Gość: belfegor
IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl
16.12.02, 22:37
szczerze mówiąc nie rozumiem satysfakcji autora artykułu z racji
jaką posiada w zakresie terminu przedawnienia... Moze warto
powiedzieć że zobowiązanie nie znika a jedynie przekształca się
w tzw. zobowiaznie naturalne, przed którym mozna obronić sie w
sądzie podnosząc zarzut przedawnienia. Nie znaczy to, że racja
jest po stronie tych, którzy jeżdzą bez biletu. Ci ludzie
postępuje niezgodnie z prawem i trzeba to napiętnować. Inaczej
tworzy się przekonanie, że warto jezdzić "na gapę" i że
tylko "frajer" płaci za bilet. Wiec droga Gazeto zamiast się
cieszyć ze jakas firma windykacyjnie nieudolnie prowadzi sprawy
przeciwko tym co nie zapłacili za bilet choć powinni edukuj
ludzi i zwróc uwagę, że bez tych piniędzy nie będzie poprawy
stanu taboru tramwajowego czy autobusowego...