rw.wro
11.04.06, 17:10
11. 04. 2006, 8:40, trasa: krzyki (pętla tramwajowa) - ul. przyjaźni
(przystanek).
jechałem 112 o tej porze, na wyżej opisanej trasie, a w przeciwnym kierunku
(z przyjaźni na krzyki) w ciągu 2 minut pojechały po sobie TRZY tramwaje
linii "17".
jak długo jeszcze będą takie paranoje?
ostatnio ktoś pisał o spotkanie 611-tek gdzieś poza wrockiem.
może należałoby płacić mpk za punktualność i zgodność z rozkładem jazdy, a
nie za wykonane wozokilometry, bo wciąż będziemy kwitnąć na przystankach i
oglądać takie teatrzyki.
już nie zapytam czy motorniczy mógł pogadać przez szczekaczkę z dyspozytorem,
powiedzieć, jaka jest sytuacja i zainąć na pętli 2, 6 i 7, żeby nie wozić
powietrza.
takie zachowanie (a właściwie brak zachowania - reakcji), olewanie pasażerów -
niech se stoją na przystankach i marnowanie pieniędzy z podatków - wożenie
powietrza zamiast ludzi, to tylko parę powodów, dla których kupowanie i
kasowanie biletów lub jazda na okresowy to dla mnie bzdura.
traktujmy przewoźnika tak jak on traktuje nas, "okradajmy" miasto - bo zaraz
ktoś napisze, że jazda na gapę to kradzież - więc okradajmy, tak jak marnuje
się - kradnie nasze pieniądze z podatków!!!