. Poza tym ta sprawa naprawdę wcale nie jest jakimś ewenementem
                , żeby pisać o nim w gazetach. Owszem, szkoda mi niezdarnego pozwanego, ale w
                praktyce spotyka się jeszcze bardziej rażące przypadki błędów Sądów, których
                faktycznie nie da się już "odkręcić". Powtórzę jeszcze raz : ludzie bojac się
                kosztów nie korzystają z usług prawników, a do kancelarii przychodzą dopiero jak
                sprawy są już przegrane. Ci którzy krzyczą że prawnik jest drogi najczęściej
                niegdy nie korzystali z jego pomocy.Nie rozumiem ludzi, którzy kupują mieszkanie
                za 200-300. tys. zł, a szkoda im 300-400 zł na prawnika, kóry sprawdziłby im
                umowę. Owszem są drogie kancelarie obsługujące duże firmy międzynarodowe, ale są
                i prawnicy którzy pomagają w drobnych sprawach za niewielkie pieniądze (często
                te pieniądze udaje się potem odzyskac od strony przeciwnej). Już starożytni
                Rzymianie pisali : nieznajomość prawa szkodzi.
                • Gość: GL Re: mądry Polak po szkodzie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.03.06, 13:42
                  No tak, tylko że tu nie było dwóch działalności, była tylko jedna - matki i jej
                  faktury. Wiadomo że po to jest ochrona prawna żeby sie odwołać, no ale nie
                  zrobił tego z niewiadomych nam przyczyn i wisi to nad nim, z zagrożeniem że
                  będzie wisieć na jego dzieciach. Gdyby większośc wypowiadających sie na forum
                  młodych i inteligentnych ludzi postawiła się na miejscu prostego człowieka to
                  popatrzmy... Dostajemy nakaz zapłaty za coś co nas nie dotyczy i co robimy? ...
                  wyrzucamy do kosza, bo niemozliwym nam sie wydaje ze to może być prawda.
                  Myslimy, ze nie byo rozprawy, więc nie powinno być niczego. My wiemy że rozprawy
                  nie ma ale ten zwykły sobie dłuznik nie ma pojęcia, wiec wyrzuca taki nakaz nie
                  zdając sobie sprawy z konsekwencji jakie to za tym pociąga :-(
                  • Gość: killla Re: mądry Polak po szkodzie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.03.06, 15:47
                    trudno powiedzieć że "nakaz nas nie dotyczy" jeżeli czarno na białym jest
                    napisane, że X ma zapłacić określoną kwotę Y. Więc nawet jeżeli X wie że to
                    pomyłka, bo to nie on, ale sąsiad ma dług względem Y, to jeżeli jest rozsądny to
                    nie powinien "wrzucać nakazu do kosza". Załużmy inną sytuację : przychodzi do
                    ciebie do domu wezwanie od poborcy skarbowego z US do zapłaty kwoty 100 zł
                    tytułem mandatu karnego z 22.03.2005 r. w terminie 7 dni pod rygorem wszczęcia
                    egzekucji. Ty wiesz dobrze, że żadnego mandatu nie mogłeś dostać, bo nie masz
                    samochodu, ale czy to oznacza, że nie próbujesz wyjaśnić sprawy ? Nie dzwonisz,
                    nie dowiadujesz się o co chodzi i co zrobić, żeby US nie wyczyścił ci mieszkania
                    ? Jak wynoszą ci z domu telewizor zaczynasz dopiero krzyczeć, że to pomyłka ?
                    Nawet jeżeli to pomyłka to w moim interesie (bo napewno nie US) jest jej
                    wyjaśnienie, zanim ruszy machina prawa. Pozwany z jakiś powodów obudził się
                    letargu dopiero po upływie terminów, gdy mógł wszystko spokojnie wyjaśnić i
                    dziwi się że jest za późno.
        • Gość: Inka Re: Sędziowie to święte krowy ? Ziobro ma rację ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.06, 13:06
        • Gość: Inka Re: Sędziowie to święte krowy ? Ziobro ma rację ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.06, 13:14
          Tu nie chodzi o to,ze sędziowie mają komentować lub nie pracę drugiego sedziego
          lecz o to ze taka sytuacja ma w ogóle miejsce.Że człowiek który nie zawinił ma
          udawadniać że nie jest "wielbładem'Chodzić po sadach,apelować a zjakiej racji.z
          tej,że jakis niedouczony lub leniwy sędzia ne przeglądnał akt sprawy.A w ogóle
          jezeli faktury sa nieczytelne to pzrejrzystości żąda sie od tego kto fakture
          wystawił.sama mam sprawę w sądzie pracy.Złozyłam pozew 21-12-2004r.Jeszcze nie
          ma wyroku.Ja ze swej strony dotrzymuje terminów i donoszę dokumenty natomiast
          strona pozwana w dniu rozprawy.A ostatnio to nawet nie zjawiła się na
          rozprawie.I co na to Sędzia?Nic .Przełozył rozprawę o nastepne trzy
          miesiące.Fajnie.Prawda.
      • Gość: panie doktorze! Re: Sędziowie to święte krowy ? Ziobro ma rację ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.06, 18:40
        Do kklementa: skąd to słownictwo, niezbyt parlamentarne?
    • Gość: POLSKA Sąd skazał syna zamiast matki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.06, 08:16
      POLSKA!!!! MIESZKAM W POLSCE!!!!!!!!
    • altintop6 Re: Sąd skazał syna zamiast matki 21.03.06, 08:58
      Gazeto, litości!!! "Sąd skazał syna matki"???? "Skazać" można tylko przestępcę
      w procesie karnym!!! A tu nawet wyroku nie było tylko zwykły nakaz zapłaty...
      Na prawie dziennikarz może się nie znać, ale to jest przecież jakiś koszmarny,
      gigantyczny błąd językowy!


      Poza tym drodzy forumowicze kompletnie nie macie racji najeżdżając na sąd. Sąd
      wydaje nakaz zapłaty na wniosek wierzyciela. I wierzyciel różne rzeczy może w
      pozwie sobie wpisać, dlatego komuś, kto dostaje nakaz wystarczy, że napisze,że
      się z nim nie zgodzi i ten nakaz traci moc. I zawsze, ale to zawsze jest o tym
      pouczenie o nakazie, skoro facet go dostał do ręki to musiał je widzieć. Te
      przepisy o postępowaniu nakazowym są po to, żeby przedsiębiorcy szybko
      odzyskiwali swoje wierzytelności - wystarczy że pokażą faktury w sądzie i
      dostają do ręki nakaz w ciągu kilku dni. Jeżeli w pozwie jest napisane, że
      dłużnikiem oprócz matki był też syn i dlaczego, to na etapie wydawania nakazu
      sąd w to w ogóle nie musi wnikać.

      Facet wykazał się skrajną bezmyślnością i głupotą nie składając zarzutów lub
      sprzeciwu, nie skarżąc tego w odpowiedni sposób, nie korzystając z naprawdę
      rozlicznych możliwości wzruszenia tego postępowania. Pożałował 200 zł na
      prawnika (dostałby przecież od dostawcy czipsów zwrot kosztów porady prawnej, a
      sprawa jest prosta nawet dla studenta prawa) to płaci teraz 10 tysięcy - i to
      powinno być przestrogą dla wszystkich - ludzie, jak macie kłopoty to trzeba
      działać od razu a nie "myśleć, że się samo wyjaśni". To się niczym nie różni od
      zaniedbywania chodzenia do lekarza czy dentysty, nie wspominając o niechodzeniu
      na wybory ;-). Po prostu chcącemu nie dzieje się krzywda.
      • Gość: Paweł Z. Re: Sąd skazał syna zamiast matki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.03.06, 09:12
        W Polsce porady prawne są drogie, a dostęp do prawników trudny ze względu na
        kastowość zawodów prawniczych.
        Miałem kilka razy w życiu "przyjemność" korzystania z usług prawnika i wiem, że
        kosztuje to sporo pieniędzy, a prawnik odwala fuszerkę, bo wie, że nie ma na
        rynku wielkiej konkurencji. Mogę sobie znaleźć innego, podobnego miglanca, ale
        po co?
        Dlatego nie dziwię się, że ludzie unikają porad prawnych.
        Jeśli chodzi o postępowanie nakazowe, to należy zwrócić uwagę, że nie każdy
        członek naszego społeczeństwa jest kumaty. Badania opinii publicznej pokazują,
        że spora część społeczeństwa nie rozumie treści przekazywanych przez wiadomości
        telewizyjne. Należy brać poprawkę na ten stan rzeczy. Dlatego postępowanie
        nakazowe, które zasadza się na tym, że jeśli jakiś typowy członek polskiego
        społeczeństwa nie odwoła się w ciągu 2 tygodni od nakazu sądowego, to musi
        płacić, jest zwyczajnie chore.
        • Gość: Yossarian Re: Sąd skazał syna zamiast matki IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.03.06, 09:14
          Dlaczego proponujesz, że dłużnicy mają być bezkarni?
          • Gość: Paweł Z. Re: Sąd skazał syna zamiast matki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.03.06, 10:27
            Nie proponuję niczego takiego.
            Proponuję, żeby prawo było przyjazne dla obywatela i nie stanowiło zbioru
            nonsensów i paradoksów, których umiejętne wykorzystanie uniemożliwia ściganie
            prawdziwych przestępców, a zarazem ułatwia sponiewieranie przeciętnego
            obywatela naszego kraju.
            Prawo, które powoduje, że komornik może zlicytować majątek człowieka, który
            kiedyś nieświadomie nie odwołał się od nakazu zapłaty, w oczywisty sposób
            absuralnego, jest do bani.
            • Gość: Yossarian Re: Sąd skazał syna zamiast matki IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.03.06, 10:37
              To, że coś uznajesz za "w oczywisty sposób absurdalne" na podstawie gazetowego
              artykuliku, to jeszcze nie znaczy, że tam jest jakiś absurd. Wstrzymanie takiego
              orzeczenia, o jakie tutaj chodzi, jest trywialnie proste i nic nie
              usprawiedliwia kogoś, kto z tej możliwości nie skorzysta - jeżeli uważa, że
              zaszła pomyłka. Dlaczego w ogóle piszesz, że "nieświadomie" się nie odwołał?
              Przecież on sam twierdzi, że zrobił (czy raczej - nie zrobił) to świadomie, bo
              sobie myślał, że nie trzeba. Domagając się jeszcze dalszego pójścia mu na rękę
              domagasz się otwarcia furtek dla wszystkich dłużników, którzy mają ochotę
              przeciągać sprawę metodą "ojej, a to ja nie wiedziałem, to ja bym się jeszcze
              chciał odwołać".
              • Gość: Paweł Z. Re: Sąd skazał syna zamiast matki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.03.06, 11:14
                Zobowiązania miała matka pewnego pana, jednak to jemu nakazano zapłacenie. Jest
                to absurd czy nie? Ja uważam, że jest - niezależnie od wszystkich innych
                okoliczności.
                Wstrzymanie takiego orzeczenia jest trywialnie proste dla być może człowieka z
                wyższym wykształceniem. Dla typowego obywatela RP niekoniecznie. Zatem jeśli
                ktoś takiego orzeczenia nie wstrzymał, to niekoniecznie dlatego, że wierzyciel
                ma racje. Może po prostu nie znać się na prawie i nie rozumieć stosunkowo
                prostych komunikatów w języku prawniczym.
                Przez brak świadomości rozumiem w kontekście tej sprawy to, że inkryminowany
                obywatel nie znał skutków prawnych wstrzymania się od działania, a nie to, że
                jest on pozbawiony samoświadomości. Wydawało mi się, że jest to oczywiste.
                Nie działa na mnie argument o przeciąganiu sprawy przez dłużników. OK, niech
                niektórzy dłużnicy przeciągają sprawy, jeśli taka ma być cena logicznego i
                przyjaznego dla obywatela prawa. Możliwość sprostowania oczywistych pomyłek
                sądu leży w interesie społeczeństwa. W interesie społeczeństwa leży też co
                prawda to, by można było szybko odzyskać swój dług, jednak prawo powinno
                równoważyć oba te interesy, a nie robi tego.
                • Gość: Yossarian Re: Sąd skazał syna zamiast matki IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.03.06, 11:43
                  1. Zobowiązania miała tak naprawdę firma. On ewidentnie w tej firmie pracował,
                  bo skąd by go znał wierzyciel? Co więcej, firma była wyraźnie rodzinna, więc czy
                  to on był szefem, czy matka, to mogło wierzycielowi się pomylić. Zwłaszcza, jak
                  na przykład matki w zyciu nie widział. To jest pomyłka, ale dalece nie absurdalna.
                  2. Przestań bredzić o "typowym obywatelu", którego przerasta napisanie prostego
                  papieru do sądu. Taki sprzeciw to napisanie "Nie zgadzam się z orzeczeniem, bo
                  to nie ja jestem dłużnikiem. Nie zapłacę.". Potrzebujesz do tego wyższego
                  wykształcenia? W ostateczności leci się gazem do urzędu i pyta urzędniczki, co z
                  tym zrobić, a ona taki papierek podyktuje.
                  • Gość: Paweł Z. Re: Sąd skazał syna zamiast matki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.03.06, 11:55
                    1. Pomyłka jest dość absurdalna, bo dość absurdalne wydaje mi się, żeby ktoś
                    ścigał przy pomocy komornika osobę X za długi osoby Y, a sędziowie twierdzili,
                    że tak jest OK (nawet gdyby Y był pracownikiem X i jego krewnym).
                    2. Nie rozumiem, czy faktycznie nie wiesz, jak niski jest poziom przeciętego
                    obywatela RP, czy też raczej pałasz w stosunku do takich osób bezbrzeżną
                    pogardą.
                    Co do poziomu przeciętnego obywatela, ciekaw jestem, czy zdajesz sobie sprawę,
                    jaki procent prawidłowych odpowiedzi padł np. podczas konkursu audiotele z
                    pytaniem: "co to jest wielkanocna babka" organizowanego kilka lat temu prez
                    TVP? Bynajmniej nie było to 99%.
                    • critto Re: Sąd skazał syna zamiast matki 21.03.06, 12:46
                      przecietny obywatel ma NIEWYOBRAZALNIE niski poziom swiadomosci prawnej.
                      Jak powiedzialem jednemu czlowiekowi, ze ktos przegral proces CYWILNY, ten od
                      razu zapytal 'a na ile za to go wsadza'?
                      Mowie, ze chodzi o proces CYWILNY, nie karny... "byc moze, widac tak jest w
                      KODEKSIE PRAWNYM napisane" - taka byla odpowiedz.
                      nie mowiac juz o MICIE, ze w Polsce istnieje ustawa, ktora sie nazywa "Kodeks
                      Obywatelski", na ktora niektorzy sie powoluja
                      A ten pan powinien sie odwolac do Trybunalu w Strasburgu - sad ewidentnie
                      popelnil pomylke i powinien to odkrecic. Nie powinno byc to obowiazkiem
                      obywatela (ktory moze w dodatku np. byc analfabeta - i tacy sie zdarzaja).

                      Pozdrawiam,
                      Critto
                      liberter.webpark.pl
                  • Gość: grouth Re: Sąd skazał syna zamiast matki IP: 192.193.245.* 21.03.06, 11:58
                    1. jesli firma to chyba jasne, ze trzeba pozwac firme? Jaki ma zwiazek to, ze
                    chlopak tam pracowal ? kazdy gdzies pracuje. To , ze zyjemy w kraju gdzie
                    prawnicy moga wydawac nakazy nie sprawdzajac przyczyn to juz niestety kwestia
                    prawnej kliki. Udowadnianie bzdurnych wyrokow nie powinno nalezec do obywatela.
                    Wyrok powinien byc pzremyslany, ale dopoki nie rozbije sie rodzinnych koligacji
                    u prawnikow, nie zmieni sie zasad aplikacji do tego zawodu i nie posprzata
                    bedzie tak jak jest teraz, panstwo w panstwie
                    • Gość: Yossarian Re: Sąd skazał syna zamiast matki IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.03.06, 12:06
                      Jak czytam takich jełopów, jak ty, to faktycznie coś jest na rzeczy z tym
                      analfabetyzmem. Ile razy trzeba ci powtórzyć, że to nie był wyrok i nikt na nic
                      nie został skazany? Oraz, że wystarczyło urzędowo oświadczyć jednym pismem "nie
                      zapłacę" i byłoby po sprawie?
                      • critto Re: Sąd skazał syna zamiast matki 21.03.06, 12:51
                        sam jestes jelopem i w dodatku chamem, ktory obraza innych rozmowcow; panstwo
                        nie moze tworzyc procedur, ktore sa niezrozumiale dla przecietnego obywatela,
                        nawet totalnie niekumatego
                      • Gość: jełopek Re: Sąd skazał syna zamiast matki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.03.06, 18:44
                        Gość portalu: Yossarian napisał(a):

                        > Jak czytam takich jełopów, jak ty, to faktycznie coś jest na rzeczy z tym
                        > analfabetyzmem. Ile razy trzeba ci powtórzyć, że to nie był wyrok i nikt na
                        > nic nie został skazany? Oraz, że wystarczyło urzędowo oświadczyć jednym
                        > pismem "nie zapłacę" i byłoby po sprawie

                        Yossarian najpierw się naucz odróżniać dłużnika od wierzyciela. Potem popatrz w
                        lustro żebyś na przyszłość wiedział jak wygląda jełop. A potem pomyśl jeżeli
                        wiesz co się pod tym słowem kryje i nie sprawi ci bólu i na koniec siądź do
                        klawiatury i napisz coś co będzie mądrzejsze niż wynurzenia zaocznego studenta
                        I roku prawa, któremu się zdaje że wie na czym to wszystko polega.
                  • Gość: GL Re: Sąd skazał syna zamiast matki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.03.06, 13:51
                    TYLKO ON W TEJ FIRMIE NIE PRACOWAŁ ANI NIE PROWADZIŁ DZIAŁALNOŚCI.
                    • Gość: drom Re: Sąd skazał syna zamiast matki IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.03.06, 08:39
                      a skad to wiesz ?
                      wydaje sie bardziej prawdopodobne, ze jednak pracowal lub wrecz prowadzil caly
                      interes tylko zarejestrowany na matke, bo na przyklad ona miala etat gdzie
                      indziej i bylo taniej ze wzgledu na podatki i ZUS.
              • Gość: grouth Re: Sąd skazał syna zamiast matki IP: 192.193.245.* 21.03.06, 11:55
                wpierw trzeba zamknac furtke, dla przekretow mogacych uprzykrzyc zycie
                normalnego obywatela, ktory nie musi miec do czynienia z prawnikami , ktorzy
                powinni go bronic, nie zrobil nic zlego, to nie powinno bycf takiej mozliwosci
                udupienia .
                • Gość: Yossarian Re: Sąd skazał syna zamiast matki IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.03.06, 11:59
                  I nie ma takiej możliwości. Rzeczony obywatel sam się udupił, a tego mu w wolnym
                  kraju zabronić nie można.
                  • Gość: grouth Re: Sąd skazał syna zamiast matki IP: 192.193.245.* 21.03.06, 12:01
                    pisales wczesniej, ze to nie wyrok, wuiec jak sie mogl udupic ?

                    Sam sie udupil nic nie robiac zlego ? czy udupila go bezmozga klika prawnicza ?
                    Kto wydaje jakis nakaz bez zapoznania sie ze sprawa ?
                    • Gość: Yossarian Re: Sąd skazał syna zamiast matki IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.03.06, 12:08
                      Na pierwsze pytanie nie dostaniesz odpowiedzi, bo jest za głupie. Na drugie
                      odpowiem, że tak, sam się udupił. Na trzecie, nie, żadna klika. Na czwarte
                      odpowiem, że nakaz został wydany po prawidłowym zapoznaniu się ze sprawą. Ale i
                      tak nie uwierzysz, bo żyjesz w swoim małym paranoicznym światku i wszędzie
                      widzisz spisek prawników przeciwko szaraczkom.
                      • Gość: grouth Re: Sąd skazał syna zamiast matki IP: 192.193.245.* 21.03.06, 12:32
                        czyli po zapoznaniu sie ze sprawa nakaz wydano na chlopaka nie majacego zwiazku
                        ze sprawa ;) gratuluje!:) geniuuuuusz sadownictwa, napewno sedzia spotka sie z
                        koncekwencjami blednej decycji, jak kazdy , ktory by popelnil blad
                  • Gość: babaqba Re: Sąd skazał syna zamiast matki IP: *.acn.waw.pl 21.03.06, 12:19
                    Gość portalu: Yossarian napisał(a):

                    > I nie ma takiej możliwości. Rzeczony obywatel sam się udupił, a tego mu w wolny
                    > m kraju zabronić nie można.

                    Skandaliczna wpadka sądu jest JEGO winą?!? Co jeszcze wymyślisz, żeby usprawiedliwić głupotę sądu?
                    Swoją drogą ciekawe, dlaczego jawnie niesprawiedliwy i niezgodny z prawem nakaz zapłaty staje się w
                    tym kraju obowiązującym prawem... Stalinizm jak malowanie.
                    • Gość: Yossarian Re: Sąd skazał syna zamiast matki IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.03.06, 12:46
                      Miał prawo się odwołać? No, miał? A odwołał się? No to jak się nie odwołał, to
                      znaczy, że uznał ten "jasnie niesprawiedliwy" nakaz za prawidłowy. Tak, to jest
                      jego wina, że się nie odwołał. I nie bredź, że nie miał obowiązku się odwoływać,
                      bo sąd się pomylił. Trzeba być idiotą, żeby uważać, że jak sąd się pomylił, to
                      zaraz zadzwoni z przeprosinami i wystarczy dalej siedzieć przed telewizorem z
                      "Kiepskimi".
            • droch Re: Sąd skazał syna zamiast matki 21.03.06, 10:39
              Życie to nie przedszkole. Gdyby to na sądzie ciążyła odpowiedzialność za
              badanie zasadności każdego nakazu zapłaty, to dłużnicy śmialiby się swoim
              ofiarom w twarz.
              Nie można "nieświadomie nie odwołać się od nakazu zapłaty". Nakaz zapłaty można
              świadomie olac.
              • Gość: Paweł Z. Re: Sąd skazał syna zamiast matki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.03.06, 11:23
                Ludzie powinni być wobec siebie mili.
                Państwo powinno pomagać obywatelowi.
                Prawo powinno być logiczne i służyć obywatelom.
                Jeśli nazwiemy te wszystkie postulaty postulami przedszkolaka, to muszę
                przyznać, że myślę jak przedszkolak - i jestem z tego dumny.
                • Gość: Yossarian Re: Sąd skazał syna zamiast matki IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.03.06, 11:45
                  Państwo pomagało obywatelowi - dawało mu możliwość odwołania się, ale obywatel
                  nie skorzystał.
                  Prawo było logiczne - jak nastąpi pomyłka, to obywatel może się odwołać, ale
                  obywatel nie skorzystał.
                  • Gość: Paweł Z. Re: Sąd skazał syna zamiast matki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.03.06, 11:50
                    Państwo nie pomogło obywatelowi. Obywatela nikt nie pouczył w zrozumiałym dla
                    niego języku, że powinien się odwołać, bo inaczej będzie z nim krucho.
                    Prawo nie jest logiczne. Jeśli jest wydany nakaz zapłaty, a ja się z jakiegoś
                    powodu (np. z powodu własnej głupoty) nie odwołam, to powinny istnieć mimo
                    wszystko możliwości wycofania takiego nakazu, jeśli istnieją ku temu istotne
                    powody.
                    • Gość: Yossarian Re: Sąd skazał syna zamiast matki IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.03.06, 11:58
                      A skąd to, kochasiu, wiesz, że państwo nie pouczyło? Takie pouczenie wygląda
                      następująco: "Od decyzji przysługuje Obywatelowi prawo odwołania w terminie 14
                      dni". Nie rozumiesz tego zdania? To może od razu powiedz, kto za ciebie na to
                      forum pisze?

                      O pomysłach pieszczenia debili dodatkowymi możliwościami, żeby im nie było
                      smutno, to już się nawet nie wypowiem.
                      • Gość: Paweł Z. Re: Sąd skazał syna zamiast matki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.03.06, 15:51
                        Nie ma znaczenia to, co ja rozumiem, a czego nie rozumiem. Ważne jest to, co
                        typowy lub mniej niż typowy obywatel państwa polskiego rozumie z wyroku.
                        Rozumiem, że nie lubisz "debili". Masz zapewne na myśli nie tyle prawdziwych
                        debili (określenie to ma bowiem pewien sens kliniczny), ale ludzi mniej
                        bystrych niż Ty sam i niektórzy Twoi przyjaciele.
                        Otóz pozwól, że stanę jednak po stronie tych ludzi. Państwo ma istnieć w
                        interesie nas wszystkich, a nie elitarnej grupy osób znających się na prawie i
                        umiejących w razie wątpliwości posłużyć sie książkami lub Internetem w celu
                        wyjaśnienia tychże wątpliwości. Obowiązkiem funkcjonariuszy państwowych, którzy
                        dziś z bezbrzeżną pogardą doją "głupie" społeczeństwo, jest tworzenie takiego
                        prawa, które spowoduje, że winny zostanie ukarany, niewinny zaś nie dozna
                        krzywdy. Należy zwalczać tych funkcjonariuszy państwowych, którzy tego nie
                        pojmują. Należy również walczyć ze sposobem myślenia, zgodnie z którym państwo
                        powinno służyć takiej czy innej elicie. Ono powinno służyć nam wszystkim.
              • Gość: grouth Re: Sąd skazał syna zamiast matki IP: 192.193.245.* 21.03.06, 12:02
                a na jakiej podstawie wydany nakaz ? po co w takim razie sad, jak mozna taki
                dokument wystawic chociazby w kiosku ruchu ?
                • droch Re: Sąd skazał syna zamiast matki 21.03.06, 12:19
                  Po to, żeby można było szybko ściągnąć pieniądze od rzeczywistego dłużnika.
                  Gdyby nie było nakazu zaplaty, to od jutra właściwie można byłoby np. przestać
                  płacić za telefon.
                  • Gość: grouth Re: Sąd skazał syna zamiast matki IP: 192.193.245.* 21.03.06, 12:34
                    to przeciez cwany dluznik wnosi byle jaki sprzeciw i masz identyczna sytuacje
                    prawda? to chyba nic nie zmienia, a powoduje mozliwosc szkalowania wszystkich
                    • droch Re: Sąd skazał syna zamiast matki 21.03.06, 12:38
                      Nie. Bo taki cfaniak wniesie bzdurny sprzeciw przeciwko nakazowi zapłaty na 200
                      PLN, to poniesie dużo większe koszty postępowania sądowego, zastępstwa
                      procesowego i ew. odsetek karnych.
            • Gość: drom Re: Sąd skazał syna zamiast matki IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.03.06, 10:53
              > Proponuję, żeby prawo było przyjazne dla obywatela i nie stanowiło zbioru
              > nonsensów i paradoksów, których umiejętne wykorzystanie uniemożliwia ściganie
              > prawdziwych przestępców, a zarazem ułatwia sponiewieranie przeciętnego
              > obywatela naszego kraju.
              bzdure proponujesz, bo jesli ulatwisz dluznikowm blokowanie nakazow zaplaty to
              zaszkodzisz glownie uczciwym wierzycielom.
              poza tym nie wyobrazam sobie sytuacji ze producent chipsow ot tak sobie
              dowiedzioal sie ze jego dluzniczka ma syna i postanowil go pozwac.
              znal przeciez jego dane adresowe, imie i nazwisko ... raczej siefacet po prostu
              podawal za wlasciciela kiedy firma faktycznie byla na mamusie - dostawca przyjal
              to za stan faktyczny i wystapil z powodztwem - nakaz zostal doreczony i sie
              uprawomocnil. znaczy sie pozwany sie zapoznal i nie ma zastrzezen.

              > Prawo, które powoduje, że komornik może zlicytować majątek człowieka, który
              > kiedyś nieświadomie nie odwołał się od nakazu zapłaty, w oczywisty sposób
              > absuralnego, jest do bani
              nieswiadomie ? czytac nie umie ? jakas bzdura i tyle :-)
              • Gość: Paweł Z. Re: Sąd skazał syna zamiast matki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.03.06, 11:20
                > bzdure proponujesz, bo jesli ulatwisz dluznikowm blokowanie nakazow zaplaty to
                > zaszkodzisz glownie uczciwym wierzycielom.

                Owszem, trochę im zaszkodzę, ale nie będzie możliwości ścigania przez komornika
                niewłaściwej osoby. Moim zdaniem, bzdurą jest właśnie to, że komornik ściga
                niewłaściwą osobę. Jak rozumiem, uważasz, że to nie jest bzdura. Czy mógłbyś
                rozwinąć jakoś tą ciekawą myśl?
                > zaszkodzisz glownie uczciwym wierzycielom.
                > poza tym nie wyobrazam sobie sytuacji ze producent chipsow ot tak sobie
                > dowiedzioal sie ze jego dluzniczka ma syna i postanowil go pozwac.
                > znal przeciez jego dane adresowe, imie i nazwisko ... raczej siefacet po
                prostu
                > podawal za wlasciciela kiedy firma faktycznie byla na mamusie

                Skąd wiesz jak było? Może właściciel hurtowni doszedł do wniosku, że nic nie
                ściągnie z matki, więc podał nazwisko syna, licząc - całkiem jak się okazuje
                słusznie - na idiotyzmy polskiego prawa?

                > - dostawca przyja
                > l
                > to za stan faktyczny i wystapil z powodztwem - nakaz zostal doreczony i sie
                > uprawomocnil. znaczy sie pozwany sie zapoznal i nie ma zastrzezen.

                Nieprawda, oznacza to tylko tyle, że nie zrozumiał, jakie skutki prawne ma
                niewniesienie przez niego odwołania. To typowo biurokratyczny punkt widzenia,
                że jeśli napiszemy na papierku, że niebo jest zrobione z czekolady i nikt
                przeciwko temu zgodnie z określoną procedurą nie zaprotestuje, to znaczy, że
                jest zrobione z czekolady.

                > > Prawo, które powoduje, że komornik może zlicytować majątek człowieka, któ
                > ry
                > > kiedyś nieświadomie nie odwołał się od nakazu zapłaty, w oczywisty sposób
                > > absuralnego, jest do bani
                > nieswiadomie ? czytac nie umie ? jakas bzdura i tyle :-)

                Może nie umie. I co? Trzeba go z tego powodu zlicytować?
                • Gość: drom Re: Sąd skazał syna zamiast matki IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.03.06, 15:00
                  > Owszem, trochę im zaszkodzę, ale nie będzie możliwości ścigania przez komornika
                  > niewłaściwej osoby. Moim zdaniem, bzdurą jest właśnie to, że komornik ściga
                  > niewłaściwą osobę. Jak rozumiem, uważasz, że to nie jest bzdura. Czy mógłbyś
                  > rozwinąć jakoś tą ciekawą myśl?

                  prosze bardzo: dluznik uznal, ze jest dluznikiem i musi zaplacic bo to
                  faktycznie jego dlug - po kilku latach zmienil zdanie i narobil afery.
                  inna sprawa ze faktycznie dziwnie to wyglada ale podstawa ewentualnego bledu
                  nie jest tu zachowanie sadu, komornika, a pomylka powoda oraz zaniechanie
                  pozwanego. zadne nowe procedury tego nie zmienia z obowiazkiem doprowadzenia
                  pozwanego na rozprawe wlacznie. przyprowadza go, odczytaja nakaz, spytaja czy
                  sie zgadza a on bedzie milczal i co wtedy ?
                  • Gość: Paweł Z.o Re: Sąd skazał syna zamiast matki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.03.06, 17:04
                    Z treści artykułu wyraźnie wynika, że dłużnik nie uznał swojego długu. Czy
                    zatem wiesz o tej sprawie z jakichś innych źródeł niż artykuł w "GW", czy też
                    swoje wymysły podajesz tu jako fakty?
              • Gość: grouth Re: Sąd skazał syna zamiast matki IP: 192.193.245.* 21.03.06, 12:06
                nakaz zaplaty wydany przez sad bez zapoznania sie z dokumentami ? na kogo tylko
                sie chce ? przekret i bzdura
        • Gość: student Re: Sąd skazał syna zamiast matki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.06, 11:57
          > W Polsce porady prawne są drogie, a dostęp do prawników trudny ze względu na
          > kastowość zawodów prawniczych.

          Nie prawda. Nie musisz przeciez z kazda duperela latac do mecenasa, a prawnik
          bez aplikacji udzieli Ci porady w prostej sprawie (takiej jak ta) za 20 zl.
          Zreszta byly i sa w internecie specjalne serwisy prawne, ktore zejamuja sie
          udzielanie porad bezplatnie.
      • truten.zenobi Re: Sąd skazał syna zamiast matki 21.03.06, 09:24
        > Poza tym drodzy forumowicze kompletnie nie macie racji najeżdżając na sąd.
        Sąd
        > wydaje nakaz zapłaty na wniosek wierzyciela. I wierzyciel różne rzeczy może w
        > pozwie sobie wpisać,

        ale właśnie od tego jest sąd by wszelkie bzdury czy nadużycia odrzucić inaczej
        nie było by sensu mieszać w to wszystko sąd niech wierzyciele sami sobie
        wystawiają nakazy i po kłopocie!

        > Facet wykazał się skrajną bezmyślnością i głupotą nie składając zarzutów lub
        > sprzeciwu, nie skarżąc tego w odpowiedni sposób, nie korzystając z naprawdę

        pewnie masz rację ale nie do końca
        Wszak nie biorąc kredytów, nie kupując "na termin" itp. wcale nie musze się
        znać na prawie i procedurach. a ponieważ sprawa wygląda na jakąś bzdurę mogę
        oczekiwać że wystarczy tylko wspomnieć o tym i już kompetentne organa sądowe
        szybko skorygują swój błąd!
        nie ocazekujmy przy takim systemie edukacji przeciętny obywatel ma jakąkolwiek
        wiedze prawnicza i będzie wiedział co nalezy robić i będzie znał wszelkie
        konsekwencje.
        a co do pouczenia to pewnie było napisane prawniczym żargonem, podane pewnie
        były suche paragrafy bez treści a tym bardziej bez informacji co to tak
        naprawdę oznacza(wykładni)

        Tak więc myśle że jesteś niezłym hipokryta jeśli uważasz że nad z powodu
        ewidentnego błędu sądu szary obywatel musi ponosić wszelkie konsekwencje tego
        błędu bo nie dopełnił jakiejś formalności!
        • Gość: Yossarian Re: Sąd skazał syna zamiast matki IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.03.06, 09:44
          1. Widać nie była to aż taka znowu bzdura. Skąd wierzyciel miał dane tego faceta
          i czemu ich użył, skoro mógł znacznie prościej spisać z faktury tę matkę?
          Widocznie "nasz niewinny pan Sławek" prowadził interesy razem z matką i był na
          tyle znany wierzycielowi, że ten uznał, że to z "panem Sławkiem" trzeba
          załatwiać. A sąd nie dzielił włosa na czworo, bo nie było takiej potrzeby -
          rzecz wyglądała na tyle prawidłowo, że można było zostawić sprawę ewentualnemu
          odwołaniu "pana Sławka", zamiast niepotrzebnie wydawać pieniądze na upierdliwe
          analizy.
          2. Jakby "wspomniał", to by nie było sprawy. Ale nie "wspomniał". Zresztą
          naprawdę trzeba chyba nie mieć skończonej podstawówki, żeby nie wiedzieć, że
          sprawy z urzędami załatwia się na papierze, a nie "wspominając" coś jakiejś pani
          Zosi.
          3. Nawet z najżargońszego żargonu da się zawsze w takim przypadku wyczytać, że
          jak się nie podoba, to można się odwołać. Nie widziałeś nigdy pisma z taką
          adnotacją? Już nie mówiąc o tym, że normalny człowiek wie, że od decyzji można
          się odwoływać, zazwyczaj w ciągu dwóch tygodni.
          4. Facet ponosi konsekwencje _swojego_ błędu. Popełnił ten błąd w momencie,
          kiedy zrezygnował z odwoływania się.
          • Gość: Paweł Z. Re: Sąd skazał syna zamiast matki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.03.06, 10:33
            Po pierwsze, nie wiadomo, jak było, więc wszystkie te przypuszczenia są
            bezprzedmiotowe.
            Być może sąd postąpił formalnie słusznie, co jedynie świadczy o tym, że polskie
            prawo jest kiepskie, a poziom polskich prawników żenujący. Jeszcze jeden to
            argument za tym, by obniżyć status zawodów prawniczych z niezasłużonych wyżyn
            do poziomu zwykłej pracy zarobkowej, niezbyt ciężkiej i dość monotonnej.
            • Gość: Yossarian Re: Sąd skazał syna zamiast matki IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.03.06, 10:39
              Skoro twierdzisz, że nie wiadomo, jak było, to czemu twierdzisz, że ta sytuacja
              jest dowodem na konieczność obniżenia statusu prawników?
              • Gość: Paweł Z. Re: Sąd skazał syna zamiast matki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.03.06, 11:46
                Jedno jest pewne. Komornik ściga niewłaściwą osobę.
                Prawnicy umywają ręce. Żaden z wielkich funkcjonariuszy naszego państwa prawa,
                zarabiających grubą kasę z pieniędzy budżetowych i obdarzonych licznymi
                przywilejami zawodowymi, nie robi nic, by pomóc człowiekowi.
                Jaki z tego wniosek?
                Że chyba trochę za bardzo to towarzystwo obrosło w piórka. Trzeba by tych
                piórek trochę poobrywać.
                • Gość: Yossarian Re: Sąd skazał syna zamiast matki IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.03.06, 12:00
                  Wniosek jest z tego taki, że jesteś niesamodzielny i chcesz, żeby urzędnicy
                  wszystko za ciebie załatwiali, a jak nie, to zaczynasz piszczeć o piórkach.
                  • takie_do_logowania_na_forum Re: Sąd skazał syna zamiast matki 21.03.06, 12:34
                    Do Yossarian:
                    Możesz mi powiedzieć skąd biorą się pieniądze na pensje tych urzędników? No? Z
                    moich podatków - i tak długo jak ja płacę na ich utrzymanie chyba mam prawo
                    wymagać "żeby urzędnicy wszystko za ciebie załatwiali", a przynajmniej żeby mój
                    kontakt z nimi był minimalny.
                    Państwo jest dla obywatela - a nie obywatel dla państwa.
                    • droch Re: Sąd skazał syna zamiast matki 21.03.06, 12:46
                      Gdzie ja to słyszałem?
                      "Państwo musi dbać"
                      "Państwo musi dać"
                      O nie! dość już tego propagowania socjalizmu. Procedura wnoszenia sprzeciwu od
                      nakazu zapłaty jest logiczna i prosta. Jeśli ktoś nie miał zamiaru z niej
                      skorzystać - jego wybór. Ale wtedy ponosi konsekwencje.
                      Podobnie jak uprawiasz seks i nie zabezpieczysz się, to chyba nie oskarżasz
                      wszystkich wokoło, że kobieta zaszła w ciążę?
                      • Gość: Paweł Z. Re: Sąd skazał syna zamiast matki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.03.06, 15:59
                        Jeśli państwo nie czuje się w obowiązku nic mi dawać w zamian za moje podatki,
                        bo aktualnie jest moda na antysocjalizm, to niech takie państwo spie.. - nie
                        jest mi ono do niczego potrzebne. Niech mi tylko wcześniej odda moje podatki.
                  • Gość: Paweł Z. Re: Sąd skazał syna zamiast matki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.03.06, 15:56
                    Nie o mnie chodzi, tylko o pewnego obywatela RP.
                    Nie rozumiem również dlaczego urzędnicy nie mają za mnie załatwiać, może nie
                    wszystkiego, ale pewnych dość oczywistych spraw urzędowych. Płacę to wymagam,
                    no nie?
                • Gość: drom Re: Sąd skazał syna zamiast matki IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.03.06, 15:32
                  Gość portalu: Paweł Z. napisał(a):
                  > Jedno jest pewne. Komornik ściga niewłaściwą osobę.

                  to ty tak twierdzisz.
                  parafrazujac twoje zarzuty do mnie powyzej: wiesz jak bylo ? byles tam ?
                  a moze synek poreczyl za mamusie i stad nakaz ? mogl to zrobic na pismie lub
                  ustnie dla tego uznal wyrok nie odwolujac sie od niego.
                  inaczej mowic zgodzil sie ze to jest jego zobowiazanie, a teraz mu strzelilo do
                  glowki zeby to jakos uwalic wiec robi zadyme w mediach ...
                  • Gość: Paweł Z. Re: Sąd skazał syna zamiast matki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.03.06, 16:29
                    Ja nic nie wiem, z wyjątkiem tego, o czym była mowa w "GW".
                    A dziennikarz napisał tam, że matka spowodowała dług, a dług będzie ściągany z
                    syna. I tyle.
                    Jestem skłonny przypuszczać, że syn nie zgodził się, że to na nim ciąży
                    zobowiązanie, skoro tak właśnie twierdzi. Czy masz jakiekolwiek powody, by
                    kwestionować jego wyrażone w "GW" zdanie?
                    • Gość: Yossarian Re: Sąd skazał syna zamiast matki IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.03.06, 08:33
                      Ale on się zgodził, że ono na nim ciąży. Jakby się nie zgodził, to by się
                      przecież odwołał, nie?
                      • Gość: Paweł Z. Re: Sąd skazał syna zamiast matki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.03.06, 08:35
                        Czyli uważasz, że się zna na prawie, a tylko udaje głupa?
                        Masz na to jakieś dowody?
                        • Gość: Yossarian Re: Sąd skazał syna zamiast matki IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.03.06, 08:43
                          Na co dowody? Na jakieś twoje wymysły, co ja uważam? A masz jakieś dowody na to,
                          że ja tak uważam?
                          • Gość: Paweł Z. Re: Sąd skazał syna zamiast matki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.03.06, 08:45
                            Mam. Wyrażone w artykule oświadczenie rzekomego dłużnika, że nie uznaje
                            roszczeń.
                            • Gość: Yossarian Re: Sąd skazał syna zamiast matki IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.03.06, 08:50
                              Dłużnik w artykule twierdzi, że ja coś uważam? Nieeee, chłopcze, ty jesteś
                              beznadziejnym przypadkiem i chyba nawet nie słyszałeś w życiu słów "logika" i
                              "czytanie ze zrozumieniem", o używaniu ich desygnatów nie wspominając.
                              • Gość: Paweł Z. Re: Sąd skazał syna zamiast matki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.03.06, 09:39
                                Najkrócej - przebieg dyskusji był następujący:
                                1. Napisałem, że rzekomy dłużnik uważa, że nie jest dłużnikiem.
                                2. Ty napisałeś, że to nieprawda, bo sie nie odwołał.
                                3. Ja napisałem, że to, co piszesz, byłoby prawdą, gdyby rzekomy dłużnik kłamał
                                co do faktu, że nie rozumiał, że brak odwołania oznacza przyznanie się do
                                długu. Zapytałem zatem na jakiej podstawie uważasz, że kłamał, tzn. że
                                wiedział, że ma dług, a dziś tylko udaje, że było inaczej.
                                4. Zacząłeś coś bełkotać o zawartości swojej głowy. BTW. wyobrażam sobie dość
                                dobrze, jak ta zawartość wygląda. Jakże może wyglądać zawartość głowy kogoś,
                                kto twierdzi, że jeśli jakiś jaśnie oświecony urząd uzna, że Księżyc jest
                                zrobiony z sera, a nikt nie zgłosi zgodnie z jakąś procedurą protestu, to
                                znaczy, że Księżyc jest zrobiony z sera.
                                5. Uznałem życzliwie, że może nakieruję Cię na właściwe tory myślenia, jeśli
                                uznam, że pytasz się o to, jaki mam dowód na to, że rzekomy dłużnik nie
                                rozumiał, że brak odowłania oznacza przyznanie się do długu.
                                6. Zamiast zastanowić się, dlaczego dyskusja przybrała dziwny obrót, wolałeś
                                obrzucić mnie wyzwiskami. Ciekawie to świadczy o Twojej kulturze osobistej.
                                • Gość: Yossarian Re: Sąd skazał syna zamiast matki IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.03.06, 10:00
                                  Kłamiesz. Albo nie umiesz napisać tego, co myślisz. Napisałeś, że dłużnik "się
                                  nie zgodził", co jest bzdurą. Zgodził się przez zaniechanie sprzeciwu, żebyś nie
                                  wiem jakie anarchistyczne teorie wysuwał, że to się nie liczy. Twoje "argumenty"
                                  padły już na pierwszym punkcie. Szlus.
                                  • Gość: Paweł Z. Re: Sąd skazał syna zamiast matki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.03.06, 12:02
                                    No i kolejne insynuacje. Ciekawe są Twoje poglądy na kulturę dyskusji.
                                    Kłamię?
                                    By kłamać, musiałbym wiedzieć, jaka jest prawda, i świadomie twierdzić coś, co
                                    nie jest prawdą.
                                    Napisałem, że dłużnik się nie zgodził, co nie jest wcale "bzdurą", ale jest
                                    bardzo prawdopodobne, biorąc pod uwagę, że dłużnik twierdzi, że sie nie zgodził.
                                    Zaniechanie przez niego określonych działań prawnych nie ma nic do rzeczy.
                                    Ty twierdzisz, jak rozumiem (bo nie chcesz tego wprost napisać), że dłużnik
                                    uznał swój dług i nie chcesz przyjąć jego tłumaczeń, że nie zgłosił sprzeciwu,
                                    bo nie zna się na prawie. Uznajesz zatem, że zna się na prawie, wtedy nie
                                    zgłosił sprzeciwu świadomie, zgadzając się z roszczeniami wierzyciela.
                                    Nie jestem, niestety, w stanie pojąć, skąd się biorą Twoje informacje. Nie ma
                                    ich przecież w artykule. Odmawiasz uparcie wyjawienia źródła tych informacji.

                                    Hmmm, tak naprawdę, to jestem w tym momencie bardzo życzliwy dla Ciebie,
                                    podsuwając możliwość, że wiesz o tej sprawie więcej, niż napisano w gazecie. W
                                    rzeczywistości podejrzewam, że uważasz, że niezgłoszenie sprzeciwu wobec
                                    dowolnego biurokratycznego pomysłu na rzeczywistość w określonym czasie jest
                                    równoznaczna z przyznaniem, że rzeczywistość jest właśnie taka. Wara Twoja w
                                    moc sprawczą biurokacji jest dla mnie dość dziwaczna. Pozwól, że zademonstruję
                                    Ci, dlaczego tak jest. Z góry oświadczam, że to, co za chwilę nastąpi, jest
                                    jedynie eksperymentem myślowym. Nie wierzę, w przeciwieństwie do Ciebie, by
                                    papier mógł stwarzać rzeczywistość.
                                    Otóż zdaje mi się, że nie jesteś zbyt kumaty. Za chwilę naciśnię
                                    przycisk "Wyślij". Masz 1 minutę na zgłoszenie sprzeciwu. Jeśli tego nie
                                    zrobisz, będzie to oznaczało, że jest tak, jak mi się zdaje. Naciskam...
                          • Gość: Paweł Z. Re: Sąd skazał syna zamiast matki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.03.06, 08:50
                            A ogólnie to przemawia przez Ciebie biurokratyczny styl myślenia. Jeśli ktoś
                            nie zgłosi w określonym terminie protestu, to znaczy, że się zgadza?
                            Jeśli rząd polski w określonym terminie nie zgłosił protestu wobec ewentualnego
                            połaczenia BPH z PeKaO SA, to znaczy, że się zgadza na takie połączenie?
                            Z Twojego biurokratycznego punktu widzenia wynika, że się zgadza.
                            Problem jednak polega na tym, że empiria wskazuje, że się jednak nie zgadza.
                            Jestem w przeciwieństwie do Ciebie zwolennikiem empirii, a nie "faktów"
                            stwierdzonych na papierkach, które w określonym terminie wpłynęły do kancelarii
                            jakiegoś urzędu. Stąd zapewne wynika to, że nie możemy się ze sobą dogadać.
                            • Gość: Yossarian Re: Sąd skazał syna zamiast matki IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.03.06, 08:53
                              Nie jesteś zwolennikiem żadnej empirii, tylko burdelu. Twoją metodą nie dałoby
                              się załatwić żadnej sprawy, bo w każdej chwili ktoś mógłby zmienić zdanie.
                              • Gość: Paweł Z. Re: Sąd skazał syna zamiast matki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.03.06, 09:10
                                Nie chodzi o zmianę czyjegoś zdania, ale o stwierdzenie faktu.
                                Fakt to pewien stan rzeczy.
                                Słońce świeci.
                                X zamordował Y.
                                Z jest dłużnikiem Z'.
                                Na szczęście polscy prawnicy nie zajmują się definiowaniem tego, czy Słońce
                                świeci. Gdyby się tym zajmowali, być może sprawa ta byłaby wielce niejasna.
                                Natomiast zajmują się dwoma pozostałymi typami faktów.
                                Faktem typu "X zamordował Y" zajęli się w taki sposób, że jeśli sąd z jakiegoś
                                powodu stwierdzi, że to jednak nie X zamordował Y, ale zrobił to np. Z, to -
                                jeśli wyrok jest prawomocny - można zawsze ten wyrok zrewidować np. poprzez
                                rewizję nadzywczajną.
                                Jeśli natomiast polskie prawo uznało, że "Z jest dłużnikiem Z'" w postaci
                                prawomocnego orzeczenia i nic się z tym błędnym stwierdzeniem faktu nie da
                                zrobić, nawet jeśli okaże się, że dłużnikiem jest nie Z, ale np. Y, to znaczy,
                                że prawo jest złe. Dla mnie jest to dość oczywiste i dziwię się biurokratom,
                                którzy uważają, że jeśli urzędnik podbił swoją pieczątkę pod jakimś idiotyzmem,
                                to tak ma już pozostać. Bez wyeliminowania takiego stylu myślenia trudno jest
                                wyobrazić sobie budowę przyjaznego obywatelowi państwa.
                                • Gość: Yossarian Re: Sąd skazał syna zamiast matki IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.03.06, 09:21
                                  Żaden sąd nie stwierdza, że to jednak nie X zamordował, tylko Z, więc zrobimy
                                  rewizję. Z taką informacją (popartą nowym, nieznanym wcześniej dowodem)
                                  przylatuje do sądu niesłusznie oskarżony/skazany, jego pełnomocnik, ewentualnie
                                  prokuratura, której też ktoś to musiał dostarczyć. Sąd nie jest od szukania
                                  dowodów, tylko od rozpatrywania tego, co mu się formalnie dostarczy. Formalnie,
                                  a nie metodą przyklejenia post-ita na drzwiach, albo napisania byle jakiego
                                  artykułu.
          • truten.zenobi Re: Sąd skazał syna zamiast matki 21.03.06, 11:04
            ad 1.
            kokumenty sa wystawione na X wierzyciel domaga się zwrotu pieniędzy od Y

            na jakiej podstwie sąd wystawia tytuł wykonawczy na Y? Wszak parę zdań dale
            tłumaczysz mi że " naprawdę trzeba chyba nie mieć skończonej podstawówki, żeby
            nie wiedzieć, że sprawy z urzędami załatwia się na papierze"
            To co oświadczenie wierzyciela wystarczy? wszak to jest swietny sposób na
            dorobienie się, postarac się w takim trybie o nakazy zapłaty na jak największa
            licznę obywateli, moze 20 może 50% nie będzie wiedziało co z tym zrobić i w
            swietle prawa jest wszystko OK?
            A ja myślę że mogło dojśc do przestępstwa i dlatego w sądzie nikt nie chce
            podjąć sprawy bo to moze oznaczać "umoczenie" kolegi!

            ad2,3 i 4 napewno za głupote trzeba płacić tyle że dziwne jest to że nikt ani w
            sądzie ani w innych organach nie chciał się tym nawet zainteresować.
            • Gość: Yossarian Re: Sąd skazał syna zamiast matki IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.03.06, 11:53
              Oświadczenie wierzyciela było poparte fakturami. Sąd uznał, że wierzyciel
              wystarczająco logicznie wnosi o obciążenie tego akurat faceta - przecież było
              widać, że nie jest wzięty z księżyca, tylko ma jakiś związek ze sprawą. Zastanów
              się, jakie koszty ponieślibyśmy my, podatnicy, jakby sąd za każdym razem
              prowadził pełne dochodzenia, czy się wszystko zgadza co do przecinka. Skoro
              facet mógł się odwołać, gdyby wierzyciel nie miał racji, wydanie orzeczenia nie
              stwarzało niebezpieczeństwa, że gość bez możliwości obrony zostanie udupiony. A
              że gość zlekceważył sprawę i się nie odwołał...
              I nie bajdurz, że 20 do 50% ludzi nie wie, co zrobić z urzędowym dokumentem,
              który coś im nakazuje.
              • truten.zenobi Re: Sąd skazał syna zamiast matki 21.03.06, 12:48
                > Sąd uznał, że wierzyciel
                > wystarczająco logicznie wnosi o obciążenie tego akurat faceta

                1 tu nie chodi o logike a o dokumenty! Postępowanie nakazowe to nie sledźtwo
                poszlakowe! teraz Ty mylisz pojecia!
                2 nawet jeśli pracował u swojej mamy to wcale nie oznacza że ponosi
                współodpowiedzialność. a jeśli tak to wnioskujący powinien miec na to dokumenty
                a nie tylko swoje przypuszczenia
                3 dane osobowe mozna dosyć łatwo zdobyć


                > Zastanów
                > się, jakie koszty ponieślibyśmy my, podatnicy, jakby sąd za każdym razem
                > prowadził pełne dochodzenia, czy się wszystko zgadza co do przecinka.

                oczywiście masz rację ale w omawianym przypadku coś nie "zafungowało" i właśnie
                dla tego oczekiwał bym jakiejkolwiek reakcji!

                > I nie bajdurz, że 20 do 50% ludzi nie wie, co zrobić z urzędowym dokumentem,
                > który coś im nakazuje.
                a jaki % Polaków potrafi samodzielnie wypełnic PITa? :PPPP
            • altintop6 Re: Sąd skazał syna zamiast matki 21.03.06, 12:08
              Pozwolisz, że pozbieram wypowiedzi z kilku postów:

              1. Co do kwestii trudności samego pouczenia. Każdy nakaz zapłaty wygląda
              podobnie i napisany jest wg takiego wzoru: Sąd Rejonowy we Wrocławiu po
              rozpoznaniu w dniu 2.01.2006 pozwu wniesionego 1.01.2006 przez Jana Kowalskiego
              nakazuje pozwanemu Janowi Nowakowi aby zapłacił na rzecz powoda:
              - kwotę 10000 złotych wraz z odsetkami od dnia 30.07.2005
              - oraz kwotę 500 zł tytułem kosztów procesu
              w terminie dwóch tygodni od doręczenia nakazu albo wniósł w tymże terminie
              sprzeciw.
              Na osobnej kartce jest pouczenie - sprzeciw wnosi się w terminie 2 tygodni do
              sądu który wydał orzeczenie, po sprzeciwie nakaz traci moc, a sprawa kierowana
              jest na rozprawę.
              Jeżeli ktoś nie rozumie z tego pisma, że ma zapłacić albo wnieść sprzeciw, to
              przepraszam bardzo, ale musi być 10 latkiem. Równie dobrze można mieć
              pretensje, że pytania na egzaminie na prawo jazdy są za trudne.

              2. Kwestia pozwania syna zamiast matki - dostawca czipsów skądś wziął jego dane
              i adres i jakoś uzasadnił, czemu to on również miałby być dłużnikiem. Musiał to
              zrobić, a rzecznik sądu mówi, że zrobił to prawidłowo. Nie ma więc chyba nad
              czym specjalnie dyskutować. Na razie nie ma ani słowa przekonującego, żeby sąd
              popełnił błąd i się pomylił. Po prostu dał wiarę wierzycielowi, a dłużnik się
              nie chciał bronić.

              3. Kwestia ewentualnego zapłacenia przez matkę - skoro syn ma w ręku uznanie
              długu przez matkę to może dochodzić od niej kasy.

              4. Tak, postępowanie nakazowe stwarza pole do nadużyć. Jak każde inne zresztą.
              Ale nawet jeśli będzie jak piszesz, ktoś przegapi termin do sprzeciwu, nie wie
              co zrobić bo ktoś go oszukał to są przecież jeszcze przepisy kodeksu karnego
              np. o fałszowaniu dokumentów. I to nie sąd podejmuje sprawę tylko prokuratura.

              5. Wspominasz o domniemaniu niewinności i orzekaniu na korzyść oskarżonego -
              tak jest w postępowaniu karnym, to nie ma tu nic do rzeczy. Tutaj faktury są
              dowodem i wystarczy. Podnoszony też tutaj postulat, żeby sąd cywilny dociekał
              wszystkiego sam jest już nieaktualny - tak było za PRL. Od upadku PRL w
              sprawach cywilnych człowiek sam musi dbać o siebie i tak jest w całym
              cywilizowanym świecie. Sąd pomaga tylko w określonych wypadkach - wysyła
              pouczenia, niektórych zwalnia z kosztów daje adwokata z urzędu. Nie ma prawa
              kogoś bronić, bo obowiązuje równość stron, czemu dłużnik miałby liczyć na
              specjalne względy?.
              A facet nie wykazał nawet minimum dbałości o własny interes i pieniądze.

              I po to są prawnicy, żeby z ich usług korzystać w razie kłopotów. Tak jak
              dentyści od leczenia zębów - co też nie jest ani miłe ani tanie. Porady prawne
              zresztą nie musza być takie drogie, jak ktoś zada sobie odrobinę trudu żeby
              znaleźć tanią kancelarię (rozdają ulotki pod sądami, ogłaszają się w gazetach),
              albo skorzystać z instytucji które zapewniają prawników za darmo. Poza tym tak
              jak mówię - to jest prosta sprawa, więc niedroga. Ludzie skąpią 200 zł na
              prostą poradę żeby stracić kilka killkanaście tysięcy. Nikt nie myśli, że to im
              się zwyczajnie nie opłaca, ludzie sami się leczą, sami się bronią i potem
              płaczą. Dzięki PiS dostęp do zawodów prawniczych jest otwarty i spadek cen od
              razu widać.
      • Gość: grouth Re: Sąd skazał syna zamiast matki IP: 192.193.245.* 21.03.06, 11:53
        a czemu ma wydawac na prawnika ? zeby oplacic kolejnego przekreta ?
        od razu widac co to za klika, raczka raczke myje a prawnicy kase zarabiaja na
        przekretach
      • Gość: malgosia Re: Sąd skazał syna zamiast matki IP: *.aster.pl 21.03.06, 12:15
        wreszcie jakiś rozsądny głos! dokładnie - facet sam zas.... sobie parafię, nie
        dotrzymał terminów odwołań, to niech się teraz nie dziwi. a na etapie
        postępowania egzekucyjnego tez można się bronić - jak się nie wie jak, to
        trzeba iść do prawnika. po to prawnicy są, a nie tylko po to, żeby wieszać na
        nich psy. M
    • Gość: Paweł Z. Re: Sąd skazał syna zamiast matki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.03.06, 09:03
      Tak się kończy hodowla prawniczych kast. Sędziowie, adwokaci i prokuratorzy
      drwią sobie z ludzi, bo wiedzą, że i tak nikt im niczego nie zrobi. Stoją ponad
      społeczeństwem i ponad prawem.
      • remigiuszk Na szczęście się odwoła - uzyska odszkodowanie 21.03.06, 11:27
        za poniesione krzywdy i niepodjęcie pracy. Całość sfinasujemy my podatnicy, bo
        odpowiedzialność dziwnie rozmywa się.

        I co nie ma żadnego prawnika, by go bronił?

        -> Czy oglądaliście film "Rain maker"
        • truten.zenobi Re: Na szczęście się odwoła - uzyska odszkodowani 21.03.06, 11:37
          i niepodjęcie pracy.
          tu niestety sie mylisz jeżeli wuykazał by iż z powodu zajecia komornicczego
          nikt nie chciał go zatrudnic to pewnie by sprawe wygrał; ale jeżeli nie
          pracował by nie płacić komornikowi to wrecz popełnił chyba wykroczenie!
          (świadome utrudznianie działań komorniczych)

          Za to myślę że ciekawym rozwiązaniem mogło by byc zwrócenie się do prokuratury,
          gdyż jeśli gosciu ma 100% czyste sumienie to mamy tu przypadek wyłudzenia ,
          poświadczenia nieprawdy, a może nawet korupcji

          > I co nie ma żadnego prawnika, by go bronił?
          :))
        • critto Re: Na szczęście się odwoła - uzyska odszkodowani 21.03.06, 12:54
          mam nadzieje ,ze pozwie jeszcze panstwo polskie do Strasburga i WYROKIEM
          sedziego tego Trybunalu otrzyma sowite odszkodowanie od Polski. Nalezy mu sie...
          IIIRP sie opamieta dopiero, gdy masowe pozwy zaczna rujnowac jej budzet...
        • ich1 Grosza nie dostanie 21.03.06, 13:02
          Bo trzeba się było odwołać w terminie. Ciekwe, ze w artykule nie ma ani słowa,
          czemu tego nie zrobił. I co szczęście, że akurat mamusia do Stanów wyjechała,
          gdzie jej polski komornik nie grozi.
          • critto Re: Grosza nie dostanie 21.03.06, 13:07
            ich1 napisał:

            > Bo trzeba się było odwołać w terminie. Ciekwe, ze w artykule nie ma ani słowa,
            > czemu tego nie zrobił. I co szczęście, że akurat mamusia do Stanów wyjechała,
            > gdzie jej polski komornik nie grozi.

            grosza nie dostanie? no nie wiem, co na to Trybunal w Strasburgu... Raczej nie
            bedzie zachwycony z postepowania panstwa polskiego i jego wladz... I dobrze,
            TRZEBA utrzec im (i panstwu i wladzom, zwlaszcza sadowniczym)nosa!!!

            • ich1 Re: Grosza nie dostanie 21.03.06, 13:08
              > grosza nie dostanie? no nie wiem, co na to Trybunal w Strasburgu...

              Mam dla ciebie straszną wiadomosć - Trybunał w Strasburgu także nie ropzoznaje
              odwołań wniesionych po terminie.
          • Gość: ich2 Re: Grosza nie dostanie IP: *.61.139.148.host.de.colt.net 21.03.06, 13:53
            A na pewno ten facet dotał nakaz do ręki? Bo np. do mnie ZUS wysłał dwa razy
            jakieś pisma, których nie odebrałem ( bo akurat leżałem w szpitalu), ZUS uznał,
            że je otrzymałem, choć na oczy ich nie widziałem i wszczął egzekucję. I
            oczywiście wszystkie terminy do odwołań upłynęły. A ja wciąż nie wiem o co
            chodzi. Może w tym przypadku też tak było?
            • Gość: xzzxc Re: Grosza nie dostanie IP: *.e-wro.net.pl 21.03.06, 19:00
              ZUS ma specjalne, tylko dla siebie przyzwolenie w ustawie na to, żeby nie
              wysyłać decyzji listami poleconymi tylko zwykłymi. Odwołaj się, bo od decyzji
              ZUS można się odwołać nawet po terminie, tylko trzeba sąd o to poprosić.
      • Gość: grouth Re: Sąd skazał syna zamiast matki IP: 192.193.245.* 21.03.06, 12:08
        a jak ktos chce zrobic porzadek, wtedy znika ta nagla duma i drwina i zaczynaja
        sie placze o zamachu na ojczyzne ;))))))))))) ot klika
        • critto Re: Sąd skazał syna zamiast matki 21.03.06, 12:56
          mam nadzieje, ze "Ojczyzna" (nie chodzi przeciez o kraj, tylko o PANSTWO, czyli
          przymusowa organizacje terytorialna) dostanie solidnie POPALIC od Trybunalu w
          Strasburgu
    • Gość: #$%^ Re: Sąd skazał syna zamiast matki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.06, 09:05
      Sąd skazał syna zamiast matki ???chiba matkę.
    • Gość: fly Re: Sąd skazał syna zamiast matki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.06, 11:49
      Sąd nie ma żadnych obowiązków, Sąd ma prawo jeździć po pijaku.
    • Gość: nobody Wszytkich IP: 82.160.135.* 21.03.06, 11:51
      Wysłać komorników do wszystkich Tont w Polsce. No bo to mógł być każdy Tonta
      więc wszyscy sa winni.
      • alemel Re: Wszytkich 21.03.06, 12:01
        pamiętam jak skazano wszystkich Zenków w okolicy za dapad,sąd może nawet
        ogłosic,,ze ziemia jest płaska i co komu do tego
    • Gość: student Sad NIKOGO nie skazal! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.06, 11:53
      Droga "Gazeto" informuje, ze sad nikogo nie skazal, bo sprawa byla rozpatrywana
      przez sad cywilny, a skazywac moze tylko sad karny. To ze sad zasadzil splate
      dlugu nie od tej osoby co powienien czasem sie zdarza (przecietny sedzia wydaje
      dziennie kilkadziesiat nakazow zaplaty) i wystarczylo zlozyc sprzecic...
    • markona To są właśnie przykłady skrajnego bałwaniarstwa... 21.03.06, 11:56
      ... człowiek wysoce wykształcony (ciekaw jestem za ile), a przynajmniej
      powibnien byc wykształcony, fachowie z najwyższej półki (chyba, że "sklep" sie
      przewrócił do góry pólkami)... i on nie jest zobowiazany. K.. go mać!!!
      • Gość: Yossarian Re: To są właśnie przykłady skrajnego bałwaniarst IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.03.06, 12:03
        A co ma wykształcenie do zobowiązywania do czegokolwiek? Jak ktoś jest
        wykształcony na hydraulika, to ma łazić ludziom po domach i naprawiać im na siłę
        uszczelki? Czy może lepiej, żeby każdy sobie do swojej uszczelki sam hydraulika
        zawołał?
        • Gość: grouth Re: To są właśnie przykłady skrajnego bałwaniarst IP: 192.193.245.* 21.03.06, 12:23
          dobre pytanie, napewno nie powinien wysylac ekipy remontowej w ciemno i
          decydowac, ze u kowalskich spod 7 w Szczecinie napewno jest zla uszczelka i
          jest nakaz wymiany
    • Gość: asia Re: Sąd skazał syna zamiast matki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.06, 12:12
      Niech sąd weźmie pierwszego lepszego Tonte z książki telefonicznej.Co za
      różnica nazwisko się będzie zgadzało, a sąd nie musi sprawdzać, czy to osoba,
      która powinna zapłacić
    • Gość: witaki Re: Sąd skazał syna zamiast matki IP: 80.54.154.* 21.03.06, 12:17
      Co na to prawi i sprawiedliwi...?
    • himhith Gazecie Wyborczej gratulujemu "dziennikarza" 21.03.06, 12:20
      Gratuluje Gazecie "dziennikarza", ktory pisze o czyms o czym nie ma
      zielonego pojecia, myli nakaz zaplaty z wyrokiem, postepowanie cywilne z
      karnym, a elementene braki wiedzy skrywa pod plaszczykiem taniej sensacji. Skad
      wy bierzecie takich ludzi? Niestety przez takich "dziennikarzy" GW coraz
      bardziej upodabnia sie "Facktu" i "SE"...
      • ich1 Naprawdę myślisz, ze to przez przypadek? 21.03.06, 12:54
        Gość ma komornika na głowie i kombinuje jakby tu się wywinąć, więc ktoś go
        kontaktuje z dziennikarzem. Nie wierzę, że można bez złej woli wysmażyć tak
        głupi artykuł.
        • himhith Re: Naprawdę myślisz, ze to przez przypadek? 21.03.06, 13:00
          Juz sam nie wiem, ale wierzyc, ze dziennikarz po prostu jest naiwny, niz w to,
          ze jest to jakies celowe dzialanie.
          • ich1 Re: Naprawdę myślisz, ze to przez przypadek? 21.03.06, 13:05
            1. Dziennikarz nie zadał podstawowego pytania - czemu nie złożył sprzeciwu w
            terminie. Nie ma ten temat ani słowa.
            2. Cały artykuł jest tak zrobiony, zeby wzbudzić współczucie dla tego gościa.
    • Gość: IJ Sędzia popełnił przestępstwo przeciwko dokumentom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.06, 12:22
      ponieważ poświadczył nieprawdę w wydanym przez siebie wyroku. Może by tak
      zawiadomić o tym prokuraturę?
      • himhith Re: Sędzia popełnił przestępstwo przeciwko dokume 21.03.06, 12:38
        A tak poza tym to wszyscy zdrowi? :>
    • Gość: Bydgoszczanka Re: Sąd skazał syna zamiast matki IP: 206.248.70.* 21.03.06, 12:33
      CZy ja nie znam polskiego czy Gazeta? Czy tytul nie powinien byc " Sad skazal
      syna zamiast matke?"
    • nameja Re: Sąd skazał syna zamiast matki 21.03.06, 12:41
      "Mogę współczuć temu panu, trudno jednak nie zauważyć, że sam jest sobie
      winien. Gdyby dotrzymał terminów odwołań, miał szansę na skuteczny protest. W
      tej chwili wyrok podlega egzekucji." To tu jest pies pogrzebany! Takie
      podejście przesądza sprawę! Winny pozwany a gdzieżby tam sędzia!
      • critto Re: Sąd skazał syna zamiast matki 21.03.06, 12:49
        a czy sedzia nie powinien odpowiadac KARNIE i CYWILNIE za nieumyslne wyrzadzenie
        szkody niewinnej osobie?
        • droch Re: Sąd skazał syna zamiast matki 21.03.06, 12:54
          I jeszcze odpowiedzieć za naruszenie Konwencji o Nierozprzestrzenianiu Broni
          Jądrowej.
          • critto Re: Sąd skazał syna zamiast matki 21.03.06, 12:58
            droch napisał:

            > I jeszcze odpowiedzieć za naruszenie Konwencji o Nierozprzestrzenianiu Broni
            > Jądrowej.

            pajacowanie naprawde nie ma sensu.
            Sedziowie to nie SWIETE KROWY, tak samo ponosza odpowiedzialnosc za swoje
            decyzje, jak kazdy inny obywatel.
            Gdyby chodzilo o dziennikarza, ktory nieslusznie acz bez specjalnej zlej woli
            kogos oczernil, pewnie ujadalbys przeciw dziennikarzowi...
          • himhith Re: Sąd skazał syna zamiast matki 21.03.06, 12:58
            Wirzyciel chce zaplaty za towar (chipsy). Skandal. Przeciez w PRL za nic sie
            nie placilo, wiec w IV RP kaczyskich (zwanej PRL-Bis) mialoby sie placic?
            • critto Re: Sąd skazał syna zamiast matki 21.03.06, 13:01
              himhith napisał:

              > Wirzyciel chce zaplaty za towar (chipsy). Skandal. Przeciez w PRL za nic sie
              > nie placilo, wiec w IV RP kaczyskich (zwanej PRL-Bis) mialoby sie placic?

              to zaplac mi za wydatki, ktore ponioslem na komputer. ŻĄDAM TEGO !!!
              skoro ma placic ktos, kto nie zawinil, wiec ja uwazam, ze to powinienes byc TY.
              I jak sie czujesz??

              Oczywiscie moje żądanie jest ŻARTEM, ktory ma wykazac absurd takiego rozumowania...

              • backspace2 Re: Sąd skazał syna zamiast matki 21.03.06, 13:20
                No, critto bądź konsekwentny, złóż przeciwko niemu pozew, opłać go, a po
                przegranym procesie potulnie zapłać mu koszty zastępstwa procesowego! Ile twój
                komputer jest wart? Zmieściłeś się w 5 tysiącach? To akurat - pozew cię będzie
                kosztował 250 złotych i po przegranym procesie te opłatę zostawisz sądowi, a za
                adwokata będziesz musiał zwrócić przeciwnikowi 600 złotych.
                Jak cię stać na takie żarty to proszę bardzo. A może akurat przeciwnik się nie
                odwoła, bo pomyśli że się samo wyjaśni i będziesz 5 tysięcy do przodu?
                Wierzyciel w tej sprawie też się liczył z możliwością porażki w sądzie i też
                ryzykował pieniądze na wpis i adwokata. I wygrał bo miał biernego przeciwnika.
                A być może nawet miał rację. Gra się tak, jak przeciwnik pozwala.
        • himhith Re: Sąd skazał syna zamiast matki 21.03.06, 12:55
          Jakiej niby szkody? Dluznik mial czas i mozliwosc zlozenia sprzecieciwu. Nie
          zrobil tego w terminie, wiec widocznie chcial placic. Szkode maja glownie ci co
          za chipsy nie dostali.
          • critto Re: Sąd skazał syna zamiast matki 21.03.06, 13:02
            wiec kiedy zaplacisz mi w koncu za komputer?
            Wiem, ze nie jestes dluznikiem, ale masz podobnego nicka, jak moj dluznik...
            ;))
            • himhith Re: Sąd skazał syna zamiast matki 21.03.06, 13:04
              Wiesz jak sie chce to wszystko mozna sprowadzic do absurdu... :)
            • backspace2 Re: Sąd skazał syna zamiast matki 21.03.06, 13:24
              W gębie każdy jest mocny. Złóż pozew critto, zobaczymy co będzie. Z chęcia bede
              reprezentował twojego przeciwnika.
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=72&w=38881934&a=38904638
              • droch Re: Sąd skazał syna zamiast matki 21.03.06, 13:30
                Niech critto mnie też pozwie, a co?!
                Zgodzisz się, backspace2, mnie też reprezentować? :-)
      • Gość: mon.dan trochę są winni... IP: 85.219.135.* 21.03.06, 12:51
        1. skazany powinien nie bagatelizować sprawy gdy jeszcze była możliwość
        wyjaśnień, przecież obywatel ma nie tylko obowiązki ale i prawo. ale i decyzje i
        możliwość ich odwołania ma swój termin wazności - to działa w dwie strony. więc
        go tak nie wybielajcie.

        2. szanowna mamusia za chipsy nie zapłaciła. jakby mamusia za chipsy zapłaciła
        to by nie było sprawy.

        3. a swoją drogą sąd był debilny.

        4. Szanowna GW - czy Wy tam nie macie korekty? powinno być "zamiast matkę".
    • Gość: zaorac prl sedzia nie musi sprawdzac kogo sadzi? IP: *.hsd1.wa.comcast.net 21.03.06, 12:44
      to jak to sedzia moze wydac wyrok tylko na nazwisko? a gdzie imie, gdzie pesel,
      dowod osobisty? sedzia to idiota, nie zaden niezawisly sad tylko debil na stolku
      chroniony przez takich samyh debili. ta decyzja sedziego powinna byc wyrzucona
      do kosza przez ministra. ludzie, nie dajcie sie tej pieprzonej bandzie debili w
      togach. jelop nie musi wiedziec na kogo orzeka, ludzie, skonczcie z tymi
      bredniami, kosy na sztorc, do sadu i scinac lby tym bydlakom, jak dlugo mozna
      dac sie tak gnebic przez bezczelna glupia bande na stolkach,
      • Gość: drom Re: sedzia nie musi sprawdzac kogo sadzi? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.03.06, 16:07
        > to jak to sedzia moze wydac wyrok tylko na nazwisko? a gdzie imie, gdzie pesel,
        > dowod osobisty?
        i moze jeszcze numer buta, odciski palcow, DNA ?
        szkoda ze ty nie masz choc ciwerc wiedzy tego sedziego i chocby z ulamek jego
        intelektu. dokladnie tego dowodzisz swoja wypowiedzia.
        na marginesie: NIEZNAJOMOSC PRAWA SZKODZI i nie chroni przed odpwiedzialnoscia.
    • ich1 Re: Sąd skazał syna zamiast matki 21.03.06, 12:45
      Przeczytałem więskzość komenatrzy i jestem załamany świadomością prawną
      polskiego społeczeństwa. Dramat. No ale skoro mamy takich dziennikarzy, to
      cvzego oczekiwać od zwykłego obywatela.
      A tak przy okazji - powoływany tu minister Ziobro przygotowuje zmianę
      przepisów, która ma jeszcze bardziej uprościć postępowanie sądowe, więc nakazy
      będą leciały jeszcze szybciej.
      • Gość: Slavo Re: Sąd skazał syna zamiast matki IP: *.olender-press.com.pl 21.03.06, 13:06
        No cóż... mnie się jednak wydaje, że taka pomyłka sądu powinna być jakoś
        naprawiona. Skoro w postępowaniu uproszcznym mamy formularze, gdzie
        nieprawidłowe wypełnienie jakiegoś okienka "niweczy" jego "ważność" - nie będę
        wdawał się w szczegóły proceduralne. W "zwykłym" pozwie strony powinny być
        oznaczone dokładnie. Pani T. prowadziła hurtownię, nie przypuszczam, aby była to
        Sp. z o.o. itd. Jej nazwisko i imię powinno chyba też zgodnie z obowiązkiem
        rejestracyjnym zaistnieć w nazwie hurtowni itd. W każdym razie jesli imiennie
        wskazano na syna Pani T. to chyba badanie sądu co do strony pozwanej nie
        ograniczało sie tylko do nazwy firmy. Itd. itd. ... ewidentnie zarówno sąd jak
        "zainteresowany" popełnili błędy. Jednak patrząc z punktu widzenia "społecznego,
        sprawiedliwościowego", to zarówno świadomość prawna obywatela jest dużo mniejsza
        niż sądu, jak i sprawa "krzywdy" obywatela i jej wynanagrodzenia powinna
        wyglądać inaczej. Obywatel nie powinien być obarczany w takiej sytuacji.
        Sczególnie, że dla niego uniesienie ciężaru tych 10 000 zł jest dużo większym
        problemem, niż dla Państwa. Pomijam już kwestię czy kwota 10 000 powinna
        "powstać", bo w takiej sytuacji to dług nadmuchany "formalnie", być może bez
        "materialnej" podstawy. Oczywiście formalnie to wg prawa często wystarczająco
        OK, jeśli się nie wykorzysta środków sprzeciwu.... niestety
        To chyba rzeczywiście sprawa dla ministra Ziobro he he... bo zderzają się różne
        "interesy", poglądy in istotę i funkcj prawa
        • ich1 Re: Sąd skazał syna zamiast matki 21.03.06, 13:10
          > No cóż... mnie się jednak wydaje, że taka pomyłka sądu powinna być jakoś
          > naprawiona.

          Mogła być bez żadnych konsekwnecji naprawiona, gdyby pan złożył sprzeciw w
          terminie. Tak jak w każdym cywilizowanym kraju.
          • Gość: Slavo Re: Sąd skazał syna zamiast matki IP: *.olender-press.com.pl 21.03.06, 13:49
            Oki, nie pamiętam, co bada sędzia w postępowaniu nakazowym. To decyduje o tym
            czy popełnił "błąd" czy te formalnie był w porządku. Oki, pozwany nie dopełnił
            wymogów złożenia sprzeciwu od nakazu zapłaty. Tera chyba pozostaje tylko
            poszukać wykwalifikowanej pomocy prawnej,kogoś kto podpowie czy można sie bronić
            przed egzekucją i jakoś wzruszyć tę decyzję sądu. Reszta to chyba trochę bicie
            piany, popieram.
            Nie podoba mi się jednak oschłe stanowisko tych, którzy twierdzą, że jest sobie
            winien bo się nie odwołał. Pewnie jest, ale czy każdy "głupi" nie ma prawa być
            szczęśliwy? Czy ma za swoją głupotę cierpieć? Nie chcę tu nikogo obrazić. Po
            prostu mam wrażenie, że świadomość prawna naszego społeczeństwa, a nawet tzw.
            kwestia "rozumienia Wadomiości" jest w wielu miejscach za niska i za mało
            powszechna by tak "niefrasobliwie" domniemywać znajomość prawa przez wszystkich
            i na takim poziomie... Może należy dopracować procedury wzruszania decyzji sądu
            w takich sprawach, a moze one już istnieją? Na to pytanie odpowie pewnie Panu T.
            prawnik, i dobrze żeby się nim skontaktował :-)
      • Gość: Mimi Re: Sąd skazał syna zamiast matki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.06, 13:10
        Ludzie!

        Sąd nie zrobił błędu. Na podstawie dokumentów doręczonych mu przez wierzyciela -
        dostarczyciela chipsów - mógł wydać nakaz. Po to jest postępowanie nakazowe
        lub upominawcze, żeby takich spraw od razu nie kierować na rozprawę.

        Gdyby bohater artykułu wniósł w terminie (całe 2 tygodnie) sprzeciw lub
        zarzuty - nakaz nie byłby prawomocny i komornik nie mógłby z niego egzekwować.
        A ON TO WNIÓSŁ PO TERMINIE, przynajmniej tak wynika z artykułu. Jego wina -
        przeoczył terminom, mimo że został pouczony (bo braku pouczenia nie
        kwestionuje, więc przyjmuję, że standardowo dostał).

        I jeszcze jedno - to nie jest rozwiązanie, żeby sprawę "przeczekać", żeby
        ucichła. Czytajcie, co dostajecie pocztą z urzędów i sądów i odwołujcie się,
        jeżeli się nie zgadzacie z tym, co jest napisane.
    • okso13 Re: Sąd skazał syna zamiast matki 21.03.06, 12:54
      czyli nic nowego jeden wielki show w naszym horym prawie miejmy nadzieje ze
      kiedys sie poprawi
      • critto Re: Sąd skazał syna zamiast matki 21.03.06, 13:05
        mam nadzieje, ze kolejne 100 osob z wyzszym wyksztalceniem przestraszy sie
        takiego balaganu i wyjedzie za granice.
        MAM NADZIEJE, bo panstwo polskie do stania sie rozsadnym mozna zmusic w jeden
        sposob: odcinajac mu doplyw 'swiezej krwi'; pozbawiajac je ludzi ambitnych,
        ktorzy pojda szukac szczescia gdzie indziej. Wtedy moze "wladze" sie
        opamietaja... Ja tez niedlugo wyjezdzam (NA ZAWSZE, wiec zadnego podatku od
        dochodow za granica nikt ze mnie nie sciagnie), bo mam DOSC tego, co sie tu dzieje.
        • ich1 Re: Sąd skazał syna zamiast matki 21.03.06, 13:06
          > mam nadzieje, ze kolejne 100 osob z wyzszym wyksztalceniem przestraszy sie
          > takiego balaganu i wyjedzie za granice.

          Obawaim się, że kraju z inną procedurą wydawania nakazów zapłaty może nie
          znaleźć. Przynajmniej na zachód od Odry.
    • Gość: soen Re: Sąd skazał syna zamiast matki IP: *.agora.pl 21.03.06, 12:57
      Tego prezesa sądu to ja bym załatwoł tak samo jak on tego Sławomira! Wykrecił
      się sianem i tyle. Najlepiej by było jak by jego spotkało to samo!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja