PKP Wrocław-"Nie lubię poniedziałków"

07.04.06, 19:13
Chciałem dzisiaj kupic bilet w kasie nr.9 na dworcu głównym PKP we
Wrocławiu.Była to jedna z dwóch kas w których mogłem zrealizowac zakup
biletu .Pani kasjerka przez 20 minut nie była w stanie obsłużyć jednego
klienta ,po czym stwierdziła że ma przerwę.Po zwróceniu uwagi ,prośbie o
interwencję głównego kasjera pani z szyderczym uśmieszkiem stwierdziła że NIC
NIE MUSI.Zastanawiam się, czy czasy komunizmu minęły,czy to tylko
złudzenie.Może to ja jestem wczorajszy ,a po bilet powinienem chodzić z
kawą.Zastanawiam sie również na co,na jakie jeszcze podobne "absurdalne"
instytucje traktujące klienta z góry idą pieniążki z Twoich i moich
podatków.Filmy Pana Bareji bardzo lubię ale z usług PKP zrezygnuję(podobnie
jak zrezygnowałem z PKObp).Pozdrawiam.Łukasz
    • Gość: zuza Re: PKP Wrocław-"Nie lubię poniedziałków" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.06, 21:52
      hahaha,ciekawe czy ta sama która mnie obsługiwała? :)
      • truten.zenobi Re: PKP Wrocław-"Nie lubię poniedziałków" 07.04.06, 23:43
        ale napisz coś o odbieraniu ulg i innych przywilejów albo o tym że czas
        najwyższy odebrać dofinansowanie to zaraz dowiesz sie jak to biedni kolejarze
        cięzko pracują, ba jak sie poświecają dla nas...

        • truten.zenobi Re: PKP Wrocław-"Nie lubię poniedziałków" 07.04.06, 23:52
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=644&w=38481356&a=38495036
    • rw.wro nie ma! 07.04.06, 23:41
      czytając to opowiadanko przypomiał mi się sztandarowy tekst tamtych
      czasów: "nie ma!" - złota odpowiedź na każde pytanie.
Pełna wersja