luka313
07.04.06, 19:13
Chciałem dzisiaj kupic bilet w kasie nr.9 na dworcu głównym PKP we
Wrocławiu.Była to jedna z dwóch kas w których mogłem zrealizowac zakup
biletu .Pani kasjerka przez 20 minut nie była w stanie obsłużyć jednego
klienta ,po czym stwierdziła że ma przerwę.Po zwróceniu uwagi ,prośbie o
interwencję głównego kasjera pani z szyderczym uśmieszkiem stwierdziła że NIC
NIE MUSI.Zastanawiam się, czy czasy komunizmu minęły,czy to tylko
złudzenie.Może to ja jestem wczorajszy ,a po bilet powinienem chodzić z
kawą.Zastanawiam sie również na co,na jakie jeszcze podobne "absurdalne"
instytucje traktujące klienta z góry idą pieniążki z Twoich i moich
podatków.Filmy Pana Bareji bardzo lubię ale z usług PKP zrezygnuję(podobnie
jak zrezygnowałem z PKObp).Pozdrawiam.Łukasz