kaja206
02.04.06, 14:49
Dojeżdżam do pracy ze Żmigrodu do Wrocławia pociagiem relacji Żmigród -Jelcz
Laskowice, który we Wrocku jest przed 12-tą. Pociąg był zawsze zatłoczony,
część ludzi stała na pomostach, bo nie było miejsc. Tymczasem od 1-go
kwietnia pociąg został zlikwidowany, bo... mało ludzi nim jeździło.Z tego
domyślam się, że PKP zlikwidowała najbardziej oblegane pociągi, żeby ludzie
się burzyli i wymogli na samorządzie dotację. Pozostały te pociagi, w których
jeździ więcej obsługi niż pasażerów, bo PKP domyślają się , że o takie
pociągi nikt by sie nie upomniał i trzeba by je zlikwidować zwalniając tym
samym pracowników. Uważam, że to skandal.Co Wy na to?